pewnie macie rację. Inaczej to chyba i tak się nigdy z tym nie pogodzę, że mojego pieska już nie ma, a mogłabym uratować inną istotkę... I to taką cudowną..
ALe zanim podejmę decyzję to bym się chciała z Mirulką zobaczyć... Wtedy już bym pewnie wiedziała na pewno...