Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Wczoraj miałam maila, wyslałam odpowiedź z dokładnym opisem, ale na razie nie było żadnej odpowiedzi. Dziś był jeden SMS: ile lat ma ta żóta suka. Jesli ktos nie może wysilić się nawet na koszt rozmowy telefonicznej, to ja tez się nie bede produkować.
  2. Ewelinko, ok. 2,5 roku, bo chyba już rok czeka. Tylko Teri nadaje się do domu z ogrodem, nie nadaje sie do bloku czy na chodzenie na smyczy. Musi miec przestrzeń, jest hałaśliwa (dobrze pilnuje, ale nie ugryzie) i przychodzi, kiedy ma ochotę, inaczej nie da sie zlapać. Nie toleruje obcych psów, koty na zewnątrz goni. Swoje zwierzęta lubi, a z moimi ciągle są spiecia. To pies, który powinien miec dom z ogrodem, zeby mogła wychodzić kiedy chce i tez tak wracać. jak już się wybiega, to czeka pod drzwiami do mieszkania, zeby ja wpuścić.
  3. Ma się dobrze i jest trochę spokojniejsza. Nie ma wyjścia i tak musi siedziec w domu.
  4. I co, udało się zalatwic wizyte przedadopcyjną? proszę o wiadomość , najlepiej SMS-em, bo mam problem z internetem. Nie wiem, co mówic, gdzyby jeszcze ktoś zadzwonił. pani była na niego zdecydowana, tylko dajcie znac, co wyszło z wizyty. Fajnie, jakby święta spędził u siebie.
  5. Na pewno bedzie mu weselej. U mnie został czarny kocurek Merlin i to, co wyprawia z moimi brytyjczykami, to obłęd. nie miałam w końcu sumienia go dać nikomu, bo co robiłby sam w nowym domu, no i został. Kazdemu polecam dokocenie się. Kot to doceni.
  6. Własnie miałam pytać, czy wysłałaś na moje konto? jesli tak, to nic nie dostałam, ale pewnie jutro dojdą po godz. 10.
  7. Z ogłoszeń Justyny zadzwoniła Pani z Piekar Śl. zdecydowana na Reksia. Podałam tel do Klaudii, żeby Pani się skonsultowała. Jesli wszystko bedzie w porządku, to dajcie znać i umówie się z tą osobą.
  8. [URL="http://img406.imageshack.us/i/dsc08986l.jpg/"][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/5716/dsc08986l.jpg[/IMG][/URL] Nie wiem, czy łózkowe zdjęcie nie zniechęciłoby chętnych na Sonię ;), ale mozecie sobie zobaczyć, w czym zagustowała Sonia.
  9. Dlatego wstawiłam. Zawsze ma minę jak zając, a tu proszę nawet zainteresowanie błysnęło w oku. miałam dzis telefon o szczeniaczka, ale tak ryczały (dosłownie) tam dzieci, że żal byłoby mi dać każdego. Kobieta zupełnie sobie z dziećmi nie radziła w trakcie rozmowy, a ja myslalam dotąd, że moje dziewczyny przesadzają. Pierwszy raz słyszałam coś takiego w telefonie. Szczeniak ma byc oczywiście dla dzieci i pani szuka dalej. Pewnie pod choinkę.
  10. Super, jakby Cedrze się udało pojechac do swojego domu. większość psów goni koty na zewnątrz, a w domu olewa. U mnie jest to samo. Raze spią, mieszkaja, ale na dworze wypada pogonić kota na drzewo. mysle, że przy swojej tuszy i wieku Cedra nie byłaby zbyt groźna dla kotów.
  11. Możecie śmiało ją reklamować jako domowego psa, bo zachowuje czystość i jest grzeczna. Nawet nie gubi włosów. Minia ją czesze i prawie nic nie zostaje na grzebieniu. Sonia teraz wychodzi z domu tylko na spacery. Agat już bardziej jest niezalezny. Dziś jak wracał z porannego spaceru to warczał, bo nie chciał wejść do domu. Tylko jak miałam go samego zostawić w budzie na taki mróz? A Soni szkoda tam dawać tylko dla jego towarzystwa. Sonia całkiem nabiera zwyczajów moich yorków. Coraz częściej wyleguje się w łóżku i bardzo się z nimi zgrala. Małe skaczą po niej, a ona najwyżej burknie. Wczoraj widziałam, ze je wylizywala po sikaniu. Trochę im mamuśkuje. Laro, sierść jej błyszczy, bo dodaję do jedzenia olej z pestek winogron. Podobno bardzo dobrze robi nie tylko na sierść, ale i wątrobę. Pierwsza Sonia miała paskudny łupież i w 3 tyg. zniknął, jak zaczęłam dodawać oleju.
  12. Może do mojej mamy jeszcze ktoś zadzwoni. Tylko co z transportem?
  13. Jusstyna85 zrobiła Reksiowi ogłoszenia. proszę o wpisanie na pierwszej stronie w rozliczeniu tych 50 zł, które na niego otrzymałam. Czy ktoś jeszcze pomoże Reksiowi? Uploaded with ImageShack.us
  14. My takie zainfekowane rany polewamy Gentamycyną w ampułkach. Mamy zawsze zapas w lodówce. Spsób tani i niesamowicie skuteczny. Albinka nawet miała ją zalecaną do zakraplania rany pod gipsem.
  15. Na dzień dobry Teri: [URL="http://img842.imageshack.us/i/dsc08977a.jpg/"][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/1308/dsc08977a.jpg[/IMG][/URL]
  16. Też tak miałam z petycją. Ja dopiero za trzecim razem dostałam maila. Nigdy wczesniej tak mi się nie zdarzało. Przeczytałam na wątku Frani, że stan jest poważny. Jesli rzeczywiście od razu jej sie nie da zoperowac, to niestety do mojej mamy nie może przyjechac, bo mama ma za duzo zwierząt i nie da rady opiekowac się tak trudnym przypadkiem psa. Do tego jesteśmy niezmotoryzowane, tylko Andrzej jest kierowca, a ma mało czasu, więc nie miałby kto jej wozić po lekarzach. już z Albinką mama ma problem i o transport do lekarza musimy prosic na dogo. Ma swojego niewidomego psa z cukrzycą i sunię tez niewidomą z niewydolnością nerek, do tego Albinka z jej problematyczna nogą. Nie da rady opiekowac się następnym psem szczególnej troski.
  17. myslałam ze wszystkie fotki były. Najlepiej, jakby zadzwoniła. Zdecydowanie wole rozmawiac, niż pisać maile. jesli ogłoszenia sa na mnie oczywiście.
  18. Może ta Pani przyjechałaby ją sobie zobaczyć "na zywo", bo takie robienie iluś tam zdjęć chyba jest bez sensu. Na tych, co ma dobrze ja widać. Rozumiem, jesli ktoś kupuje psa wystawowego za kilka tys. zł. i chce dokladnie pooglądać przyszłego championa. Jak ktoś chce psa towarzysza, to ważniejsze jest chyba jego zachowanie, cechy charakteru, a nie, jak wychodzi na kolejnych zdjęciach. Naprawdę nie mam czasu na robienie i przesyłanie kazdemu ciągle nowych zdjęć wszystkich psów. Najlepiej popros o kontakt telefoniczny. W domu tymczasowym zostanie do czasu znalezienia domu stałego, tylko na każdy miesiąc utrzymania trzeba zbierac pieniadze.
  19. Z miłych wiadomości: Rózyczka bedzie miec dom. Jedzie w poniedziałek do Pszczyny. Przyjechała ja ogłądać dziewczyna, do której lgnęły wszystkie psy. Niesamowite zjawisko. Byłam z 6 psami na spacerze, jak przyjechali i wszystkie przykleiły się do niej. Pszczyńska Neska nie dala się sciągnąć z jej szyi. Stwierdziłyśmy z mama, że dobrze to rokuje.
  20. Kupiłam psom duze kości do obgryzania, to choć wieczór wolny mamy od prób kopulacji. Kości są bardziej kuszące, niż dziewczyny. to jest niesamowite, jak pies może miec instynkt. zawsze po kastracji chłopaki nawet chodzą ostroznie, a on bez róznicy ładuje się na suki. P. doktor śmiała się, że ma najgorsze cechy jamnika i JRT.
  21. Schronisko zamknięte, to nie ma się co dziwić. Biedy beda się pojawiac cały czas i bedzie ich więcej. Tam przeciez był taki przerób, to teraz widac bezdomniaki.
  22. Super, bo lekarze są różni i róznie robią, dlatego uczulam na wszelki wypadek. Mama i tak dopiero w poniedziałek wyadoptowuje szczeniaka z Kielc, wiec termin pasuje idealnie. Tylko co z resztą psów? mają jakieś perspektywy?
  23. Mnie to nie wyglada na przepuklinę, tylko na guz na gruczole mlekowym. Przepuklina jest lagodniej zarysowana, miękka i jeszcze tak gigantycznej nie widziałam. To jest na oko twarde. Samo usunięcie go nic nie da, jesli nie zostanie wysterylizowana. Te guzy powstają z zaburzeń hormonalnych. Zazwyczaj po usunięciu takiego guza lącznie ze sterylką juz nie tworzą się nowe. Trzeba też kontrolnie zrobić RTG płuc. Najczęściej daja przerzuty na płuca. Nie usypiajcie jej na samo usunięcie guza, bo potem trzeba odczekać do narkozy do sterylki. zgłoscie ja na wątek sterylizacyjny i zapłacicie wtedy tylko za koszt usunięcia guza. Teraz mam swoja sunię z guzami, które tworza się, bo lekarz sterylizujący ją, nie usunąl całych jajników. Suka jest po 3 operacjach, a nowe guzy pojawiały sie, bo hormony dalej działaja. Jest własnie hormonalnie przygotowywana do operacji usuniecia częsci jajników.
  24. Nie jest smutna, tylko w moim aparacie tak lampa daje po oczach, że ona ucieka ze wzrokiem i boi się :roll:. Normalnie wychodzi pierwsze zdjęcie, następne już wlasnie tak. Niestety, Sonia i tak nie tryska energia i radością. Ona oddanie patrzy w oczy i tyle. Daje tylko brzuchol do głaskania. To nie jest wylewny pies, ale samo to, że czeka na kontakt w jej przypadku jest sukcesem. Musiałabym chyba poprosić aniołka o aparat pod choinkę :eviltong:.
×
×
  • Create New...