Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Poker, dziękuje Ci za pomoc, tym bardziej że masz swoją sunie pod opieką i dziękuję także za koordynowanie tu pomocy pozostałych osób. Ze wzgledu na niepełnosprawnosć córki, musze jej pomagać przy lekcjach i uczeniu się, więc odpada mi po pół dnia w tyg. Będę mogła dłużej tu byc w przerwie świątecznej. Bardzo Wam wszystkim dziękuję. Ola powiedziała, że tamta sunia po wyleczeniu przyjedzie i tak, że opłaci jej transport.
  2. Ok, już rozumiem, bo zaglądam tylko tak z doskoku z braku czasu. Niestety, jak powyżej napisałam ta suczka rozkaszlała się i za nią przyjedzie chłopczyk, a ona kiedy wyzdrowieje, nastepnym transportem. Czy mogę liczyć na to, że osoby deklarujące pomoc. podtrzymają ją na niego? Jak zobaczyłam te oczy i uszy, to przepadłam.
  3. Bardzo wszystkim dziękuję. U mnie odpadają koszty hotelikowania, tylko potrzebne sa pieniadze na weta i ta dietę Gastro Intestinal. Trochę pogubiłam się w tych deklaracjach, na które są. pojutrze, jak bede miała luz od lekcji, założę wątek 'moim" i to uporządkujemy. Właśnie zadzwoniła Ola, że ta mała jasna podpalana sunia rozkaszlała się. Ja niestety nie moge wziać kaszlącego szczeniaka i do hoteliku też raczej taki nie ma szans. Dostałam więc kolejne zdjecia. Wybrałam pieska. Ustaliłam z Olą, że jak mała będzie musiała być leczona, to może do mnie przyjechac nastepnym transportem ( jesli uda się nazbierać 250 euro). Dostałam też filmik cudnej, wesolutkie przylepki jamnisi, ale ją trzebaby koniecznie wysterylizowac przed adopcją, bo teraz jest szał na ta rasę i to gratka dla jakiegos rozmnozyciela. To z kolei zakłada dłuższe tymczasowanie, na co ja sobie przy trójce nie moge pozwolić, więc wybrałam tego maluszka.
  4. Nie ma środków na wszystkie 3 sunie, które ja biorę. Mam na nie od Limonki80 100 zł, ale same testy na lamblie wyniosą 90 zł, nie mówiac o odrobaczeniu, diecie Intestinal i reszcie. Zakładałam jedną i na tą byłam przygotowana, ale jak zostawić siódmą?
  5. Niestety, Borys mimo że wygłaskany przez syna tych panstwa, to nie nadaje się do ich domu, bo jak napisała wczesniej Onaa, mają 3 przygarniete koty i potrzebują psa, który im nie zrobi krzywdy. Mam nadzieję, ze Kokos przełamie sie i u nich zachowa się bez takiej paniki. Wpadł w taki stan, że trząsł się, chciał tylko uciekac w bezpieczne sobie miejsce. Nie było mowy o przyjeciu smaczka, czy wspólnym spacerze, na który liczyliśmy. Kokos bardzo się przeraził, że może stracić dom . Chyba pomyslał, że chcą go odwieźć do schroniska? Wczesniej zakładałam, że nie czuje się tak całkiem komfortowo z naszymi psami, ale jak tylko mógł do nich wrócić, to uspokoił się i był szczęśliwy, czyli już jednak uznał je za swoje stado. Powiedziałam państwu, że on i tak nie może u nas zostać, więc nawet gdyby oni zrezygnowali, to on i tak bedzie musiał szukać nowego domu. potem pani zadzwoniła i jedziemy z nim razem do nich w środę. Zaciskajcie mocno kciuki, żeby wykorzystał szansę.
  6. Bardzo, ale to bardzo chciałam wszystkim podziękowac za odzew i dobre serca. Wstawiłam tu informacje o suniach, a po otrzymaniu zdjeć kolejnych 3 dziewczynek byłam naprawdę bardzo bezradna. Jak wybrać2 z 7? W życiu nie pomyslałam, że uda się pomóc wszystkim siedmiu! To jest niesamowite. Pamiętajcie, że ratując stamtąd jednego psiaka, tak naprawde daje się życie dwóm. Jesli zwolni się miejsce w schronisku, to Marina może wziac kolejne, żeby nie zginęły w okrutny sposób. Ledwo podjęlismy decyzje o "naszych suniach", już na ich miejsce mogły wczoraj pojawić się nastepne maluchy. To dzięki Wam jest dla nich miejsce :) Może komus zabije serce do któregos i zdecyduje się dac mu opiekę, jak podrosną. Za nasze dziewczyny trzymam kciuki, żeby nie obyło się bez trudności, zeby przyjechały bez problemów i szybko uczyły się normalnego życia. No i oczywiście mocno zaciskam kciuki za szybkie adopcje do domów najlepszych pod słoncem.
  7. Tym samym transportem z Amelią przyjadą dwie sunie do hoteliku Anecik: biała sunia pod opieką Poker i moja ulubienica o wilczastym umaszczeniu pod opiekę Toli , czyli fundacji ZEA. Ustaliłam z Anetą, że jej mąż pojedzie po sunie do Bochni, jak tylko dostaną sygnał, że sunie przekroczyły granicę.
  8. Pod opiekę Agaty, Helli i Limonki80 pojadą do hoteliku te sunie. One przyjadą prawdopodobnie nocą z 10 na 11.04. grzecznosciowym transportem z Amelią do Bochni, stamtąd odbiorą je opiekunki. Sunie chyba nie beda tu miały wątków, bo są finansowo zaopiekowane, a adopcje pewnie pójdą szybciutko.
  9. Już opisuję. Dostałam zdjecia 7 suczek. Dla 4 znaleźli się tu opiekunowie i jadą do róznych hotelików. Ja pierwotnie miałam wziać jedną sunie, ale kiedy dostałam fotki dwóch prawdopodobnie sióstr Armanda, to stwierdziłam, że wezmę obie. No i została jedna sunia bez perspektyw. Niestety, nikt się już nie zaoferował z opieką ani pomocą. Nie miałabym sumienia odmówić szansy na nowe życie jednej, więc tez ją wezmę do siebie. Największym problemem są biegunki, profilaktyka i leczenie. Byłabym BARDZO wdzięczna za jednorazowe deklaracje, żeby nazbierać na Gastro Intestinal Junior dla nich. Byłam w stanie ogarnać jedną, kiedy proponowałam jej wziecie, a w efekcie końcowym bede miała 3 suczki. Uległ zmianie termin płatnego transportu. Przy okazji jestem niezwykle wdzięczna Oli za propozycję pokrycia kosztu ich przewozu - 750 euro. Jak miałam nie pomóc przy takiej szansie? Dziś to wszystko ogarniałam i ustalałysmy z opiekunkami i hotelikami oraz ze schroniskiem. Hoteliki na święta mają właścicielskie psy, więc nie było jak inaczej nawet psów podzielić. 05 kwietnia w nocy przyjadą do Katowic 3 sunie do mnie. Odbierze je moja mama i zaopiekuje się nimi, bo ja bedę mogła po nie przyjechac 06. popołudniu.
  10. Teraz nie potrafię tu wklejac linków. Jest dostepny na moim FB - Jagna Węgrzynek
  11. Mam informacje od Oli. Transportem bezplatnym moga jechac tylko 4 sunie. Myslę więc, że najlepiej te hotelowe. Wówczas trzeba zorganizować transport we własnym zakresie z Bochni od Amelii dla dwóch do Anecik i dwóch do innego hoteliku. Musze ustalić te kwestie logistyczne. czy każda ze stron odbierze swoje w Bochni, czy może lepiej wszystkie do Anecik i stamtad dwie zostaną przejęte dalej. Nadal jedna (ruda) sunia jest nie zaopiekowana. Ja większej kolejnej nie dam rady absolutnie wziac. Myslę więc, że gdyby nikt się nie zgłosił, a osoby oferujace hotelik dla małej podpalanej wzięłyby zamiast niej tą ruda większą, to wtedy w ostatecznosci wzięłabym jako trzecią ta mniejszą. Nie chcę się porywac z motyka na słońce i liczę , ze jeszcze (moze wspólnie) ktoś na dogo ulituje się nad rudaską. jednak to taka "ostateczna ostatecznosć". Bardzo boję się wziać tyle szczeniaków, bo po prostu to mnie przerasta, jednak nie miałabym sumienia jednej z siedmiu zostawić w schronisku na zawsze. Ola zadecydowała, że pokryje koszt komercyjnego transportu 3 suczek do mnie w innym terminie. Niestety, to koszt 3300 zł, ale tego nie przeskoczymy. Wówczas musiałabym jechac odebrac 3 sunie do Katowic.
  12. Nie bardzo jestem w temacie, ale wydaje mi się że własnie też pomagają obu suczkom.
  13. Limonka wzięła pod opiekę jedną z tych suczek, które wczesniej pokazywałam. Te osoby im własnie pomogły. Chodzi o czarną z duzym krawatem i mała jasna.
  14. Za to kocie wiesci są bardzo złe. Ponownie bardzo rozchorowała się skatowana biała koteczka. Musiała pojechac na kolejne badania. Mam nadzieję, że uda sie ja uratować. To tylko ona miała pierwotnie do mnie przyjechać z Amelią. Chciałam ewentualnie za nią, gdyby nie mogła przyjechać, wziać cudnego kota z nowotworem, ale wyszedł mu dodatni test FIV. Tak jest mi przykro.
  15. Ola pośredniczy w adopcjach, mieszka niezbyt daleko od nas. Tu na dogo też się pojawiała, jednak ma tak duzoswojej pracy, w weekendy szkolenia i tyle poświeca czasu na pośredniczenie miedzy stroną polską a schroniskiem, że raczej teraz tu nie zagląda. Marina ma syna nastolatka i ze zdjeć wiem, że małego chrześniaka. Ola pisała też, że Marina wkrotce bedzie miec urodziny i gdyby ktoś dał rade zrobić jej jakiś drobny prezencik, to będzie miły gest. Czasami zastanawiam się, kiedy i czy w ogóle Marina ma jakies życie. Dopiero pare dni temu wróciła z transportu psiaków. ledwo przyjechała po tych iluś dniach, to juz jest zalana obowiązkami. Przypadki jakie trafiają mnie pojedynczo załamują, a jak ona na żywo i w takiej ilości ogarnia, to nie mam pojęcia.
  16. Własnie przedół godziną napisałam do Oli prośbe o jej rezerwacje, bo jest w moim burym typie. Dziś śmiałysmy się z Olą, bo obstawiała że ją jako pierwszą bede chciała wziać. Zapytam o mozliwość transportu wszystkich. Nie mam pojęcia co z klatkami. Ja kupowałam Ataxę i Advocate te dla największych psów. Chyba tylko u weta mozna to kupic.Jutro zadzwonię do Amelii i jak coś podam Ci tel na priv. Do Amelii najczesciej pisałam, bo zazwyczaj nie mogła rozmawiac. Ola odpisała: ubrania raczej sportowe, bielizna, skarpety. Preparaty na pchły, najlepiej wcierki, podkłady. To najpotrzebniejsze.
  17. Tez Cię ujęło to spojrzenie? Już ją dziś i tak zarezerwowałam, bo nie mogłam zrobić inaczej. Zapytam jutro Amelii, bo wiem, że ona duzo pracuje i jeździ, nie wiem, jak z kurierem. Karmy nie wolno przewozić. Wcierki na pasozyty bardzo sie przydają, bo tam jest dirofilarioza latem. zapytałam Olę o materiały opatrunkowe, dam znac, jak odpowie. Co do wieku, nie dowiem się. trzeba sprawdzać po mleczakach, jak beda na miejscu. Przyjadą ok 11.04, jada tranzytem, więc dojadą. Dodam info w tytule. Może ktoś jeszcze zaopiekowałby się tą ostatnią rudą?
  18. Byłoby super, gdybyś zaopiekowała się którąś i zapytała Anecik o miejsce. Zaraz wstawię trzecią. Tak, to wszystko sa szczeniaczki. tylko te trzy są większe od tamtych, przynajmniej tak mi się wydaje po zdjeciach. Tak, przydałyby sie ciuchy. Ola niedawno prosiła własnie na FB o nie zniszczoną odzież, bo Amelia może ze sobą zabrać jak pojedzie. Tam potrzebne jest praktycznie wszystko, jak widać. Mogę podać adres do paczkomatu i dac znać Amelii, gdybyś dała radę wysłać. Ja bedę wysyłać preparaty odzywcze dla tych najsłabszych. Co dzień przychodzą kolejne w koszmarnym stanie.
  19. Sunia druga - dla mnie boska. W moim ulubionym typie. Niestety, musi pozostac w schronisku,nikt jej dotąd nie chce, a ja juz nie mam jak jej sama pomóc. Gdyby ktoś chciał ją objąć opieką i gdzies umieścić czy dac BDT, to ją zarezerwuję. Z aktualnego info - w schronisku aktualnie przebywa ok 630 psów :(
  20. ok. 11 kwietnia. Niestety, nie mogę zaznać spokoju sumienia. Ola dosłała mi kolejne fotki suczek do wyboru. Myslalam, że znajdziemy DS tej małej jasnej podpalanej suni od razu, bo zainteresowanie było nią ogromne, ale większosc nie jest godna uwagi, z tych pozostałych takich sobie niestety nikt już nie odesłała nawet ankiet, a jedna pani chce zdjecia i filmiki, jak sunia juz bedzie w Polsce. Nie chciała się na nią od razu zdecydować. Tym sposobem z 4 suczek, jest 7. Na pewno już tych 4, które miały przyjechać nie zmienimy wyboru i one przyjeżdzają do Polski. Gdyby jednak ktoś tu chciał objąć opieką którąś z dodatkowych i znalazł by się miejsce w hoteliku, to byłoby super. Sunia pierwsza o rozbrajającym spojrzeniu. Nie da się oprzeć temu dziecku.
  21. Dziękuję pieknie, chciałam potwierdzić wpłatę 150 zł, która mam na koncie. No, niestety, Borys jakoś nie ujmuje ludzi. Nie jest za chetnie udostepniany i jego ogłoszenie na OLX mimo ze wyróznione, też nie cieszy się zainteresowaniem. Szkoda, taki fajny pies.
  22. Tak, największym problemem był brak miejsca. Jednak uda się pomóc wszystkim czterem. Dwie czarne przyjada do mnie, a dwie pozostałe pod opiekę innych osób. Jestem przeszczesliwa, bo wszystkie nie są zbyt urodziwe i bez szans na adopcje na miejscu. Utknęłyby tam na lata, a najmniejsza już widac, że jest w bliznach. Dziekuję za odzew i zainteresowanie praktycznie w ostatnim momencie. Muszą mieć komplet dokumentów, więc to był ostatni moment na decyzję. Udało się tez je zarezerwowac i Marina je zawiezie pod granicę, a stamtąd zabierze Amelia od krakowskich kotów. Szczególnie jej jestem wdzieczna, bo początkowo zgodziła się dla mnie dodatkowo przywieźć ta białą skatowaną kicię, a teraz doszły jeszcze 4 psy. Ma święte nerwy kobieta ;) Z granicą tez nie powinno być problemu, bo mimo że zamknięte, to tranzyty przejeżdżają i tak właśnie one mają przyjechać. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.
  23. Nikt niestety, nie odezwał się z moich desperackich ogłoszeń Barytona i Borysa. Nikt tez nie jest zainteresowany suniami. Tak mi ich szkoda :(
×
×
  • Create New...