Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Ma szczęście, bo Sonia jest sama w sypialni. Z Agatem spotykają się pod drzwiami, jak wychodzą na spacer.
  2. Aż za dobrze. Śmiałam się dziś, że nasza p. doktor za dobrze robi zabiegi, bo psy nie dość, że sa od razu wybudzone i w formie, to Reksio od razu wskoczył na sonię i chciał ją kryć. Za zabieg zapłaciłam 107 zł. Jutro wstawię rachunki, bo mi myszka z obgryzionym kablem szwankuje.
  3. Właśnie nie bardzo chce dochodzic do siebie w ciepełku. Na spacer wyparowała pierwsza. Cały czas skomli pod drzwiami, niestety jeszcze kilka dni nie wyjdzie na dłuzej. Sterylka kosztowała 214 zł. Rozliczam ja na watku sterylkowym.
  4. Neska już przyjechała po zabiegu. P. doktor oceniła ją jako bardzo młodą, czyli do roku. Miała podobno gigantycznie dlugą macice i gdyby rodziła, to po kilkanaście małych. Wszystko z nią w porządku, tylko grzeczniejsza.
  5. Właśnie widziałam, ze bardzo duzo podpisów nie zostało potwierdzonych, więc sa nieważne.
  6. To już aktualizuja swoją stronę? Kiedys była latami nieaktualizowana. Ciekawe jak radza sobie z aktualizacvjami, skoro psy w takich ilościach pojawiają się i znikają.
  7. Ja również podniosę Cedrę. Może ktoś ja jeszcze wypatrzy? Jest jakies zainteresowanie nia na FB? Nie jestem tam biegła, ostatnio pokrochmaliłam cos z hasłem, dostałam różne wiadomosci i nie potrafię tam teraz wcale wejść.
  8. [quote name='ewab']Nie chyba a na pewno:). Kiedy suczynkę przewoziłam na bardzo krótkiej trasie od weta na dalszy transport do p. Wioli, głównym przejawem aktywności życiowej było wydalanie pokarmu:). Miałam trochę sprzątania:).[/QUOTE] Dlatego później musiała nadrobić. Czy ktos pomoże ja ogłosic z nowymi zdjęciami. Ewab, mam już pełno umów na ŚTOZ. Ją tez mogę wyadoptować na waszą umowę? Zawsze tak jest pewniej, niż jako prywatna osoba. Pani od Anilki pytala, czy przyjedziecie na wizytę poadopcyjną. Ktoś jest chętny odwiedzić dziewczynkę przy okazji bytności na Śląsku? Anilka zamieszkała w Sosnowcu.
  9. Reksio właśnie w drodze na kastrację. Oczywiście znowu sie tir rozwalił na drodze, są korki, ale i tak go nie minie. Od wczoraj wieczoraj swoje uczucia przeniósł na Sonię. Oprócz Narnii, gustuje w dużych psach/sukach. Wczoraj wieczorem musiałam go karmić z ręki, bo nie chce jesć, tak cierpi z miłości do maltanki.
  10. To porobię zdjęcia, a wątek to kielecki ogólny. poprosze Erke, żeby wyraźnie napisała tam o kotach.
  11. Też sobie zmienię banerek, bo ten już nieaktualny. Dzis Sonia spała w sypialni. Zachowuje się dobrze. Chodzi po pokoju normalnie, rano stała pod drzwiami w oczekiwaniu na swoją kolejke spacerową. Trochę oblaziły ja szczeniaki, to powarczała, jednak nic nie zrobiła malym upierdliwcom. Jak rano przyszła Minia do łózka powylegiwać się, to Sonia władowała się do niej. Wchodzę, a tu w łóżku leży dwoje dzieci, Sonia i 3 yorki. jednak dawanie i wypuszczanie jej do domu, ogólnie nawet łapanie pod koniec spaceru, to nadal ogromny problem. Dalej wtedy płaszczy się, ucieka. Do domu Andrzej wnosi ją na rękach. Agat to łobuz. Ma bardzo silna psychike, próbuje dominować, nikogo stara się do mnie nie dopuszczać. Nie ryzykowałabym domu z dziećmi, bo to pies, który stara się na swoim postawić. Wszystkie psy próbuje ustawiać. Teraz posżły do ogrodu, bo Andrzej jechał na zabiegi do Mikołowa, ale jak wróci, to wezmę sonie i postaram się jej zrobić domowe zdjęcia, może jej pomoga w adopcji.
  12. Erko, tylko bez choć jednego zdjęcia, to nie wiem, jakie powodzenie miałby bazarek. Nie mają wątku, fotek, to ludziom może nie pasować.
  13. ewab, a nie mozna pozbierać dokumentacji od weta i zgłosić do prokuratury sprawę? Leczenie, objęcie opieką to jedna sprawa, ale ten gnój weźmie następnego psa, którego bedzie katował i tak wkoło, jesli nic się nie zrobi.
  14. To Różyczka od mamy, kopiuję fotkę z wątku szczeniakowego, gdzie wstawilam więcej. [URL="http://img827.imageshack.us/i/dsc08903u.jpg/"][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/7937/dsc08903u.jpg[/IMG][/URL] Erko, zrób zdjęcia kotom, jak będziesz mogła, bo potrzebuję do bazarku i wątku.
  15. To mała od mojej mamy. Nazywa się Różyczka, a jej głównym przejawem aktywności życiowej jest pobieranie pokarmu. Bardzo spokojne szczenię, grzeczniejsze nawet od małych yorków. praktycznie je, załatwia się i leniuchuje. Koniecznie do spokojnego domu musi trafić, bo z takim temperamentem nie nadaje się do aktywnych ludzi. Przemiłe stworzonko. Jak nie je i nie spi, to ziewa :evil_lol:. Piekne legowisko do leniuchowania otrzymała od mariusza_pp. Ślicznie dziekujemy :lol:. [URL="http://img827.imageshack.us/i/dsc08903u.jpg/"][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/7937/dsc08903u.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img403.imageshack.us/i/dsc08898l.jpg/"][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/8493/dsc08898l.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img35.imageshack.us/i/dsc08909c.jpg/"][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/6110/dsc08909c.jpg[/IMG][/URL]
  16. [quote name='jusstyna85']Niepotrzebnie robiłam wczoraj ogłoszenia?:(Mogłam Toli zrobić :([/QUOTE] Justyna, to chyba z Twoich ogłoszeń, bo Pani ją rano wypatrzyła i od razu się zdecydowała. chciała przyjechac, kiedy mi pasuje. To chyba jednak Twoja szczęśliwa ręka. Gosiu, poprosze Erke o zdjęcia, bo gdyby były trzy koty to załozylabym im watek. jesli nie, to zawsze w linku mozna podac kieleck ogólny, gdzie bedą fotki.
  17. Myślałam, żeby zrobić taki szybki. Po świętach pewnie bedzie jeszcze gorzej, bo wszyscy splukani bedą.
  18. Anilka pojechała do domu. Pani ją wyściskała, tylko ciągle zapominala, jak ma na imię. Na święta pojedzie w góry szczęściara. Divio_gg, ja właśnie mialam do Ciebie zwrócić się z prośba o bazarek. Koło Erki na śniegu marzną koty, bo maja zabite okienka piwniczne. Wzięłybysmy je, ale potrzebuję pieniędzy na ich odrobaczenie, szczepienie, testy. To znacznie większy wydatek, niż przy psach, a może ktos cos jeszcze kupiłby przed świętami, bo mam rzeczy z RC.
  19. Wreszcie ogłoszenia przyniosły efekt. Anilka dziś jedzie do domu. Będzie mieszkać z Państwem, którym niedawno umarła na raka 15 letnia sunia. Są całkowicie zdecydowani na Anilkę. Bardzo sympatyczni ludzie. Oby Toli tez się poszczęścilo. Justyna, dasz radę stworzyć jakiś tekścik dla Toli?
  20. Aniu, Ty wydasz całą wypłatę na psy i to pewnie w tydzień.
  21. Jesli możesz to wpłac 110 zł, potem rozliczymy się. Po zabiegu nie bardzo, bo nie pojade później tam specjalnie z pieniędzmi, a ze swoich za Neskę wykładam.
  22. Wzięłabym go w piątek rano razem z Neska. Inaczej nie dam rady jechac, bo to jest w Mikołowie. To konieczność, bo już Narni nie daje żyć. Nie może się dziewczyna nigdzie ruszyć, bo na niej siedzi. Jest za mała na jego amory.
  23. W tej ciasnocie są super warunki? Przeciez bujne kwiecie latem przy ściezce nie gwarantuje dobrych warunków. Nie wiedza, że tam trafiają psy z innych miast? Może warto przedstawic im dane dotyczące liczby miejsc w schronisku w pobliskich miastach, które z nikim nie mają umowy, bo brakuje i tak miejsc. Do tego porównać liczbę miejsc, jaką dysponują Mysłowice, ilość miast z którymi maja podpisane umowy, brak strony internetowej, idiotyczne godziny otwarcia ograniczające lub praktycznie uniemozliwiajace adopcje. Nie trzeba być geniuszem, żeby zorientować sie, że coś tu śmierdzi i jest nie tak. Wystarczy umiec liczyć. może ktoś w UM dałby rade pojechać tam na kontrolę razem z Wami. W końcu dają tam pieniądze, wiec maja prawo. Wydaje mi się, że warto spróbować otworzyć im oczy.
  24. Kotek tzn. że malutki? Cioteczki drogie, może jednak porozmawiać z kimś w urzędzie miasta, kto jest odpowiedzialny za zwierzęcą kwestię, za te wywózki, przedstawić, jakie warunki sa w Mysłowicach i wpłynać na zmianę schroniska, z którym maja umowe i do którego wpływają badź co bądź, podatników pieniądze? Bez zadym, awantur w schronie, tylko na spokojnie. Można na rozmowę poprosic jakąs rozsądną organizację, żeby nie było, że garstka maniaczek histeryzuje. Skoro rozdysponowuja publiczne pieniądze, to warto to robić z głową i korzyścią. Chyba oprócz Sosnowca nie mogłyby gorzej trafić. Psy cały czas bedą napływac kolejne, nie ma sily, żeby było inaczej. Na każdego brakuje pieniędzy. Nam tu już Pszczyna nie kojarzy się z przepięknym pałacem, parkiem, żubrami, ale z punktem dla psów i wywózkami do koszmaru.
  25. Dziękuję Ci bardzo. Anilka w rzeczywistości jest niebieskawa, jedynie na zdjęciach wychodzi czekoladowa. Na żywo to taki stalowy podbarwiony czekoladą. Moze jednak kogoś skusi swoim nietypowym kolorem.
×
×
  • Create New...