Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81675
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    316

Everything posted by elik

  1. Dramat :( :( :( Biedny młodzik :( Same smutne wiadomości wokół mnie :( Marysiu bardzo gorąco dziękuję Ci za wystąpienie o Timusia do Staruszkowej Skarpety. Masz tyle problemów, ale pamiętasz o potrzebach innych. Serdecznie Ci dziękuję Ja dzisiaj nie miałam czasu być na dogo, bo musiałam zająć się wreszcie swoim zdrowiem.
  2. Bardzo dziękuję Nadziejko za troskę :) Moje psiaki karmię tylko mięsem indyka - uda + szyje indycze, a gotuję z jarzynami w tym także z marchewką. Bardzo chciałabym, żeby zdarzył się cud i Masia cudownie ozdrowiała, ale fakty są takie, że padaczka nie jest chorobą, którą można wyleczyć, a przyczyny omdleń oczywiście będziemy szukać. Jednak, jeśli to nie od serduszka, to chyba tylko z powodu jakichś zmian w mózgu, a tych nie da się naprawić :(
  3. O tym jak Kasia opiekuje się tymi biednymi psiaczkami, świadczy fakt, że już w kilka godzin po przyjęciu Timusia do domu, zauważyła , że ma guza na gardle. Kasia na pewno zrobi wszystko co tylko możliwe, żeby zapewnić mu godne i komfortowe życie. Jeszcze rad gorąco dziękuję Kasiu, że przyjęłaś Timka pod swoje skrzydełka
  4. Brak mi słów, żeby wyrazić co czuje i co myślę o takich kanaliach, które porzucają stare, chore psiaki, zamiast zapewnić im leczenie i godne warunki życia do końca ich dni.
  5. Dzisiaj o 6-tej rano miała atak padaczki :( 3 godziny po porannym spacerze znowu prosiła o wyprowadzenie i miała ostrą biegunkę :( Na śniadanie dostali ryż z makaronem gotowane wczoraj, a wiec świeże + mięso. Alfikowi nic, a Masia ma biegunkę. Na porannym spacerze kupka była normalna. Próbowałam wczoraj z suchą karmą. Też biegunka. Ja już nie wiem co jej dawać do jedzenia. Czemu ma te biegunki w dodatku niczym nie uzasadnione?
  6. Ciociu mamy samochód, ale obdzwoniłam znanych mi kardiologów i adresy podane mi przez moją wetkę i niestety, dobrzy neurolodzy maja tak odległe terminy :( Ta środa, to tylko dlatego, że nas wcześniej znała i długo utrzymywała przy życiu mojego Bingusia. Zostawiliśmy u niej sporo kasy więc pewnie dlatego przyjęła Masię Z resztą Masia też była jej pacjentką przed kilku laty. Ktoś zasugerował mi, że to może być nie serduszko, a guz mózgu :(
  7. Serdecznie Wam dziękuję za słowa otuchy. No cóż, ja to mam szczęście :( Ciężko :( Timuś guz, a Masienia serduszko, a może też guz?
  8. Tulę ją, do siebie, żeby nie widziała, że płaczę.
  9. Oliwką, ale jest to mało skuteczne, bo Masia zaraz zlizuje bardzo dokładnie :( Piszę wielkimi literami, bo przez łzy nie widzę co piszę. Dopiero po skończeniu pisania zmniejszam litery, żeby nie krzyczeć.
  10. Niestety u mnie jest gorzej. Krótko cieszyłam się prawie dobrym zdrowiem Masiuni :( Dzisiaj 3 razy przewracała się podczas spacerków ze mną, a po powrocie męża z pracy, na spacerze z nim czwarty raz się przewróciła i nie robiła nic, żeby się podnieść. Za pierwszym razem, gdy upadła, myślałam, że to atak padaczki i zapodałam jej wlewkę. Nie wiem czy jej to nie zaszkodziło, bo to jednak nie był atak. Nosek wpadł jej całkiem w śnieg i gdybym nie podniosłe jej łebka, sama by go nie podniosła :( Zaniosłam ją na rękach do domu, leciała przez ręce, ale gdy postawiłam ją przed drzwiami, to już samodzielnie trzymała się w pionie. Po konsultacji z moją wetką szukałam najszybszego terminu echa serca. Niestety wszędzie zapchane do granic możliwości. U wetki, która leczyła bardzo skutecznie serduszko mojego sznupka, najbliższy termin w maju. Wyjątkowo ze względu na nasze wcześniejsze kontakty, przyjęła Masię na przyszłą środę. Okropnie odległy termin. Bidulka ta moja Masieńka. Ten jej noseczek to pustynia po roku suszy. Dzisiaj rano zrobiłam zdjęcie jej noska. Teraz już nie miałabym na to głowy. Po obu stronach noska, na dole te "strzępki" odstają i jak chciałam wytrzeć jej nosek ligliną, to odleciał :(
  11. Kasia też zapewne dała Timusiowi coś na zatrzymanie biegunki. Wysłałam zapytanie do Kasi czy to guz na gardle (na zewnątrz), czy w gardle. Czekam na odpowiedź.
  12. Wygląda fajowo, ale kto kopał te tunele, bo same się nie wykopały ;) Bingusia czeka jeszcze operacja, a może operacje, bo nie wiem czy wszystko zostanie załatwione podczas jednej, a na do zrobienia - usunięcie guza i kastracja, a jest wnętrem. Rekonwalescencja może trochu potrwać. Dziękuję bardzo Tysieńko, że pamiętasz o ogłoszeniach
  13. Splenektomia to zabieg chirurgiczny polegający na częściowym lub całkowitym usunięciu śledziony. Wskazaniami bezwzględnymi do jej wykonania może być uraz lub pęknięcie śledziony, torbiel, ropień, nowotwór, ale również w przypadkach względnych takich jak białaczka, małopłytkowość czy też niektóre choroby zakaźne. Był stwierdzony guz, czy nawet guzy na śledzionie. Pisaliśmy o tym.
  14. Pełny profesjonalizm
×
×
  • Create New...