Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Wieści dobre miałam i już przekazałam. Pani jednak wypatrzyła ją na stronie schroniskowej i skierowała pytanie na tel. p. Eli. Balbinka podany pod tekstem. Była tam od początku najpierw jako Lexa, potem Lexa/Balbinka. Jej nowa pani myślała, że Lexa to było jej domowe imię, które jej zmieniliśmy. Wyjaśniłam, że nikt nie znał przeszłości Balbinki i to było imię nadane przez wolontariuszy dla potrzeb identyfikacji psa. Najważniejsze, że po tęsknym jojczeniu jednak szybciutko się zaaklimatyzowała.
  2. [quote name='Rudzia-Bianca']Jaago to ja mogę za zwrot części kosztów wizytę pa w Kanadzie zrobić jakby co :evil_lol:[/QUOTE] Pani mnie zapraszała, więc pewnie ucieszyłaby się, gdyby ktoś z psami przyleciał :evil_lol:. Małemu kupuję specjalny lotniczy transporterek, ale jak przelatują takie duże duże psy, to nie wiem. Śmiałam się w rozmowie, czy tam psów nie mają, ale ma być polski.
  3. [quote name='Linssi']Ja tylko chcialam przypomniec, ze gdyby ktos szukal lagodnej suni onkowatej, to nadal czeka ta w Bartoszowinach. panstwo od Rozy dokarmiaja ja i postawili jej budke za domem, ale Roza nie toleruje innych suk, wiec sunia zamiast przebywac na posesji musi siedziec za plotem :( ! Sunia zostala odphclona, a niebawem postaram sie tam podjechac zrobic zdjecia i odrobaczyc ja. przydalaby sie tez sterylka, ale nie ma gdzie suki umiescic po zabiegu :( [IMG]http://imageshack.us/a/img803/4587/2zmniejszaczpl728297.jpg[/IMG][/QUOTE] Mogłabyś się dopytac, czy ta sunia ma jakieś tendencje do pilnowania swojego terenu? Co prawda przebywa za ogrodzeniem, ale może jednak jakoś reaguje? Pytam wstępnie, bo ludzie, którzy mają u mnie zamówionego yorka szukają większego psiaka, który byłby łagodny względem domowników, mojego yorka i ich pudelki, ale mieszkał na zewnątrz i trochę popilnował. Dom w Kanadzie :razz:. Rodzinka z "padniętych" zdjęć jak dla mnie jest bardzo spanielowata. Lubie cavalierki o takim umaszczeniu :lol:. Druga matka mi też przypomina beagla. Może w ogłoszeniach napisac, że to mieszaniec tej rasy? Zawsze ludzie ucieszą się, jak pochwalą się przed sąsiadami, że mają pół rasowca :evil_lol:. Umaszczeniem poszła na jednego rodzica, a pysio ma po drugim ;). Cziłka jak najbardziej prawie rasowa. Co prawda moje mają 1,4 i 2 kg, ale jak pytałam z ciekawości o rodowodowe suczki, mające po 6-7 szczeniąt, to ważą własnie nawet 4 kg :crazyeye:. Jakoś same prawie rasowce się trafiają. Chciałam jeszcze pocieszyć Was przy zalewie tych wszystkich psów. Nasza kastorowa staruszka spanielka jedzie jutro do nowego domu. Nie liczyłam na to, że ktos z ogłoszeń o 15-letniego spaniela się odezwie, a jednak. To daje nadzieję dla tych wszystkich młodych, adopcyjnych.
  4. Jutro jedziemy z Balbinką do jej potencjalnie nowego domu. Pani przez telefon sprawiła bardzo sympatyczne wrażenie, więc mam nadzieję, że Balbina własnie tam znajdzie swoje miejsce. Zapomniałam spytac p. Elżbiety, czy to dom ze strony schroniskowej, czy z fundacyjnej. Najwyżej sama jutro podpytam. Trzymajcie kciuki.
  5. [quote name='Pianka']Jak ktoś sie podejmie zabrać takiego psa- to jest do adopcji. Dzieki za ogłoszenia :)[/QUOTE] Też myślę podobnie. Jeśli byłaby szansa, to warto psa wyadoptować. Już pisałam tu o Rezie, która sikała pod siebie i pełzała do bramy schroniska, jak ją zabieraliśmy. W domu całkiem się zmieniła. Z uległego psa zaczęła kłapać zębami jak jej się coś nie podobało i szalała, jak ją obszczekiwały nasze cziłki. Po jakimś czasie znowu przeszła kolejną przemianę i teraz jest psem idealnym - mądrym i inteligentnym. Dopasowała sie doskonale do naszych warunków, czyli rodziny z dziećmi i wieloma psami. Jak ją adoptowaliśmy, to chyba była najbardziej wystraszonym psem w całym schronisku. Teraz pięknie pilnuje swojego terenu, kocha dzieci, nie gryzie jazgotliwego psiego drobiazgu. Jest bardzo mądra. Tymczasować mogę psy z róznych miejsc, ale na stałe tylko z Rudy Śl. Przed Rezą była nasza ukochana Sara. Jeszcze nie widziałam psa, który po tylu latach w schronisku byłby tak wspaniały. Psy sie zmieniają po opuszczeniu schroniska i mogą w domu być całkiem inne.
  6. [quote name='savahna']Tak, już raz zrobiłam je w pakiecie i teraz też je razem ogłoszę,zaznaczam jednak ,że rozważamy równiez osobne adopcje....:roll: Robię im Warszawę. [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Wspolny-dom-dla-sterylizowanej-suczki-mix-york-i-malego-kundelka-W0QQAdIdZ415956372[/URL][/QUOTE] Jeśli rozważacie osobne domy, to dla suni polecam dom, o którym już dawno pisałam spadkowy po Soni (od Moniki z Bytomia). Dom, do którego trafiła Sonia jest naprawdę rewelacyjny. Rodzina jest nią zachwycona. Mama co dzien miała telefony z relacjami. Sonia jada wołowinkę, bo po kurczaku zaczęła się drapać. Ma swój balkon, żeby nie musiała wystawać na parapecie. Zresztą Monika same takie domy ma nie wiem skąd.
  7. Dziś zaglądnęłam w ogłoszenie Balbinki. Chciałam prosić o korektę w tekście. Tam jest napisane, że jest głucha, ale głucha nie jest :cool3:. Nie słyszy, jak śpi i rzeczywiście można by ją wynieść wtedy, ale na wołanie już dawno reaguje. Chyba po prostu nie wiedziała na początku, że to o nią chodzi. Teraz od razu reaguje na swoje imię. Myslę, ze też można usunać jej podany zaawansowany wiek 15 lat, bo może naprawdę tyle nie ma. Już tu ktoś pisał, że może być sporo młodsza, skoro jest tak żwawa. Można napisać po prostu, że jest starsza, bez uściślania wieku ;). Kilka dni temu zaglądnęłam w zęby mojej maltanki i mimo 6 lat i normalnego jedzenia ma prawie całkiem starte dolne siekacze. Po prostu z wiekiem musiała minimalnie rozrosnąć się szczęka i zęby zaczęły ocierać się o siebie przy gryzieniu. Nigdy w życiu nie ugryzła żadnej kości. Jej 13-letnia matka za to ma komplet pięknych zębów. Może takie zmiany ułatwią jej znalezienie domu. Ludzie mogą się bać, że zaraz po adopcji umrze, a Balbina jest wyjątkowo żywotnym psiakiem :lol:.
  8. Gdyby nie znizka w przychodni, to też wyszłoby 50 zł różnicy. Ja dla swoich psów też stale wypatruję okazji, bo można sporo zaoszczędzić.
  9. Dobrze, że ktoś zaczyna się interesować ubojem rytualnym. To kolejny odrażający świetnie rozwijający się polski biznesik. Ludzie myślą, że skoro u nas mało kto je tak "pozyskane" mięso, to problemu nie ma, a interes ponoć coraz lepiej prosperuje i zamówień coraz więcej.
  10. Dziekuję pieknie. Karma już zamówiona. Całe szczęście, że jest allegro, bo w przychodni kosztuje 30 zł drożej już po zniżce.
  11. [quote name='justysiek']nie mam pojęcia, wiem, że tym szczepią bo mój Cezar to dostał, ale mogę zapytać.[/QUOTE] Od 16 lat szczepię szczeniaki Nobivac Puppy i polecam, bo nigdy nic się nie działo, a jest to najpopularniejsza szczenięca szczepionka. Biocan to najtańsza szczepionka. Lekarze ja lubia, bo mają najwyższą marżę. Moje psy bardzo źle reagują na te szczepionki.
  12. Erko, Hepatic skończył się wczoraj. Czy zamówić dla niego karmę? Po zwykłej ma problemy z trzymaniem kału. Do rana nie wytrzymuje.
  13. [quote name='erka']Ale jeżeli już dwa razy były odrobaczane, to teraz lepiej zaszczepić, bo u Ciebie moga miec kwarantannę . A kolejny raz, jak będzie taka potrzeba można je odrobaczyc później. Może by zbadać kał, bo to dziwne ,że po dwóch odrobaczeniach brzuszki dalej duże.[/QUOTE] Z biegunkami moich kociat walczyłam kilka tygodni. Z siedmiu trzy umarły. Były odrobaczane 2 x pyrantelum, kupy czyste, a w badaniu kału wyszła dalej glistnica. Odrobaczyłam w końcu Flubenolem i wreszcie poszły dorosłe glisty (po jednej na kociaka). Polecam tą pastę. Małe też miały duże brzuszki i nie rosły. Tylko robale po flubenolu wychodzą późno, nawet 6-7 dnia od pierwszego podania. podaje się 3 kolejne dni. Badanie kału w ZHW trwa 4-5 dni.
  14. Radku, dziękuję. Oskarowi niestety kończy się Hepatic. Dojada innej karmy, ale i tak te 12 kg na tak dużego psa nie wystarcza na długo.
  15. Musielibyście się wszyscy wolontariusze zatrudnić w schronie, żeby to wszystko co dzień kontrolować, a ludziom i tak się nie przemówi.
  16. [quote name='Asia & Ginger']Genialnie... To nieodpowiedzialne podejście zarówno ze strony tego pana jak i schroniska, że wydaje młode psiaki starszym ludziom. Oby nie trzeba mu było niedługo szukać nowego domu... :shake:[/QUOTE] W schronisku nikt nie odmówi adopcji z powodu wieku adoptującego. Nie wyobrazam sobie tamtejszych pracowników dokonujących selekcji przy wydawaniu psów. Już zresztą widze, co działoby się w UM, gdyby ludzie zaczęli pisać skargi, że schronisko nie chce im wydawać psów.
  17. Sonia pojechała wczoraj do nowego domu. Bardzo sympatyczni ludzie. Już nie mogli się na nią doczekać.
  18. Ojej, byłoby super, gdyby się odezwali. Może technicznie sobie nie radzą.
  19. Chyba jedna nic z domku nie będzie, bo Pan nie zadzwonił. Emilio, a z ogłoszeń nie było żadnego odzewu?
  20. Sonia już po sterylizacji. Koszt zabiegu 291,60 zł. Erko, uzupełnisz koszt zabiegu w metryczce Soni dla fundacji?
  21. [quote name='emilia2280'] Czy ja wiszé Jaadze i Roszpunce za szczepienia niejorków? Nikt mi nic nie pisal ze wiszé, ale wolé spytac jak juz sie deklarowalam. [/QUOTE] Emilio, ja za szczepienia mamy i małych zapłaciłam 130 zł. Podałam kwotę erce,bo jakoś przeoczyłam, że deklarowałaś pokrycie kosztów. Jednak erka i tak jeszcze mi nie wpłacała. Tylko ja zapłaciłam gotówka, więc nie bardzo mam jak wziąć na fundację fakturę.
  22. Erko, on wtedy pewnie nie był w żadnym kochającym domu, tylko u siebie. Najlepiej byłoby je wziąć na DT i zobaczyć, bo może się okazać, że w normalnych warunkach już tak bardzo siebie nie potrzebują.
  23. Rozmawiałam już przez telefon. Jej chęć spacerowania podobno odpowiadałaby własnie, ale gorzej z wiekiem. Zobaczymy, czy Państwo zdecydują się przyjechac ją poznać.
  24. Wysłałam zdjecia yorkowatej i pieska Monice, ale chyba szanse na wspólny dom sa małe. Zapyta znajomej starszej pani, czy nie wzięłaby ich oboje na DT, żeby były bezpieczne. Jednak trochę obawia się, że z ogłoszeń ludzie mogą wziąć oba, a potem pozbyć się psa. Gdyby suczka mogła zostać rozdzielona, to DS miałaby zapewniony.
×
×
  • Create New...