Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19273
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Już dawno wypatrzyłam ja na wątku chorzowskim i proponowałam, ze zrobie allegro, ale nikt się nie odezwał do mnie. Ja na razie mam bernardynke Bellę, wiec nie mogę zabrać małej.
  2. Pamiętam, ale to ma być suczka.
  3. Dzis Jasza pytała o sunię ogrodowo-kojcową. Pani chce sukę do ogrodu i na podwórze, na noc do kojca, a zimą sunia spałaby w ciepłej piwnicy. Ktos ciągle jest w domu. Pomyslałam o Lunie, skoro ma tak trudną sytuację, tylko znowu musiałaby do mnie przyjechać, a z transportem problem :roll:.
  4. jkp, do mnie pisałaś? Nie dostałam nic. Wczesniej dowiedziałam się, że jesteś zainteresowana adopcją Belli, ale odpisałam, ze ona ma zwyczaj zachęcania do zabawy przez skakanie i szczekanie, wiec Twoja sunia mogłaby sie tego wystraszyć. Musisz się zastanowic, bo odległość miedzy nami spora, jakby Bella musiała wrócić. Gdybyś chciała zaoferować dom (tylko starszej), idealnie zgodnej z oczekiwaniami suni, to mam taką dla Ciebie :razz:. Moge wysłać zdjecia i info na maila. Suczka jest z mai od grudnia, więc wiem o niej wszystko. Teraz własnie odpisałam na maila Pana z którym wczoraj rozmawiała p. doktor. Jest jeszcze Pani od Jaszy, ale to może napisze na ogólnym wątku kieleckim.
  5. Już prześlę nr konta. Wczoraj wziełam Bellę do domu i wiecie co? To aniołek. Całą noc grzecznie przespała na poduszce. Nie chce wychodzic, nie drapie, nie piszczy, nie szczeka, nic. Jak wchodziłam do niej, to tylko podchodziła sie pogłaskać. Pies idealny do domu. Dam ogłoszenie i będę jej takiego domu szukać. Skoro nie nadaje sie na psa pilnującego, niech będzie do towarzystwa. Rano wyszłyśmy na spacer i chciała zostać w ogrodzie. Właśnie dostałam wiadomość, ze ktoś sensowny szuka psa ogrodowo-kojcowego. Poprosiłam o kontakt z myślą o Belli, ale teraz to sama już nie wiem. I tak muszę poczekać z tydzień po operacji, zeby gdzieś sobie szwów nie rozwaliła. Jeszcze czekam tez na odpowiedź tego pana, co miał przedyskutować kwestię Belli z rodziną.
  6. DORA, weź ja chociaż na kilka dni np. do łazienki, garażu, na strych. Ja mam teraz bernardynkę po sterylce w łazience ;). Lepsze to, niz śmierć pod kołami samochodu. Takie miniaturowe sunie szybko znajduja domy. Mozesz też np. poprosić kogos znajomego o przechowanie, zaznaczając, że nie na stałe, a tylko tymczasowo i daj troche jedzenia dla niej na ten czas. Może wtedy ktoś się zlituje. Zawsze to da czas na wspólne szukanie domu tymczasowego lub stałego. Zrób zdjęcie, jesli możesz, a nuż ktos się w niej tutaj szybciutko zakocha i ją przygarnie.
  7. Karma dla Belli została dostarczona. Wiadomości po zabiegu Belli. Suczka już rodziła, miała rozciągniętą, ogromną macicę. Zabieg kosztował przez to wiecej. Pokryje róznicę, tylko prosze w takim razie o wsparcie na tą sucha karmę :oops:, bo jeszcze jej musze kupowac gotowane jedzonko i uszne leki zapłaciłam. Podałam p. doktor maila i ma przekazać panu zainteresowanemu adopcją Belli. Rachunki: karma [URL=http://img249.imageshack.us/i/1073.jpg/][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/7372/1073.jpg[/IMG][/URL] zabieg [URL=http://img249.imageshack.us/i/1072.jpg/][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/8936/1072.jpg[/IMG][/URL]
  8. Kika, dzieki. Jutro przesle zdjęcia, bo teraz musze pracować ;).
  9. Emilia, dzięki :calus:. Bella juz jest po zabiegu. Pojawiła sie nawet szansa na dom :cool3:. Erko, czy o Norze nic nadal nie wiadomo?
  10. Rozmawiałam z Andrzejem. Pan jest zainteresowany, ale jest sam w domu, a musi porozmawiac z rodziną, czyli jeszcze czekamy na decyzje. Bella już jest po zabiegu. Jeszcze bedzie kociak kastrowany i wracają do domu.
  11. Dołączę do apelu o pomoc finansową dla Belli. Dziś jest sterylizowana, dotrze też jedzenie, a nie ma na to wszystko pieniędzy :roll:. Każda kwota, która moze zmniejszyć dług, jest cenna. Moze ktos wesprze Bellę bazarkowo? Mam jeszcze pytanie. Czy ktoś mógłby zrobic mi bazarek na zapłacenie leczenia uszu Belli? Mam rzeczy, ale nie mam kiedy zrobić bazarku, a wstawianie zdjeć długo trwa. Przesłałabym fotki i opisy mailem, gdyby ktos sie tego podjął.
  12. Co tu tak pusto? Cioteczki, trzymajcie kciuki, bo jest szansa na sprawdzony dom dla Belli. Pani doktor przed zabiegiem zadzwoniła do swojego klienta, miłosnika bernardynów, któremu własnie odeszła jego suczka. Jesli Bella sie spodoba, to bedzie miała własny dom z ogrodem.
  13. Wszystko sie zgadza. Bella właśnie jedzie do Mikołowa na sterylkę.
  14. Podaje namiary na nas: (32) 3533135, 660124623, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Bella ma jutro na godz. 9 umówiona sterylkę. Karmę też zamówiłam. Bella nie chce już jesć samego suchego, wiec gotuje jej korpusy i w rosole moczę karmę, dodaje witamin i tak przygotowane jedzonko dopiero zjada.
  15. Własnie wyszedł p. monter, więc jestem. Bella nie miała jeszcze sterylki, bo musiałam czekac na pana, zeby naprawił połaczenie. Po południu zadzwonię ustalić nowy termin, teraz jest przerwa w przychodni. Troche nowosci o Belli. Jest puszczona luzem w ogrodzie, bo nie wie, do czego słuzy buda, nie uznaje kojca. Śpi na gołej ziemi, a dzis w czasie deszczu ma otwarty garaż. Czyli potrzebny dom, gdzie mogłaby spac w jakims budynku. W dzień możnaby ją wręcz wynieść z ogrodu, natomiast w nocy pilnuje. Przy nas kotów nie goni, ale podobno, jak była sama w ogrodzie, to jednego pogoniła.
  16. Erko, na leczenie uszu zrobię bazarek, tylko dzis miałam urwanie głowy. Mam jeszcze kilka fantów RC, więc powinno się nazbierać. Dostała wcierkę przeciw świerzbowi, Otifree i Oridermyl. Rany w uszach są ogromne, niektóre strupy wielkości 2 groszy. Tymi 100 zł wiec się nie przejmujcie. Dowiedziałam się, ze sterylka chyba odbedzie sie już we wtorek, w poniedziałek potwierdzę. Pieniądze więc bedą szybko potrzebne. Karmę bedę zamawiać dopiero na przyszlą środę. Zobaczymy, jak z tym potencjalnym domem. moze akurat wypali, to nie trzeba będzie kupować jedzenia. Na razie je karmę dla małych ras, ale przeciez sie nie zmniejszy po niej :eviltong:.
  17. Erko, napisałam juz na wątku Belli. Britt 15 kg kosztuje 77,50 zł z dowozem, wiec chyba sama zamówię, bo pewnie taniej nie bedzie?
  18. Dzwoniła dzis Pani, która chciałaby Bellę dla swoich dziadków, ale Pani jest spod Wrocławia, będzie w swoich sprawach przejeżdżać przez Katowice w poniedziałek i ewentualnie chciałaby ją wtedy od razu zabrać. Pytałam o sterylizację i niestety, możliwa będzie dopiero w przyszły piątek, bo tyle jest umówionych zabiegów. Po akcji ze smalcownią bez sterylizacji i wczesniejszego sprawdzenia potencjalnego domu nie chcę jej wydać. Może zapytać Pania, czy nie chciałaby jej obejrzeć, a jesli się spodoba, to po zabiegu i wizycie szukać jej transportu, co myslicie? Pytałam w hurtowni o cenę Britta - 15 kg kosztuje 77,50 zł.
  19. Bella to niezłe ziółko. Sforsowała kojec i wywaliła z zawiasów furtkę z ogrodu. Całe szczęście, ze nigdzie nie odbiegła. Po prostu chce być bliżej nas. Ona nie zdaje sobie sprawy ze swojej wielkości i chce być chyba kanapowym psiakiem. Musimy pokombinować, jak zabezpieczyc ogród i kojec.
  20. Erko, jesli znajdziecie Norę, to na nia czekam. Dam ją do Belli, jakoś sobie poradzimy. Oby tylko udało się ją złapać.
  21. Dziś ją puściłam luzem na ogród. Od razu wysiusiała się i zaczęła biegać. Niestety, takie wypady mogą przebiegać jedynie pod moją obecność z powodu kóz. Na szczęście Bella jest większa od nich i jednak czują respekt i nie atakują. Bella zaczyna się z nami bawić, uwielbia drapanie pod brodą. Tylko jej przytulanki są nieciekawe, bo jak skoczy łapami na ramiona, to z trudem utrzymuję się na nogach :evil_lol:. No i rozdaje mokre całuski :eviltong:. Bella zaczęła już za nami szczekac z tęsknoty. Chce do domu. Poszukam jej najlepszego domku z możliwych. Zainteresowanie Guciem było tak duże, że chyba jej tym bardziej wybiorę super rodzinę. Uszy sa paskudne, ale może to po lekach wychodzi ich zawartość. Ogladałam jej aukcję i mam prośbę. Nie piszcie o mozliwości transportu. Po wczesniejszych doświadczeniach wolę psa wyadoptować bliżej oraz wychodzę z założenia, ze jesli komuś zalezy na psie, to może po niego przyjechać. Skoro Bella bedzie wysterylizowana, zaszczepiona, zadbana, to przyszły opiekun moze ponieść chociaż koszt jej transportu i namyslić się na miejscu. Po Waszego szczeniaczka ludzie przyjechali prawie 200 km, choć był zwykły i niepozorny :lol:. Umówię się na zabieg. poprosze o mozliwość płatności po sterylizacji. Dobrze, ze juz wiem co nieco odnosnie jej karmienia. Teraz dozujemy jej porcje. Zapomniałam, ze duze psy są narażone na skręt żołądka. Najchętniej wcina kurczaka z ryżem, ale nie zawsze gotuję swoim psom i wtedy bedzie musiała jeść suche.
  22. Już jestem. Dziękuję za wątek. Jakie Bellusia ma piękne fotki z podróży :loveu:. Skoro na bernardynowym wątku polecana jest karma Brit, to ja moge ją zamówić w hurtowni z dowozem do domu, ale dopiero w przyszłą środę, bo zamówienie trzeba złożyć do wtorku. Za to cena korzystna, hurtowa :lol:. Odnośnie sterylki jeszcze się nie dowiadywałam, bo ktoś genialny wyrzucił nam przed domem kości wieprzowe i moja suczka, która się do tego dorwała, jest chora. Bella psychicznie dopiero odpoczywa, po tym co przeszła. Przez wiekszość dnia leży rozwalona na boku i śpi. Chyba tak odreagowuje stres. Cieszy się na nasz widok, ale wystarczy, że wezme cos do ręki, a przypada do ziemi i pełza. Musiała być bita czym popadło, bo nawet smyczy boi się. Na pysiu ma duży ubytek wargi, wyglada jak odcięty, bo ma kształt trójkąta. Paniczny lęk na widok łopaty i można sobie wyobrazić, co musiał przechodzić :angryy:. Za allegro dziękuję, ale i tak nie wydam jej przed sterylizacją, bo ludzie dużo moga obiecywać, a rzeczywistość bywa różna. Teraz jest w trakcie leczenia uszu. Oczywiście, gdyby ktoś zaczekał, to potencjalny DS już mile widziany :cool3:.
  23. Włosy mi stanęły dęba, jak przeczytałam o ubojni. Szczeniaka jeszcze wzięłabym, ale drugiego tak dużego psa nie miałabym gdzie dać :shake:. Wszyscy się cieszymy z Belli, bo ją tez mógł zły los spotkać. To nasza Bella na spacerze: [URL=http://img248.imageshack.us/i/1083.jpg/][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/4285/1083.jpg[/IMG][/URL] Bella pięknie je, nie jest szczególnie wychudzona, myśle więc, że za tydzień można ją wysterylizować. Bardzo duzo piła pierwszego dnia, moze wiec była tez odwodniona. O cenę zabiegu zapytam, bo to duży pies. Dobrze, ze Demon będzie jednak miał dom.
  24. Bella jest przekochana. Wystraszona, ale bardzo łagodna. Powolutku dochodzi do siebie i otwiera się. Pcheł chyba rzeczywiście nie ma, bo przeglądnęłam. Bella pieknie chodzi na smyczy, boi sie trochę za bardzo odchodzić od domu. Widać, ze ma charakter, bo jak chce gdzies iść, to uprze się i nie da się odwieźć od tego zamiaru, muszę ustąpić ;). Dziś w nocy załatwiła się w kojcu, jak weszłam z łopatą żeby sprzątnąć, to przypadła do siemi i sie bardzo kuliła, chyba wiec ktoś ją musiał czymś takim tłuc :angryy:. Na spacerze, jesli sięgne ręką do jej boku, też od razu przewraca się na ziemię i przyjmuje uległą postawę. Wg mnie nie wygląda na 3 lata, to młodsza sunia. Problemem są uszy, zapalone i gorące. Wczoraj mąż przywiózł już porządne leki, zrobie bazarek, to bedzie na leczenie, bo maść za 30 zł starczy chyba na dwa podania, chociaż krople powinny na dłużej starczyć. Kolejny problem ma na brzusiu. Zainteresowały mnie rózowe, wiszące sutki i chciałam je sprawdzić. Patrzę, a cały brzuch jest na brązowo przebarwiony. Okazało sie, ze Bella miała rozcietą całą pachwinę i samo sie to zrastało. To chyba cud, ze nie wdało się zakażenie. Jest jeszcze rozlizany ok. 2 cm kawałek rany, ale niepokojący jest zrost, który przeszkadza jej w chodzeniu. Stąd Bella co jakis czas przysiada i liże ranę. Zrobił się tam też taki dzyndzelek ze skóry, który wyglada jak dodatkowy sutek. Przy sterylizacji zapytam, czy nie dałoby się jakos zrobic plastyki tego kawałka. Blizna jest szeroka na pół cm, a długa chyba na 15 cm, wiec wyobraźcie sobie, jak to się musiało zrastać :roll:. Ogólnie Bella ma doskonały apetyt, po odrobaczeniu kupa była czysta. Jest łagodna, takze dla dzieci, nie reaguje na koty, do małych psów ciągnie, troche wiekszych boi sie panicznie, nie cierpi juz kóz, ale ich nikt nie lubi :evil_lol:. Dziś kupa była na spacerze, więc myślę, że się nauczy. Jest cicha, spokojna. Będę jej szukać domu z ogrodem z mozliwościa spania w domu lub w wolno stojącej budzie. Szkoda jej do kojca. Chyba jest z miasta, bo najlepiej czuje sie na chodniku, uspakaja się całkiem przy szumie aut i miejskiej zabudowie. Jak rozmawiałam ze znajomym, to grzecznie stała i czekała az skończę, choć ratlerek tego pana szalenczo ją obszczekiwał. Dla moich dzieci jest chodzącą aktrakcją, młodszą córkę trudno odgonić, starsza rano juz płakała, ze ominął ją poranny spacer z "jej duzym psem". To tyle relacji. Prosze o adres na PW osoby, której moge odesłać dodatkowy komplet smyczowy i kaganiec Belli. Jeden komlet zostawie, bo nie mam nic tak dużego. Jesli ktoś załozyłby jej wątek, to wstawię zdjęcia. mam kilka rzeczy na bazarek i postaram się w wolnym czasie je wystawic.
  25. Sunia jedzie? Niestety, nie może nazywać się Berta, bo już jedną mamy :eviltong:. Można przerobic ją np. na Bellę, brzmi podobnie, a nie bedą dwie biegły na wołanie. Super, ze będzie cos na odpchlenie, bo bałam się, ze wszystko zapchli, zanim po południu mąż wróci od lekarza. Środek i tak musze jej podać, bo gdybym ją wykąpała, to później przez 48 godz. nie mozna go podać. Tylko co z tymi uszami? Mam coś jej podawać? Jesli możecie, to bardzo prosze o założenie jej wątku. Trzymam kciuki za Demonka. To imie miał wcześniej? Muszę przyznać, że odstrasza. Jakby nic się dla niego nie znalazło, to w ostateczności niech też przyjedzie. Wstawię coś do spania do koziej zagródki i tam może mieszkać, bo do budy z gipsem i tak nie wszedłby. Tylko, ze to warunki niezbyt odpowiednie, wiec ostateczność.
×
×
  • Create New...