guccio
Members-
Posts
17312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
48
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by guccio
-
Wybierasz zdjęcie,u góry klikasz na rozmiar,suwakiem na np 500 mb,zachowaj rozdzielczość ileś tam procent(wyproboj).I wszystko .Jak wchodzisz na dole pisze kompresuje i jak klikniesz masz cały zestaw zdjęć do pomniejszenia.Ja niezbyt oblatana dałam radę choć nie tak zaraz to teraz naprawdę jestem zadowolona.Wszystko wybierasz.tzw ptaszkami.
-
Tysiu, Maciuś siedział 10 miesięcy w klatce,przedtem 5-6 lat na wolności.Jest nosicielem i przeprowadzka do mnie to duży stres.Jest ok.A było na początku bardzo stresowio. Wszyscy weci-moj,szczebrzeski,z Izbicy mówią-zdrowy nosiciel.Kontakt z wirusem skończyłby się śmiercią gdyby koci organizm nie potrafił go zwalczyć. Niemniej są to koty szczególnej troski. Bolo pojechał do domku po kotce z nosicielstwem-przezyla 15 lat.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
guccio replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jest śliczna. -
Mi wetka powiedziała, że kontakt z wirusem i przeżycie oznacza nabycie odporności. Jednak w niesprzyjających warunkach choroba może się uaktywnić.Dlatego takie koty nie powinny być wychodzące,muszą być szczepione od innych wirusowek.i unikać stresu. Brałam z Lecznicy w Izbicy dwa z nosicielstwem Maćka i Czarka.Szukalam wszędzie informacji.Weta pytałam na co zwrócić uwagę. Wiedza, że kot jest nosicielem pozwala na ukierunkowanie leczenia.To informacja dla lekarzaZ tego co mówi mój wet.-kota z innych dolegliwości leczy się normalnie ale kontroluje nosicielstwo.
-
We wtorek druga dawka szczepień na wirusowki.Porozmawiam jeszcze z moim wetem co do Leo. Młoda wetka w lecznicy weterynaryjnej powiedziała, że hormony wyciszają się nawet do pół roku.Moze to jest przyczyną?(kastracja-30 marzec). U mnie jak by nawet w końcu udało się uciec to będzie na swoim terenie z matką.