[quote name='nata od jadzi']właśnie rozmawiałam z właścicielką suni :) była wyraźnie wzruszona. podobno spacerowała z nią po 21 wzdłuż tej samej ulicy, na której została potrącona. więc tuż po tym musiała wpaść pod koła... pani rozwieszała ogłoszenia na osiedlu i ktoś poznał ją jako sunię, którą zabrałam ja po wypadku. no i tak państwo doszli, że w takim razie w którejś lecznicy będą coś wiedzieć.
państwo również poniosą wszystkie koszty leczenia. i obiecali mnie informować o postępach leczenia, także od razu napiszę jak będę coś wiedziała.
bardzo się cieszę :) chociaż ciągle martwi mnie jej stan, no i wiek :/ ale mam nadzieję, że to silna staruszka... w końcu przeżyła ogromne uderzenie, to operację też musi przeżyć... nie?[/quote]
jak dobrze, ze oni przy niej beda.. wszystko sie musi udac !