[quote name='ARKA']Nie to nie tak jest. Ta starsza Pani co jej ziec zabral Misia i porzucil czuje sie jego opiekunką i dlatego uwaza ze Misio jest jej i Pani Dyrektor nie moze go wyadoptowac, bez jej zrzeczenia a poza tym Misio caly czas jest leczony po tym blakaniu sie, porzucenia, wedrowkach 6-scio dniowych, w zimne noce:angryy:[/quote]
no ale czy ona widzac ile zlego sie stalo nie chce sie go zrzec? biedny Misiaczek, tyle formalnosci i jeszcze to leczenie.. bez obrazy dla Palucha, ale chyba lepiej by mu sie bylo leczyc w domku cieplym u kogos a nie tam...
no w kazdym razie mam nadzieje, ze w koncu spotka go szczesliwa odmiana :)