Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Rozliczenie Luny: 4 dni września 53 zł i 31 dni października 400 zł. Razem paragon 453 zł. Do tego do zwrotu dla mnie test na lamblie 35 zł i odrobaczenie 2 tabl. po 10 zł., czyli 55 zł. Wpisane wszystko w książeczce zdrowia. W sumie 508 zł.
  2. Niestety, Josera jest coraz droższa. Własnie rozmawiałam z męzem Toli, który zamawia ją dla Zewa na listopad. Najtańszy worek kosztuje 186,99 zł.
  3. Teraz jest okazja, bo na co najmniej miesiac na szkolenie wyjeżdża Zoja, wiec sunia mogłaby do nas trafić. Jest młodziutka i sliczna, szybko powinna znaleźć dom.
  4. Deklarowiczów bardzo prosze o wpłaty na konto fundacjil, koniecznie z dopiskiem w tytule, ze to na niewidomego psa: Pojutrze ma przyjechać. Niestety, nie udało się nazbierac deklaracji na worek Josery. Musze poprzeglądać karmy i coś dzis szybciutko zamówić. To duży pies i pewnie po przyjeździe bedzie chciał nadrabiac braki w jedzeniu, jak zazwyczaj to bywa. Teraz już nawet najtańszy worek Pedigree kosztuje 105 zł :( Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA 22-400 Zamość Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700
  5. Tak, prosilam Tole żeby do niego zaglądnęła, jak wczoraj byla, ale jest oddzielony bez dostępu.
  6. Mysle, ze lepiej ten, co mam sprawdzony. Dzis mam zrobić jej dwa zdjęcia do zakończenia zbiorki i z niej lepiej kupić lek, bo w końcu nie będzie tych pieniędzy na co rozliczyć. To kwestia kilku dni. Karmy się nie dało, ale leki warto. Sprzedawca puszek odpisal, ze wyle fakturę do dziś. Na razie nie dostałam. Jak coś to jutro wstawie screen, ze za tule kupilam.
  7. To, że ludzie nie będą bić się o niego było wiadomo już przy zabieraniu go ze schroniska, z czego zdawała sobie sprawę zapewne i opiekunka i deklarowicze. Trudno wiec okazywać teraz zdziwienie. O ile pamiętam Michu ma zmiany zwyrodnieniowe, mial podawaną nawet Librellę. Naprawde liczycie, że ktoś będzie mu podawal zastrzyk za kilkaset złotych, jak z zimna przestanie chodzić czy pojawia się bóle? Nie mówiąc o reszcie standardowego leczenia i ponoszeniu kosztów przy tym rozmiarze psa. Elu, wczesniej pytałam Cię, czy Michu na zimę będzie przeniesiony, to powiedziałaś ze nie wiesz, że nie rozmawiałaś na ten temat i musisz zapytać. Teraz zdecydowanie twierdzisz, że od początku było wiadomo, że będzie w kojcu. Skoro byl zabezpieczony, to chyba lepiej było od początku lata szukać mu miejsca z ogrzewanym pomieszczeniem i zarezerwować przed zimą niż teraz wydawać starego psa z problemami do budy, uzasadniając, że i tak jest w takich warunkach. Nie moj cyrk i nie moje małpy, ale naprawdę mi go żal. On jest gładkowłosy, bez futra. Do dziś mam przed oczami ten koszmarny hotel, gdzie najpierw trafił, a finalnie ma wylądować w budzie. Tak, jak Moli@ nie wierzę w branie do domu. Suka zostanie na dworze, a on na salony? Dla mnie jednak i tak jest różnica w przebywaniu w kojcu w hoteliku, a wydaniem psa do budy. W hoteliku jest pod fachową doświadczoną opieką, gdyby cokolwiek się zadziało, to od razu trafi do weta, będzie diagnozowany i leczony.
  8. Wiele owczarków czesto ma nawracające stany zapalne uszu, a on jest mixem ON wg wpisu w książeczce zdrowia. Na szczęście antybiotyk zaczyna działać i ucho osusza się. Jest jeszcze tak samo zgrubiałe, ale nie sączy się, wiec nadzieja, że zagoi się bez nacinania.
  9. Nie wiem, jak można zgubić szczeniaka.
  10. Tak, ciągle za mną chodzi, od czasu do czasu daje się pogłaskać, wszystko ją interesuje.
  11. Mam taką pomoc przy składaniu psiego prania a raczej mam kontrolera jakości pracy
  12. Tez obawiałabym się problemów związanych z wiekiem i wielkością Micha. Nawet mialam Ele pytać, czy Michu ma na zimę planowane przenosiny z kojca do domu. W końcu jest krótkowłosy jak nasz Dylan. Pamietacie stan, w jakim był Dylan po przyjeździe do nas ? Nie potrafił się dźwignąć o własnych siłach. Wetka do niego przyjezdżala do domu. Po leczeniu wyszedl w chłodniejszy dzień i znowu było pogorszenie. Baryton nie chodził 1,5 mies. Dopiero po tym czasie leczenie przyniosło efekt.Jesli pies żyjacy w budzie będzie miał taki problem, to po prostu skonczy się to eutanazją. Leczenie stanów zapalnych nie będzie skuteczne na zimnie a zreszta, jak taki pies miałby funkcjonować leżąc? Nie myślę od razu o kanapie, ale legowisko w domu przydałoby się, bo problemy z poruszaniem się to zazwyczaj kwestia czasu u starych, dużych psów. Jasne, że dla dużego psa w schronie dom z budą to byłaby okazja i polepszenie warunków, ale w przypadku psa takiego jak Michu, sprawdzonego w mieszkaniu, którego utrzymanie i prowadzenie kosztowało tyle zaangażowania, wysiłku, starań i środków finansowych, to chyba byloby szkoda, żeby coś się przytrafiło z powodu zimna. Oczywiście to tylko moje zdanie, jako że sama mam duże, stare psy w domu. Nie jestem osobą decyzyjna w kwestii Micha.
  13. Każdy bez udokumenowanego pochodzenia to kundelek Mielismy mixy różnych ras i jak najbardziej wykazywały cechy typowe dla rasy. Slyszalam, że do ludzi jest ok, bardziej chodziło mi o relacje z psami. Żeby nie było, że Fafel przestanie jeść, bo go nie dopusci do jedzenia. Na początku listopada wyjeżdża na co najmniej miesiac Zoja na szkolenie, ale Blanki i tak nie będę mogła puścić luzem ze względu na Andżelę. Na naszej trasie spacerowej jest mega jazgoczacy głupawy cavalier i po drugiej stronie równie zajadly w darciu dziuba mix czarny spaniel. Andżela co najwyżej przystaje, ale jak to robi, to widzę, że miałaby najwieksza ochotę uciszyć każdego z nich. Dlatego unikam jej spotkań z naszymi cavalierkami, a przynajmniej kiedy nie jest na smyczy.
  14. Dokładnie, jest spokojny, nie boi się aparatu czy telefonu w ręce, super pozuje, a to połowa sukcesu. Sliczny pies, który dziczy przed obiektywem ma mniejsze szanse. Ludzie chcą tez wieksze psy, ale młode, a on jest wlasnie młody. Ma same plusy
  15. To mnie pocieszyłaś. Kiedy Szafirka odmowiła Alaskan wzięcia czarnej spanielki Blanki, to było mi jej żal. Jak moj mąż dowiedzial się, że ma do nas przyjechac, to tez byl niezadowolony, bo chyba wszyscy wiedza jakie bywają czesto spaniele. Oby Blanka okazała się mila i nie będę żałować decyzji, bo nie mam gdzie oddzielić psa. Musi być z Faflem i Polą.
  16. Co jakiś czas nawraca mu stan zapalny w tym uchu, ale bez opuchlizny i nie ropny. Wtedy kroplami lub maścią normujemy. Wtedy jeszcze nie mial, bo mu sprawdzam średnio co tydzień.
  17. Wiktor ma znowu problem z prawym uchem. Zrobił mu się ropień i zaczyna wysączać się. Zauwazyłam wczoraj wieczorem, bo po kolacji lezał w legowisku zaśliniony, a normalnie ślini się, tylko jak sie czymś zdenerwuje. Sprawdziłam więc. Ucho spuchło tak, że prawie zamknęło się mu światło przewodu. Był dziś u lekarza. Dostał silny antybiotyk w zastrzyku, ma dostawać codziennie, wczoraj juz dałam mu lek przeciwzapalny. W poniedziałek kontrola. Jesli po antybiotyku ropien nie zejdzie, to będzie oczyszczany. Wiktor waży 39 kg, ale nie ma na nim ani trochę zbytecznego tłuszczu. To Dylan, który jest od niego masywniejszy i większy, bedzie ważył z 45 kg. Mam rację, ze nazywam je moimi cielętami Waga zbliżona. Andrzej dziś nie płacił, bedzie liczony w poniedziałek.
  18. Fajna sytuacja :) A, to wiadomo, chodziło mi tylko o bezosobowe cmokanie i gwizdanie. Linda to moja lilia, są księżniczki i księciunie, a Beniuś i Keniuś, jak mi leją, to są niedobrymi siusiorami. No i oczywiście czesto słyszą "synu", a zbiorowo - dzieci. Tego tez mi nie wolno używac publicznie
×
×
  • Create New...