-
Posts
3948 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnie Koty
-
kurcze, loozerka. przypomnialaś mi o tym pysznym trunku, ginie z tonikiem i cytrynką... Ale ja najbardziej lubie to pić latem.... Kiwi zupełnie nie przejęła się fajerwerkami, zresztą chyba nie było ich słychać u mnie w mieszkaniu. W każdym razie jak wróciliśmy z najwyższego balkonu to chrapała w łózku Filipa. Za to Rydzyk miał przygodę swojego życia. wypuściłam go na chwilę o 19 tej a on gdzieś przepadł. Wrócił potem po pokazie sztucznych ogni i był nieco roztrzęsiony. Ale już doszedł do siebie. Aha, nie mialam siły całkowicie sprzątnąć ze stołu, Sadza pozrzucała śliwki w czekoladzie /na szczęście tylko dwie/ i precelki. Kiwi bardzo zgrabnie rozwinęła je z papierków. I wlaśnie to szeleszczenie mnie obudziło.....
-
A ja życze ciotce Jowicie lekkiego wyładunku,:evil_lol: ! Bawcie się dobrze kochani! Wszyskiego co najlepsze w Nowym Roku!:BIG: :BIG: Aha, Kiwi zaczeła szampańską zabawę już nad ranem. Sadza zrzuciła bombki z góry choinki a Kiwka rozgryzła je w drobny brokat. Spokojnie, nie nażarła się, jest na to zbyt yntelygentna......
-
to może i ja zajrze na dogo z przyjaciółką, jak będę w stanie, oczywiście.
-
nie wiem czy jutro dobiję się do kompa, zatem już dziś życze Wam szampańskiej zabawy w Sylwestra! Bawcie się dobrze gdziekolwiek będziecie! Bo ja będę w domku z Kiwi i resztą, koty już wieczorem maja zakaz wychodzenia żeby się nie przestraszyły petard.
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img409.imageshack.us/img409/9656/obraz011ct4.jpg[/IMG][/URL] a tu pręgowana koleżanka Shreka, Kiwi, dobiera się do światecznych cukierków. Agnieszko, ona też ma pomysły, ze czasami nie wiem czy śmiać się czy płakać. Róg łózka ją fascynuje i noga od stołu. ale przynajmniej porządek mamy w przedpokoju bo wszyscy buty do szafy chowają. Kiwi nadal czeka na swoich opiekunów na całe życie!
-
waży z 15 kg, na bank. co do jej problemów zdrowotnych to nadal się nieco drapie , nie ma to nic wspólnego z domniemaną nużycą, aha, zarosło wszystko. p.Magda twierdzi ze nic nie widzi. jescze wygrz4bię jakieś zdjęcia, Lulka moze zrobi nowa aukcję na Allegro z nowymi fotami a ja poodświeżam tamte ogłoszenia........ Nic innego mi nie przechodzi do głowy. Dam ją chyba tez na portal Trójmiasto, a niech to. Shrek tam znalazł sój dom, moze i jej się poszczęści
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img409.imageshack.us/img409/9656/obraz011ct4.jpg[/IMG][/URL] tutaj dobirera suię do ostatnich cukierków ze świat. jak Wy to robicie że zdjęcia są po kolei? chciałam je wkleić razem i wyszlo mi to samo zdjęcie x 3. :oops:
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/96/obraz010eq8.jpg[/IMG][/URL] a tu jej mrówkojadzi nochal
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/5782/obraz015ze4.jpg[/IMG][/URL] tu Kiwunia u mojego taty na fotelu
-
jutro, jutro, chociaż jutro to dziś , tyle że jutro...
-
mam loozerko ale nie mam czasu ich wstawić. zaraz cos pokombinuję, cos mi tam siostra przyslała za to mycie garów po imprezie.
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/9672/obraz013nt2.jpg[/IMG][/URL] to Kiwi, trochę urosła :oops: ,
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Jak ja lubię figowe życzenia! tak, ciotki i wujkowie, szampańskiej zabawy! wszystkiego co najlepsze dla Was i zwierzaków w Nowym Roku! -
Haniu, spokojnie, jeszcze nie jest tak wielka że jak podchodzi do okna to robi sie ciemno w pokoju. Zyczę Ci milego powitania Nowego Roku! I Figuni i Twoim bliskim!
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
niektorzy ludzie chwalą się ze wychowali swoje koty. ale dla mnie to kwestia przypadku -
pomimo że nie wyjdę to kilka osób się przewinie przez nasz domek i kolacja uroczysta będzie. przyjaciółka już wymyśla menu. rano zrobilam z wielkim trudem zdjęcia Kiwce, cały czas była w ruchu. Jak dobrze pójdzie to wstawię wieczorem, muszą nadejść z Torunia, na razie jadą tam pociągiem. Siostra zostawiła mi stertę garów do zmywania, za te zdjęcia. Doceńcie moje poświęcenie, wrrrrrr. Aha, i nie przeraźcie się widokiem Kiwy. jest zupelnie inna.
-
a ja nie cierpię Sylwestra, trzeba sie wtedy dobrze bawić. Bede w domu bo jak tu Kiwkę zostawić , te sztuczne ognie jednak wydają jakies odglosy.... I taty też mi szkoda zostawiać samego chociaż on sie huku nie boi, :evil_lol:
-
hm, tak Ci się zdaje Haniu, ze piszę o niej cieplej. Dzisiaj nad ranem znowu zadziałał tandem Sadza/Kiwi. Sadza zrzuciała z gzymsu kominka drewnianego kotka /upominek od męża/ a Kiwa zajęła się jego rozgryzaniem. Wstałam otępiała snem /jestem wrażliwa na odgłosy chrupania/, schowałam kotka pod poduszkę a jak się obudziłam leżał posiekany na kawałki na podłodze. Nie mam pojęcia jak goi wyciągnęła...Poza tym od wczoraj moja córka ma ażurowy rękaw w nowej bluzce /prezent od Mikołaja/, tak się cudownie bawiły ze nie zauwazyła że Kiwa ją rwie. I ja mam mówić o niej ciepło?!:angryy: Dzisiaj robię jej zdjęcia, te zdjęcia przyciągną właścicieli. Oni gdzieś są ci właściciele, może jeszcze nie wiedzą że są Kiwie przeznaczeni..... Ta smutna molda naprawdę rozbraja .... I jakoś nie miałam nawet siły się gniewać......
-
wiecie ze Kiwa coraz mniej paskudzi w mieszkaniu? tym mopem już tak nie macham jak wściekła. Jakie to miłe.... No i stało się jeszcze coś ...Kiwa potrafi zostawić coś w misce. Przedtem miala tak wilczy apetyt że łykala łapczywie a teraz jakby spokojniej. Mądra dziewunia, wie, że micha i tak bedzie napełniona. Jutro robię jej sesję zdjęciową. ale chyyba zdjęcia dostanieciew nowym roku, zobaczymy zresztą. Dzisiaj wylatala się w byłym ogródku jordanowskim jak wściekła, Nina jest jednak niezastąpiona w takich sprawach.