Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. uszy lubi, i te wędzone i surowe. zagłosowałam i ja gdyż otrzymalam drugiego mailika
  2. Wasze fantazje są doprawdy porażające. A ja po prostu w dzień powszedni wyglądam identycznie..... Haniu, na yneligentnym spojrzeniu chyba sie kończy... Jakoś nie zauważyłam żeby to była jakaś psia bomba intelektualna. I może dobrze bo nie wiedzialabym jak postępować z psim geniuszem. Byłyśmy dziś u p. Magdy, zaleciła nadal kąpiele , zastrzyku nie było. ma być w ostateczności. Jeżeli chodzi o stan sierści Kiwi to wyglada dobrze po tym namaszczeniu. I bynajmniej nie jest to namaszczenie ostatnie. Lśni, nic się nie przerzedza i nie wypada. Jutro Kiwunia idzie na zapalenie choinki na deptaku, chciałabym żeby zobaczyła burmistrzatrzeba ją przyzwyczaić do ludzi. Chodzenie na smyczy opanowała, nie rwie do przodu, samochody nie robią już na niej wrazenia. Jutro kolej na tłum, :evil_lol:
  3. a ja się tam zarejestrowałam, mogę się logować ale nie mogę głosować. wieczorem będę jeszcze się tam dobijać, musze to zrobić! a jak mi się uda to tu na tym wątku będize mikołajkowa niespodzianka dla Hani i ciotek. No i wujaszka Figi.....
  4. to moje niedzielne katolickie wcielenie...:diabloti: :diabloti: :diabloti:
  5. myślę myślę i nic nie mogę wymyśleć..........:placz:
  6. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img390.imageshack.us/img390/8715/obraz010ta0.jpg[/IMG][/URL] właśnie, ja Was nie chce straszyć ale ona cholernie urosła. Naprawdę jej nie przekarmiam. :oops: Loozerko, tym razem zagłosuję i podeślę ten link komu trzeba
  7. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/9302/obraz016nh6.jpg[/IMG][/URL] nasza artystka u mnie na kolanach
  8. :diabloti: szkoda że mojego Rydzunia tam nie było, załatwiłby ją tzn. skróciłby jej cierpienia, Hola, hola, Magdę poznała i ucieszyła się a na mój widok była obojętna w zasadzie? Za sprzątanie kup, karmienie etc.? dopiero teraz to do mnie dotarło. Nina mówiła potem że Fiśka skacze jak zając......
  9. choroba skóry nastraja Kiwi dość dziwnie. dzisiaj rano amputowała lalce Ninki jedną dłoń. Myślalam że będzie tragedia bo to lalka z górej półki cenowej, ale spokojnie. Nożyczkami zrobiłam plastykę tzw. małą dłoń i sprawa ucichła. Potem przyłapalam ją jak usiłowała wygryżć dziurę w kocu Filipa, było to nieetyczne i nietaktowne z jej strony. Loozerko, gdybyś wysprzedawała się ze sreber po atrakcyjnych cenach to ja je od Ciebie odkupię, :evil_lol: . Lulka, w nic mnie nie ubrałaś, trzeba liczyć się z tym że zawsze może się coś przytrafić. Poza tym, to nie były wszystkie książki Kinga jakie mam :diabloti: . Figa bez maku, tak te kąpiele zdrowotne są zabójcze dla mojego nosa, coś jaby zapach farby olejnej. Ale chyba pomagają, :lol: , z kupskami lepiej /robi 90% na dworzu/. Zastanawiam się już co będzie z choinką, mamy zawsze wielką i żywa. Będę musiała ją do czegoś przywiązać bo Kiwi ją załatwi. Bombki Sadza wytłucze, to pewnik. Ale mam ich dużo bo co roku dostaję.:evil_lol:
  10. dwa miesiace? straciłam rachubę. Nina ma małe zadrapanie, :diabloti: . powinno za parę dni być niewidoczne. :evil_lol:
  11. u rodzeństwa może się nie uaktywniło to cholerstwo, może są zdrowi
  12. spokojnie loozerko, spokojnie, pieniądze na leczenie mam, Hania też dziś zasiliła Kiwi, :lol: . Nie wysprzedwaj się dziewczyno, na to zawsze przyjdzie pora. :evil_lol: .
  13. na pocieszenie wstawię potem jej dzisiejsze zdjęcia jak mi oczywiście szanowna siostrunia podeśle ....
  14. aha, gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości to ja zrobię wszystko co w mojej mocy zeby Kiwi się tego cholerstwa pozbyła.
  15. i po imprezie, po imprezie loozerko. i jeszcze potem była zdziwiona ze mam pretensje. fiśka po prostu mnie zapomniała i nic dziwnego, dostaje tyle miłości że to chyba normalne. Zresztą, przyznam się ze mnie to ucieszyło bo psiul nie miał stresu. Nince było trochę smutno i powtórzyła potem parę razy "fajna to Figa" ale na Boga, w domu jest drugi pręgus! Hania pokazywała parę treserskich sztuczek, no, no. Figa jej się słucha a w oczki wpatruje a uszkami strzyze.....
  16. pewnie nie uwierzycie ale Fiśka leciutko zahaczyła Ninkę zębem w policzek... w czasie zabawy oczywiście, ale Nina się tym nie zmartwiła szczególnie....
  17. było tak... prawie jej nie poznałam bo tak wysmuklała, wysubtelniała, wypiękniała, pannica tak. gazela prawie. Khe, khe, wcale mnie nie poznała i bardzo dobrze. szalała, wściekała się za patykiem i skakała na futerko przy kapturze Ninki, :lol: . Bardzo ładnie wyrosła. Szkoda ze nie miałam aparatu ale moja siostra 0 9.30 nie mogła się obudzić. potem przyszła do mnie z aparatem to chociaż Kiwi zdjęcia zrobila..... Boże w niebiesiech, żeby i ten Kiwaczek tak dobrze trafił....
  18. pięknie, no to mnie pocieszyłaś z tymi okularami, :placz: :placz: .o zmianach na uszkach pisałam wczoraj, są niewielkie, tak jakby przerzedzona sierść. Ale są. Niestety, okularów nie zauważyłam, dla mnie były ...niezauważalne.:-( Aha, Kiwi dostała zastrzyk, jutro dowiem się czy to było to o czym pisałaś Lulka. Niech to cholera jasna trafi, szlag, szlag, szlag, Kąpiel zniosła świetnie, grzeczna była, spokojna. ech, tak mnie to wszystko zdołowało, a jeszcze poczytałam sobie o tej nużycy żeby chyba się załamać całkowicie....
  19. zaraz lecę na spotkanie z Fiśką. aha, Kiwi po kąpieli lepiej, trochę lepiej.
  20. hm, chyba na podstawie oględzin skóry /dla mnie to wyglądalo jak łupież/, robienia się wyłysień na uszkach i wokół oczu tzw. okulary , nie wiem Lulka , nie jestem wetem. w poniedziałek idziemy znowu
  21. i wiecie co, ciotki, Shrek pewnie dostanie największy prezent pod choinkę.... Taaak, pewnie będa go fotografowaćw czapce mikołajowej a o 24 tej nasłuchiwać czy mówi ludzkim głosem,:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: To wszystko jest takie cudowne co o nim piszesz Agnieszko, pozdrawiam Was serdecznie!
  22. a wiesz Aniu, ja też jakoś łudze się ze to może jakaś inna cholera a nie ta nużyca. /z całym szacunkiem do kompetencji lekarza Kiwi, :evil_lol: /Zapomniałam napisać ze dzisiaj zauważyłam zmiany na uszkach. Niedługo sie kąpiemy, na razie Kiwi wścieka się z Ninką aż dudni w mieszkaniu, obydwie są dośc żywiołowe, potem ostatnie siusiu na dworzu i do wanny. Oprócz centralnego napaliłam też w kominku żeby się nie przeziębiła dodatkowo. a jutro rano widze się z Figą w parku, Kiwki nie biorę, niestety.....
  23. nie wiem loozerko, ona chyba wie co mówi. jeżeli będzie trzeba zrobimy zeskrobiny, na razie nic o nich nie wspominała. w każdym razie nie jest to choroba niesamowicie zaawansowana u Kiwi, na szczęście. a kąpiele robi są co tydzień, dostałyśmy trzy dawki. jeżeli jej to nie pomoże dostanie leki w zastrzykach. mam nadzieję że Kiwunia się z tym upora. a skąd to się wzielo? ponieważ ja mam zawsze poczucia winy pytałam się czy to moze być przeze mnie. ale nie, marne to pocieszenie ale zawsze. oczywiście teraz o jakiejkolwiek adopchji nie moze być mowy, trzeba doprowadzić to do końca.
×
×
  • Create New...