-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
KRAKÓW Snuzi - właściciele wyjechali , a mnie zostawili....MA DOM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
Widze ,ze u Snuziego wszystko w porzadku i mysle że panstwo z problemem gryzienia tez sobie poradzicie ,bo nauczyliscie go tylu rzeczy w tak krotkim czasie , a to malo kto potrafi. :lol: I wogole sory ,ze tak żadko wpadam do Snuziczka ale tyle psiakow szuka domkow ,tyle uratowanych ostatno od smalcownikow ,ze nie wiem jak z tym wszystkim sobie poradzic.:shake: -
Miał być smalcem - pies z Wieliczki - MA DOM!
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Agnieszko jeszcze raz bardzo ci dziekuje za opieke nad Luckim i kudłaczem :lol: -
[quote name='Jagienka']Co do szczepienia psów i sterylki Hanzy... to z tego co wiem, Pan Tomek jest w kontakcie z Panią Magdą. On najlepiej wie kiedy weci moga przyjechać do hotelu, żeby psy zaszczepic hurtem... wizja kilku psów w aucie pod hasłem "jazda na szczepienie" jakoś nie chce mi się jawić w głowie ;) I szczepienie chyba maja sie odbyć w tym tyg... A co do sterylki... Pan Tomek te psy uważa, za psy Pani Magdy jako, że ona za nie płaci i z nią się kontaktuje także w sprawie sterylki... posrednicy to kiepska instytucja ;) Myślę, że będzie ją chciał wysterylizować jak najszybciej, bo cieczka w hotelu raczej dezorganizuje szerko pojętą harmonię tam panującą... prowadzi do napiętej i nerwowej atmosfery wśród psów... dlatego między innymi ważne jest wysterylizowanie...[/quote] Za hanze i Gorala placi Fundacja "zwierze nie jest rzecza " , a nie pani Magda .Pieniadze na ten cel byly zbieralysmy na dwoch aukcjach harbutowic pod Dżokiem ,a potem zostaly przelane na konto fundacji.;)
-
KRAKÓW-maleńka sunia w typie ratlerka MA DOMEK!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']co te psy takie skoczne ostatnio, pamietam ze o podobnych sprawach pisala nowa pani Brylki, ona za to na stol wskakuje. nie wiem, czy sobie jakos z tym poradzily :shake: mysle, ze jej nic zlego sie nie powinno stac, wazne zeby przy okazji czegos niechcacy nie zniszczyla, nie zrzucila.[/quote] Tylko ,ze mimi jest malutka i zgrabniutka ,a Brylcia wazyla z 15 kg.:lol: -
[quote name='karusiap']Dobrze wytlumaczymy.p.Beatko ale chyba lepiej by bylo jakby Pani zadzownila do p.Tomka poprosila o szczepienie i sterylke i dogaral paltnosci,bo ja nawet nie wiem jakie faktury na kogo i co.A starczy poprosic ktoru pies i co,a pTomek dogada wetow. NAPISZE WSZYTKO NA PW a swoja droga nie wiem co sie dzialo z najnowszym kudlaczem w tamtym hotelu,ze tak sie bal,bo teraz w Wieliczce garnie sie do krat i do ludzie...[/quote] ON JAKIS CZAS TEZ DO nas wychodzil i dawal sie glaskac ale jak zaczely sie awantury pies sie wycofal.:shake:
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='ayla1']dlatego ze ciągle obiecywali że sie poprawią. inną kwestią był brak alternatywy.[/quote] Stale bylo tylko dobrze ,bedzie zaltwione , potem zglosilysmy to do Tozu ,bylo zebranie i oczywiscie mieli sie zastosowac do wszystkich wytycznych. tylu psów tez za bardzo nie mielismy gdzie naraz umiescic,a ja w hotelu bylam codziennie -prawie bo mialam blisko ,Ania tez byla czesto wiec psy mialy kontak z czlowiekiem ,a ja je dokarmialam i jezdzilam do weta w razie choroby .Niestety na dłuzsza mete nie dlam rady ogarnac wszystkiego tego czym powinien zając sie wlasciciel hotelu.:shake: Zreszta wczesniej tam bylo wszystko okej bo Asia jakis czas temu tam pracowla i wszystkiego pilnowla ,ale stwierdzil że mimo iz Asi placila tylko za dwie godziny rano ,ona siedzila nieraz 5 (jako wolontariusz )to rano on sam moze wyprowdzac psy bo mu żal bylo kasy wydawc wiec zaczeło to wygladc tak ja AYLA OPISALA. -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
No widze ,że Asia tutaj tezd otarla z informacja -super. A wracajac do harbutowic z ogloszenia o mix sznaucerke Belę ,zawiozłysmy z Bożenka Neske z harbutowic ,strsza i grubiutka suczke. Ten dom nie byl odpowiedni dla Beli bo to kamienica z duze iloscia schodow i starsi panstwo mniej sprwni ,a Bela jest spora i niedowidzi wiec jej ciężko po schodach, a gubutka neska jest sprawna i dobrze jej zrobi chodzenie po schodach bo musimy ja wysterylizowc wiec dobrze by bylo żeby schudla.:multi: -
KRAKÓW - Leoś - kto zaakceptuje jego inność ?? MA DOM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']bo te rasy sa akurat modne. takim modnym pieskiem mozna sie chwalic przez sasiadami, znajomymi kto bedzie zazdroscil kalekiego staruszka ze schronu? malo kto, dlatego ludzie takich nie chca posiadanie psa to rodzaj lansu w dzisiejszych czasach :angryy:[/quote] Kasiu ale sa jednak ludzie ,ktorzy chca kundelki i tylko kundelki :lol: Dzisiaj np.zawiozlysmy z wczorajszego ogloszenia Leonka w krakowskiej (bo zapomnialam go wycofac) starsza 9 letnia sunie ,ktora prawie 3 lata byla w schronisku Astre ,czarna z siwa mordka typowy kundel ,:lol: Zdjecia przesle do Ani to sama zobaczysz jaka suczka jest pospolita i takich psow nikt nie zauwaza w schroniku ,a ona tak sie cieszyla ze nie da sie opisac.skakala, podawala łapke i wywracla brzuch do glaskania ,a pania prosila lapkami o jedzenie:lol::lol: Oprocz niej zawiozlysmy starsza i grubiutka czarna kudlata suczke z harbutowic z ogloszenia o mix sznaucerke bo ona nie mogla isc do tego domku bo zaduzo schodow ,panstwo mniej sprawni ,a Bela slabo widzi ,jest spora i oni nie mogli by jej sprowadzac po tych schodach. ;) wczoraj zawiozlam tez szczeniaczka od pani Ani ,a zaraz jade zawiesc kotka z harbutowic do noego domku -
postrzelony śrutem Rudy - MA DOM - znalazł się właściciel
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wellington']No tak, niestety.... Ale moznaby im soczyscie powiedziec pare slow prawdy :mad: nie przebierajac slowami :angryy: :angryy: :angryy:[/quote] No wlasnie o to mi chodzilo ,zeby ktos zadzwonila i powiedzial im oprocz mnie do sluchu bo dla niech moje slowa jako wolontariusza dla nich nic nie znacza,Chcialam żeby im ktos powiedzial ,ze za pare dni bedzie kontrola bo zobowiazanie ta dziweczyna podpisla i lepiej żeby sie pies znalazl bo beda pokrywac koszty hotelu i zeby go zaczeli szukac żeby znow nie musial spac na ulicy:shake: Frotko ja prosilam kogos innego zeby zadzwoniala i wiem że ty go szukalas ale powinni tez uslyszec od inspektora ze jednak nie sa bezkarni, poprostu ja myslalm ze dostane zawalu ,ze oni sa tak bezmyslni/:angryy: -
Miał być smalcem - pies z Wieliczki - MA DOM!
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ank@2']Mam pytanie: co się stało z moją smyczą która pojechała z Luckym do Wieliczki? Bardzo ją lubiłam, bo w schronisku łączyłam sobie ją z drugą taką samą i nie musiałam łazić za psem krok w krok. Mogę się zamienić za jakąś inną, krótszą (lub kilka krótszych) :oops:[/quote] Aniu pan Tomek kazal wziasc wszystkie smyczki bo on ma swoje , jezeli ja nie zaprzepascilam to powinna miec w aucie .sprawdzimy dzisiaj w schr.:lol: -
KRAKÓW-jamniko-ratlerko-nietoperz :) MA DOM!!!
Foksia i Dżekuś replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='karusiap']nie wiem co z ta Pania,bo Tuntel podobno od wczoraj w super domku:loveu:[/quote] To super:multi::multi:,nic nie wiedzilam i jak wczoraj zadzwonil do mnie gosc z pytaniem o Tuntela to powiedzilam mu gdzie jest i mial jechac do schroniska ,mam nadzieje ze wzial cos innego. nietety wczoraj bylam cale popoludniu u pani Ani na sesji zdjeciowej potem z kotkami i szczeniaczkami uratownanymi u weta ,potem zawozilam z Bożenka szczeniaczka do domku i sprawdzalam dom dla starszej suni (dzisiaj zawoże ze schronsika do tego domku Astre)i nie moglam jechac do schroniu im pomóz ,a chcieli jechac jeszcze wczoraj.:loveu: -
postrzelony śrutem Rudy - MA DOM - znalazł się właściciel
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']:placz::placz::placz: nie można tak, muszą zacząć go pilnować[/quote] Chyba jednak nie beda go pilnowac bo maja takie poglady że pies chodzi sam i zawsze wraca. Dzwonila Frotka ,ze dodzwonila sie do tej dziewczyny i ze podobno wrocil zaraz po moim telefonie .Powiedziala im ze za jakis czas beda miec kontrole czy pies jest w domu .Mam nadzieję ze w najblizszych dniach ktos z inspektorow pojedzie ze mna albo ja znim na sparwdzenie domu Rudego.:shake: -
postrzelony śrutem Rudy - MA DOM - znalazł się właściciel
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kasiu dziekuje za zdjecia .Nie wiem co bedzie z Rudym .Na razie nikt z tozu nawet do nich nie zadzwonil .Obiecala Frotka ,ze dzisiaj do nich zadzwoni z pytaniem czy sie odnalazl i z instrukcjami do dalszego postepowania ale wedlug naszego prawa oni sa wlascicielami wiec to ich sparawa co sie dzieje z Rudym .Jedynie co to Frotka mowila że bedzie ich scigac o zwrot kosztow za hotel bo przeciez nawet schronisko pobiera oplaty w wysokosci 10 zl za kazdy dzien pobytu psa ,jak go wlasciciel odbiera. :shake: -
[quote name='karusiap']Pani Beatko a czemu nie teraz? Zaszczepic je raz dwa na zakazne i za dwa tyg ciachnac Hanze? Maja wspolny boks w budynku wiec po sterylce Gorala przeniesc do innego boksu i mala zostanie w cieple na te pare dni po zabiegu.Potem moglby Goral wrocic do niej np.[/quote] Karolinko jeżeli mozna po szczepieniu sterylizowac zw dwa tygodnie to jak najbardziej prosze ,ja myslalam ze trzeba odczekac 3 tygodnie .Zapytajcie wiec pana Tomka do kiedy Hanza moze byc w osieplanym boksie i jezeli sie zmiescicie w czasie to okej. Karolinko ,jeszcze jedno ja nie mam mozliwosci wytlumaczenia panu Tomkowi dlaczego psy nie mialy szczepien na choroby zakazne ale wiem ze mial pretensje czy moglybyscie mu wytlumaczyc dlaczego .Luckiego niedawno tez zaszczepilam na wscieklizne wiec nie minely 3 tygodnie i nie moglam i nie mialam czasu szczepic go na zakazne ,pozostale psy Max ,klemens ,fobos oraz wszytskie z nowego targu i moje mialy wszystkie szczepienia ale one byly dluzej i powoli to ogarnialam. Zapytajcie tez prosze czy razem z kudlaczem dotarla ksiazeczka bo one wszystkie mialy wyrobione.
-
[quote name='Jagienka']Hotel w Lednicy jest pod opieką wetów z Wieliczki oni sobie sami po psa przyjeżdżają i odwożą, albo robi to Pan Tomek, my nie mamy możliwości jeździć w te i we wte... gdzie ten Narwik? I o zniżkach jakiego rzędu mówimy? Bo Nas pewnie więcej by wyszła benzyna niż ta zniżka wyniesie jak byśmy chciały wozić... A jeżeli chodzi o faktury to oni wsytawiają i pocztą możemy mysłać to nie jest problem... aaa i Hanza nie jest szczepiona? Przecież ona była chwile na łużyckiej :roll:[/quote] Hanza i Goral maja wscieklizne ,nie sa zaszepione na choroby zkazne .Byly na luzyckiej 11 dni ,a przez ostatnie dwa tygodnie codziennie jezdzilam do weta na zaszczyki z chora brawurka (bo wiedzilam ze systematycznie nie bedzie mial kto podawc lekow),miedzy czasie z pogryzionym fredem i na odpchlenie i zaszczepienie Rudego ,potem czipowalam i wyrabialam paszport dziewczyna na wyjazd do niemiec,a jezdzilam sam tylko do pomocy milam albo Kasie albo Anie ,wiec ja nie bylam wstanie z nimi pojechac , Wlascicieli hotelu wogole takie sparwy nie interesowaly. Dlatego tez myslalam że wy same wozicie psy bo Maciek tylko w naglych wypadkach jak zostal poproszony byl u weta z chorym psem bo akurat ja tez nie moglam jechac. Ale jezeli w hotelu u pana Tomka jest opieka weterynaryjna to swiadczy tylko o dobrej jakosci hotelu. Wiec teraz postawicie sie na moim miejscu ,mialam pod opieka ponad 10 psów ,codziennie bylam w hotelu i nie mialm pomocy od wlascicieli ,a jeszcze jak milam chorego lLiska i poprosilam o ugotwoanie dla niego ryzu ,bo w sobote rano bylam u weta ,potem chcialm po calym tygodniu cos w domu zrobic i wiedzilam że w niedzile jade do schroniska to wlascicielka mi powiedzila że żadnego ryzu nie bedzie gotowac i co ja od niej chce jak ona chce miec swiety spokój ,a ja tylko mam o wszystko pretensje i wymaganai.:angryy: Z Magda rozmawilam i prosila żeby psy zaszepic i wyrobic im ksiażeczki bo ja zaswiadczenia o wsciekliznie mam na swiadectwie. Sterylizowac mozemy w styczniu jak boks bedzie wolny lub w domu -mam nadzije ze go szybko znajdzie:shake:
-
za zrzeczone nie płacimy - szukamy domów tymczasowych
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']a wiadomo w jakim on jest stanie? zdrowy? jadł coś?[/quote] Jutro bedzie w hotelu Agnieszka wiec bedziemy miec informacje na bieżąco.;) -
postrzelony śrutem Rudy - MA DOM - znalazł się właściciel
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Wyslalm do kasi zdjecia Borysa z przywiania z siostra wlascicielki ,czy ja ma plazme na oczach, czy widac bylo ze to nieodpowiedzilana osoba?:shake: -
za zrzeczone nie płacimy - szukamy domów tymczasowych
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kudlacz duzy juz bezpieczny u pana Tomka w hotelu ,jutro Agamika sie nim zajmie:loveu: A panu andrzejowi bardzo ,bardzo dziekuje za przewiezienie kudlacza.:lol: -
postrzelony śrutem Rudy - MA DOM - znalazł się właściciel
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']super, ze Rudy sie odnalazl, bardzo sie ciesze, ale czemu panstwo go nie szukali? :shake:[/quote] Wlsnie przed chwila o malo nie dostalam zawalu ,chociaz nie wiem jak sie to skonczy bo cala az sie trzese z nerwow. zadzwonilam zeby zapytac jak tam Borys ,a dzewczyna mi oznaimila ,ze rano poscila go na podworko i im zwial i nie wie czy wrocila bo jest w pracy.:angryy: Powiedzialam co o tym mysle ,ze zglaszam ich do tzou i ze beda zwracac koszty pobytu psa w hotelu oraz leczenia ,ze pies ma sie odnalesc dla ich dobra i po co wogole dzwonili jak my bysmy mu znalezli odpowiedzilany dom.:mad: Kornelia stwierdzila ze zawsze wracal , a na moje pytanie ze przeciez juz raz nie wrocil odpowiedzila ze jak by go wolontariusze nie odlowili to by sam przyszedl do domu ,a jeszcze wczoraj mowila ze zgubil sie dwa miesiace temu ,a w hotelu jest od 3 tyg. wiec pytam co zrobili zeby go znalesc. chyba zwarjuje ,a tych ludzi pozabijam ,nie wiem co robic ,juz zawiadomilam inspektorke tozu ale co dalej:placz::placz: -
[quote name='weszka']Co to za mix sznaucerka?[/quote] Sredniej wielkosci ,pieprz z sola .Byla dokarmiana na Bielanach przez ludzi ponad pol roku . Strasza okolo 10 letnia .Miala liczne guzy na listwie mlecznej ,terazjest wysterylizowna i ma usunieta guzy na lewej stronie, moze miec wycinane po prawej za dwa miesiace i najlepiej jak by miala dom.Ma tez zwyrodnienia stawow tylnich bo to widac jak biedna chodzi .:shake: mam zdjecia ale na kompie w domu,teraz jest na dt platnym ale tylko miesiac.
-
KRAKÓW - Leoś - kto zaakceptuje jego inność ?? MA DOM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']A Leonek jest dzis w echu miasta:)[/quote] ale i tak nikt nie zadzwonila ,byl tylko telefon w sparwie Bolka .mieli jechac z gazeta do schroniska i dac znac jakby go adoptowli ale nie zadzwonili wiec pewnie tez go nie wzieli. Leonek jest juz po kapieli ,spi z pania w lózku i jest przekochany i czywiscie skacze z radosci jak pani wraca z pracy:lol: -
postrzelony śrutem Rudy - MA DOM - znalazł się właściciel
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Rudy okazalo sie ,ze wabi sie Borys i zginla dwa miesiace temu w skawinie, czyli ponad miesiac sie blakal. Wczoraj odebrala go po programie kundel bury i kocury siostra wlascicielki. zawiozlam go do Borku faleckiego bo wlascicielka nie mogla sie zwolnic z pracy ,a jej siostra nie znalazla transportu ,a nie chchialm zeby nastepna noc i dziec siedzila w hotelu;) -
KRAKÓW-maleńka sunia w typie ratlerka MA DOMEK!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwonamaj']Jak dobrze, że mała ma domek :lol:. Bądzcie szczęśliwe Mimi i Marto :lol:[/quote] I pani Bożeno,trzeba dodac.:roll: Pani Bożena to mama Marty;) -
[quote name='j3nny']Rudy ma dom????? :multi::multi::multi::Cool!::Cool!::Cool!:[/quote] Kasiu zadzwonili ludzie ze Skwainy ,ze to ich pies Borys-oczywiscie reagowal żywo na to imie. Niestety po 40 minutach zadzwonili że wlascicielka nie moze sie zwolnic z parcy ,a siostra nie znalazla transportu .Tropche bylam na nich zla ale umowilam sie że kolo 22 przyjade z nim do Borku faeckiego bo tam maja autobusy ze Skawiny(wczesniej nie moglam bo zawozilam mix sznaucerke na platny tymczas na Olsze).Tam tez zjawila sie siostra wlascicielki ,Borys najpierw byl oszolomiony ale potem sie cieszyl,a ona ubolewala że taki chudy .Dostali tez polecenie wykastrowania pieska zeby im nie uciekal i nie przezywal kolejnego stresu.:shake:mam zdjecia ale wrocilam o 23 do domu i nie dalam rady juz przelozyc na kom. Teraz pilnie tez musimy znalesc dom starszej mix sznaucerce bo ma tymczas tylko na miesiac (oczywiscie 15 zl za dobe jak w hotelu tylko ze mieszka w lepszych warunkach bo w domu)potem pani jedzie do sanatorium i moze brac psiaki od stycznia.