Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81111
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Mi mija 15 i też nie zauważyłam kiedy :) Upisałam takli długi post, choć czasu za wiele nie mam, ale miałam nadzieję, że ktoś będzie mógł wyjaśnić co się stało, dlaczego mewa zleciała z nieba, bo może ktoś zna zwyczaje ptaków, może kogoś spotkała podobna przygoda... a tu nikt nic nie napisał, jakby to była codzienność, że ptaki spadają z nieba jak gwiazdy. Szkoda, miałam nadzieję, na wyjaśnienie tego, co się stało.
  2. Sprawdziłam przed chwilą i nie ma ma koncie Bingusia wpłaty od Ciebie. A na jakie konto wpłaciłaś, bo nie przypominam sobie, żebym wysyłała Ci nr konta Bingusia?
  3. Ja dołożę 40,00 zł od mojej Agnieszki. Już jest 120,00 zł.
  4. Rozmawiałam z Kasią na ten temat i Kasia powiedziała, że wet stwierdził, że jeśli nie ma problemu z jedzeniem, jeśli Aruś je chętnie, a tak jest, to znaczy, że nie ma problemu z kwasami żółciowymi. Nie jestem pewna, czy dobrze przekazałam to, co mówiła Kasia, pewnie nie do końca, ale sens jest taki właśnie, że na razie nie ma powodu do obaw z tej strony. Bardzo dziękuję za troskę i dzielenie się uwagami
  5. Bardzo dziękujemy za odwiedziny i miziaczki Sarunia można powiedzieć, że powróciła do swojego stanu zdrowia. Natomiast Aruś więcej leży na swoim posłanku :(
  6. Czy Krecikowa pupencja już zarosła, czy nadal świeci golizną? Tysiu podaj proszę nr konta do wpłat dla Krecika.
  7. Dobrze sobie mają te Wasze zwierzaczki :) Ślicznie wszystkie wyglądają :)
  8. Do tej pory właściwie nie było zimy i dlatego pewnie kosy jeszcze nie odleciały, ale teraz może im być za zimno.
  9. Piękna waga. Będzie koleżanka kolos :)
  10. W środę, gdy wyjeżdżaliśmy z psiakami do weta, zdarzyło mi się coś dziwnego. Nie miałam czasu napisać o tym od razu po powrocie do domu, a potem zapomniałam o całym zdarzeniu. Mąż wyszedł pierwszy z Masią i siedział już w samochodzie, a ja szłam niosąc Alfika na rękach. Nie chciałam, żeby ubrudził sobie łapki mieszaniną roztopionego śniegu z solą. Byłam już blisko samochodu, gdy nagle coś uderzyło mnie od tyłu w kark i czułam, jakby zsuwało się po moim ramieniu na ziemię. Gdy popatrzyłam w to miejsce, ze zdziwieniem zobaczyłam mewę leżącą łapkami do góry. Wsadziłam Alfika do samochodu i podeszłam do mewy, żeby zobaczyć czemu tak leży i nie zrywa się do lotu. Mewa nie odleciała, cały czas, a trwało to chwilę, leżały na grzbiecie. Odruchowo podniosłam głowę do góry i zobaczyłam duże stado mew krążące nad nami. Mewa musiała być jedną z nich, ale dlaczego spadła na ziemię i nie usiłowała odlecieć i czemu mewy w takiej ilości krążyły nad tym miejscem? Nie była zaatakowana, bo nie widziałam krwi na jej białych piórach. Nie chciałam jej tam zostawić, bo podejrzewałam, że te mewy krążyły tam nie bez powodu. Wzięłam ja na ręce i zaniosłam do stojącej obok wiaty śmietnikowej. Nic innego nie przyszło mi wtedy do głowy. Gdy wróciliśmy od wetki, mewy już tam nie było. Nie było też żadnych śladów walki więc myślę, że mewa doszła do siebie i odfrunęła. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się coś, czego przyczyny nie potrafiłabym zrozumieć. Bardzo jestem ciekawa co się wtedy wydarzyło pomiędzy ptakami, bo ta mewa nie spadła z nieba bez powodu.
  11. Czemu ja nic nie widzę, tylko coś słyszę? :(
  12. Ta sama, jak która? Wit B complex dodam oczywiście. Dziękuję :)
  13. Biduśki :( Ona są cały czas na zewnątrz?
  14. Masiulka na poprawę krążenie w mózgu dostaje 2x1/2 tabletki Canergy vet 100 mg. O coś na poprawę krążenia poprosiłam wetkę, gdy byliśmy na pobranie krwi do badania. Ze szpitala nie dostała nic. W tym tygodniu moja wetka była na urlopie, ale mamy być z Alfikiem w przyszłym tygodniu więc umówię się na wizytę z moją wetką. Dopytam czy coś jeszcze Masia mogłaby dostawać. A czy dałabyś radę przypomnieć sobie nazwę tego ludzkiego leku?
  15. Też tak mam :( Kiedyś, młody, głupi człek cieszył się na zimę, bo sanki, łyżwy, narty... Teraz ze strachem myślę o nadchodzących mrozach :(
  16. I pomyśleć, że tak strasznie wyglądał, gdyśmy go zobaczyli po raz pierwszy.
  17. Może dla bezpieczeństwa wolontariuszy? Psy biegają luzem mogło by sie tak zdarzyć, że któryś zaatakuje. Przynajmniej taką mogą mieć wymówkę władze schronu.
  18. No właśnie tak myślę :( Ale może akurat. Co podżyje ten biszkopcik do 22-go to strach pomyśleć :(
  19. Martusiu, przepraszam, a czy nie mogłabyś poprosić, żeby biszkopcika dołączyli do rudaska ? Pewnie nie jest to realne :(
  20. No to przecież mogliby czekać obaj w jednym boksie. Do 22.01. jeszcze kawał czasu. Psy wyczuwają strach innego psiaka i któryś może na nim wyładować stres, o który w schronie nie trudno. Czemu nie są razem, skoro obaj w tym samym czasie opuszczą schron.
  21. Przepraszam bardzo, nie śledzę wątku, bo domowe sprawy nie zostawiają mi na tyle wolnego czasu, żebym mogła często zaglądać na dogo, ale wiem, że były przymiarki do zabrania także i tego psiaczka, czy nic z tego nie wyszło? Bo jeśli także ma jechać, to może mogliby czekać za wyjazd w tym samym boksie. Żal mi bardzo biedaka :(
  22. Ale fajowy kubraczek Bardzo dziękuję Boguniu Zapytam Pani Kasi czy byłby dobry dla Bingusia. Pani Kasia powiedziała, że Lemonek na razie nie pozwala się dotykać i że od przyszłego tygodnia zacznie przyzwyczajać go do zakładania szelek. Na pewno przydałby mu się kubraczek, bo sierść ma krótką, a mrozy w Bieszczadach potrafią dać w kość. Może jak dupencja zmarznie, to pozwoli założyć sobie coś na grzbiet :)
×
×
  • Create New...