Jump to content
Dogomania

Asior

Members
  • Posts

    18622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Asior

  1. wiem czemu ich nie wkleja.. bo w tytule jest słowo P I E D O Ł Y. i chyba program to wyłapuje jako brzydkie słowo :evil_lol: musisz zmienić te słowa w tytułach bazarków... BTW to chore jest :stupid:
  2. ja też....:eviltong:
  3. Sunia ma ok 5 lat (ale wg mnie weci schroniskowi przesadzili i to sporo) Dopytaj Pani czy nie ma tam innych małych psiaków.... No i niech Pani zadzwoni do mnie jeślki jest zainteresowana, bo trzeba jej jeszcze powiedziec o kontroli
  4. ale on nie ma wiele ogłoszeń.. tylko te co j3nny mu zrobiła :(
  5. ja mogę spróbować, a kiedy trzeba było by tą wizytę zrobić???
  6. greven mi mówiła w piątek, zę dziś się do Ciebie odezwie.. spokojnie, święta były i dziewczyna nie chciała Ci głowy zawracać...
  7. no włąśnie też się martwie.. Bo w każdej chwili ktoś moze podejść do schroniska i go wziąć i ślad po nim zaginie :(
  8. [QUOTE]Nam ludziom dano życie, dano nam prawo założenia rodziny, dano nam wybór przyjaciół oraz wiarę, że gdy będziemy już w starszym wieku będziemy mieli w tych ludziach wsparcie i będą służyć nam pomocom. Im zwierzętom też dano życie, ale po za tym nie dano im już więcej nic. Nie mają żadnych praw i nie mogą dokonywać żadnych wyborów. Całe ich życie zależy tylko i wyłącznie od człowieka, któremu Bóg przekazał władzę do której wielu z nich nie jest przygotowanych, którzy w imię tej władzy dokonają za nich wyborów i zmieniają ich psie życie w straszliwą gehennę. Przykładem takiej ofiary pseudoczłowieka, który nie dorósł do roli Boga jest [B]Ernest[/B] [B]Ernest[/B] jest już bardzo starym psem , ma ok 10 lat. On nie powie nam w jaki sposób znalazł się na ulicy, ślepy, przerażony, samotny i ledwo trzymając się na nogach. Możemy jedynie się domyślać, że na pewno miał kiedyś dom i swoją rodzinę. Pan na pewno planował długie wspólne życie pod jednym dachem i [B]Ernest[/B] mu wierzył. Uwierzył w każde słowo wypowiedziane przez swojego Pana, przecież to mówił Bóg , a [B]Ernest[/B] wierzył w Boga . Życie nie oszczędza nikogo , [B]Ernest[/B] jak każdy z nas zaczął się starzeć i chorować. Pan zapomniał o swoich obietnicach i wyrzucił psa na ulicę. Skazał swojego wiernego towarzysza na niepewność, poniewierkę i wszelkie niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą ulica. Zapomniał, że on sam tez kiedyś będzie stary i jego rodzina za jego przykładem pozbędzie się go w podobny sposób, a przyjaciele o nim zapomną. I tak [B]Ernest[/B] znalazł się w schronisku. W boksie ze staruszkami był najsłabszy, zaniedbany, nie ruszał się z miejsca, czekał na śmierć. Żeby nie przedłużać jego męki w schroniskowym boksie, miał w najbliższych dniach być poddany eutanazji. Ma chore serce, kaszle ale nadstawia główkę do głaskania, bardzo cieszy się ze spacerków na których śmiesznie drepcze, nie opuszcza żadnej okazji żeby się przytulić do opiekuna i widać, że chciałby ostatnie chwile spędzić u boku dobrego człowieka. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu wolontariuszek trafił do hotelu, do ciepłego pomieszczenia. Może zostanie tam do końca swojego psiego nieszczęśliwego żywota, a może spełni się jego marzenie i będzie mu dane poczuć ciepło tego jednego jedynego człowieka. W hotelu jest diagnozowany i mimo wszystko leczony. Jest szansa, że nasz dziadek w cieple i przy pełnej misce nabierze siły i jeszcze nas nie opuści. Zdajemy sobie sprawę , że przed takim staruszkiem pewnie już niewiele życia, ale możemy sprawić żeby to życie przynajmniej było godne tak jak powinna być godna starość każdego z nas. Udowodnijmy temu psu po przejściach , że życie nie jest ciągłym łańcuchem nieszczęść, że są w życiu też dobre chwile, które dzięki wam mogą go jeszcze spotkać zanim odejdzie za Tęczowy Most. Bardzo prosimy o pomoc finansową na wydatki weterynaryjne, leki , na opiekę której nie doświadczył od własnego pana, a którą my możemy mu zapewnić, ale bez waszego wsparcia będzie to trudne wyzwanie.[/QUOTE] zmieniony wiek i imie
  9. [quote name='karusiap']Wozek z wysylka kosztowal 460 dolarow.[/QUOTE] rany boskie :-o taka kwota?? To chyba ludzki elektryczny jest tańszy :( ehhh czemu to wszystko jest takie drogie :(
  10. Ty się nie śmiej.. Ty wiesz z jaką siłą on skakał???
  11. phi.. Myusia.. nie jestes pierwsza która chciała być zaadoptowana przez Rzepek....:evil_lol:
  12. [QUOTE]Nam ludziom dano życie, dano nam prawo założenia rodziny, dano nam wybór przyjaciół oraz wiarę, że gdy będziemy już w starszym wieku będziemy mieli w tych ludziach wsparcie i będą służyć nam pomocom. Im zwierzętom też dano życie, ale po za tym nie dano im już więcej nic. Nie mają żadnych praw i nie mogą dokonywać żadnych wyborów. Całe ich życie zależy tylko i wyłącznie od człowieka, któremu Bóg przekazał władzę do której wielu z nich nie jest przygotowanych, którzy w imię tej władzy dokonają za nich wyborów i zmieniają ich psie życie w straszliwą gehennę. Przykładem takiej ofiary pseudoczłowieka, który nie dorósł do roli Boga jest [B]Paragraf.[/B] [B]Paragraf[/B] jest już bardzo starym psem prawdopodobnie może mieć 13, a może 15 lat, trafił do schroniska kilka miesięcy temu. On nie powie nam w jaki sposób znalazł się na ulicy, ślepy, przerażony, samotny i ledwo trzymając się na nogach. Możemy jedynie się domyślać, że na pewno miał kiedyś dom i swoją rodzinę. Pan na pewno planował długie wspólne życie pod jednym dachem i [B]Paragraf [/B]mu wierzył. Uwierzył w każde słowo wypowiedziane przez swojego Pana, przecież to mówił Bóg , a [B]Paragraf[/B] wierzył w Boga . Życie nie oszczędza nikogo , [B]Paragraf [/B]jak każdy z nas zaczął się starzeć i chorować. Pan zapomniał o swoich obietnicach i wyrzucił psa na ulicę. Skazał swojego wiernego towarzysza na niepewność, poniewierkę i wszelkie niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą ulica. Zapomniał, że on sam tez kiedyś będzie stary i jego rodzina za jego przykładem pozbędzie się go w podobny sposób, a przyjaciele o nim zapomną. I tak [B]Paragraf [/B]znalazł się w schronisku. W boksie ze staruszkami był najsłabszy, zaniedbany, nie ruszał się z miejsca, czekał na śmierć. Żeby nie przedłużać jego męki w schroniskowym boksie, miał w najbliższych dniach być poddany eutanazji. Ma chore serce, kaszle ale nadstawia główkę do głaskania, bardzo cieszy się ze spacerków na których śmiesznie drepcze, nie opuszcza żadnej okazji żeby się przytulić do opiekuna i widać, że chciałby ostatnie chwile spędzić u boku dobrego człowieka. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu wolontariuszek trafił do hotelu, do ciepłego pomieszczenia. Może zostanie tam do końca swojego psiego nieszczęśliwego żywota, a może spełni się jego marzenie i będzie mu dane poczuć ciepło tego jednego jedynego człowieka. W hotelu jest diagnozowany i mimo wszystko leczony. Jest szansa, że nasz dziadek w cieple i przy pełnej misce nabierze siły i jeszcze nas nie opuści. Zdajemy sobie sprawę , że przed takim staruszkiem pewnie już niewiele życia, ale możemy sprawić żeby to życie przynajmniej było godne tak jak powinna być godna starość każdego z nas. Udowodnijmy temu psu po przejściach , że życie nie jest ciągłym łańcuchem nieszczęść, że są w życiu też dobre chwile, które dzięki wam mogą go jeszcze spotkać zanim odejdzie za Tęczowy Most. Bardzo prosimy o pomoc finansową na wydatki weterynaryjne, leki , na opiekę której nie doświadczył od własnego pana, a którą my możemy mu zapewnić, ale bez waszego wsparcia będzie to trudne wyzwanie.[/QUOTE] Trzeba drobne szczególiki pozmieniać i będzie rewelacyjny tekst dla tego psiaka ;) Tam gdzie jest wytłuszczone imie paragraf, trzeba wstawić imię tego.. Marysia napewno się nie obrazi ;)
  13. ehhhh dziś wymiziałam biedaka.. strasznie się boi na początku podejść do krat, ale jak już podejdzie to nie chce się odl;epić od nich :( a jego towarzysz/towarzyszka?? strasznie na niego szczekała i skakała do niego.... ale ją opieprzyłam srogo, kazałam się wynosić "do budy" i skubaniec się położył gdzies dalej i dał "se" siana, i dżejdi spokojnie mógł się ze mną pomiziać... Ja myśle, zę trzeba go choć raz wyciągnąć na spacerek (samego nie ma potrzeby brać reszty bo tak jak pisałaś, one są wybiegane ) i trzeba zrobić dobre fotki do ogłoszeń... Psiak MUSI znaleść szybko domek, bo on naprawde cierpi bez człowieka.... :shake:
  14. ale i tak podziwiam.. przeciez to obcy właściwie pies... nie znamy przeciez jej charakteru, ja tam bym się jeszcze bała pozwalać dziecku na takie pieszczoty ;)
  15. karusiu a "po wiela" :diabloti: ten wózio???? I w jakiej częsci krakowa znajduje się teraz malucha??? bo moze i ja bym ją mogła poznać ;) aaa i dziś będzie allegro tylko tekst by się jakiś ckliwy przydał... Może majqa..... napiszesz kochana???:cool3:
  16. Basia, a co z kontrolą nowego domku?? Wydasz małą bez kontroli???
  17. jak trzeba tekst łazawy, to mam tekst marysiaa dla innego psiaka paragrafa.. ale też staruszka.. Mogę wrzucić tu zmieniając imie z paragrafa na .. no właśnie.. na jakie???
  18. coś nie tak kopiujesz w tych linkach :shake:
  19. [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/5674/dsc02265h.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/2164/dsc02260bzu.jpg[/IMG] [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/3610/dsc02270.jpg[/IMG] no i proszę spojrzeć jaka radość :) jak widzi ciocię :) [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/9148/dsc02254.jpg[/IMG]
  20. anettta, pierwsze dwa linki nie wchodzą....
  21. NO TO DZIOŁSZKI ZMIEŃCIE TYTUŁ WĄTKU na bardziej aktualny ;)
  22. No bo same powiedzcie.. czyż on nie jest piękny???? [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/7517/dsc02274o.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/5794/dsc02241p.jpg[/IMG] [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/2043/dsc02248.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/3648/dsc02249d.jpg[/IMG]
  23. trzeba zrobić allegro??? Tylko zdjęcia lepsze by się przydały :(
  24. bo trafia na debilnych ludzi co go oddają po pierwszym warknięciu :shake:
  25. Pani Ula siedziała znów na przerwie z Gonziakiem w budzie :) Weszłam tam na chwile.. Gonziak oczywiście przeszczęsliwy ... ehhh szkda chłopaka...
×
×
  • Create New...