Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81636
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    316

Everything posted by elik

  1. Jeśli ta pani wraz z mężem pomagają niepełnosprawnym psom i tak dopytuje się o Bonuska, to może warto nawiązać z nią kontakt. Czy to ta pani z Krakowa?
  2. Życzę, aby ktoś na poważnie zainteresował się Bonuskiem. Służę pomocą, gdyby potrzebna była wizyta PA.
  3. Dzięki Aniu. Z tego co mówisz, poprawa jest raczej widoczna. Bardzo się cieszę.
  4. Współczuję bardzo To prawda, dzisiaj fachowcy są na wagę złota. Jak sobie przypomnę moją "przygodę" z kabiną prysznicową, to aż mnie trzęsie ze złości.
  5. Ale ja mam spóźniony zapłon. Odpowiadam po blisko trzech tygodniach. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że moje liczne psiaki wymagały licznych interwencji, a czasu nie udało mi się przedłużyć Do znudzenia będę powtarzać - Ale masz fajnie Też godzinami mogę patrzeć na ptaki siedzące, fruwające, jedzące... A Mimisia? Śliczna jak obrazek i pewnie jak obrazek niezmienna w swoich lękach. Ja też mam już za sobą 3 dawki szczepionki i póki co, nic mnie nie bierze, poza złością czasami, na okrucieństwo i bezdenną głupotę ludzi. Ale to nie temat na nasze rozmówki Mam nadzieję Iwonko, że powoli zaczynasz opuszczać swój kokonik i z większą ciekawością z niego wyzierasz. Wiosna się zbliża więc jest nadzieja na poprawę samopoczucia, czego bardzo, bardzo ogromnie Ci życzę. A na razie pokażę widoczek z okna mojej kuchni z ubiegłorocznej wiosny Tu wyjada karmę, którą na zimę mąż założył dla sikorek. Ta albo jakaś inna sójka, bo są u nas dość częstymi gośćmi, poluje na sikorki, którym mąż zwiesił karmik na tej właśnie czereśni.
  6. Zrobiłam Michowi kolejne ogłoszenie, tym razem na Wilanów. Wyróżniłam za 17,00 zł do 19.03. tym razem z kasy Micha. Mój Alfik jest leczony z powodu zespołu cushinga, a mój drugi pies, Sonia, z powodu dużej nadwagi jest w trakcie diagnozowania i leczenia. Obciążenie finansowe jest bardzo duże. Nie jestem w stanie ponosić dodatkowych kosztów. Ogłoszenie na Warszawa-Wilanów - promowane do 19.03. https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/wilanow/duzy-piekny-pies-kochajacy-ludzi-szuka-troskliwych-opiekunow/10010588579151010489582609
  7. Bardzo serdecznie dziękuję Ci Bożenko i jestem ogromnie zobowiązana i wdzięczna, ale może uda się uzbierać bazarkami środki potrzebne na diagnozowanie i leczenie nadwagi Sonieczki. Z Twojej pomocy oczywiście nie rezygnuję, bo nie można odrzucać propozycji płynącej z serca. Ciocia Nadziejeczka zorganizowała dla Soni bazarek, który kończy się 4.03. Dzisiaj kończy się mój bazarek, którego jedna z beneficjentem już pojechała do DT i jeśli nie pozostała do zapłaty jakaś kwota, to część przeznaczoną dla niej, przekażę Soni. Jeśli nie uda się zebrać całej potrzebnej dla Soni kwoty, wówczas poproszę Cię o pomoc. Ale nawet jeśliby nie było takiej potrzeby, to i tak bardzo gorąco dziękuję Bożenko za Twoje wielkie serca i chęć pomocy. Basieńka bardzo się ucieszyła, z mojej decyzji odnośnie adopcji Soni, gdy sunia straciła DT, bo wiedziała, że będzie u mnie szczęśliwa, że będę się o nią troszczyć i dbać, jako o wszystkie poprzednie psiaczki, które adoptowałam z Jej polecenia. Kochana Basieńka, tak bardzo Jej brak
  8. Byłam dzisiaj na działce, żeby uzupełnić karmę kotkom. Wichura była straszna. Nie przypominam sobie tak silnego wiatru. Wracając do domu wstąpiliśmy na zakupy. Wiozłam zakupy do samochodu i był moment, że musiałam walczyć z wiatrem, bo wraz z wózkiem spychał mnie z obranej drogi. Musiałam się mocno pochylić i zaprzeć, żeby mnie nie zwiało na zaparkowane samochody. Byłam w strachu.
  9. Płaczę razem z Panem Panie Jurku. Takie powody do łez szczęścia są na wagę złota i oby takich powodów do łez było jak najwięcej Ogromnie Panu dziękuje Panie Jurku. Przeżywałam całą sytuację bardzo emocjonalnie i bałam się o sunie nie mniej niż Pan Życzę Panu dużo, dużo zdrowia, a Lusi super domku.
  10. Dziękujemy Ciociu Nadziejeczko za pozdrowienia i także pozdrawiamy. Sonieczka poza tuszą, ma się dobrze
  11. Już, albo dopiero, jestem i od razu taka dobra wiadomość Dziękuję Aniu
  12. Jak rzekłam, tak i zrobiłam. kilka dni temu Sonieczka miała zrobione USG brzusia. Na szczęście nie ma w nim nic niepokojącego, poza górą tłuszczu Odchudzenie Soni nie będzie takie łatwe, jak mi się wydawało. Nie wystarczy ograniczyć porcje codziennych posiłków. Sonia jest opancerzona tłuszczem, dlatego jej brzuszek jest taki duży i twardy. W opisie USG stwierdzono - Obecne znaczne ilości tłuszczu trzewnego. Zalecenia: badanie krwi z uwzględnieniem hormonów tarczycy, odchudzenie - do rozważenia wizyta gastroenterologiczna z ustaleniem diety. Na pobranie krwi jesteśmy umówieni na 21.02. godz. 10:00 Podejmując się awaryjnie adopcji Soni, zaznaczyłam, że z powodu ponoszenia bardzo dużych miesięcznie wydatków związanych z chorobą cushinga mojego Alfika będzie mi bardzo trudno ponosić koszty ewentualnego leczenia Soni, jeśliby zaszła taka konieczność. Stało się to prędzej niż myślałam, nie mogłam jednak lekceważyć nieprawidłowych objawów - duży i twardy brzuszek Soni. Na szczęście nie jest to jeszcze choroba, ale nieleczona otyłość może doprowadzić do stanów chorobowych. Pisałam, że w takiej sytuacji będę prosić o pomoc, ale myślę, że póki co postaram się uzbierać potrzebne kwoty robiąc bazarek. Za USG zapłaciłam 130,00 zł. W poniedziałek mamy termin badania krwi. Ponieważ nie udało mi się odchudzić Soni, pomimo usilnych starań, zamierzam skorzystać z porady gastroenterologa i prosić o ustalenie dla Soni indywidualnej diety. Uważam, że duża otyłość może wkrótce spowodować groźne skutki, a lepiej zapobiegać, niż leczyć.
  13. Jadę uzupełnić kotkom karmę więc będę obecna na wątku dopiero po południu.
  14. Poker, a niby skąd ja mam wiedzieć jakie jest to Wasze schronisko? Ja pisałam ogólnie, jak jest w jakich schroniskach. Jeśli schronisko w Waszym mieście jest prowadzone przez miasto, to jak pisałam jest nadzieja, że jest ok.
  15. To wszystko zależy od kierownictwa schroniska. Jeśli schronisko podlega pod miasto, to jest szansa, że prowadzone jest lepiej lub gorzej, ale z zachowaniem obowiązujących przepisów. Jeśli, jak większość, schronisko jest prywatne, nic nie jest przestrzegane, a opieka weterynaryjna jest iluzoryczna. Ocena może ostra, ale oparta na realiach.
  16. Wg informacji pracownika hurtowni, hurtownie sprzedają leki tylko gabinetom weterynaryjnym, z którymi mają podpisaną umowę. To samo powiedziała wetka.
  17. Ja zawiozłabym sunię do weta ale nie schroniskowego. W schroniskach większości wetom kompletnie brak empatii, także wiedzy. Dlatego pracują w schronie, a nie w prywatnym gabinecie. Nie wiadomo co za wet pracuje w tamtejszym schronie.
  18. W hurtowni sprzedają tylko gabinetom wet. i tylko tym, z którym mają zawartą mowę. Potwierdził to dzisiaj pracownik hurtowni. Zapytałam czemu więc wczoraj nie powiedziano mi tego. Nie straciłabym dzisiaj niepotrzebnie masę czasu na te wszystkie telefony. Gabinety wet. sprowadzają ten lek tylko pod konkretne zamówienie klienta, bo lek drogi i nie często używany.
  19. Suma sumarum sprzedadzą nam jedno opakowanie 15 mg, a drugie zatrzymają w razie gdyby był potrzebny drugi zastrzyk, a 20 mg jeszcze nie pojawiło się w ich hurtowni. Ania jutro pojedzie z Michem na zastrzyk.
  20. Tak by się mogło wydawać, ale widocznie wetka patrzy z innej perspektywy. A może wie coś, czego my nie wiemy?
×
×
  • Create New...