Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19178
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Po strzyżeniu. Zabieg okropny. Takiego filcu dawno nie widziałam. Nie wiadomo było nawet, gdzie go złapać, bo wszędzie obolały. Najchętniej wycięłabym wszystko na krótko, ale starałam się, zeby przypominał sznaucera :evil_lol:. [URL=http://img188.imageshack.us/i/902.png/][IMG]http://img188.imageshack.us/img188/6271/902.png[/IMG][/URL]
  2. Malawaszko, skoro twierdzisz, ze taki włos to już normalne, to wcale nie mówie, że to mieszaniec, bo nie znam sie na rasie. Po prostu te, które do mnie przychodzą są inaczej zbudowane i mają twardy włos, a jego czesze się i strzyże jak yorka. Cały dom nie był w stanie wytrzymać zawodzenia i drapania sznaucerka i zaprowadziłam go do kojca do ogrodu, zeby sąsiadka z dołu troche odetchnęła. I wiecie co? Pies w momencie się uspokoił. Nawet jak przechodzę koło niego, to nie wyje, nie chce wyjść, tylko zachowuje sie normalnie. Czy mozliwe, zeby ktoś trzymał sznaucerka w ogrodzie? Może on dlatego tak drapał, że chciał sie wydostać z domu? Teraz nie wiem sama, jakiego domu mu szukać. gdyby to był stres zwiazany z pozostawaniem samemu, to przecież w kojcu powinien zachowywać sie tak samo, jak w domu. Muszę postarać się go umieścić w tym domu, który jest w planach. Gdyby ta pani jednak go oddała z powodu takiego zachowania, jak było u mnie, to wtedy mogę zaproponować tego czarnego sznaucerka. Tylko dom jest w Mikołowie.
  3. Psa trzeba jeszcze wykupić ze schroniska, chyba że ktoś ze Sosnowca ma mozliwość darmowego wzięcia. Myśmy wczoraj płacili.
  4. Tatuażu nie ma, chipa też nie. Niestrzyżony wyglada wzorcowo ;), ale po ostrzyżeniu widać różnice. Cechą charakterystyczna jest mięciutki włos. Ma długi ogon i niekopiowane, stojące uszy. Noc była tragiczna. Do pierszej siedziałam z nim i go uciszałam. Potem był razem z Guciem, wiec był w miarę spokojny, ale Gucio go unika i rano już uciekł. Wycie zaczęło sie od nowa i trwa cały czas. Mam wysłac jego zdjęcia do Pani, która dostała tel. od DG32, ale to chyba nie on, bo tamten ma 11 lat. Malawaszko, na razie do jutra czekam na odpowiedź od tej pani, której odszedł pies. Jesli pojechałby do niej, to sprawdzona przez naszą p. doktor osoba i kastracji nie musiałabym robić. Kastracja Gucia kosztowała 107 zł, ale to duzy pies i nie wiem, czy cena nie jest zalezna od wielkości.
  5. Nie wiem, czy adopcja sie uda :roll:. My już wszyscy szalejemy przy nim. Wyje i piszczy cały czas, rąbie łapkami w drzwi, tylko drzazgi lecą. Pani, która szuka sznaucerka pracuje, wiec pewnie odda go po jednym dniu, jesli tak bedzie sie zachowywał. Tylko czekam, aż nie wytrzyma sąsiadka z dołu, aż boję sie nocy. Po antybiotyku zaczął jeść. Lubi dzieci. Nie nadaje się do innych psów, przynajmniej dopóki nie zostanie wykastrowany. Próbował kryć nawet onkowatego Gucia. Zamęczy i wkurzy każdego psa. Chyba krył, bo od razu zabiera się do sprawy. Dla niego pies=krycie.
  6. Pojawiła się szansa na DS dla sznaucerka. Do poniedziałku muszę zaczekać, zeby był kontakt z tą osobą. Odszedł właśnie kilkunastoletni sznaucerek tej Pani. Trzymajcie kciuki za małego, zeby sie udało.
  7. Podobno kastrują psy, ale sznaucerka jakoś nie wycięli ;). Ambra, podjedź jak możesz, może udałoby Ci się ją wcześniej wydostać. Gdyby wystarczyło oświadczenie, ze w razie odnalezienia sie własciciela, zwróci sie mu ją, to byłoby świetnie. Popatrz tez na chudego szorstkowłosego psa, który jest z nią w jednym kojcu. Na tym mi najbardziej zależy, bo psychicznie jest fatalny. Jak dam radę czasowo, to zrobie jakis bazarek, zeby cos już nazbierać.
  8. Może ktoś zrobiłby bazarek na sterylkę suczki? Szkoda małej, a jest jeszcze trochę czasu, aż bedzie mogła opuścić schronisko.
  9. Prześle do ogłoszeń zdjęcia sznaucerka po ostrzyżeniu. Jest tam z nim w boksie jeszcze jedne podobnej wielkości szorściaczek. Bardzo wystraszony, trochę dzikawy. Wydany może być dopiero 22.06. Nie wiem, czy sobie poradzi do tego czasu :roll:. Biała sunia, której zdjęcia wczoraj wkleiła tu Daria bardzo potrzebuje DT. Jest to piesek wychuchany, typowo kanapowy. Siedzi w rogu boksu i stara sie odsunąć od pozostałych psów. Totalnie zagubiona. Niestety, trafiła do schroniska wczoraj, wiec czeka ją jeszcze chyba 13 dni kwarantanny. Wygląda na sunię w średnim wieku. Gdyby udało sie zebrać pieniądze na jej sterylizację i szczepienia, to wzięłabym ją w następnej kolejności na DT.
  10. Ten briardzik bardziej przypomina terriera, tylko wymaga trymowania lub strzyżenia ;). Dziś biegał, był żywiołowy, w dobrej kondycji fizycznej, obszczekiwał nas. Sznaucerek jest bardzo zabiedzony, zachudzony, pokryty cuchnącymi dredami. jest tam jeszcze jeden piesek w gorszej kondycji. Zabrałam najpierw jego, ale w biurze okazało sie, że musi być na kwarantannie do 22.06 i musiał wrócić :-(. "briardzik" ma tam najwieksze szanse, stąd mój wybór. [URL=http://img189.imageshack.us/i/898i.png/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/1672/898i.png[/IMG][/URL]
  11. Suczka oczywiście jest nadal w schronisku. Tak własnie wygląda informacja przez telefon. Jest spokojna, zrównowazona, cicha. Najbiedniejsze są tam psy z dłuższym włosem. Po kilku dniach czy tygodniach wyglądają tak, ze nie mają szans na adopcję.
  12. Czasem uda mi sie połączyć, a czasem nie. Dlatego mogę nie pojawić sie już dziś. Piesek wygląda troche, jakby był zmieszany z yorkiem. Jest dłuzszy, niz standardowy sznaucerek, ma miększy włos, na piesi i głowie całkiem jedwabisty, jest szczupłej kości, ucho nieduże stojące. Zachudzony, nie tknie suchego. Dawałam mu starter RC, ale zjadł dopiero kurczaka z ryżem. Tak, jak napisała Justyna, ma biegunke i chore jelita. Boli go, jak się go nawet dotyka. Wykapałam go, częsciowo obciełam, ale całe podwozie i łapy zostawiłam na razie do rozczesania. Najgorsze jest jego zachowanie. Ze względu na bezpieczeństwo moich psów jest odizolowany. Wydrapał już całe drzwi, wyje jak opętany. Uspakaja się od razu, jak ma koło siebie człowieka. W sekundę ładuje sie na kolana, zwija w kłębuszek i przytula się. Najbardziej potrzebna jest kastracja, bo bez tego nie chcę go wydać, żeby nie trafił w nieodpowiednie ręce. Bardzo proszę osoby ze Sosnowca, żeby go porozgłaszać na Środuli. wygląda na zaginionego, trafił z interwencji, jako znaleziony. Zero agresji, jest bardzo kontaktowy i przylepny. Mam zdjęcia jeszcze w dredach, postaram sie je wstawić. Jutro bedą kolejne po rozczesaniu.
  13. Martyna, dziekuję. Telefon dostałam od wspólnej znajomej z Miau. O sznaucerce spróbuję się coś dowiedzieć. Mnie też jej bardzo żal. Właśnie myslę, czy nie poszukać telefonów do właścicieli sznaucerków, które strzygę. Może oni szybciej będą wiedzieli o jakimś domu dla przedstawicielki tej rasy. Tylko, chyba w schronisku nie istnieje mozliwość sterylki, a wydanie suki niewyciętej to ryzyko. Pół nocy myślałam o czekającej mnie wizycie w schronie. Jesli ten kudłaczek będzie sprawiał wrażenie chorego, to nie mogę go wziąć, bo mam teraz 2 maciupcie szczenięta. Wezmę wtedy innego psa.
  14. Jeśli Teresa mi odpisze i zgodzi sie ze mną pojechać, to tego kudłaczka wezmę na DT.
  15. Z doświadczenia wiem, ze telefoniczne dopytywanie sie przypadkowej osoby nic nie dają :shake:. Napisałam PW na Miau do Terenii, bo zgubiłam jej nr telefonu, ale nie wiem, kiedy odczyta wiadomość. Czy masz może telefon do Teresy?
  16. Ten piesek mini briardzik wyglada identycznie jak pies, którego wyadoptowałam kilka miesięcy temu do Mysłowic. Dario, czy byłaby szansa, zebyś się dowiedziała w jaki sposób on trafił do schroniska?
  17. Rozmawiałam z p. doktor. Zdjęcia pokaże dopiero w poniedziałek i wtedy da mi znać. Powiedziała, ze Pipi jest tak śliczna, ze sama ją sobie wzięłaby :evil_lol:.
  18. Marto, myśmy z mamą myslały, że rehabilitacja potrwa ok. 2-3 mies. Z Tobą też od razu rozmawiałam o kilku miesiącach. Yorczka, która jest u niej po 2 mies stanęła na własnych nogach.Termin wrzesniowy został podany dlatego, ze jak zrobi się chłodniej, to moja mama musi opalać węglem ogromne mieszkanie, to zajmuje sporo czasu i wysiłku starszej osobie. Zaproponowałam to, co mogłam. Z rozmowy z p. Prezes wywnioskowałam, że głównie chodziło o to, żeby pies nie wrócił po rehabilitacji do schroniska, co dla mnie też było nie do przyjęcia. P. Prezes była zaskoczona tym, że ktoś inny będzie jeździć na zabiegi. Myślała, ze Promyk będzie przez nas rehalilitowany i u na zostanie do czasu znalezienia mu domu. Pomagam wielu zwierzętom, cały czas mam tymczasowiczów, podchodzę do sprawy poważnie. Nie traktuj więc mnie jak smarkuli, która zmienia zdanie.
  19. Przepiękna :loveu:. Z takimi oczami dom musi szybko znaleźć ;).
  20. Podniosę biedaka. Mam do wydania całkiem podobnego Gucia. Na dom czeka, czeka i nic :shake:.
  21. Co tu takie pustki :crazyeye:? Wysłałam fotki Pipi naszej p. doktor. Jak dostanę odpowiedź, to dam znać.
  22. Ojejku, to bardzo daleko od nas :roll:. Jutro prześlę jej zdjęcie. Mysle jednak, że szybciutko znajdzie się dom na miejscu. Nie wyobrażam sobie takiej kruszyny w schronisku. Kilka dni temu do DS wydałam też taką maleńką PIPI, tylko nasza to grubaska i w łatki, ale jakoś tak imie mi spasowało do takiej drobiny i widzę, ze nie tylko mnie :eviltong:.
  23. Wczoraj rozmawiałam z panią prezes schroniska. Dowiedziałam się, ze Promyk może potrzebować rehabilitacji pół roku, a nawet i rok. Niestety, moja mama mogła wziąć go na 2-3 miesiące, nie dłużej. Sama ma suczkę z połamanymi 3 kręgami.
  24. Dam o niej jutro znać mojej p.doktor. Tylko, czy jakby ją chcieli, to byłby mozliwy transport do Mikołowa lub chociaz Katowic? Czy suczka jest może już wysterylizowana?
  25. Jakie cudo maleńkie :loveu:. Pewnie szybko znajdzie kochający dom. Moja p. doktor ma fajny dom dla małego psiaczka, ale szukają starszego, ok. 5-6 letniego. I jest tam dziecko.
×
×
  • Create New...