Jaaga
Members-
Posts
19316 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Mam problem z Andżelą. Nie chce jeść. Karmienie jej to koszmar. Nie tyka nawet kociego jedzenia, które większość psów uważa za rarytas. Jako że mamy drugiego kota na GS z FIP, to mieszkam w Katowicach z nią. Chodzi lepiej, ale chudnie. Obawiam się, że to przez nowotwór. Nasza wojtyszkowa Ada tak ma. Gdyby nie dokarmianie, to umarłaby. Suchego nie zje. Niczego z wyższej półki nie tknie. Ma pociski w okolicy serca, więc jej odpuściłam po operacji, którą cudem przeżyła. Byłam pewna, że jej życie to kwestia dni lub tygodni, to niech je, co chce. A ona zabrała się i żyje, ale tyle że na gorszym jedzeniu. Andżela nie je gotowanej baraninyp z koziną, surowych zielonych żwaczy, gotowanej wołowiny. W weekend byłyśmy na wsi, to jadła jedynie przez konkurencję, ale dziś znowu post. Mama kazała mi kupić dziś wieprzową nogę, żeby jej ugotować. Andżela jest pupilką mojej mamy i sąsiadki. Obie są nią zachwycone. Mama odstąpiła jej od swojej suni preparat stosowany przy nowotworach, żeby ją odżywić. Staramy się, jak możemy. Oby z tego coś wynikło.
-
***** Na stałe u Violi ***** JASNA ** Pola ** Druga Duch ***** malutka
Jaaga replied to rozi's topic in Psy do adopcji
Dokładnie, jak chińska pluszowa poduszka Dziewczynie się ufarciło, że tak zawojowała serducha opiekunów. -
Dziękuję za aktywność na bazarku, mimo że zniknęłam, ale to z powodu zdrowia. Zabieram się do rozliczania i pakowania. Dziękuję za cierpliwość. Co do mydełek o zapachu cebuli czy czosnku, to oczywiście dałoby się uzyskać olej jako macerat w np olejku migdałowym czy oliwie z oliwek. Jeśli któraś z pań jest chętna, to zapraszam do testu , choć prościej i taniej chyba jest je zjeść
-
Jak zwykle chętna do pomocy
-
Tak, zdecydowanie. Najchętniej chodziłaby tylko do parku, ale cała trasa to chodniki i jezdnia wylane lub z bruku, a ona szura tylnymi stópkami, więc staram się chodzić tylko raz dziennie, żeby nie zdarła sobie opuszek i pazurów. W ostatnich latach były i są u nas głównie psy wojny, które chcą mieć tylko spokój i swoje miejsce. Andżela mimo, że większość życia spędziła w kojcu i schronisku, jest duszą towarzystwa i preferuje miejskie życie. Widać, że lepiej funkcjonuje tu, niż na wsi, bo ciekawość i urozmaicenie pobudza ją do aktywnosci. Gdyby udało się ją jakoś postawić na łapy, żeby sama wstawała i pokonywała 7 schodów, to może moja mama zgodziłaby się zostawić ją u siebie na zimę. Jej psy ją zaakceptowały, a mama jest Andżelą zachwycona, co naprawdę nieczęsto się zdarza. Zobaczymy co będzie dalej. Ten tydzień jeszcze tu będę.
-
Andżela pozdrawia z wieczornego spaceru z parku. Tempo żółwie z przystankami, ale ogólnie zadowolona. Poznała już kilka piesków kiedy spacerujemy z Lalicją i Dudusia w wózku, to nie mamy kontaktu z innymi i tylko w sklepach ludzie podchodzą i pytają, a tu wkrótce Andżela będzie mieć nowe psie znajomości
-
Andżela po drugim zastrzyku dostała pogorszenia. Mocz lał się z niej cały czas i nie wstawała. Było jak po podaniu Libreli, ale trzeciego dnia nastąpiła poprawa. Nawet już nękała wczoraj Zoję na spacerze. Dziś zabrałam Andżelę ze sobą do Katowic. Trochę była zestresowana, ale ma spokój bez młodych dociernych Grzybków i Inki. Mam ją cały czas pod kontrolą. Dokarmiam po troszce, a czesto, bo mimo jedzenia znacznie schudła, szczegolnie w tylnej czesci ciała. Problemem są schody, bo są strome i kręte, ale nosimy ją po nich we dwie z córką. Młoda już rozchorowała się po 2 tygodniach szkoły, więc pomoże mi w najbliższych dniach z noszeniem. Może Andżela z czasem opanuje schody, bo ja sama nie mogę jej podnieść. Tu niestety nie ma opcji siedzenia luzem godzinami przed domem, tylko musi wychodzić spacerować. Zobaczymy czy się zaaklimatyzuje. To jest taki kochany pies.
-
Dziękuję Asiu z zakupy. Przy okazji dziwkuje za wplate na zakup baz. Te mydełka ze środkowego rzędu są już sprzedane. Mogę dorobić, bo mam gotowe wylane, ale 2 słoneczniki lub wolne są 4 duże z niebieskimi kwiatami. Gdybyś chciała buldożki w innych kolorach, niż te co zostały wolne, to daj znać; dorobię. pouzupelniam w wolnej chwili, bo dziś mamy niespodziewaną operację u suni i przeglądy szczeniąt w innej przychodni.