Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19194
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Co się stało w końcu z tym starym onkiem spod sklepu, który piszczał przy dotykaniu łapek jak oskar? Tyle onkowych staruszków, że już się pogubiłam.
  2. York pojechał do nowego domu, więc musiała znaleźć sobie nową ofiarę :diabloti:. Gosiu, wstrzymaj się jeszcze z ogłoszeniami, bo dalej jest na antybiotyku, później może być dopiero po 2 tyg. zaszczepiona. Z doświadczenia wiem, że ludzie nie przestrzegają kwarantanny i wypuszczają i tak psy na spacer. Po tym wszystkim co przeszła nie chciałybysmy, zeby złapała jakąś wirusówkę. Myslę, że z tydzień mozna zaczekac, bo jak ludzie dzwonia, to chca pas na już.
  3. Spacerowe zdjęcia Saby. Saba jest u nas pierwszym od dosyć dawna psem, który nie boi się smyczy. Na jej widok aż tańczy z radosci. Przeważnie psom smycz początkowo nie kojarzyła się tak dobrze. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/257/dsc093351.jpg/][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/4836/dsc093351.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/641/dsc09341cl.jpg/][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/9773/dsc09341cl.jpg[/IMG][/URL]
  4. Kupa wczoraj zrobiona, ponoć nawet nie jedna. To się mała odetkała. Jak wczoraj rano zaczęła męczyć kociaka, to mama wiedziała, że już się dobrze czuje. Ostatnio przed chorobą to jej ulubione zajęcie: dopaść Zofijkę, zanim moja mama dobiegnie.
  5. Rana na łapie jedna jest całkiem zagojona, a druga goi się. Saba kiedy przechodzi na schodach czy na zewnatrz koło kotów, to nie bardzo zwraca uwagę, ale jak kot wszedł do niej to była spięta,obserwowała każdy jego ruch i pewnie przyskoczyłaby, tylko ją przytrzymałam za obrożę. Zazwyczaj psy robią odwrotnie, gonia na dworze, w domu ignoruja, ale Saba ma silny instynkt bronienia swojego terytorium i własnie w domu nie toleruje innych zwierząt. Na spacerze psy jej nie obchodzą, podobnie ludzie. Za to w domu bardzo ujada jak widzi, ze ktoś obcy się pojawił. Wystarczy, że którys ciekawski mops tylko zerknie przez uchylone drzwi, a już się w niej gotuje. Zauważyłam tylko, że bardzo boi się młodych mężczyzn. Wczoraj na spacerze w naszym kierunku szło dwóch chłopaków, a Saba ciągnąc mnie za sobą na drugim końcu smyczy, uciekła prosto przed dom, tak się wystraszyła. Chyba gówniarzeria nieźle musiała jej dokuczyć na ulicy.
  6. Ze Szpilką już jest znacznie lepiej. Więcej napisze, jak bede miała czas, bo weszłam tylko z doskoku.
  7. Dostałam PW, ale niestety, nie pomogę. Zabrałam w zeszłym tygodniu 18-letnią schorowaną sukę ze schroniska. Każdy taki pies, to niestety nie tylko miska i buda. Jesli ma iść do adopcji, to każdego trzeba obserwować, poznac, pracować z nim, zadbać o niego. Trzeba uczyć chodzenia na smyczy, spacerów w miejscach publicznych, relacji z innymi zwierzętami, a to wymaga poświęcenia czasu. Nie wspomnę o kastracji, szczepieniach i czesto leczeniu róznych ukrytych dolegliwości. Trzeba więc miec zapewniony również czas na to wszystko. Do yorka i kotów nie dałabym od razu takiego psa absolutnie. Na zewnątrz i tak pewnie kota pogonilby, a szczekliwy, zazwyczaj zazdrosny york tez nie jest odpowiednim towarzystwem. Wiem, bo sama mam takie małe pyskacze, no i koty. Oczywiście pies z łańcucha wcale nie musi być nieokrzesany. Przykładem jest nasza była tymczasowiczka Sara. Trzymana na działce bez ludzi na łancuchu, okazała się super sympatycznym, łagodnym, kochającym wszystkich psem. Znalazła wspaniały dom w mieszkaniu w mieście i z kotem, gdzie od razu się dostosowała. Staruszek onek Oskar żył 4 lata w budzie w firmie, nie dało się go nawet zawieźć do weta, bo nie dalo się go wsadzić do auta. Teraz u nas jest sypialnianym psem, smycz nie stanowi problemów, koty goni na zewnątrz, a w domu wszystkie koty i psy wchodza mu na głowę. Po lekarzach jeździ regularnie, bo jet nieuleczalnie chory, auto to dla niego pestka. Przykłady można mnożyć, ale myślę że jednak potrzebny na początek jest ktoś doświadczony, kto z psem popracuje i go pozna. Jesli hotelik to zapewnia, to moim zdaniem jest dobrym wyjściem, a taka praca zajmuje niestety sporo czasu. Logiczne, że jesli ktos to robi zawodowo, musi z tego się utrzymać, bo to praca, jak kazda inna.
  8. Kolejne nieszczeście. Nie dośc, że suka, to cieżarna.
  9. Jak wczoraj Ewa zadzwoniła do mojej mamy z wiadomoscią, to mama aż cała czerwona się zrobiła i tchu jej brakło, tak sie zdenerwowała. Albinka trochę powłóczy nogą, jak to przy zerwanym nerwie bywa, ale śmiga na spacerach. Mama bardzo czekała na adopcje Albinki, bo po wyjeździe Teri, stała się bardzo smutna i osowiała z tesknoty. Przeżywa rozłąkę z dnia na dzień bardziej. Znowu zaczęła tyć, bo nie ma z kim biegać. Inne psy nie są w stanie zastapić jej przyjaciółki. Mama czekała więc na nowy dom, gdzie byłaby jedynym psem, byłaby ciągle głaskana i przytulana i zapomniałaby o Teri.
  10. Mam lepsze wieści. Co prawda jeszcze kupy nie zrobiła, co dziwi po 6 dawkach parafiny, ale sama biega i od wizyty w Tychach nie wymiotuje. Wcześniej leżała i nie wstawała sama, a teraz śmiga po domu. Czekamy na kupę. Niestety, to nie pierwszy przypadek, że szczeniak jest tak chory przez robale. Kiedy pracowałam w przychodni, to po niedzielnej giełdzie sporo ludzi przychodziło z kupionymi maksymalnie zarobaczonymi szczeniaczkami. Części nie dawało się już uratować. Wyniki krwi wskazują na silna robaczycę, bo ma sporą anemię. Glisty wszystko pobierały. Wszystkie parametry krwi sa poniżej normy. Przecież to nie był opuszczony, niekarmiony pies. Teraz jest na RC Junior, wczesniej była dokarmiana i na mleku mamy, a mama dobrze karmiona. Osobiście odrobaczam tak, jak podaje producent, bo wie najlepiej. Przy podejrzeniu silnej robaczycy podaję najpierw pyrantelum na nicienie, bo po 2 godz. już mam z nim kupy. Drugie odrobaczanie robie już złozonym środkiem, żeby siekło tez ew. tasiemca. Zauważyłam, że jesli odrobacza się od razu złozonymi preparatami, podawanymi 3 dni pod rząd, to glisty mogą pojawic się w kale dopiero 5 dnia. Są wtedy już częściowo rozłożone, a organizm podtruty ich toksynami. Drontal junior to skuteczny środek, bezpieczny u maluszków, stosuję go od lat, tylko podawany zgodnie z zaleceniami producenta. Za niedzielne wizyty w Chorzowie i Zabrzu mama zapłaciła 50 zł +30 zł paliwo. Za wczorajszą w Tychach jest do zapłaty 206 zł +15 zł paliwo (polowa, bo miałam też kota ze sobą). Wstawię tu później rachunek, a wyslę go pocztą. Szpilka ma zrobione pełne badanie krwi, jest cała prześwietlona. Wysiedziałam się tam z nią 3 godzin, ale było warto bo jest ogromna poprawa.
  11. Szkoda, myslałam że tak przyjacielski i piekny pies szybko bedzie miał zainteresowanie. Na spacerach jest przesmieszna, bo ciągle podskakuje i robi to jednocześnie na 4 łapach. Przytula się i szuka zabawy. Spróbuję zrobic jej jakies zdjęcie z dzieckiem, tylko nie wiem kiedy, bo zazwyczaj na spacery chodzi Andrzej, a ja mam sukę po operacji i kota z niefunkcjonujacymi nerkami.
  12. Tablice ma u mnie wyróznioną, pisałam wczesniej, więc nie moge Twojego ogłoszenia aktywować, bo usuwają dublujące się. Warto wyróznić OLX, koniecznie co tydzień o jeden punkt ale.gratkę. Podobno jest też odzew z wyróznionego Gumtree, ale ja nie potrafię, Morusek z wyróżnieniem też się sprawdza.
  13. [quote name='savahna']No tak....wiadomo.....:p:p:p I dziekuję za info o wystawie, bo nie widziałam...Tylko, jakos tak wolę w plenerze a to pewnie na Targach bedzie...Plenerowa mi umkneła....:roll:[/QUOTE] Targi, jak zwykle. Tez nie lubię halowych wystaw, ale zima niestety tylko takie są. Na szczęście hale są ogromne i nie ma tłoku, jak na innych wystawach bywa. Gdyby więc psiaki miały ogłoszenia na Śląsk robione i ktoś odezwałby sie zainteresowany, to Andrzej dowiózłby w sobotę wieczorem, do odebrania u nas. Koty też, tylko odbiór koniecznie od razu, bo nie mam gdzie kotów przetrzymać.
  14. [quote name='emilia2280']hehe, widzé ze Jaaga zapragnéla miec kunia :p[/QUOTE] E tam, od razu zapragnęła. Czysty przypadek jak z Giną. Zobaczyłam na zdjęciu i stwierdziłam, że jesli nie ja, to kto? Oczywiście pies do diagnozy i leczenia, bo pije i leje 3 razy tyle co Oskar. Chciałam przypomnieć, bo już wspominałam, że 19.11 Andrzej jedzie do Kielc na wystawę, więc może jakieś zwierzę przewieźć, gdyby była potrzeba. Andziu, mnie też pani wydała się miła, ale moja mama wypytuje o wszystko. To uciekanie co cieczkę zrazilo nas, bo ciekawe, co się działo z owocami ucieczek? Szpilkę można ogłaszać na już. Lola raczej bez zmian. W domu świetna, spacery odpadają. Może jej trochę przejdzie po sterylce. Jesli nie, to nadaje się tylko do domu z ogrodem, żeby nie musiała chodzić na smyczy.
  15. Dzwoniła do mnie, rozmawiała z mamą. Chciała Szpilkę, bo uciekła jej suczka. Jak wczesniej uciekała, to zawsze wracała, a tym razem nie. Do tego, kiedy usłyszała o wymogu sterylizacji, to straciła zainteresowanie. Na dzis była umówiona pani z Sosnowca, która dzwoniła od erki, ale nie przyjechała.
  16. To mix chow chow, dlatego tak wyglada. Gosiu, przeciez pisałam, ze ma 18 lat, a nie 100 :diabloti:.
  17. Po znajomości chciałam pochwalić się nowym psem, a jak założę jej wątek, to bede wdzięczna za odwiedziny. Nie każdy takiego może mieć - piękna 18-stka z 4-letnim stażem w schroniskowym kojcu. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/406/dsc09291.jpg/][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/1320/dsc09291.jpg[/IMG][/URL]
  18. Ocelot, moze nie rób na te serwisy, z których nie ma odzewu. lepiej zrobic kilka i wyróznionych. Mysle, że Allegro, Tablica, ale.gratka, OLX, kupiepsa, kupsprzedaj, gumtree, cafeanimal + adopcja wystarczy, bo na tamte nikt nawet nie zagląda.
  19. Pani wyjechała za granicę, więc dlatego się nie odzywa. przecież wie, że Albinka na nią czeka. Z mamą umówiła się już wczesniej na odbiór Albinki.
  20. Aniu, chodziło mi o to, że jak usuwane są pazurki, które wiszą tylko na skórze, to jest jeden, góra dwa szewki, a Saba ma 5 cm cięcia na każdej nodze. Rana na jednej łapie jest spuchnięta i nabrzmiała. Dziwi mnie taka praktyka o tyle, że Saba przecież bedzie miała dom i własciciela, który nie bedzie jej puszczał samopas. Co innego, gdyby miała być wypuszczona na ulicę. Kostnych dodatkowych palców u nas nikt nie usuwa, bo nie zaczepiaja się tak, jak same pazurki wiszące na skórze. Czy miałyście jakiś odzew z ogłoszeń? W domu jest bardzo fajnym psem, ale koniecznie musi być jednym psem w domu. O ile Fila jakoś znosi i tylko obszczekuje, to innych suk nie toleruje wcale. Wzięłam ze schroniska 18 letnią sunkę i Saba niestety nawet w ogrodzie musi spacerować na smyczy, bo rzuca się na tą staruszkę. Do ludzi, szczególnie dzieci ideał. Ciągle wywala brzuch do głaskania. Można dodać w ogłoszeniach, że jest w domu grzeczna, spokojna i nie niszczy. Ładnie chodzi na smyczy. To informacje, które wielu ludzi interesują, szczególnie tych, co szukaja psa do mieszkania, nie domu.
  21. Nie wiem, czy gryzie, bo przeciez moje nie miałyby szans przy jej wielkości. Są cały czas oddzielane. Jak pozbyła się robali i poczuła lepiej, to znowu Fila zaczęła obszczekiwac i na niego warczeć. Zdecydowanie nie przepada za innymi psami.
  22. Super. Oby przyniosło wreszcie efekt.
  23. Glisty to nic w porównaniu z ranami na łapach. Aniu, po co wasz weterynarz obcina psom dodatkowe palce? Przeciez to nie charty, żeby brały udział w wyścigach. Rany na łapach są ogromne. Na brzuchu ma cięcie o połowę mniejsze od każdej z łap. Wczoraj zerwała zębami opatrunek i wygryzła część szwów w jednej łapie. to sa 5 cm cięcia na każdej, jeszcze takich nie widziałam. Co ja mam z tym zrobić? Nie mam czasu pilnować jednego psa, ona nie ma nawet kołnierza. Nie bardzo rozumiem dodawanie psu cierpienia. Wystarczy pazur przycinac z innymi i nie ma problemu. nawet rasowym nikt nie obcina, jeśli nie są psami pracującymi, a pazurki nie zwisają luźno na skórze. Saba bardzo ostroznie chodzi, bo ją te łapy bolą. Brzuch już zagojony. Wczoraj miała taką rewolucje po odrobaczeniu, że na spacer chodziła co 3 godz. Psów nie polubiła niestety. Na widok małych od razu warczy. Za dziećmi głupieje. Może w tytule ogłoszeń podkreślić, ze tak bardzo lubi dzieci?
  24. Saba miała być odrobaczona 04.11, ale dziś zrobiła kupę pełną żywych glist. Dostała więc już tabletki. może dlatego jest taka wyciszona, bo boli ją brzuch? Przy takich kłębach robali chyba nie może się dobrze czuć.
  25. Emilio, ze względu na steryd i inne leki Oskar co jakis czas musi mieć robione kontrolne badania krwi, żeby zobaczyc, jak funcjonuje wątroba i czy nerki sa zdrowe. Myślę, że innych badań nie ma co robić. Najwyżej mozna znowu za miesiąc skontrolować wątrobę, czy już sobie poradziła z tym pogorszeniem i złogami żółci, jakie były kiedy jechał ze Slayem. Na razie dostaje lek na złogi i kamienie żółciowe. Emilio, Radku, dziękuję Wam za stałą pomoc dla Oskara.
×
×
  • Create New...