Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dzisiaj była sucha poduszka, więc może Pipi miała tylko jakąś infekcję przy zabiegu i może antybiotyk pomógł? Do tego dostaje dietę pęcherzową. Pipi jest teraz superowa. Na spacerach, jeśli jesteśmy same, to szaleje, biega, podskakuje i piszczy. Ciągle kładzie się i daje brzuch do łaskotania. Całkiem zmienia się, gdy pojawi się jakiś pies lub człowiek. Najważniejsze, żeby znaleźć człowieka, który na słowo uwierzy, że Pipi taka może być. Jeśli chodzi o Kani, to dla mnie też fenomen. Modliłam się, zeby dom znalazł sie przed zimą, a tu takie zainteresowanie :crazyeye:.
  2. Dalej ukazuje się ogłoszenie o dziewczyny, bo dałam na 3 emisje. O Kani mam po kilka telefonów dziennie, a o Pipi kompletnie nikt nie dzwoni :roll:. Dziś dzwonił pan z polecenia ze Związku Kyn. o szczenię maltańczyka, a ja powiedziałam mu, że są drogie i niech sobie lepiej weźmie mini kundelka za darmo :evil_lol:.
  3. Sugerowałam ogłoszenie w "Jarmarku", bo najczęściej dzwonią ludzie z okolic Jastrzębia, Pszczyny. Wielu z nich ma domy i szuka średnich psów, które mogą przebywać też w ogrodzie. Mój Wolf jest czwartym mieszancem szpica, którego mam w życiu i wszystkie były bardzo wierne domownikom, a nieufne wobec obcych. Myślę, że to ich cecha charakterystyczna i tego można się spodziewać po tym psie również. Można przecież szukać domu z ogrodem, bez dzieci, bez innych zwierząt. Ostatnio dzwoniło kilka takich osób. Ogłoszenie nic nie kosztuje, a może zgłosić sie ktoś fajny.
  4. Monika, spróbuj dać o szpica ogłoszenie do "Jarmarku". Ja dałam o moją tymczasowiczkę, która jest nieufna wobec obcych, ale oddana włascicielowi (czyli podobny do szpica charakter) i sunia od razu znalazła super dom, a z ogłoszeń cały czas jeszcze dzwonią ludzie. Ogłoszenie typu "oddam" jest bezpłatne. Jesli dasz do piątku, to ogłoszenie ukaże się we wtorek.
  5. Jeszcze raz wszystkim dziękuję. Gucio jest już odrobaczony i zaszczepiony. W czwartek ma umówioną kastrację. Mam nadzieję, że dopóki go nie wydam, nikt już nie wyrzuci kolejnego psa pod schronem :roll:. agamika, napisz może do kogoś, kto mieszka bliżej Raciborza, bo z Katowic to jednak kawałek.
  6. Lolka, Pipi może u mnie mieszkać. Chodzi mi tylko o to, ze nie może zostać na stałe, a poprzedniej suczce z tym problemem szukałam domu wiele miesięcy. Na szczęście jej problem zmniejszył się po drugiej operacji. Inaczej pewnie do dziś jej nie wydałabym. Pipi nie jest problematycznym psem, tylko znalezienie jej tu domu to byłby cud. Szukaj jej domu na spokojnie, byle jakiś fajny się znalazł. Najgorsze jest to, że ona tak się już do mnie przywiązała. To nie jest pies łatwo nawiązujący kontakt z obcymi. Taki sam jest Gucio. Mam więc teraz uciekającą w krzaki Pipunię i chowającego się za moimi nogami 25 kg szczeniora. Poker, moja sikająca Sara nie jest malizną, waży 26 kg :evil_lol:. Malizny to moje yorki. Poduszek i legowisk mam olbrzymie zapasy, ale dzięki za troskę.
  7. Pipi jest pieskiem wielkości yorka. Ma jeść na razie dietę wątrobową, której mam cały zapas. Później, po zaleczeniu wątroby wystarczy jeden posiłek dziennie. Uwielbia kurczaka z ryżem. Koszt jej utrzymania jest wiec naprawdę niewielki. Nie mam pojęcia, ile dokładnie, bo mam całe stado takich malizn w domu.
  8. Nikt nie odwiedza Pipi :shake:. Ręce mi przy niej opadają. Trzecią noc z rzędu ma mokrą poduszkę. Najpierw myślałam, ze to przypadek, ale dziś zwątpiłam. To czwarta suka z kolei, jaką mam z nietrzymaniem moczu. Najpierw martwiłam się jej niesikaniem, a teraz odwrotny problem. Pipi dostała na początek dietę Urinary, po kilku dniach ma jeść wątrobową. W dzień trzyma mocz, tylko jak zaśnie, to siusia. Pewnie to efekt sterylizacji. Lolka, nie dałoby się poszukać Pipi domu za granicą? Kto tu weźmie suczkę z chorym sercem, płucami, wątrobą i sikającą? Pipi trudno się socjalizuje. Jak na spacer wychodzi ze mną córka, to ona ucieka do domu. Toleruje tylko dorosłe osoby. Pipi ma już nowego towarzysza. Przedwczoraj kroś wyrzucił pod schroniskiem młodego psa i ludzie przyprowadzili go do mnie. Gucio oszalał za Pipi. Jak mu przeszła za ogrodzenie w ogrodzie, to piszczał, skomlił i próbował do niej sie dostać. Niestety, Pipi nie podziela uczucia swojego dużego adoratora :eviltong:.
  9. Maciaszku, myślę że koszty zabiegu i szczepienia udałoby się zmieścić w 120 zł. Młody nazywa się Gucio. Jest już w domu. To bardzo grzeczny i spokojny pies. Na razie tylko je i pije na zmianę. Zajada się karmą dla szczeniąt małych ras, może trochę się skurczy ;):eviltong:, zeby łatwiej było mu dom znaleźć :diabloti:. Dobrze, ze wydałam przedwczoraj tymczasowiczkę Kani, bo inaczej musiałby trafić do schronu.
  10. Właśnie Pipi jest po wizycie lekarskiej. Z badania moczu nic nie wyszło oprócz tego, że ma chorą wątrobę. Będzie musiała od dziś jeść jedynie karmę wątrobową. Osłonowo dostanie leki i antybiotyk. Zeby wykluczyć kryształki w pęcherzu konieczne byłoby jeszcze USG. Nie wiem, jakim cudem tak mały pies może mieć wszystko chore :shake:. Bardzo zaokrągliła się w ciągu kilku ostatnich dni i myslałam, że zbiera sie jej woda, a to wątroba. Lolka, skoro Pipi ma dietę wątrobową, to myślę, że gdyby znalazł się fajny domek, to mogłaby tam po prostu jechać ze swoim jedzonkiem. Wątroba powinna uspokoić się po jakimś czasie. Może zrób jej jakieś ogłoszenia. Jest teraz kontaktowa, miła i wesoła w stosunku do osób, które zna. Jedynie wymaga spokojnego, ustronnego miejsca zamieszkania. nie nadaje sie do bloku czy mieszkania w ruchliwym miejscu. No i domownicy też powinni być wyciszeni i spokojni :evil_lol:. Idealny dla niej byłby dom na uboczu u starszych ludzi lub samotnej osoby. Trzyma się domu, reaguje na wołanie, zachowuje czystość w domu, jest cicha i nie niszczy, czyli pies idealny.
  11. Pola nie mam, ale możesz pracować w ogrodzie, no i nie ma kto kózek wyczesać :evil_lol: ;). Wreszcie mam dostęp do internetu :multi:. Wczoraj już rozmawiałam z panią od Kanisi. Wszystko w porządku. Od razu przywiazała sie do swojej nowej opiekunki i jest bardzo grzeczna i spokojna. Wrąbała cały posiłek, czyli na pewno nie ma żadnego stresu. Na spacerze też była grzeczna i ładnie szła na smyczy. Myślę więc, że to będzie udana adopcja. Pani rzeczywiście jechała po nią 4 godz. autobusami. Nie wyobrażałam sobie Kani w tych wszystkich autobusach, więc poprosiłam męża, zeby je zawiózł. Jeśli chodzi o Pipi, to nadal nie udało mi się złapać jej moczu, bo sika bardzo rzadko, czasem co drugi dzień, a najczęściej wieczorem, wiec nie mam jak tych siuśków dać do zbadania. dziś na spokojnie zadzwonię i dowiem się, czy nie dałoby się jej jakoś pobrać moczu w gabinecie wet. Karmę potrzebuje specjalną na ten rodzaj kamicy. To nie jest karma nerkowa. Bardzo ważny jest dobór odpowiedniej diety, bo ponoć jest 20 rodzajów kamieni :crazyeye: i nieodpowiednim leczeniem można bardziej zaszkodzić. Wreszcie mogę zrobić rozliczenie. Otrzymałam od Was 520 zł Na RTG i wizytę Pipi wydałam 70 zł, na sterylkę 214 zł, 28 zł wyniosło płatne ogłoszenie w prasie, 18 zł 3 tabl na odrobaczenie obu suczek i pozwoliłam sobie wziąć z tych pieniędzy 40 zł na paliwo na dowóz Kanii do nowego domu :oops:. W sumie wyszło 370 zł. Za resztę zrobię badania Pipi i kupię karmę. Zdjęcia rachunków wstawie na spokojnie później, bo mam teraz ogromne zaległosci internetowe.
  12. Chciałam dodać informacje, ze na konto Pianki dopłaciłam dzis z bazarku sterylkowego 61 zł. Wczesniej wpłaciłam 108 zł. W sumie wiec wyszło 169 zł z mojego bazarku.
  13. Wyjątkowo udało mi sie skorzystać z komputera, ale nadal nie mam internetu w domu. Bardzo Wam wszystkim dziekuje za pomoc. Pieniądze na dziewczynki dostałam. Od Beaty 400 zł i od lolki 120 zł. Za sterylizację aborcyjną zapłaciłam 214 zł, za wizytę z RTG 70 zł. Kanisia mogłaby już znaleźć dom, ale nikt na razie nie interesuje sie nią. Pipi ma sie lepiej, ale nie jest różowo. chyba nie pije, siusiu robiła przedwczoraj. To nie jest normalne. Chyba woda wiec dalej zbiera sie jej w organizmie. Na spacerach jest biedna przy Kanii, która cały czas zacheca ją do zabawy, przeskakuje przez nia i zaczepia. Pipi przypada wtedy do ziemi i koniec spaceru. Ze wzgledu na różnice temperamentu koniecznie musza mieć oddzielne domy. To tyle relacji. Dzis zaczniemy odwodnienie. Ma dostawać leki trzykrotnie. Pipi jest przekochanym psiakiem, który praktycznie nie rusza sie z miejsca. jej naprawdę nie potrzeba niewiele. Jest wielkości yorka. Może znajdzie się jakis dom, który podaruje jej miejsce do spania plus 3 spacery dziennie? Ze względu na problemy z płucami Pipi praktycznie nie rusza się. Spacery są też w połowie " naręczne".
  14. Pianka, jeśli z mojego bazarku tylko 20 zł trzeba było dołozyć do sterylki Carmen, to na zabieg dla Dramy i Teski powinno starczyć. Na razie nie dostałam jeszcze wszystkich pieniedzy. Nazbierało sie tyle, co już wpłaciłam. Justyna, dobrze że znowu jesteś :lol:. Brakowało Twojej obecności.
  15. Na Allegro ma najwiecej wejść z wszystkich wystawianych przeze mnie psów, ale chyba na razie nikt sie nie odezwał?
  16. Pianka, napisałam że Drama zostanie wydana po sterylce, bo bałam sie, że weźmie ją ktoś do produkcji "bokserów". Nie mam jeszcze wszystkich wpłat z bazarku, ale może ją najpierw wyciąć z bazarkowej kasy zamiast Teski?
  17. Jeśli dom jest już sprawdzony, to mój mąż dziś mógłby podwieźć sukę do Katowic. Wraca z Łodzi, więc suczkę może zabrać z trasy. Decyzja konieczna dopołudnia. Jakby się udało, to proszę o kontakt (032) 3533135.
  18. Bardzo cieszę się z domu dla Dramy :multi:. Czy już coś wiadomo z transportem? Ogłoszenie jeszcze zostawic, czy usunąć?
  19. Lolka, transport małej i jej opiekunki potrzebny jest do Katowic, nie do Krakowa :evil_lol:. Napisz mi skąd dokładnie potrzebny byłby transport. Napiszę na lokalnych wątkach, moze akurat coś sie znajdzie. Sunie wezmę obie, tymczas bezpłatny, tylko proszę o wsparcie na sterylki :oops:. Najlepiej jakby dało się tą większą wcześniej wyciachać. Jeszcze jest jedna konieczność, obie musiałyby przed przyjazdem do mnie mieć podany środek przeciwko kleszczom, bo moja Sara właśnie walczy z babeszjozą i możemy mieć zakażone środowisko. Częć preparatów działa dopiero po 48 godz.
  20. Przyslijcie mi kilka ich dobrych fotek i dokładny tekst z namiarami na: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], to zrobię im Allegro. W blokowisku, jakim jest Jastrzębie, takie maleństwa powinny bez problemu znaleźć dom, bo wszyscy szukają okruszynek do mieszkań. Może dałybyście ogłoszenie do Nowin? Można je zareklamować jako mix pinczerka. Ogłoszenie tam kosztuje kilka zł. Czy suczki są sterylizowane? Napiszcie mi też, jakie są warunki adopcji. Czy ktoś będzie musiał za nie zapłacić, czy zostaną wydane bezpłatnie? Nie chciałabym mieć niemiłej sytuacji, jaką miałam z tymczasowiczem z innego schroniska, kiedy ludziom najpierw powiedziałam, że pies jest za darmo, a potem schronisko zarządało 70 zł.
  21. Też się dziwię :roll:. Czika i Perełek mają bardzo dużo wejść na allegro. Ciekawe, czy ktos o nie dzwonił do Pianki.
  22. Jesli suka znów sie pojawi, to oczywiście mogę pomóc, tylko nie wiem jak. Jest łagodna, spokojna. Ona chyba bardzo jest przywiązana do swojego domu,mimo, ze jest kiepski. Moze zrobić w ten sposób, że powiadomiłybyście schronisko o tej sytuacji. Jesli suka sie pojawi, to ja to zgłoszę do nich. Mają przecież namiary na własciciela i może dałoby sie nie oddać suki, skoro nie zapewnia jej podstawowej opieki. Najlepiej byłoby sukę wysterylizować. Ona przeważnie chodzi wtedy, jak ma sutki prawie do ziemi. Czasem bardzo długo jej nie widać, a później całymi dniami koczuje koło "Samu". Moja mama już wypytywała znajomych, czy ktos nie zna jej właściciela, ale nikt nie widział nikogo z nią. Ona nie chodzi na spacery, po prostu pojawia sie sama na żebranie i sama odchodzi.
  23. Dopiero teraz trafiłam na ten wątek. Tą suczke wszyscy w okolicy znają, a własciciel nie jest odpowiedzialny. Ona pół życia spędza koło przystanku i sklepu sępiąc jedzenie. Ciągle ma wyciągnięte sutki, więc musi rodzić. Raz nawet zabrałam ja spod sklepu, załozyłam obrożę i przyprowadziłam do siebie. Uciekła z kojca do swojego domu. Własciciel musiał zdjąć jej moją obrożę, bo za kilka dni znowu biegała bez. To pies praktycznie dokarmiany przez całą Dąbrówkę. Jak szukałam mojej zaginionej Sary, to ciągle dzwonili ludzie, bo myśleli że jej szukam, a wszystkim żal takiej smutnej stojącej pod sklepem. Na jakiś czas znika, a później znów pojawia się codziennie i czeka na dokarmianie.
  24. Kurcze, nie dopatrzyłam jakoś :oops:. Zlikwiduję i zrobię innemu psu.
  25. Jak Kremówka jest podobna do naszej Sary :roll:, szczególnie na jej ostatnim zdjeciu widać. Pianka, Sara już rzeczywiscie chodzi w Twojej bazarkowej obroży. Błyszczy sie teraz z daleka :evil_lol:. Zrobiłam jeszcze allegro Tesce i Perełkowi: [url=http://www.allegro.pl/item608875549_pies_radosna_super_suczka_teska.html]PIES, radosna super suczka TESKA (608875549) - Aukcje internetowe Allegro[/url] [url=http://www.allegro.pl/item608884532_pies_sliczny_malenki_pinczer_mix_perelek.html]PIES, śliczny maleńki pinczer mix - PEREŁEK (608884532) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
×
×
  • Create New...