Miałam telefon o Tosię. Pani dzwoni ze Skały k.Krakowa. Zaproponowałam Czikę - wysłałam jej zdjęcia ze schronu. Czekam na odpowiedź. To byłoby już drugie podejście, bo nad adopcją Cziki zastanawiali się znajomi, którzy mają już jednego psiaka, którego adoptowali ode mnie. Jednak zwyciężyła opcja mieszkania. Muszą wziąć kredyt i aby zaoszczędzić nieco kasy, na pewien czas przeprowadzą się do rodziców, gdzie już jest pies i kot. Obecnie mieszkają w wynajętym mieszkaniu - 1500 zł + media. Nie mogą zwalić się do rodziców z dwoma psami. Szkoda, bo to byłby bardzo dobry dom. Mają się zgłosić, jak będą już na swoim. Docelowo chcą mieć dwa psiaki. Czekam na decyzję Pani ze Skały.
Jeśli nie zdecyduje się na adopcję, Czikunia jutro pojedzie do AniaB :(