-
Posts
81018 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
elik replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Serdecznie Wam współczuję. Ja też mam się fatalnie. Mój "dzikusek" wczoraj nic nie zjadł, a dzisiaj trochu zjadł, a pod wieczór wszystko zwrócił. Mamy termin do kontroli w sobotę, ale musimy jechać z biduśkiem jutro -
Udało się Cymuniek ma super Opiekunów. Cymek z krzywym zgryzem wygląda, jakby cały czas sie śmiał, ale wcale nie jest mu do śmiechu :( Z taka urodą zostanie w schronie do końca swoich dni, jeśli mu nie pomożemy! Ale my mu pomożemy, bo jak nie my to kto?
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
elik replied to ewu's topic in Psy do adopcji
-
Nic dziwnego, upał był dzisiaj niemiłosierny.
-
Mam zdjęcia psiaczków z hotelu, ale... nic nowego, ten ciągły brak czasu. EDIT "Nic nowego" dotyczy braku czasu, a nie piesków. U piesków wszystko nowe, tylko nie mam kiedy wkleić zdjęć.
-
Ponieważ Bożenka ma teraz ogrom pracy związanej z opieką nad Nukusią, zamówiłam karmę dla tych 2 staruszków. Zrobienie przelewu na moje konto zajmie Limonce mniej czasu, niż zamawianie karmy. Pani Kasia przysłała SMS-a z linkiem do karmy, jaka byłaby najlepsza dla psiaków. Przelew
-
Kochana limoneczko w wolnej chwili, tak naprawdę wolnej, nie spiesz się, bardzo proszę potwierdź otrzymanie tej kasy na bazarku. < K L I K > EDIT Limonko jesteś niesamowita. Wlazłam na wątek bazarku i co widzę? Twoje potwierdzenie otrzymania kwoty 176 zł. Dziękuję, ale niepotrzebnie się tak spieszyłaś. To mogło poczekać.
-
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
elik replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Aniu, ja mam takie wrażenie od kilku lat a prawda jest pewnie taka, że im człek starszy, tym wszystko wolniej robi i doba wydaje się coraz krótsza, bo coraz mniej zdąża w tej dobie zrobić -
Faktycznie Na stronie 1205 nie pamięta się już o tym Dzięki. Jaki on jest śliczny. Nie wiedziałam, że tak pięknego psiaczka wybrałam
-
Coś dziwnego się dzieje. Jak edytuję powyższy post, to widzę poprawnie, a jak zapiszę, to widzę, że kawałek postu jest napisany 2 razy. Jak pisałam post, to nagle zniknęła mi jego połowa więc pisałam jeszcze raz, a jak zapisałam, są oba teksty. Co jest grane? Muszę to poprawić poza dogo i wkleić tu poprawny tekst. EDIT Udało się poprawić powyższy post
-
Wydaje się, że Natunia czekała właśnie na tych państwa. Miałam kiedyś, sporo lat temu, podobny przypadek. Prawie trzy miesiące próbowałam oswoić sunię, którą ktoś porzucił nad Rabą. Sunia trzymała się tego miejsca - czekała na swojego oprawcę. Dwa razy dziennie chodziłam do niej, żeby ją nakarmić. Miejsce było odludne, w pobliży żadnego domu. Niestety sunia cały czas była nieufna, nie dała się zbliżyć do siebie. Podchodziła do jedzenia dopiero, gdy ja sporo się oddaliłam. Zbliżała się jesień i czas naszego powrotu do Krakowa. W końcu złapałam ją do klatki łapki. Po wyjęciu z klatki, sunia nie ta sama. Przylepa, ale tylko do mnie. Mężowi nie pozwoliła się dotykać, uciekała. Nikt nie mógł jej dotknąć. Już myślałam, że będę miała 4 psiaki. W tamtym czasie miałam swoich 3. Już wróciliśmy do Krakowa. Pewnego dnia przyjechali do nas państwo, żeby podpisać umowę adopcyjną na cocker spaniela, który był w hotelu. Mieli jechać po niego z podpisaną umową. Dom w Krakowie oczywiście sprawdziłam wcześniej. Jak zobaczyli Dorunię, to zrezygnowali z adopcji cocker spaniela i chcieli ją adoptować. Powiedziałam, że to niemożliwe, bo sunia nie pozwala się do siebie zbliżyć. Pani powiedziała, że spróbuje Wyciągnęła do suni rękę, a ta zamiast wycofać się, jak to robiła dotychczas, podeszła i zaczęła wąchać rękę. Potem pozwoliła się pogłaskać... No i zamiast cocker spaniela, adoptowali kundelka Sunia najwyraźniej czekała na człowieka, któremu od razu zaufała i pokochała. Mieszka w Krakowie w domu z ogrodem i ma koleżankę, sunię rodziców państwa. Nie pamiętam czy od razy, czy po jakimś czasie, utrzymywaliśmy długo kontakt, powiedzieli, że Dorunię znali, zanim zobaczyli ją u mnie w domu. Bywali na dogomanii, podczytywali wątki, ale nie mogli pisać postów, bo nie byli zalogowani. Wątek Doruni śledzili z zainteresowaniem i gdy zobaczyli ją u mnie natychmiast zapragnęli ją adoptować. Natusia też pewnie czekała na tego właśnie człowieka. EDIT Ale mi się elaborat napisał
-
Chcę założyć wątek kudłaczkowi, ale chyba trochu za wcześnie. Na razie nie ma o nim zbyt wiele, a właściwie nawet wcale, wiadomości, a i zdjęć raptem 2. Założę wątek chyba dopiero jak wyjedzie ze schroniska.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
elik replied to mari23's topic in Psy do adopcji
U mnie już jest 32 stopnie Ja chcę na Mazury... -