po tym, co wczoraj mała podziubała i po paróweczce zrobiła dziś pierwszą w miarę normalną małą kupkę, jest jasniejsza i bardziej skondensowana... jak widać odpowiednia dieta przynosi efekty pożądane... teraz chodzi nam o to, by jadła coraz więcej i to, co dla niej zdrowe...
dziękuję wszystkim stałym bywalcom i tym, którzy dołączają, za słowa otuchy i podtrzymywanie nadziei, która czasem we mnie przygasa na rzecz zwątpienia...
mAlutka zaczyna znów zaczepiać do zabawy i obszczekiwać stadko, więcej sie rusza też, więc mam nadzieję, że i apetyt wzrośnie...
oczywiście czeka nas kolejna wizyta u Formicy.