Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Nie, to musi być sunia ruda, taka jak Stella. Miała być albo ona, albo żaden inny pies, ale gdyby była podobna, to spróbowałabym. I tak czekam kilka dni, co bedzie ze Stellunią, czy przyzwyczai sie do nowych warunków i pozostawania w domu. Przez te dni nie chcę proponowac innego psa, na wszelki wypadek, gdyby Stella wróciła. Wiem, ze jest piesek identyczny, jak Stella, ale ta Pani ma ogród z krzewami i nie chce psa z powodu znaczenia terenu.
  2. Kobiety, ja mało zawału nie dostałam. Dziewczyna jest naprawdę rozsądna. Dopytała o wszystko, nawet prosiła o próbę chodzenia na smyczy, pytała o trzymanie moczu po sterylizacji. Pojechała do sklepu po smycz i obrozę. Ma nawet psiego psychologa, gdyby była potrzeba. Nikt jej nie chciał przez dwa miesiące, a tu w ciągu kilku godzin dwie chętne osoby :crazyeye:. Gdybyscie gdzieś wypatrzyły sunię wyglądającą jak Stella, to dajcie znać. Może druga Pani, która zakochała sie w zdjęciach Stelluni i ją chce, zdecydowałaby sie na inną.
  3. Czekam na wiadomość o co chodzi :roll:. Dziewczyna miła, rozsądna, zgodziła sie na wizyty poadopcyjne. Ma do niej jechać Asia. Obiecała jutro dać znać, co słychać.
  4. Stella własnie pojechała do nowego domu. Bedzie mieszkac w Piekarach Śląskich, w mieszkaniu. gdyby nie potrafiła się zaaklimatyzować, to jest jeszcze jedna chętna na nią Pani z domem i ogrodem. Ta druga osoba zadzwoniła już po wizycie nowej opiekunki Stelli.
  5. Bardzo zmieniła się. Teraz to łobuz :eviltong:. Jest szczupła, ale jaka ma rzeźbę mięśni :razz:. Na spacerach szaleje, uwielbia rzucanie patykiem, biegi na przełaj z Łatką. Najpierw ona goni Łatusie, jak ją złapie, to zamieniają sie rolami, typowy berek. Zaczęła pilnować domu. Po strzyżeniu yorka zapomnieliśmy załozyć mu obrózkę i pani wróciła się po nią. Stella stała w połowie schodów na pietro i nie dała jej wejść. Trzeba było wyjść do niej. Dobrze, że tylko nie dopuszcza do domu, a nie atakuje czy doskakuje. Jest bardzo zrównoważona i posłuszna. Dom dla niej bardzo już przydałby się, ale jakoś nie ma chętnego.
  6. Ado, co z tą karmą? Kończy mi sie i tylko Fuksik ma jeszcze. Pani zainteresowana Stellą nie odezwała się, wiec pewnie znalazła sobie psa blizej. Gdyby chciała przyjechać 1.11, jak pytała, to chyba już zadzwoniłaby, bo to przecież święto :roll:.
  7. Jutro spróbuję. Cały czas się kręci i wszystko wychodzi rozmazane.
  8. Jak sie ruszyło na wątku, aż miło widzieć :multi:. Gdyby ktos chciał zdrowego, zaszczepionego kotka, to u mojej Mamy jest 5 ze sosnowieckiego schronu. Ta tricolorka jest cudna, ale wiem, ze Terenia ma wszystko zapchane kotami. Może napiszcie na wątku sosnowieckim na Miau. Jesli potrzebny krótki tymczas, to może pomogą. Mam przy okazji pytanie. Czy dałoby sie tu na 1 stronę wstawić fotki naszych kotów z Sosnowca?
  9. Stella to moja tymczasowiczka. Ma tu też swój wątek, tylko brak zainteresowania nią. Oprócz Fuksika mam na tymczasie jeszcze ją, to mix amstaffa/boksera, Łatkę - małą sunię z wadami ukł. moczowego (praktycznie nieadopcyjną) i na dozywotnim tymczasie ;) 12-letnią Sarę. Może to i sposób, tylko on wpada w taki popłoch, że z drugiego końca ogrodu, to wiele nie zobaczy. Stoi za drzewami i telepie sie ze strachu. Myśle, że sporo trzeba czasu, żeby przestał sie bać. Czasem jest całkiem normalny, biega za Stellunią, macha ogonem, a po chwili potrafi bez przyczyny sie spłoszyć i przemykać wzdłóż ogrodzenia. Generalnie jest bardzo łagodny, przymilny i spokojny. Może trochę się zmieni, jak sie odblokuje, ale myślę, że szalony nigdy nie bedzie.
  10. Fuksik fizycznie czuje się świetnie. W kojcu bardzo płakał, w domu bał sie kota i musiałam go wprowadzać na rękach. W końcu ze spaceru smyrgnął na strych i został. Ma tam gąbkowe legowisko, podusię i całkowicie się zadomowił. Jest bardzo grzeczny i spokojny. Lubi się przytulać, ale jeszcze psychicznie nie doszedł do siebie. Stella uwielbia zabawę z patykami. Jak jej przy nim rzuciłam, to Fuksik wpadł w taką panike, że uciekł na pół ogrodu i nie chciał dać się złapać. Dziś było to samo. Dziewczyna się złości, że nie bawimy się jej ulubioną zabawę. Każdy gwałtowniejszy gest też powoduje płoszenie. Na smyczy chodzi super. Wyczesałam mu włosy i wyglądaod razu lepiej. Wczoraj kupiłam mu nową obrożę, bo tamta bardzo mu pętliła włosy. Wygląda elegancko ;). Na razie nikt nie dzwonił z ogłoszeń. Stellą też nikt sie nie interesuje, a jest u nas tyle czasu. Dziś, jak zobaczyłam fotki ze Swarzędza i Szydłowca :placz:, to doszłam do wniosku, ze chłopak miał naprawdę szczęście. Szkoda tylko, że nie ma chętnych do adopcji.
  11. Fuksik już po zabiegu. Dziękuję za ogłoszenia.
  12. Fuksik właśnie pojechał na kastrację. Ewelinko, gdybys mu robiła ogłoszenia, to możesz też Stelluni? Mają allegro, wiec tekst i fotki sa tam do skopiowania. [URL]http://www.allegro.pl/item796334901_szpic_collie_mix_mlody_sliczny_puchaty_pies.html[/URL]
  13. Frodzia ma bardzo duzo wejść i obserwatora. Czy ktoś dzwonił w jej sprawie? Nie przejmowałabym się aż tak bardzo tym, że boi się i nie rezygnowałabym z ewentualnego DS. Chyba prawie każdy dorosły york tak reaguje na zmianę domu. Połowa yorków załatwia się w domu, część specjalnie uczona jest do kuwet. Wystarczy zaproponować stosowanie podkładów. Na spacery polecić szelki zamiast obróżki. Moja koleżanka z Jastrzębia miała na DT mixa yorka z łańcucha, mieszkającego w budzie. Znalazła mu super dom. Chętnych było mnóstwo, mogła wybrać najlepszych. Tamten pies był całkowicie niezsocjalizowany i dało się ;). Ogłaszała go na Jasnecie.
  14. Nic nie wiem, musi napisać Erka, ale nie miała wczoraj czasu przez rodzinne sprawy i pewnie dziś dopiero nas oświeci, co do sytuacji suni. Fuksik jednak jest wierny. Jak sie nie dało nic ze Stellą zdziałać, to już nie zwraca na nią uwagi. Dziś znowu szukał wyjścia z ogrodu, a nad ranem płakał. Nawet na imie reaguje :lol:. Jeszcze boi sie wyciągnietej ręki, ale to pewnie tylko kwestia czasu.
  15. Ta Pani z Katowic nie podjechałaby do naszego schronu? Po co szukać daleko, jak tu tyle psów jest. Taki np. śliczny kudłaczek tam czeka na dom: [URL]http://katowice.schronisko.net/znaleziony36763-0.html[/URL] lub taka malutka sunieczka: [URL]http://katowice.schronisko.net/znaleziony36760-0.html[/URL] czarne cudo ze super uszami: [URL]http://katowice.schronisko.net/adopcja37160-0.html[/URL] Do każdego psa jest dołączony kupon na bezplatną sterylkę/kastrację.
  16. Dziś dzwoniła Pani w sprawie Stelli. Może przyjedzie w niedzielę. Sympatyczna osoba, w domu dzieci, a Stellunia lubi maluchy. Bardzo cieszyłabym sie, jakby sie udało. [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/792/64/71/792647176[/IMG] [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/792/64/71/792647176_1[/IMG]
  17. Nie wiem, czy ktos ją wczesniej zgłosił. Frodzia, suczka z jastrzębskiego schronu: [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/oryginal/794/31/07/794310706[/IMG] Kontakt: 507176898. Dzikawa, płochliwa, wielkości yorka, ok. 7/8 lat. Bardzo przydałby się choć DT. To jest Fuksik, mój tymczasowicz. Młody, średni, delikatny, grzeczny, włosy ok. 8-10 cm długości. Będzie szczepiony i kastrowany. Kontakt: (32) 3533135, 660124623, Katowice [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/796/33/49/796334901[/IMG]
  18. Patrzyłam i nie widziałam :oops:.
  19. Mogę prosić o wstawienie na 1 stronę Fuksika: Młody, średniej wielkości, łagodny, delikatny. Zostanie zaszczepiony i wykastrowany przed wydaniem. Kontakt (32) 3533135, 660124623 [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/796/33/49/796334901[/IMG]
  20. Potwierdzam, że tytuł dobry i wyróżni się wśród innych ogłoszeń :evil_lol:. Ja też pierwszy raz trafiłam na wątek po intrygującym tytule. Trzymam kciuki za Amela.
  21. No i kobieta okazała się wierniejsza ;). Fuksik ma już wyróznione allegro. Zrobiłam mu jako mixowi szpica. Nie mam pojęcia, jako co go ogłaszać, a psy wystawione w typie rasy, mają wieksze zainteresowanie. Umaszczenie benkowe, a wygląd trochę szpica, trochę collie. Włosy ma dł 8-10 cm, tylko przetłuszczone i skołtunione. Próbowałam mu je wczoraj częściowo wyczesać, ale samemu trudno. Zdjęcia wyszły prawie wszystkie rozmazane, bo tak szaleli ze Stellą. Te są wyraźniejsze: [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/796/33/49/796334901[/IMG] [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/796/33/49/796334901_2[/IMG] [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/796/33/49/796334901_1[/IMG]
  22. Mały ten świat, rzeczywiście. Miałyśmy kontakt przy Zgrozi i Cassie ze sosnowieckiego schronu. Myslałam, ze Lucy zna wątek Bellusi. Zdjęcia są superowe :loveu:. U nas wydawała mi się ogromna, a przy swoim nowym koledze wyglada, jak kruszynka :evil_lol:. Nie ma sie co przejmować zachowaniem Belli, bo ona długo przekonuje się do mężczyzn. Najpierw powarkuje, a później wywala brzucho do głaskania.
  23. Jakie zainteresowanie naszą parą :multi:. Wczoraj nie miałam, jak wejść, żeby zdać relację. Fuksik jest prawdopodobnie miastowym psiakiem, wyrzuconym w lesie. Pięknie chodzi na smyczy po lewej stronie, najpewniej poczuł się na chodniku przy drodze. Ludzie, auta, ogólnie odgłosy miasta nie robią na nim żadnego wrażenia. Za to boi się chodzić po łakach, miedzy krzaczkami czy trawami. Załatwia się tylko na zewnątrz, nie brudzi w kojcu. Polubili się ze Stellą, tylko Fuksik ciągle usiłuje jej robic dzieci :oops:. Jednak Stella nie da się. Są tej samej wielkości, więc sobie poradzą. W tej sytuacji kastracja jest priorytetem. Po porannym spacerze Stella poszła sama z nim do kojca :-o i siedzą tam razem. Pięknie bawią się i ganiają, niestety przez kozy nie moga być puszczone luzem. Mam zdjęcia, tylko moje psy zjadły mi nocą kabelek :mad: i muszę czekać na naprawę. Jak bedzie działać, to wstawię fotki. Trzymam kciuki za złapanie suni. Fuksik ma się dobrze, a ona bidulka szuka go. Tak, jak Erka pisała, są pieniądze na jedzenie, odrobaczenie i kastrację Fuksika. Na suni transport i sterylkę trzeba nazbierać :roll:.
  24. Tylko, że kieleckie wątki i tak odwiedzają tylko stali bywalcy :roll:. Nie ma zainteresowania z zewnątrz.
  25. No to nasze kozy są wyjątkiem, bo są tylko cwane, za to bardzo :evil_lol:. Przemówić do rozsądku im sie nie da. Fuksik jest ich wielkości, a one konkurencji nie lubią. Poza tym on panicznie sie ich boi, więc to dla nich woda na młyn. Benie, owszem mogą być :razz:. Przypilnują, zaopiekują się, powygłupiać też sie z nimi da. Fuksik tęskni i smutno zawodzi. Chciałam wziąć go do domu, ale boi się wejść. Trzeba by mu jak najszybciej jego przyjaciółkę dostarczyć. Tylko, jak to zrobić? Tyle pieniędzy poszło na paliwo, że chyba drugi raz się nie uzbiera. Do tego znowu sterylka :roll:. Jedzenie jest, bo zrobiłam zapas na wielkopsa. Ona zginie sama w lesie. Nie poradzi sobie zimą, bo jest mała. Może zmienić jakoś tytuł, ze pies bezpieczny, ale suni trzeba pomóc? Erko, czy masz jakis pomysł na dziewczynę? To co Cioteczki, robimy kolejną telenowelę :cool3:? Mamy nawet wątek miłosny :loveu:.
×
×
  • Create New...