Burasek jest wyploszek.Siedzi daleko ale przy ruchu ucieka.Na kotki też burczy i syczy.Tylko,że Agnieszka mówiła,że na badaniach było ok pomimo ,ze wszystkich groźnie obsyczal.Do jedzenia bliżej nie chce podejść.Trzeba mu michę daleko postawić.Z kuwety korzysta.
Moja kociarnia bez zmian.
Ivci pod innym imieniem i z innymi fotkami zrobiłam ogłoszenie na Rzeszów.
Masza do michy biegnie ale pogłaskać nie daje się.