[B]Fafik, 7-kilowa [ważyłam] przypodłogowa psineczka.[/B] Zadbany: lśniaca sierść, czerwona obroża, radośnie wskakuje na łóżko :cool3: i....ani śladu stęsknionych włascicieli.
Nie szukają go w necie.w schronisku.w lecznicach. nie dają ogłoszeń ...
Jednak wolę myśleć, że zginął. To niemozliwe ,żeby ktoś z premedytacją wyrzucił to przemiłe, wpatrzone w człowieka stworzenie. no i ta obrózka...
Dzisiaj minął tydzień , od kiedy zgarnęłam malca z ul.Sosnkowskiego w Ursusie[Warszawa]. Hej, Pańciostwo Fafika ! daję wam szansę -jeszcze tydzień- a potem szukamy nowego domu! [I tu liczę na niezawodne dogomaniackie ciotki]. na razie przedstawiam Fafika.
-skąd wiadomo,że to Fafik? -no popatrzcie.
czyż nie wygląda tak..fafikowato?:razz:
[IMG]http://images37.fotosik.pl/147/0c8f7bba528b7f51.jpg[/IMG]
[IMG]http://images37.fotosik.pl/147/3c2a9e94031105ee.jpg[/IMG]