Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81080
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Dzięki Zosiu, pomogłaś mi bardzo swoimi radami. Na jutrzejszy dzień sunia na załatwione przedszkole Oczywiście, że ma rację Zgadzam się z Wami we wszystkim co piszecie.
  2. Dzięki wielkie za rady Muszę z nią poćwiczyć, bo dzisiaj wracałam do domu po trzech godzinach nieobecności z duszą na ramieniu. Niestety nie bez powodu. Na szczęście żadne z drzwi nie zostały uszkodzone, ale po krześle sunia wyskoczyła na stół, a ze stołu weszła na ladę półwyspu, skąd strąciła szklankę, moje leki i kilka jeszcze drobiazgów. Szklanka oczywiście się rozbiła, ale na szczęście żaden psiak się nie pokaleczył (mógłby się wykrwawić, bo długo mnie nie było - zabiegi), leki rozsypały się po podłodze, ale chyba żadne się nimi nie poczęstowało. W sypialni zbombardowała nasze łóżko. Wyglądało, jak po trąbie powietrznej Musiała się sporo napracować. Jutro też mam wyjścia i też na długo - jeden zabieg i 2 wizyty, we środę jedno dłuugie wyjście. Boje się.
  3. Serdecznie dziękuję Tysiu Dopytam Panią Kasię i przekażę najnowsze wiadomości o Lemonku. Na już, wiem, że już nie jest tak wielkim strachulcem
  4. Dziękuję Nadziejeczko, bardzo dziękuję A teraz lecę w kimono, bo padam z nóg.
  5. Spieszę poinformować, że póki co jest wszystko w porządku. Sunia przywitała mnie radosnym merdaniem ogonka. Wydaje mi się, że mnie poznała Zaczęłyśmy tak, jak radziła Sowa, od wspólnego długiego spaceru, po którym Suzi pierwsza weszła do mieszkania i o dziwo zrobiła to dość ochoczo i sama stanęła przed właściwymi drzwiami. Może to przypadek, a może nie? Na spacerze, a i po nim, psiaki zachowywały się poprawnie. Po wyjściu młodej Pańci Suzi trochu płakała, ale dała się przekupić smakolem i głaskaniem. Kolację każdy zjadł swoją, w swoim kącie. Oczywiście zakusy do miski sąsiada były, bo przecież ten drugi na pewno ma lepsze, ale łatwo dały się przekonać, że nic z tego. Alfik ma karmę specjalistyczną, którą je niechętnie, ale nie wolno mu jeść zbyt bogatej. Jutro okaże się co potrafią i co tak na prawdę do siebie czują.
  6. Ale piękna para Pat i Patachon A to się fajnie Krzywusiowi trafiło!
  7. Niestety nie zawsze potrafi się dobrze zachować. Wychodzą braki w wychowaniu. Dlatego wracam wcześniej, żeby chociaż przez jakiś czas móc ich kontrolować i korygować zachowania. Spadam, dobrej niedzieli życzę, nie za gorącej.
  8. Dzięki wielkie A lajków znowu brak. Jest ich stanowczo za mało!
  9. Za chwilę zacznę się pakować na wyjazd do Krakowa. Specjalnie wcześnie umówiłam się na przekazanie Suni, żeby mogła choć trochu przyzwyczaić się do nowej sytuacji pod kontrolą, bo jutro od rana nie będzie nas w domu. Psiaki będą same. Relacja ze spotkania z Suzi będzie chyba dopiero późnym wieczorem, bo najważniejsze będzie kontrolowanie i przyzwyczajanie psów do nowej sytuacji. Kciuki wskazane
  10. Przyjedź do mnie na działkę Załatwię Ci okulistę od ręki. W Krakowie proponowano mi wizytę w październiku.
  11. Bardzo cenna uwaga. Dzięki, przekażę Pani Kasi, żeby nie żegnała się czule z sunią.
  12. Masz rację To prezent dla Suzi od Pani Kasi. Odczułam, że Pani Kasia to delikatna, wrażliwa osoba. Nie jest Jej obojętne to, że musi rozstać się teraz z Suzi.
  13. Gdy Pani Kasia powiedziała, co Suzi dostanie, powiedziałam, że ja nie jestem upoważniona do rozmów o kosztach i żeby w tej sprawie porozmawiała z Tobą, ale Pani Kasia powiedziała, że to jest dla Suzi od Niej i nic nie trzeba zwracać. Podziękowałam więc. To faktycznie sporo kasy.
  14. Zapytałam o to bez ogródek. Pani Kasia powiedziała, że Suzi nic nie zrobiła. Uczono ją pozostawiania samej. Przez chwilę po wyjściu domowników popiskiwała, ale szybko się uspokaja i jest cicho.
  15. Córkę Pani Kasi wraz z Suzi i jej dobytkiem przywiezie prawdopodobnie tato Pani Kasi.
  16. Pani Kasia napomknęła co nieco, ale nie czuję się upoważniona do mówienia o tym na forum. Mogę jedynie powiedzieć, że nastąpiły pewne okoliczności, których Pani Kasia nie przewidziała.
  17. Chciałabym, żeby sunia jak najmniej odczuła rozstanie, ale nie wiem na ile będzie to możliwe. Nie wiem co się wydarzyło, choć już chyba nieco się domyślam, ale wygląda na to, że Panie kochają Suzi i bardzo żałują, że muszą się z nią rozstać. Pani Kasia uważa, że przyszły DS będzie szczęściarzem. Pani Kasia przekaże 15 kg karmy Briantos, 24 puszki a 800 g Rocco i wszystko co przygotowała dla Suzi. Może to wystarczy do czasu znalezienia suni DS
  18. Córka Pani Kasi ma przywieźć Suzi jutro około 13:30. Prosiłam, żeby przywiozła ją taksówką, bo od Nich do mnie, to przejazd przez cały Kraków i w dodatku nie ma bezpośredniego połączenia. Suzi byłaby umęczona w tym upale. Powiedziałam, że wrócę za przejazd. Boję się jak przyjmie rozstanie
×
×
  • Create New...