-
Posts
81652 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Można, można. Jak sie chce, to wszystko można :P Może będę pamiętać :D
-
Bardzo sie cieszę Ciociu Kochana, a czego nie piszesz w przelewu tytuliczku swojego nicku ????
-
Biedne sa te nasze psiaczki po przejściach
-
Racja :)
-
Nie przejmuj się, to drobiazg, na którym nie warto zwracać uwagi :) Razem z Tobą martwię się o zwierzaki, którymi się opiekujesz.
-
A czy behawiorysta udzielił porad ?
-
Biedactwo :( Nie pisałaś, że jest taki wielki problem. Może pomogły by środki farmakologiczne, może obroża antystresowa ? Czy radziła się ta Pani behawiorysty ? Trudno nawet wyobrazić sobie, jak ta sunia cierpi :(
-
Maleńka pewnie tak bardzo tęskni za opiekunką, gdy ta wyjdzie, że aż wyje :( Czy to da się wyeliminować ???
-
Elenka już w DS :) Powodzenia sunieczko kochana :* :)
elik replied to Martika&Aischa's topic in Już w nowym domu
Smutna Elenko, uśmiechnij się kochana :D -
Dzięki :( Niestety wtedy o Tosie nie było telefonów i teraz o Czikę także nie ma. Z Tosią było tak, że zadzwoniła z życzeniami świątecznymi pani, która adoptowała ode mnie pieska 2 lata temu. Bardzo udana adopcja. W trakcie rozmowy powiedziałam, że szukam domu dla małej, ślicznej suni. Zainteresowała się i przyjechała ją zobaczyć. Jak zobaczyła to się zakochała. Za dwa dni - 25.12.2014 r. przyjechała po Tosię i zabrała ją do domu. Nie musiałam nawet robić wizyty, bo znałam ten dom z poprzedniej wizyty przed i potem po-adopcyjnej. Od czasu do czasu rozmawiałyśmy przez telefon. Dom oddalony ode mnie w linii prostej kilka kilometrów. Jak była w odwiedzinach to mówiła, że Tosia szczeka, ale nie wyglądała na bardzo zmartwioną z tego powodu. No i wczoraj telefon :(
-
Twierdzi, że pod okiem behawiorysty usiłowała oduczyć Tosię wycia, ale się nie udało. Ta pani jest ok. Wiem, że kocha Tosię. Była z nią w odwiedzinach, to Tosia była ubrana jak księżniczka w kombinezonik z zameczkami, naszywkami, napisami. Wpatrzone jedna w drugą tak, że gdybym nie cieszyła się szczęściem Tosi, to pewnie byłoby mi żal. Podejrzewam, że to raczej decyzja rodziny, a nie jej. Płakała mówiąc o tym, że nie może Tosi zatrzymać :( Jeśli Tosia miałaby być powodem kłótni w rodzinie, to lepiej szukać jej domu, w którym będzie akceptowana przez wszystkich członków rodziny.
-
Masz rację. Myślę, że Tosia tylko do domu jednorodzinnego się nadaje. A jakie metody stosujesz oduczając sunię wycia ?
-
Nic to, zdarzyć się może :)
-
Dzisiaj konto Gacorków wzrosło o 40,00 zł a to dzięki kochanym Cioteczkom: ........20,00 zł - Dulska ........20,00 zł - agat21 Dziękujemy
-
Tak, odpadła, ale potem potem była mowa o wizytatorze we wrocku i Dora napisała : Dlatego napisałam, że pewnie już o tym zapomniała :)
-
Jak była u mnie na DT, to faktycznie była szczekliwa, jak to bywa z malutkimi psiaczkami, ale nie zdarzyło się, żeby wyła :( Może dlatego, że u nas w domu Bingo trzyma dyscyplinę twardą ręką (czytaj łapą). To Bingo uczył Bellusię, że nie wolno robić sioo na ogrodzie, że trzeba trzymać do spacerku. Podgryzał jej uszy, gdy to robiła, aż się nauczyła, że nie wolno :) Nie jest pewne, że u nas będzie wyła, ale wystarczy, że będzie szczekała. Zaraz dołączy do niej Czika i reszta stada. Cztery psy ładnego hałasu potrafią narobić.
-
Tora (dawniej Moira) i jej młode w DS :)
elik replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Dzięki Elisabeta -
Mam nadzieję, że u mnie nie będzie wyła, bo jak poprzednio była, to nie wyła. Tam, to raczej Tosia nakręcała tamtego psiaka, bo on wcześniej ani nie szczekał, ani nie wył. Dobrze choć, że obie tymczaski to małe sunie. Ale jak się nawzajem przyjmą ? Moje psiaki od lat nauczone, że mają przyjmować do stada pieski, ale te sunie ? Na pewno się przyzwyczaiła do tamtej pani, bo do mnie też szybko przylgnęła :(
-
Tora (dawniej Moira) i jej młode w DS :)
elik replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Kurcze blade, oczywiście, że dla Chani, a nie Moiry ;) -
Noooo to teraz musisz odrobić lekcje i poczytać wszystko od początku, co się u Franusia działo, jaki to dzielny chłopczyk z niego :) Śliczny dzieciak jest :)
-
Adoptowała Tosię w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia. Wklejam to samo, co napisałam edek w wątku Czikuni :( Basia załatwiła behawiorystkę, która podjęła się pomóc, ale powiedziała, że tego problemy nie da się rozwiązać w tydzień (pani ma tyle urlopu), że może to trwać kilka tygodni, kilka miesięcy, a może też wcale się nie uda oduczyć hałasowania, gdy zostaje sama w domu. Pani powiedziała, że jest na skraju załamania nerwowego, bo już wszyscy sąsiedzi skarżą się na wycie psów podczas ich nieobecności i boi się interwencji w administracji. Prosi o ustalenie terminu oddania Tosi - najpóźniej do niedzieli :( Zawsze przy adopcji proszę o kontakt, gdyby wystąpiły jakieś komplikacje. Pytałam czemu nie dzwoniła. Twierdzi, że próbowała oduczyć Tosię wycia pod okiem jakiegoś behawiorysty. Na moje pytanie o nazwisko, powiedziała, że nie pamięta. Pani behawiorystka obiecała, że jak Tosia wróci do mnie to postara się pomóc. Ja nie wiem, jak sobie w bloku poradzę z czterema psami. I jeśli Tosia nauczyła się wyć (przedtem tylko szczekała) to nie wiem co na to moi sąsiedzi.