-
Posts
81077 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Ooooo udało się !!!! Ale to było zdjęcia na pulpicie - moja kiedysiejsza tymczasowiczka, która do dzisiaj jest w moim awatarku :) Ale jak dodać zdjęcie z netu ??? Druga próba :) to ma być zdjęcie Nutelci z Bingiem. Zobaczymy co "wyjdzie" :)
-
Zdjęcia suni, tak jak z resztą zawsze, wklejałam z serwera zdjeciowego Picasa web albums metodą kopiuj, wklej. Nie adres, a zdjęcie. Spróbuję tak jak pisałaś - przeciągnąć z pulpitu tzn. z jakiegoś pliku w Moje dokumenty
-
Oooooo retki, ale piękne pudełeczko :) A jak ja nie na pulpicie, a w Picasa web albums mam zdjęcia :(
-
Bardzo proszę napiszcie komu mam przelać i konkret jaką kwotę. Numery kont też poproszę :)
-
Na Kraków ja robiłam ogłoszenie i wyróżniłam http://olx.pl/oferta/brys-w-typie-owczarka-austral-czeka-na-dom-CID103-IDcm2I7.html#66edb9af19;promoted Przeglądałam ogłoszenia na Kraków do 17 strony i znalazłam 3 wyróżnione dla Brysia w tym 1 moje. Czy warto na jedno miasto robić aż 3 ogłoszenia i płacić za wyróżnienia ? A one i tak są na dalszych stronach. Może lepiej zapłacić 6 zł i przez tydzień ogłoszenie będzie na pierwszej stronie. Jest taka opcja na OLX. Odświeżenie jednorazowe Dowiedz się więcej Twoje ogłoszenie od razu na górze listy ogłoszeń od 1 zł Odświeżanie codziennie przez 7 dni Dowiedz się więcej 1x gratis Odświeżymy Twoje ogłoszenie automatyczne raz na dobę, przez 7 dni (pakiet) od 6 zł
-
Moje psiaki są przyzwyczajone, że ciągle jakiś nowy zwierzaczek pojawia się w domu i wiedzą, że trzeba go miło przyjąć :) Z zabawy to pewnie nic nie będzie, no ewentualnie kotka byłaby chętna, ale nie wiem, jak Nutelka by ją przyjęła. Na razie nawarczała na kotkę, gdy ta zbytnio się zbliżyła podczas podjadania :) Ha, ha, ha Na Toli można polegać :)
-
Dzięki :) Koteczka to taki kot z zachowaniem psiaka :) Bardzo potrzebne jest jej towarzystwo do zabawy, a moje psiaczki to już staruszki nie chce się im bawić :) Twój Kazanek też śliczności psiaczek :)
-
A ja Tobie Asiu dziękuję, że tak szybko zabrałaś maliznę ze schroniska i w expresowym tempie załatwiłaś sterylkę i dzięki temu sunia mogła dzisiaj przyjechać do nas :) I za wiano maleńkiej dziękuję Tobie i Toli. Dzięki Wam pannica jest całkiem zamożną partią :) Asiu, jeśli chodzi o głaskanie, to masz to, jak w banku :) Bywaj na wątku jak najczęściej :) Pozwoliłam sobie odznaczyć tekst odnośnie kubraczka, żeby przypadkiem Anula nie przeoczyła :)
-
Kochany Gusiaczku, ja na razie tego nie ogarniam :( Mam kilka gorących wątków i na nie też czasem brakuje czasu :( Koszmar !!!
-
Ja też tak, jak dotychczas i wychodzi, jak wychodzi, czyli cdd :( A jakiej przeglądarki używasz i na jakim serwerze stawiasz zdjęcia ?
-
Stado do Ciebie także z serdecznościami :) Gusiaczku bywaj często :) Mili Ludzie mile widziani :)
-
Koteczka po nieudanej próbie zaprzyjaźnienia się wskoczyła do szafy w przedpokoju i siedziała tam dość długo :) Ale co jest nie halo :( Dotychczas było ideolo. Zdjęcia wklejały mi się superowo, a teraz to orka na ugorze :( Anulka, bardzo serdecznie dziękuje za kubraczek :) Myślę, że maleńkiej będzie w nim cieplutko i ślicznie :) Ile jestem za niego winna ? Jak wystawisz na bazarku ten drugi kubraczek, przeciwdeszczowy nie ocieplany, to bardzo proszę podrzuć mi link do tego bazarku, to powalczę o niego ja, albo Asia :) Nutelci bardzo się przyda też taki kubraczek na deszczowe lato, albo wczesną jesień. Integracji ciąg dalszy :)
-
Przekaż koniecznie, bo bardzo na nie zasłużył, a nawet na znacznie więcej :) Zapraszaliśmy Go na szybką kawę, czy herbatę, co woli, ale odmówił, bo nie chciał zostawiać psiaczków samych w samochodzie na dłużej. Wpadł tylko dosłownie na momencik i z powrotem do samochodu. Ja zajęłam się moją malizną i nie zwracałam uwagi na to,co dzieje się za oknem, ale za doooobrą chwilę zerknęłam i miałam wrażenie, że właśnie przejeżdża samochód z psiaczkami. Wygląda na to, że mąż szafirka odsiusiał psiaczki przed dalszą podróżą, albo usuwał aromaty :) To już 5 godzin upłynęło odkąd odjechali więc chyba lada moment będą na miejscu :)
-
Sunia jest już u mnie :) Dzięki TZowi szafirka, za bezpieczne przywiezienie suni do mnie Bardzo gorąco Wam dziękuję, że tak serdecznie interesujecie się maleńką :) Ona jest słodka, choć widać, że jeszcze bardzo niepewnie się czuje. Gdy byłam zajęta pisaniem o Niej i wklejaniem zdjęć, skorzystała z chwili nieuwagi i rozwiązała sobie kubraczek, gdy go z powrotem zawiązywałam, próbowała mnie dziabnąć :) Zastanawia mnie sposób w jaki się porusza. Tylnymi nóżkami nie porusza, jak to zwykle robią psiaki, ale jakby skakała oboma równocześnie. Być może jest to spowodowane jakimiś ograniczeniami fartuszka posterylkowego. Jutro, jak wetka zdejmie fartuszek sprawdzę jak rusza tylnymi łapeczkami. Niunia bardzo chętnie zjadła nieco paszteciku, który przywiozła z sobą w wianie, napiła się wody i zajęła strategiczne miejsce w swoim legowisku wyścielonym szalem, jaki dostała od Asi :) Śpi sobie teraz i wygląda bardzo słodko. Na razie nie chcę robić więcej zdjęć, żeby nie stresować suni, ale możecie być pewni, że często będą relacje zdjęciowe :) Przyglądam się maleńkiej. Śpi teraz koło moich nóg i odnoszę wrażenie, że zbyt szybko oddycha. Ale to może stres, może jest Jej zbyt cierpło ?
-
Anula bardzo, bardzo dziękuję Maleńka zawitała w moim domu około godz. 13-tej, ale informuje to tym dopiero teraz, ponieważ trzeba było wiele spraw ogarnąć :) Przywitanie, zapoznanie wszystkich członków rodziny :) Na początek mąż wyszedł z psiakami, żeby Nutlecia mogła swobodnie zapoznać się z całym mieszkaniem. Koteczka, zapewne wielce uradowana, że wreszcie zjawił się ktoś, kto jest mniejszy niż ona, namolnie towarzyszyła Nutelci i usiłowała załapać Jej zapachy. Sunia szybko jednak porzuciła zwiedzanie, na korzyść jedzonka, którego resztki ze śniadanka zwęszyła w misce Binga. I tu skończyła się tolerancja Nutusi. Gdy kotka nadal usiłowała nawiązać z Nią bliższy kontakt, ta w obronie żarełka (w Jej mniemaniu) warknęła tak, że koteczka odskoczyła na sporą odległość i już na stałe utrzymuje bezpieczną odległość. Chyba doszła do wniosku, że z planowanych zabaw pewnie nici :(. Gdy mąż wrócił z psiakami, wystawiłam legowisko wraz z sunią na kanapę, żeby czuła się bezpiecznie i żeby mogła patrzyć na psiaki z góry. Komitet powitalny :) Kotka wychodziła z siebie, żeby Nutelcia zwróciła na nią uwagę :) Nutelcia na swoim :) Wklejenie tych kilku zdjęć zajęło mi prawie tyle samo czasu, co zrobienie bazarku :( Wklejam zdjęcia jak dawniej, a robią się wielkie odstępy, albo jedno na drugim się wkleja :( Teraz kliknęłam tylko raz w Enter, a zrobił się taki wielki odstęp :( Jak ja będę robiła bazarki :( :( :( I przed i po robią się takie ogromne przerwy. Nawet jak już nie wklejam zdjęć, tylko piszę, też takie odstępy się robią wielgachne :(
-
Sarunia już w swoim DS :):) - sunia z cieczką złapana, musimy jej pomóc
elik replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
No właśnie. Sarcia, Sarcia.... :) -
Dokładnie tak. Nic ująć, nic dodać :)
-
Też tak myślę i tu gdzie będę mogła, podmienię zdjęcia.
-
Właśnie wracam z banku i ochoczo przekazuję, że 7.01. na konto Brysia wpłynęło 365,00 zł z bazarku zorganizowanego przez Lucynka, na który fanty przekazała nasza Ingrid44. Bardzo serdecznie dziękujemy organizatorce i fundatorce :)
-
Pięknie Go wykadrowałaś :)
-
Masz rację, to rekonwalescencja po sterylce, a nie po amputacji łapeczki, ale ustaliłyśmy a Asią, że przed adopcją sunię trzeba odrobaczyć, zaszczepić p/wściekliźnie, potem p/chorobom zakaźnym - to dwukrotnie. Odstępy pomiędzy odrobaczaniem i szczepieniami powinny być nie mniejsze niż 2 tygodnie. W sobotę wybieram się z Nutelka do wetki, bo sunia ma zaszytą jakąś siatkę ? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, dogadam to jutro z Asią. W każdym razie coś tam :) trzeba usunąć w sobotę, najpóźniej w poniedziałek. Nie będę czekać na najpóźniej. Pojadę w sobotę, czyli jutro, bo już zrobił się nam piątek i to już dzisiaj Nulelcia do mnie przyjedzie :) Z pewnością nie będę zbytnio odwlekać adopcji, ale sunia musi być do tego gotowa i przede wszystkim musimy znaleźć odpowiedni dla Niej dom :).
-
Ale fajne zdjęcie - Brysiu w galopie :) Tak pędzi, że żadną łapinką nie dotyka ziemi :) Na tym zdjęciu Brysiu ma śliczny profil. Dziękujemy Murko :)