Na razie pora roku sprzyja.Moge pootwierac wyjscia na korytarze,poddasza.Tak sobie wędrują.Gorzej by bylo zimą.Maja przestrzeń,kryjowki,przychodza jeść,śpią na fotelach,zagladaja....Zobaczymy,moze trzeba czasu?
Moje tymczaski,wędrówkę sobie uskuteczniaja.Pochodza po zakamarkach ale do pokoju ich ciagnie(feromony).Jedzonko tez w pokoju no i fotele(pospac fajnie).Jednak jak tylko jakis ruch- kotki czmychaja.Siedza po kątach i obserwują co robimy.
W domkach same dobre wiesci.Prowodyrem jest Leo.Iva idzie za nim.Gdyby nie nosicielstwo najlepszym wyjsciem byloby wypuszczenie kocurka.To on rwie sie na wolnosc.
Wypuściłam na noc z klatki Ive i Leo.(ile mozna trzymać w klatce).Rano wchodziłam do pokoju a kociury pod nogami znów uciekły.
Zobaczę czy wrócą.Od 25 marca są u mnie.To już sporo czasu.W kenelu mruczusie i miziaki,wypuszczone-male poldzikuski.