Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. tak, bije od nich czarna magia.
  2. Haniu, on ma bandziorkę wypisaną na pyszczku. Poza tym, potrafi ugryźć bez wyrażnej przyczyny! Rysiek, jego rudy /z białymi znaczeniami/ kolega który mieszka obok pralni ma podobne zblazowane spojrzenie i równie sympatyczny charakter. Ale ja i tak uwielbiam Rydzunia.
  3. będzie wisiała na choince, zobaczysz.:evil_lol: może ja w tym roku nie będę miała ogryzionych dekoracji świątecznych bo Rydzyk wyrósl z tego na szczęście. Mieszkam nad super kwiaciarnią i co roku dostaję od pani kwiaciarki piękny stroik. I zawsze jakis kot musiał mi go zeżreć, wyrwać, wypruć, rozkwasić. Mam nadzieję że Kiwi tego nie zrobi, natomiast Szara Bajka maniakalnie w dzieciństwie zrzucała bombki z choinki, to przecież taka fajna zabawa była!:angryy: Tak miło stukały o podłogę a potem sie tłukły!
  4. no, no, no. myslę o niej. i cieszę się z jej małych kroczków. człowiek też wychodzi z deprechy powolutku.
  5. Puchatku, to był na pewno on, mieszkam vis-a-vis cukierni. Szczupła budowa ciała, nieprzyjemny wyraz pyszczka, ubrany w rude futerko. wiem, ze kociarze mnie tu zaraz zlinczują ale moje dwa koty są wychodzące, po prostu miejskie koty. Wiem, ze narazone są na niebiezpieczeństwo ale one kochają wychodzić, włóczyć się w letnie noce, spotykać się z kocimi przyjaciółmi. No i łowić. Nie ma siły żeby ich upilnować. Nie mają obróżek z adresatkami bo mój poprzedni kot został dwukrotnie napadnięty i obrabowany / taki kraj/.
  6. jaka ona śliczna1 czy umoczyła pyszczek w śmietanie?
  7. jest miły bo ma szlabany na pewne rzeczy np. kompa. bycie miłym staje się oplacalne bo moze te szlabany zdejmę. wychodzeniez dywanem i psem to atrakcja dla niego teraz....:evil_lol:
  8. Jowita, to zapraszam na kawkę, to niedaleko mnie..... Irokezik powiadasz? może ja go odwiedzę?
  9. tak, Rydzyk nagle zrobil się bezradny. wczoraj gołębia złapał i na tym polu się wykazuje. Kiwi chce się z nim bawić, to nie jest jakaś agresja tylko chęć zwykłej zabway. tylko ciotki, ona jest już wielka, silna, po prostu kula energii. To, że rozrabia to normalne i nikt nie ma o to pretensji. Ostatecznie nie wykuwa dziur w ścianach i nie gruzuje podłogi jak moja bokserka /kiedyś nie mogłam dostać się do mieszkania, tyle było gruzu pod drzwiami, na tym skopany dywan a wszystko polane jakimś płynem do czyszczenia, który był schowany/. Kiwa jest idealnie zsocjalizowana, koty, dzieci, stare grube ciotki etc. Jest śmiała, ufna, rozrywkowa.:lol: Jeżeli weźmie ją ktoś kto zapewni jej dużo ruchu i dużo rozsądnej miłości /stanowcze traktowanie/ to będzie miał świetną towarzyszkę. Aha, nie było drugiego szczepienia. P.Magda jeszcze raz przeanalizowała to wszystko i stwierdziła ze nie trzeba.
  10. śnieżynki? mroziczek? brrrr. ja kostnieję wtedy. chociaz jak spada pierwszy śnieg to razem z Niną wrzeszczę "śnieg! śnieg!" i zaraz wylatujemy na dwór. a któregoś roku wyskoczyłyśmy ok. 23 wieczorem. ja generalnie nie lubie narzekać i z reguły unikam ludzi którzy to robią bo są to wampiry energetyczne. Ale chmurny nastolatek potrafi człowieka wyprowadzić z równowagi, :angryy: . A teraz milusi jest, uczynny, jak szlabany założyłam. I dywany wytrzepał i z Kiwką wychodzi, tak, tak. Klasyka.
  11. Boże w niebiesiech, aż mi łezki poleciały. Na starość robię się sentymentalna! Ale się cieszę, ale się cieszę! Jak merda to będzie dobrze, będzie dobrze. Najcudowniejsze prezent na Boze Narodzenie dla mnie to ta wiadomość! Masza, Emir, cudowne dziewczyny z Was!
  12. aj, aj, żeby wszystko już się wyjaśniło. czekam i przebieram nogami, te samochody, klasycznie sie psują w najważniejszych momentach.
  13. nowe odsłony będą w trakcie świat. może nawet będize zdjęcie Kiwi pod choinką albo pod tym co z niej zostało. Trochę śie ostatnio zastanawiałam nad stanem swojego zdrowia, ze taka senna jestem, nieoprzytomna, męcże się szybko. A to wszystko przez nią! Teraz chce wychodzić o 6 rano a czasami nawet o 2 w nocy! Dzisaj z przerwami pospałam do 9 tej. Ale teraz już wiem dlaczego...Kiedy spałam, Kiwa rozgyzała lalkę Niny. biedna lalka wygląda jakby miała bliski kontakt z żarłaczem błękitnym.... Nina płakała a teraz z koleżanką urządzają pogrzeb tej nieszczęsniczce. Taaak, Loozerko, moze jak będą nowe fotki to przedstawisz ją tej dziewczynie. Zobaczymy zresztą....
  14. a wiecie, przed chwilą odebrałam pocztę. Jakaś pani prosi o nadesłanie zdjęć Angielki. Moze ja wstrzymam się z napisaniem aż Lady trafi do Wągrowca... Wiem, jestem człowiekiem małej wiary, lepiej się jednak asekurować. Trzymam kciuki a moje koty i Kiwi co każdy domek ożywi trzyma swoje łapki.
  15. tak, tak, Polawa, ja mam za mało wiary, wiem. ale za dużo razy sie rozczarowalam, psiakrew. Boże, Masza informuj nas na bieżaco. Niech żyją święta Bożego Narodzenia !
  16. loozerko, ja muszę mieć bardzo ciepło żeby normalnie funkcjonować. w zasadzie rozgrzewam się przy 25 st. C. Uwielbiam upały, nareszcie jest mi dobrze.....
  17. Aniu, wszystko doszlo, choinke wysłałam, jutro powysyłam również. Schronisko w Korabiewicach jest dośc blisko nas, Hania tam była, mój mąż też. Co do chmurnego młodzieńca to jest w II gim., na ktorą to przypada szczyt głupoty. może nie będe zagłębiać się w szczegóły bo mi slabo się robi. Oczywiście z przedmiotów ktore go interesują ma oceny bardzo dobre! Ale nauka to nie tylko II wojna światowa! :angryy: Odpukać, żadnych wagarów i kłopotów wychowawczych poza standardowym burczeniem, po prostu tylko czyste lenistwo.....No i zakochał się.....
  18. aha, i jeszcze jedno o Kiwi. Nienawidzi chemii. Rozgryzła układ okresowy pierwiastków, na szczęście tekturowy.....
  19. poza tym, mój synuś ponurak odebrał mi radość życia,radośc przedświateczną , wyssał ją ze mnie jak wampir energetyczny . Kiedy wróciłam po zebraniu szkolnym do domu mialam ochotę :ak-shot: , chyba Uzi byłby najlepszy bo taki poręczny....
  20. ja właściwie czuję sie jak przed Wielkanocą. ta pogoda mnie obezwładnia i otumaniona jestem bardziej niż zwykle.
  21. cóż, Kiwi robi się coraz bardziej zuchwała. otworzyła sobie karton mleka, tak, po prosty wygryzła róg. Jeżeli ktoś będize chcial ją adoptować do mieszkania w bloku to muszę lojalnie uprzedzić. Szczeka, szczeka chyba dla przyjemności! Mówię coś do niej upiornie surowym głosem a ona bezczelnie mnie oszczekuje! Jest to przypadek tzw. trudnej psiej młodzieży. NIe wiem czy już pisałam ale dzisiaj mocno złapała za kark Rydzyka, ojciec nawet chciał spieszyć mu z pomocą....
  22. dobrze, dobrze, Maszeńka, wierzę tzn. usiłuję wierzyć. Czy Polawa wraca do kraju...z Finlandii? niech ten pies ma w końcu dom, to tyle trwa...
  23. trudno Haniu, to spotkamy się "inną razą"
  24. ciekawe jak nasza Jowita? Bardzo mi się jej imię spodobało! kojarzy mi się z pewnym filmem, humorem i radością zycia!
×
×
  • Create New...