Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Jaaga replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Dzięki bazarkowi od Dogo07 mam 25+13=38 zł na staruszki koszyczkowe. Jeśli Krecik (ten u Jaagi) będzie miał usuwany kamień z zębów, to pewnie ta kwota zasili jego skarpetę. Jeśli nie, to pieniądze pójdą albo dla Opala, albo na ogłoszenia, albo zobaczymy, jakie będą potrzeby.[/QUOTE] Krecik musi mieć na 100% usuwany kamień, tylko ciągle cos wyskakuje i nie ma jak zawieźć mamy do lekarza. Przedwczoraj okazało się, że staruszek onek Oskar w gwoździowanej łapie ma śrut, a dzis niespodziewanie wróciła 4-mies. sunia z nieudanej adopcji. Sunię upchnełam w dziecinnym pokoju razem z Kalą - obie w łózku i czekam, zeby dało się naprawić zepsuty samochód, bo dziś mąż miał byc we Warszawie, a jutro miał zawieźć do adocji Lulę. Teraz z tego nici i nie mam jak wszystko pochwytać. -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
A Lulka fatalną. Poogłaszałam ją, gdzie się dało i jutro chyba już jedzie do nowego domu. Sonia u mnie w ogłoszeniach tez ma sporo wejść, ale to wszystko. -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Ogłaszam Sonię i Lulę w ostatnich dniach. Na Lulę z tych ogłoszeń chętni sie zgłosili, a o Sonię dalej zero odzewu. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Malawaszko za pomoc przy Azie. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Kobieta nawet nie poczekała na moją odpowiedź. Mam już w domu Azę. To malutki, słodki mix sznaucerka. Pokazuje brzuszek do łaskotek, liże po twarzy, ale jest spłoszona i jak się boi, to zwija sie w kłębek, kiwa główka i wpatruje się ulegle, boi się pisków, krzyków. Chyba jej metoda wychowawczą było bicie. Gryźć nie gryzie. Jesli malawaszka wstawi tu jej fotki, to zobaczycie agresora w pozycji obronnej. Jedynym miejsce, gdzie mogłam ja dac jest dziecięcy pokój. na widok Kali w łóżku wskoczyła również, wiec teraz zajmuja jedno łózko obie. Oczywiście kobieta przysłała syna. przyjechał z kolegami, a sunieczkę trzymali zamknieta w bagazniku. Moja mama nie wytrzymała i rozdarła się na niego, on na nią. Kazała mu sie, gówniarzowi zamknąć. Postraszył, że przyjedzie z mamą. Małą po adopcji mieli za 2 dni zaszczepić. Do dziś tego nie zrobili. Dałam na początek od siebie Royal Canin, przywieźli ją z garstką Chappi dla dorosłych psów. Ludzie na oko majetni, mili, 10-latka tuląca szczeniaczka, taka wydawało sie, normalna rodzina, a tu taka sytuacja. Już nie wiem, komu psy wydawać. Najlepiej byłoby wszystkie maluchy usypiac. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Mam już w domu Azę. To malutki, słodki mix sznaucerka. Pokazuje brzuszek do łaskotek, liże po twarzy, ale jest spłoszona i jak się boi, to zwija sie w kłębek, kiwa główka i wpatruje się ulegle, boi się pisków, krzyków. Chyba jej metoda wychowawczą było bicie. Gryźć nie gryzie. Jesli malawaszka wstawi tu jej fotki, to zobaczycie agresora w pozycji obronnej. Jedynym miejsce, gdzie mogłam ja dac jest dziecięcy pokój. na widok Kali w łóżku wskoczyła również, wiec teraz zajmuja jedno łózko obie. Oczywiście kobieta przysłała syna. przyjechał z kolegami, a sunieczkę trzymali zamknieta w bagazniku. Moja mama nie wytrzymała i rozdarła się na niego, on na nią. Kazała mu sie, gówniarzowi zamknąć. Postraszył, że przyjedzie z mamą. Małą po adopcji mieli za 2 dni zaszczepić. Do dziś tego nie zrobili. Dałam na początek od siebie Royal Canin, przywieźli ją z garstką Chappi dla dorosłych psów. Ludzie na oko majetni, mili, 10-latka tuląca szczeniaczka, taka wydawało sie, normalna rodzina, a tu taka sytuacja. Już nie wiem, komu psy wydawać. Najlepiej byłoby wszystkie maluchy usypiac. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Nie wiem tylko, czy się zgodzi dać jej czas i przesłać zdjęcia. Jak nie to, nie mam na nia pomysłu. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
[quote name='memory']A może odpowiednik Hills ? [B]Hill's Canine L/d (liver diet) [/B] [url]http://www.kuchniapupila.pl/diety_weterynaryjne?PHPSESSID=prod&more=1104777659[/url] [url]http://allegro.pl/hills-prescription-diet-canine-l-d-14kg-i1229598209.html[/url][/QUOTE] Ta karma jest drozsza niż Hepatic, wiec nie warto zmieniać. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Jaaga replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Telefon wyłudzacza pieniędzy: 704604998. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Myślę, że to pretekst. Poprosiłam o kilka dni czasu dla niej i zdjęcia, ale wątpię. Kobieta wczesniej nie miała psa, dzieci sie uparły. pewnie znudziła się i tyle. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Emilio, bałabym się zamieniac na Purinę, bo jakoś nie mam zaufania do podobnie wysokiej jakości. Może zrobimy tak, jak ostatnio i zamówię u mojego lekarza? O ile pamiętam, własnie w czwartek lub piatek własnie przywożą. Oskar się chyba uzaleznił od tej karmy. Eukanuby na stawy nie chce jeść, tylko juz przy furtce wyczekuje michy z Hepatikiem. Może odczuwa jakoś, ze mu to służy? -
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Przeklejam z wątku budowniczych. Bardzo pilne. Najmniejsza, najdelikatniejsza Aza ma zostać oddana. Podobno z powodu agresji, boja sie jej wszyscy w domu, atakuje i gryzie obce dzieci na spacerze. Chcą ją przywieźć już dziś. Nie mam co z nią zrobić. Jedyne co mam, to kojec. Aza wyladowałaby z kanapy prostu do budy na ten deszcz i błoto. Ze względów zdrowotnych nie mogę wziąć szczeniaka do domu. Z tym, że w kojcu też pewnie się rozchoruje. Co robić? Krótki tymczas jest bardzo pilnie potrzebny. To śliczny szczeniaczek, więc dom szybko się znajdzie. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Przeklejam z wątku budowniczych. Aza wraca w trybie natychmiastowym, nie mam co zrobić ze szczeniakiem. Dorosły bez problemu może byc u mnie, ale nie szczenię. Najmniejsza, najdelikatniejsza Aza ma zostać oddana. Podobno z powodu agresji, boja sie jej wszyscy w domu, atakuje i gryzie obce dzieci na spacerze. Chcą ją przywieźć już dziś. Nie mam co z nią zrobić. Jedyne co mam, to kojec. Aza wyladowałaby z kanapy prostu do budy na ten deszcz i błoto. Ze względów zdrowotnych nie mogę wziąć szczeniaka do domu. Z tym, że w kojcu też pewnie się rozchoruje. Co robić? Krótki tymczas jest bardzo pilnie potrzebny. To śliczny szczeniaczek, więc dom szybko się znajdzie. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Najmniejsza, najdelikatniejsza Aza ma zostać oddana. Podobno z powodu agresji, boja sie jej wszyscy w domu, atakuje i gryzie obce dzieci na spacerze. Chcą ją przywieźć już dziś. Nie mam co z nią zrobić. Jedyne co mam, to kojec. Aza wyladowałaby z kanapy prostu do budy na ten deszcz i błoto. Ze względów zdrowotnych nie mogę wziąć szczeniaka do domu. Z tym, że w kojcu też pewnie się rozchoruje. Co robić? Krótki tymczas jest bardzo pilnie potrzebny. To śliczny szczeniaczek, więc dom szybko się znajdzie. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Nie bardzo mam jak pomóc. Lulka ma jechac w piątek do swojego domu, moze jeszcze ktos zadzwoniłby, to mogę mówic o tej jasnej suni w ciąży. Są identyczny, róznią sie jedynie odcieniem, bo Lula jest jasno ruda. Tylko co ze sterylką? Dysponuję jedynie kojcem, wiec to nie są warunki dla psa po poważnej operacji. Psiak z lasu w ostatecznosci, gdyby nic dla niego nie znalazło się, to móglby przyjechać, bo lepsza buda w ogrodzie i regularne posiłki, niż głód i deszcz w lesie. Na zwolnione miejsce u mnie czeka już staruszka z Palucha, ale ona ma przyjechac na początku października, to byłby czas na szybkie szukanie młodzikowi domu. Utrzymanie do końca miesiąca miałby zapewnione po Luli. Co z trójłapką będzie? Jeszcze zabiedzone szczeniory. Za duzo tego na raz. nie wspominając o sytuacji Iry. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
U nas dziś kilka godzin nie padało, a teraz jest paskudnie. Wszystko w błocie i mgle. Oskar jest bardzo nieszcześliwy z ta łapą. Nie wiem, co wybierać szybszą operację czy czekanie z powodu wątroby? przydałby mu sie chyba już antybiotyk, zanim znowu wszystkie pazury podejdą mu ropą. -
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Jaaga replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
APSA, będziesz zbierać? Jesli tak, to podaj mi proszę też konto na wszelki wypadek, gdyby Cie nie było, a ktoś chciałby majce pomóc. -
Akrum, zobaczysz na "łóżkowym", jak jej pupa przytyła, to dopiero sie zdziwisz przemianą :evil_lol:. I to z tasiemcem. Teraz, po zastrzykach na robala chyba bedzie wygladać, jak Sonia :eviltong:. No i szkoda, ze jej kity nie widać. Ze skołtunionego ogona zrobił sie jej piekny wachlarz, ale to trzeba zobaczyć na zywo, bo Kala boi sie aparatu i ogona nie zaprezentuje.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Jaaga replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
APSA, dziś dostałam tego samego SMS-a i tez się rozłączyłam. Trzeba nie mieć zupełnie sumienia, zeby tak oszukiwać ludzi, którzy szukają bezdomniakom domów. każdy z nas oddzwania, bo to zawsze nadzieja na życie dla któregoś psa. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Emilio, to daj znać, czy cos wykombinujesz, bo mój lekarz musi zamawiać i czekac na dostawę. Nie ma na stanie, a w innych lecznicach jest kilkadziesiat złotych drozsza. Teraz bez diety, operacja się odwlecze, bo miał mieć regenerowana wątrobe przez kolejny tydzień, zeby przeżył narkozę, szybki zabieg i 4 tyg. podawania jej dalej. Dostaje juz zwykłe jedzenie, więc karma nie polepszy stanu narządu. Budę Oskar bedzie miał, ale później, bo wczoraj bylo ponoć święto kościelne i cała wieś chodziła do kościoła, wiec znajomy nie mógł zbijac budy, bo nie wypadało ;). Buda ma byc bardzo duża, żeby mial wygodnie. Nic dziwnego, ze nie starczyło pieniędzy na materiały, bo ja zakładałam maksymalnie taką, jak ma Sonia. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ulka18, ja wiem, jak było w Katowicach, tylko to inna sytuacja. Nigdy nie było tak źle. Ponad 10 lat przed rozpoczeciem wolontariatu zabierałam stamtąd regularnie psy i koty na DT. Jeśli ktoś chciał, to mógł to robić bez przeszkód, tylko nikt nie chciał. Zakładałam wątki, które przechodziły bez echa i dopiero po jakimś czasie, kiedy Maciaszek założyła ogólny wątek i zebrali się ludzie, jakoś to ruszyło. Koci wolontariat nieoficjalnie działa długo i świetnie pomagał. Na początku oczywiście były zgrzyty, rozłam między forumowymi cioteczkami, w wyniku ciągłe kontrole schronu, zmiana lekarza, ale jakoś udalo się rozwinąć współpracę drogą kompromisów i żmudnego pokazywania pracownikom, ze moze być inaczej, czyli lepiej, a kierownictwu, że wolontariusze nie sa ich wrogami, ze łączy ich wspólna sprawa. Inna sprawa, ze p. Kierownik to osoba z sercem. Najgorsi byli pracownicy. Niewykształceni, tumanowaci, czasem po wyjściu z ZK. Oczywiscie są wyjątki, bo jest jedna opiekunka, która pracuje tam od kilkunastu lat i bardzo pomaga wolontariuszom. Tam było jedzenie, tylko niektóre psy umierały z głodu, bo nie dopychały się do misek, a pracownikom nie przychodzilo do głowy, zeby je przenieść do innego boksu. Koty miały znacznie gorzej, ale potem diametralnie się to zmieniło i dziś koci wolontariat i warunkiw tym schronie mogą być przykładem dla każdego schroniska w kraju. Psi wolontariat pojawił się na końcu, razem z kolejną fundacją, której wreszcie udało się oficjalnie nawiązać współpracę ze schroniskiem, maja własna stronę schroniskowych zwierząt. Jak oni to robili, to juz nie orientuje się, bo nie mam kontaktu z fundacją. Znam to schronisko od kilkunastu lat, więc wiem, że jesli ktos chciał kiedys pomagac, to nie było przeszkód. Dostawałam psy za darmo, nikt nie utrudniał mi adopcji, co najwyżej niektórzy pracownicy uważali mnie za niepełnosprawną umysłowo, bo po co mi najwieksze zdychy. Wspólpraca z nowym schroniskowym doktorem i UM zaowocowała kuponami na darmową sterylizację i kastrację adoptowanych psów, darmowym leczeniem, jesli pies wyszedł chory, sterylizacjami/kastracjami dla wszystkich doprowadzonych do wyznaczonych lecznic kotów wolnozyjących. Zreszta, jak jest u nas, opisałam w komentarzu artykułu. Wiem, że moje podatki za psy nie są marnowane. Poza tym schronisko od lat współpracuje ze szkołami. dzieci przychodzą tu, przynosza dary, robia zbiórki, od małego są uwrażliwiane. Taka edukacja nastepnych pokoleń jest bardzo ważna. Wg mnie obok sterylizacji/kastracji najważniejsza, jesli cos sie ma w przyszłości zmienić. Tych, którzy teraz wypisują np., ze schronisko powinno być umieralnią, już nikt i nic nie zmieni. Oczywiście schronisko to nie uzdrowisko i nocami również zagryzają sie psy, ale niestety tak dzieje sie w wiekszych skupiskach zwierząt, no i nie musza się zjadac wzajemnie. -
Dosłałam Erce następne, tym razem już łóżkowe. Kala jest bardzo grzecznym psem. Wczoraj mały tak ją napastował, a ona prawie cały czas była spokojna. Raz już nie wytrzymała gryzienia ucha i go nastraszyła. Nie dziwię się, bo chociaż do zdjęć trzeba go było zdejmować z kali i przetrzymywać. Test na wytrzymałość i cierpliwość, wiec przeszła. Noc spedziła z dziećmi w łóżku. Wylizała im ręce, szyje i jest bardzo zadowolona z zycia. Mnie też to pasowało, bo nie musiałam na każde szczekanie robić dziesięć razy dziennie kursów po schodach, zeby ratować ludzi przed pogryzieniem.
-
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Jaaga replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety, ci co mieli wziąć Lulę w ogóle nie przyjechali. Zainteresowanym Kalą wysłałam kolejne zdjęcia i czekam na decyzję. Kobieta, która chciała Sonię, też nie zadzwoniła. Nie ukrywam, że termin z początkiem października bardziej mi odpowiada, bo teraz jeszcze czeka nas wyciaganie gwoździ w łapie Oskara i usuwanie mu z pomiędzy kości śrutu. Ma wątrobę w tragicznym stanie, będzie szyty w dwóch miejscach, więc nie wiem, czy nie skończy się to znowu codziennym odwiedzanie weta. Do tego moje zwierzęta nas nie rozpieszczają, mam kolejne maluszki i wolałabym to wszystko uregulować przed przyjazdem Majki. Dziewczyny, nie orientujecie się, jak reaguje na koty? Może w czasie spaceru przechodziła kiedyś koło kociarni? Nie wiem, jak się będzie zachowywać, ale gdyby schody nie robiły jej problemu, to spać musiałaby w dziecinnym pokoju, a tam jest kocie królestwo.