Jump to content
Dogomania

Koszmaria

Members
  • Posts

    1084
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Koszmaria

  1. [quote name='Kasi i Lena']Mnie kiedyś obserwowała z balkonu jakaś babcia. Pies centralnie pod jej balkonem ustawił się do kupy. Wyciągam woreczek, zbieram a tu kobieta zaczyna mi bić brawo :D[/QUOTE] musiało być to dla niej bardzo pozytywne przeżycie,jesteś dawczynią czyjegoś szczęścia:)
  2. zadzwoń do LOTu i powinni Ci wszystko powiedzieć
  3. [quote name='ulvhedinn']Koszmaria jak kotu wleziesz na głowę to też raczej wesoło nie bedzie, ale to chyba ekstremalny wypadek, nie? A to ogłoszenie.... jak ten piesek waży 35 dkg to ja jestem mandaryn chiński . BTW, wczoraj spotkałam w lecznicy dziewczynę ze ślicznym szczeniątkiem chi, tyle że z pseudo. Duża ogólnie znana pseudo z Wałbrzycha. Piesek ma ogromne niezarośnięte ciemiączko i wodogłowie. Tani nie był.... A w hodowli został jego już zarezerwowany, dwa razy mniejszy braciszek... oczywiście za dwa razy wyższą cenę.[/QUOTE] ech,i po co brać chorego psa :( ? [komentarz do tego psiaka zarezerwowanego]
  4. [quote name='Itske']To problem ogólniejszy, nie zwracaja się czasem do Was faceci w protekcjonalny spoób? w firmacg, sklepach itd? Jak mi taki jeden zasunął per "rybciu", to ja mu "co misiaczku?", zbaranial i grzecznie już przeszedł na proszę pani :-)[/QUOTE] o jezusie. do mnie tak mówią starsze panie,dla których nieodmiennie jestem 'kochaniem'. ja wiem-jestem miła.tego wymaga ode mnie stanowisko.ale cholercia aż tak...no ale nic nie mówię.tego wymaga ode mnie stanowisko. jakby mi,jako klientce,sprzedawca wysunął z takim 'kochaniem',to bym powiedziała że sobie nie życzę i wyszła.nie cierpię poufałości,jak mogę trzymam dystans... [jest to jeden z powodów dla którego obawiam się mieć psa-posiadanie psa implikuje więcej sytuacji które wymagają interakcji z obcymi ludźmi.vide wasze problemy z dzieciakami pchającymi się z łapami do psa]
  5. [quote name='motyleqq']jak można tak małego psa polecać do dogoterapii? przecież mógłby zostać przypadkowo np zgnieciony :shake:[/QUOTE] ja właśnie dlatego się boję mieć chihuahua[mimo że atrakcyjna wydaje mi się wizja chi biegającego z kotami po kanapie albo stole:diabloti:] słyszałam już o tym jak właściciel nastąpił przypadkiem śpiącemu psu na głowę i ten już był nie do odratowania:(
  6. http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczenieta/krakow/mini-yoreczek-mniejszy-od-chomika-399861916 a ja głupia mam świnki morskie,a mogłabym mieć psy w klatkach.skoro mniejsze od chomika...:diabloti:
  7. alergia alergii nie równa. jeśli syn nie ma dużego uczulenia,to mógłby mieć pieska,pod warunkami jakie postawiła mi alergolog[mam uczulenie na koty,ale nie jakieś giga,smarczę tylko]:nie spać ze zwierzakiem[mieć pokój wolny od zwierzaka],często myć podłogi i odkurzać[najlepiej kupić mop parowy],często kąpać zwierzaki,czesać,nie przytulać do nich twarzy. jak ma sporą alergię,to lepiej odpuścić sobie psa na kilka lat i odczulać syna.zastrzyk jednorazowy kosztuje 30zł około. [QUOTE]Ludzie często myślą, że to właśnie sierść uczula daną osobę, a to błąd. Najczęściej uczula ślina. Zróbcie testy na co dokładnie dziecko jest uczulone i wtedy można wybrać odpowiednią rasę ;-)[/QUOTE] tylko że alergolog do testu ma fiolkę podpisaną 'sierść psa':>dosłownie i mimo że wiem że uczula mnie NAJPRAWDOPODOBNIEJ białko zawarte w kociej ślinie o nazwie Fel-1,to testów szczegółowych nie zauważyłam:) więc nie wiem,czy mogę sobie kupić w przyszłości SIBa czy nie[one często mają to akurat białko w zaniku]:) można chyba sprawdzić czy się ma uczulenie na konkretnego psa,ale do tego trzeba laboratorium alergologicznego,jak się ma takie pod ręką,to się ma szczęście[chciałam sprawdzać czy mam uczulenie na konkretnie swoje koty] i tak miałam szczęście że trafiłam na panią alergolog-kociarę:)
  8. metody awersyjne nie są dla wszystkich,trzeba je dobierać pod konkretnego psa,a nie z rozpędu polecać wszystkim którzy mają problem z psem-tym bardziej że pierwszy sezon przygód CM z tv podpada pod znęcanie się nad zwierzakami,nie pod poważne szkolenie. większość,o ile nie wszystkie,poważne towarzystwa szkoleniowców i uznani szkoleniowcy odradzają metody CM.
  9. [quote name='ghostrecoon11']https://www.youtube.com/watch?v=CAB9Uc6i7ME poszukaj odcinka o lękliwych psach. Szalone metody ale działają ;) omg. trzeba sobie odpuścić CM jeśli się nie chce potem psa agresywnego ze strachu.
  10. "Sygnały uspokajające" Turid Rugaas :)
  11. odwracasz sytuację-odpowiedzialny właściciel kota go nie wypuszcza samopas.tylko tyle.
  12. trzeba rozgraniczyć-dziki,czyli od drugiego pokolenia nie udomowiony[dla mnie] oswojony-taki,który mieszkał i może zaufać człowiekowi. te pierwsze powinny w ograniczonej liczbie być w przestrzeni miejskiej,te drugie powinny powolutku sobie zniknąć[poprzez nierozmnażanie się,znalezienie domu etc] uważam że polskie miasta i nawet przedmieścia są nie przyjazne dla kotów oswojonych.śmiertelnie niebezpiecznie.
  13. [quote name='WiedźmOla']Mnie rozwalają teksty typu: "odejdź od pieska, bo Cię ugryzie!" "chodź bo pan Cię zabierze" :roll: A później wielkie zdziwienie, że dzieciak się boi psów/ludzi. Dziecku powinno się tłumaczyć, dlaczego do psa się nie podchodzi, ale nie że zaraz ugryzie. Kiedyś babcia do takiego smarka z 6 lat, na widok mojego psa: "Nie podchodź bo Cię ugryzie!", a smark na to takim pyskatym tonem: "Ja się nie boję psów, WIEEEEEESZ?". Myślałam, że padnę :lol:[/QUOTE] jak nie lubię dzieci,tak dzisiaj przeżyłam pozytywny szok-4 latek ze słownictwem jakim mogłyby się chwalić pierwszoklasiści.choć nie wiem.ale elokwentny niesamowicie ten bąk był [opisując pieski,kotki i koniki malowane w fundacji Artes]
  14. no to super:) musisz poczekać
  15. zanalizuj sytuację jeszcze raz,jednak nie po to,by się katować emocjonalnie,ale po to by wiedzieć w którym miejscu powinnaś postąpić inaczej. i kierowniczka ma rację,spożytkuj energię na pomaganie psiakom,nie na dręczenie się. trzymaj się ciepło:)
  16. Sybel,można po prostu spytać,zamiast oskarżać. ja bym nie ufała za bardzo wetowi który bez badań i wywiadu od razu wali antybiotykiem. chyba że znalazłeś wcześniej na Megi kleszcze,albo wet,z babeszjozją trzeba od razu z grubej rury. trzymaj się ciepło zasugeruj,albo wręcz wymagaj od weta zbadania psu krwi i moczu
  17. ja kocurom mówię tylko że są ślicznotkami,królewnami,kto tak bardzo kotka kocha [jak nie jestem na nie zła]
  18. nie,poszczuć nie,tylko zachowywał się cudacznie.
  19. [quote name='MalaCzika']Dzisiaj byłam po suczkę i się zapytałam, powód był prosty: pani powiedziała że ludzie nie chcą psów na wystawy tylko do kochania. Pani przeszła na Kennel Club, a przecież z takim z ZKwP trzeba (no, powinno) się jeździć na wystawy. Wiem, że wiele ludzi nie jeździ, ale powinno się jechać, tak jest tam w regulaminie ZKwP. Poza tym pieski z ZKwP kosztują o wiele więcej, nawet do 5000 złotych. Ja za moją dałam 1500 zł, i uważam że to dobra cena. Byłam u wielu hodowców maltańczyków, i chociaż mieli ZKwP to albo suka była jakaś zdziwaczała, albo tata był bardzo agresywny, a tu tata przemiły, mama również a pieski w b. dobrych warunkach. Pani jest jeszcze fryzjerką psów, dostaliśmy karnet na wizytę gratis :D Pani żywotnie zainteresowana tymi pieskami, po prostu SUPER! Z resztą, i tak już pieska kupiłam, nie będę przecież chodzić na ulicy z rodowodem ZKwP :D P.S: Nie wspieram takiej organizacji, bo przecież pieski nie są z KC tylko z rąk tej pani. A rodowód to tylko papierek.[/QUOTE] drodzy forumowicze,to raczej marna prowokacja.
  20. spokojnie. znajdź jakieś ćwiczenia oddechowe. pies się stresuje,bo to nowy dom,bo wszystko jest nowe,a nowy człowiek na dodatek chodzi spięty i zdenerwowany. jej adaptacja do nowych warunków to dobre kilka-kilkanaście tygodni. jeszcze zamerda ogonkiem i się pięknie uśmiechnie:)
  21. może nie pies,ale kurcze nie wiem co z taką cudaczną sytuacją robić. mieszkam na parterze,od strony podwórka,okno[jedno] mam osiatkowane. ostatnio cieplutko,więc wietrzę pokój i koty ile się da,więc koty przesiadują na parapecie 'polując' na ptaki. siedzę przy kompie,kocury na oknie i słyszę "pszszsz,pszszsz,pszszszsz,patsz na kooty,pszszszszsz" wstaję i podchodzę do okna,pod oknem stoi sąsiad ze swoim 'szicu' i mu palcem pokazuje na moje kociska.nie mogłam się powstrzymać.moja mina przez dłuższą chwilę była dokładnie jak to,to: o.O no wcięło mnie. jest taki sąsiad z góry,trochę upośledzony,i też 'kicia' na moje koty jak je w oknie zauważy,bo je lubi,no ale on to on,a ten to niby dojrzały dorosły człowiek jest. moje pytanie:what the f..k?jakbyście się w podobnej sytuacji zachowali?
  22. Twoje intencje były czyste i dobre od początku. nie wiń się...
  23. nic innego poza słowami wsparcia nie przychodzi mi do głowy. wytarmoś Leosia mocno ode mnie. trzymajcie się cieplutko wpadł mi tylko do głowy nieśmiały pomysł,by monitorować mu nerki i wątrobę,przy sterydach głównie nerki...ale to pewnie wiecie.
  24. myślę,że konsultacja u innego weta to dobry krok. co dwie głowy,to nie jedna.
×
×
  • Create New...