-
Posts
81623 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Czyli nadal kręci kółka? Ja dzisiaj z doskoku, bo znów wędrujemy z działki do Krakowa. Chyba ostatni już raz, bo w tym tygodniu przyjeżdża do mnie niewidomy psiak i zmiany miejsca raczej nie będą wskazane. Musi najpierw poznać jedno miejsce, żeby mógł się przenieść. Porady jak postępować z niewidomym psiakiem bardzo mile widziane
-
Bardzo proszę deklarowiczów o wypowiedzi na temat umieszczenia Agata w tym hoteliku. Jeśli chodzi i konieczność zabrania Maxa po ugryzieniu psa właścicielskiego, przypomnę tylko, że i w hotelikach, które tu znamy i uznajemy za dobre też były przypadki, że trzeba było zabrać psa i umieścić go w innym hotelu.
-
W pełni popieram. Też uważam, że tym staruszkom należy się pomoc na badania i leczenie weterynaryjne.
-
Agat ma zarezerwowane miejsce w Hotelu dla Psów w Hełmie oddalonym od Zamościa około 65 km. Boks z ocieploną budą, koszt 500,00 zł/m-c z wyżywieniem. Hotel uprzedzony o sporej aktywności Agata, o dużej chudości, zarobaczeniu z dużym prawdopodobieństwem lamblii. Agat w pierwszym etapie pobytu będzie izolowany do czasu odrobaczenia. Potem psy mogą przebywać wspólnie na ogólnym wybiegu. Jest możliwość pobytu w ogrzewanym pawilonie z którego psy mają możliwość wychodzenia, gdy mają na to ochotę. Pani uprzedzona o konieczności lepszego odżywiania. Na moją propozycję, że na początku możemy dopłacać do wyżywienia, żeby psiak dostawał odpowiednio dużo dobrej karmy powiedziała, że nie ma takiej potrzeby. Jeśli pies jest bardzo wychudzony, to karmi go i 6 razy dziennie, a w miarę jak przybiera na wadze, zmniejsza częstotliwość karmienia. Pani nie traktuje hotelu stricte zarobkowo. Utrzymuje się z pracy, a za hotel pobiera tyle, żeby nie musiała do niego dokładać. W hotelu pomagają wolontariusze. Hotel organizuje różne imprezy, także zarobkowe, w których uczestniczą również psy. Pytałam Panią Edytę o możliwość transportu Agata. Pani Edyta pracuje i sama nie mogłaby przyjechać po Agata, ale zorientuje się czy któryś z wolontariuszy mógłby to zrobić, oczywiście za odpłatnością. Proszę o wypowiedzi czy do tego hotelu Agat może jechać.
-
Pani Ania pisze, że Sisi/Funia jest uosobieniem łagodności. Uczy się od rezydentki, że Pani powrót do domu wymaga powitania i wybuchu radości. Obie sunie śpią razem z Panią Anią.
-
Czemu tak wałkowany jest ten test, skoro już zostało wyjaśnione, że nie da się go przeprowadzić. Zacytuję mój post sprzed 5 godzin. Zamiast odpowiedzi post nie wnoszący niczego nowego. Nie posuwamy się do przodu, a wszystkim nam zależy żeby pies opuścił schronisko. Piszesz, że "trzeba też być przygotowanym na ten gorszy scenariusz." Jak to rozumieć? Czy to znaczy, że trzeba mieć w zapasie miejsce w drugim hoteliku, czy masz może na myśli jakieś inne wyjście? Co mam zrobić, żeby pies mógł opuścić schronisko? Czy widzisz jakiś sposób?
-
Jaga, przecież to nie ja życzę sobie tego testu więc tłumaczenie mi, że nie ma on sensu nic nie daje, zwłaszcza, że nie upieram się przy jego zrobieniu. W ogóle przy niczym się nie upieram. Przedstawiłam tylko stanowisko hoteliku i mówiłam jak ewentualnie można go zrobić. Nie jest możliwe takie rozwiązanie, to już zostało ustalone i nie ma co dalej wałkować tego tematu.
-
Czego jeszcze oczekuję? Martusiu, po raz któryś piszę, a przez telefon, mówiłam Tobie, że Pani wymaga zaświadczenia od weta z poza schroniska, że test na parwo wyszedł negatywnie. Czy ja nie wyrażam się wystarczająco wyraźnie? Ja tego testu nie zrobię ze względu na odległość od schroniska. Liczyłam na to, że Fundacja postara się to zorganizować. Nie będę ponownie przytaczać, co o tym mówiłaś, bo to nie ma sensu, zwłaszcza, że nie to, co teraz piszesz. O szansie na wyjazd do p. Kasi też już pisałam, że W tej sytuacji ponawiam pytanie:
-
Czego w przypadku tego psa nie da się przeskoczyć? Myślałam, że najtrudniejsze mamy za sobą. Jest wiele osób, które zadeklarowało pomoc finansową dla tego biedaka, jest hotel, w którym mógłby zamieszkać więc w czym jest problem? Rozmawiałyśmy o tym psiaku kilka razy przez telefon i nie usłyszałam, że jest jakaś przeszkoda o której nie można byłoby tu powiedzieć. Nie pojmuję tej sytuacji.