Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Zapraszam na bazarek z różnymi rzeczami do domu oraz ciuchami,m.in. na imprezę sylwestrową. http://www.dogomania.com/forum/topic/334127-szybki-bazarekopcja-kup-terazfirankikalendarzplafony%C5%9Bwi%C4%85teczne-serwetkikarbownica-do-w%C5%82os%C3%B3wsylwestrowe-i-nie-tylko-ubrania-do-2012/?p=16680898
  2. Dziękuje Ci jeszcze raz :) . Jeżeli chodzi o konto, to może podam od razu przychodni ? Tylko,że dopiero jutro,bo w domu nie mam żadnej ich faktury.
  3. Kto by pomyślał,że ta biedna,bezdomna Jeżynka, przeganiana przez kilka lat przez wieśniaków, zamieszka w luksusach za granicą :) Cuda się zdarzają, więc zaczynam wierzyć,że i Malwinka i Pucek doczekają się w końcu swoich domów.
  4. Trikolorka z działek pozdrawia z domu w Otwocku :) Do domu w Lublinie pojechała też jej koleżanka buraska. Na razie nie mam jeszcze zdjęć z domu.
  5. Tak,tak w Lesznie. Dla nas z Zamościa i Leszno i Poznań są daleko,dlatego piszę,że Poznań. Roma jest chyba z Poznania. Może na razie nie będę zamykać, chociaż dt pewnie nic nie napisze. Jeżeli będziesz zaglądać na wydarzenie,to bardzo proszę kopiuj. Ja też postaram się zajrzeć na fb od czasu do czasu, o ile uda mi się znaleźć.
  6. Ja miałam kontakt z Romą z fb (zapomniałam nazwisko),Krystyna też z nią i jeszcze z kimś,funia z dziewczyną, która wiozła Frania do Poznania.Pies trafił do dt płatnego, Krystyna ma kontakt i jest pewna,że wszystko jest w porządku.
  7. Ja też na fb niekoniecznie się poruszam,na tyle jednak,aby przeczytać na wydarzeniu oszczerstwa i zarzuty skierowane przeciwko nam,że niby pies wyjechał stą w tragivznym stanie. Dobrze wiem,jak wyglądał w dniu zabrania go z ulicy,a jak w dniu wyjazdu,ostatnią noc spędził u mnie. Handzia wstawiła wszystkie wyniki badań,jakie miał tutaj robione,a tamtych z Poznania jakoś nie widać. A tyle było krzyku.
  8. Dziękuję bardzo :) Niby niewielka kwota,ale naprawdę mam tak dużo zobowiązań,że muszę trzymać dyscyplinę budżetową ;) Tym bardziej,że z adopcji wrócił (po roku!) mój podopieczny Pucek :( , jest to czwarty pies na utrzymaniu w hoteliku... http://www.dogomania.com/forum/topic/130368-pucek-przyjazny-kundelek-po-roku-wr%C3%B3ci%C5%82-z-adopcji/page-17 Na pw podam Ci od razu nr konta przychodni do wpłaty tych 27zł.
  9. Z wpisów wynika,że dobrze. Tutaj są linki do wydarzeń na fb ( ja też bywam rzadko) :
  10. Dziewczyny na FB piszą,że bardzo dobrze,szczegółów nie znam. W którymś z poprzednich postów podany jest link do wydarzenia.
  11. Trzymajmy te kciuki, bo naprawdę są potrzebne. Bądźmy dobrej myśli,chociaż wszystkiego można się spodziewać, wiedząc jak zakończyła się pierwsza adopcja :(
  12. Na konto handzi osoba z fb (handzia napisze o kogo chodzi) przelała 30zł, które dzisiaj wpłaciłyśmy w przychodni. Dziękujemy bardzo za wsparcie :) 57zł - 30zł (dzisiejsza wpłata) = 27zł pozostaje do spłaty .
  13. zapomniałam wstawić paragon na 60zł :
  14. Bura kotka z działek (post nr1502) jest już po sterylizacji, dziękuję bardzo Fundacji "Szare,bure i łaciate" za pokrycie jej kosztów :) Kicia przebywa do zdjęcia szwów w przychodni Vita Wet w Zamościu ( do 7 grudnia), szukamy dla niej domu,bo nie wyobrażam sobie,aby trafiła z powrotem na działki... Wetka mówi,że jest bardzo miła, uwielbia mizianko,chciałaby być cały czas z ludźmi,zachowuje czystość,jest po prostu idealna :) Zrobiłam jej ogłoszenia na OLX, ale na razie cisza.
  15. Dziękuję bardzo sharko za wpłatę 30zł na dług Frania :) Dzięki niej mogłam dzisiaj wpłacić 60zł ( 30zł LocaiBenio ,30zł sharka),oraz poprosiłam o wystawienie faktury na pozostałe na koncie Chełmskiej Straży 136zł (jak mi wystawią,zeskanuję i zamieszczę na wątku). Dług wynosił dokładnie 253zł,czyli sytuacja przedstawia się następująco: 253zł - 60zł= 193zł - 136zł= 57zł pozostaje do spłaty Dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie.
  16. Taką mam nadzieję,chociaż kotek jest u mnie od środy,a nikt go nie szuka, nikt nie reaguje na moje ogłoszenie. Chyba zrobię mu ogłoszenia na OLX i zacznę szukać domu,sama nie wiem,co robić. A jakiż on jest miluch straszny :)
  17. W naszym regionie nie ma takich organizacji, wszystkie są non profit,ludzie działają społecznie,mają "swoje" interwencje.więc nie mają czasu na te odległe o 100km...
  18. Suczynka została zawieziona do weterynarza, tyle na początek osiągnęła Krystyna,i byłby zapewne ciąg dalszy,gdyby wetka nie nastawiła właścicielki. Ani organizacje, ani policjanci nie mogą wchodzić na teren prywatny bez pozwolenia właściciela; kilkakrotnie miałam okazję uczestniczyć w interwencji Straży Dla Zwierząt z policją, właściciel sobie nie życzył,aby ktokolwiek wchodził na posesję,więc wszystko odbywało się przez ogrodzenie. Pewnie,że nie można pobłażać,trzeba pisać,dzwonić do komendantów i innych przełożonych, zeznawać w sądach itp, itd, tylko u nas trzeba by robić to non stop. I jeszcze trzeba wiedzieć,co pisać,więc trzeba konsultować się najlepiej z prawnikami, trzeba wykonywać dziesiątki telefonów dziennie, odbywać dziesiątki rozmów, i przede wszystkim trzeba być twardzielem,aby wszystkie porażki i przeciwności znieść. Nie mówcie mi,że każda z osób tutaj piszących to robi? Nie robi, bo każda ma oprócz pomocy zwierzętom swoje życie,rodziny,pracę itd. Ja też mam i robię tyle,ile jestem w stanie udźwignąć. Krystyna od 30. lat robi bardzo wiele, poświęciła właściwie temu swoje życie, lecz każdy ma jakieś granice wytrzymałości.
  19. Znalazłam zdjęcie suczynki, którą w takim stanie zastały na podwórku przy zawalonej budzie Krystyna i funia kilka miesięcy temu. Wskutek interwencji właścicielka pojechała z psiną do pobliskiego weta i tam dowiedziała się,że nikt nie miał prawa jej kontrolować i wchodzić na podwórko. Pouczona baba oczywiście kolejny raz ich nie wpuściła, jak pies teraz wygląda,można się tylko domyślać.
×
×
  • Create New...