-
Posts
81077 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Witaj Tola, sprawczyni nowego życia trzech suczynek Zaglądaj do wszystkich, a do najmniejszej, najwięcej :) I dla Ciebie Gusiaczku wiele, bardzo wiele serdeczności Myślę, że nie sprawy żołądkowe, tylko to stres zadziałał. W gabinecie bardzo się zestresowała, jak pani doktor Ją oglądała, no i te zastrzyki :( Wypróżnienie nastąpiło kilkanaście minut po wyjściu z gabinetu.Czy w przypadku stresu też zadziała ten lek ? Jeśli tak, to po prostu go kupię, jeśli jest bez recepty.
-
Witaj :) :) Tak, to też mi się bardzo podoba, że maleńka jest tak pozytywnie nastawiona na nowości, ale niestety wizyta u wetki została (dosłownie) okupiona strachem :)
-
Elżuniu, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję. Jak już pisałam, jestem uszczęśliwiona faktem, że tyle życzliwych Ludzi zebrało się wokół mnie i Nutelci Jeśli ta pani z przystanku faktycznie zamówi dla suni karmę, to Nulelka będzie zabezpieczona w żarełko. Jeśli jednak z tego nic nie wyjdzie, to,jeśli pozwolisz, uśmiechnę się do Ciebie :) Tak, to maleńki okruszek :) Też tak myślę, że może jak wygoi się rana po zabiegu, to będzie chodziła normalnie :) Noc minęła spokojnie lecz nie bez niespodzianek, ale przecież niespodzianki takiej malizny są prawie niewidoczne :)
-
Wczoraj byłam zakręcona przyjazdem Nutelci, a dzisiaj jestem zagoniona z powodu Nutelci, ale ogromnie radosna, także z powodu Nuteolci i Waszej ogromnej życzliwości :) Prawie już zapomniałam, że są jeszcze Ludzie, a nie tylko ludziska. Ogromnie, bardzo ogromnie Wam dziękuję i życzę abyście Wy także miały często okazję czuć się tak szczęśliwe, jak ja teraz. W ubiegłym roku na jesień, gdy zabieraliśmy z działki koteczkę pomyślałam sobie, że porywam się z motyką na księżyc, bo przy wydatkach na moje chore psiaka, to już prawie granica możliwości. Ale jak ujrzałam to maleństwo za kratami boksu, wiedziałam, że póki Ona tam będzie tkwić, ja nie zaznam spokoju. Musiałam coś dla niej zrobić :) Dzięki łańcuszkowi dobrych ludzi, których z obawy, że kogoś przeoczę, nie wymienię, ale i tak wiadomo, kto w tym palce maczał :) maleństwo bardzo szybko zmieniło zimny boks na ciepłe mieszkanie i w kilka dni znalazło się u mnie :) Zastanawiałam się jak podołam z nowymi obowiązkami finansowymi, bo brałam nawet pod uwagę, że trzeba będzie sfinalizować sterylkę. Tymczasem dzięki Waszej pomocy, okazuje się, że Nutelcia jest samowystarczalna. Mało tego, jeśli pani spotkana przeze mnie dzisiaj podczas powrotu od weta, spełni obietnicę, być może będzie jeszcze możliwa pomoc dla innych psiaczków bezdomniaczków. Wszystko wskazuje na to, że nad Nutelcią czuwa sam św. Franciszek. Już historia Jej zabrania ze schronu, to wyjątkowy łut szczęścia - dla niej. Tola pokazała Nutelcię przy okazji prezentowania łaciatej suni, której Gabi79 założyła wątek. Wcześniej nic nie wskazywało na to, że Nutusi tak nagle odmieni się los :) Spotkanie na przystanku autobusowym tej pani, która chciałaby pomóc Nutelci, to też łut szczęścia. Od weta do domu mogę zajechać jednym autobusem bez przesiadania się i tak zwykle bywa. Dzisiaj,po raz pierwszy musiałam przerwać podróż, bo sunia nagle zaczęła bardzo się kręcić, chciała zeskoczyć mi z kolan. Domyśliłam się, że chodzi o siusiu lub kooo. Było i jedno i drugie. Dobrze, że przystanek był blisko, bo koopinka była baaardzo rzadka :( Pewnie stres w jakim była od wczoraj dał o sobie znać, a do tego dołożyła się dzisiejsza wizyta u weta. Gdy czekałyśmy na następny autobus podeszła młoda pani i zaczęła zachwycać się Nutelcią. Od słowa do słowa powiedziała, że chciałaby też pomagać bezdomnym psiakom, bo bardzo kocha zwierzaki, ale nie może, bo jej psiak jest bardzo zazdrosny i już kiedyś po miesiącu musiała szukać innego domu dla przygarniętego psiaka. Powiedziała, że bardzo chciałaby pomóc Nurtusi - wcześniej powiedziałam, że to bezdomna sunia, której będę szukać domu. Była gotowa dać mi pieniądze, ale powiedziałam, że jeśli rzeczywiście chce pomóc w utrzymaniu suni, to bardzo proszę, może kupi dla niej karmę. Jakąś wysoko kaloryczną, bo sunia jest bardzo chudziutka. Zapisała sobie mój nr telefonu. Zobaczymy :) Jeśli zadzwoni i będzie chciała pomagać, to poproszę o włączenie się do pomocy dla innych potrzebujących psiaczków. Karma od tej pani i 50,00 zł od Asi na weta w zupełności wystarczą, na utrzymanie suni :) A jeszcze tyle prezentów od Was :) Stokrotne dzięki Nutelcia u weta pokazała charakterek :) Wetka chciała zobaczyć ząbeczki, ale Nutelcia wcale nie miała ochoty ich pokazać i gdyby nie refleks, pani doktor byłaby dziabnięta :) Nylonowy kagańczyk spacyfikował Nutelcię. Dostała 2 zastrzyki w dupencję - antybiotyk i przeciwbólowy i mamy się zgłosić do kontroli we wtorek:) Wiem, że rozwolnienie jest wynikiem stresu, tyle maleńka przez te ostatnie dni przeszła, ale może dobrze byłoby podać Jej coś, co unormuje stolec. Tylko co ?? Macie jakąś propozycję ? Proszę o podpowiedzi
-
Masz rację, co do tego fartuszka, z tym, że nie poprawić, a zawiązać prawie cały,bo jerdułka porozwiązywała tasiemki prawie do samego karku. Nie wiem jak się to Jej udało, ale cały brzucholek był do Jej dyspozycji. Musiałam pozawiązywać :) Ale nie ugryzła tylko pokazała ząbeczki i powiedziałabym, dotknęła mnie nimi w rękę :)
-
Przyłączam się do obiektywnej oceny cioci b-b :) i dziękuję za przemówienie Nutelci do rozumku :)
-
Właściwie to ja swoich psiaków też nie wołam po imieniu :) Różne takie tam, nie mające nic wspólnego z tym, jak się wabią :) Słoneczko, sunia, tuptuś... A one i tak zawsze wiedzą, że to o nich chodzi :) Asiu ja nigdy nie spuszczam tymczasika ze smyczy, dopóki nie jestem pewna, że się we mnie zakochał :) Możesz być spokojna i pewna, że sunieczka nie będzie spuszczana ze smyczy co najmniej przez miesiąc. Będzie sobie biegała na smyczy automatyczna - 5 m. Tyle przez ten miesiąc musi Jej wystarczyć :)
-
Rzeczywiście Nutelcia to niesamowity słodziak :) Ogromnie jestem Tobie i Anuli wdzięczna za kubraczek :) Prosiłam Anulę, żeby powiedziała ile jestem winna za niego i prosiłam, jak również Alaskan malamutte o link do bazarku, na którym wystawicie ten żółty kubraczek przeciwdeszczowy. Taki też bardzo by się dziewczynce przydał. Anulka chyba nie zauważyła tego postu, bo nie odpowiedziała :)
-
ABI-TERIERKOWATA SUNIA Z ZAMOŚCIA - JUŻ W SWOIM DOMKU!
elik replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
No to prawda, że zaśmieca, ale jeśli nie chcesz wieści o każdym nowym poście, to możesz wybrać informowanie raz dziennie, czy raz na tydzień. Co prawda mało przydatne takie rzadkie informowanie, ale chociaż masz pewność, że nie zgubisz wątku :) -
Oj tam, oj tam :) Łobuzy są, jak wszystkie inne :) Powiedz Asiu, jak wolałaś na Nutelcie ?
-
Słodka malutka, słodko wtulona w Twój szal. Pewnie jest Jej tak dobrze, bo jeszcze Ciebie w nim czuje :) Bingolek chciał Nutelcie pocałować, ale warknęła na niego i dał spokój :)
-
ABI-TERIERKOWATA SUNIA Z ZAMOŚCIA - JUŻ W SWOIM DOMKU!
elik replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Jesteś w obserwujących, czy nie dostajesz e-mailem powiadomienia o nowych postach w tym wątku ? -
Nie wiem, czy o to Ci chodzi, ale jak zaznaczę, że obserwuję watek, to otrzymuję zawiadomienia na adres e-mail o każdym nowym poście w tym wątku.
-
Nie wiem, czy o to Ci chodzi, ale jak zaznaczę, że obserwuję watek, to otrzymuję zawiadomienia na adres e-mail o każdym nowym poście w tym wątku.
-
Ja robię przez kopiuj, wklej, ale to jest to samo. Adres zdjęcia. Czy mówisz o tym w okienku przeglądarki, czy jakiś inny adres jeszcze jest ? A zaraz, zaraz, czy może klikasz prawym klawiszem myszki i z rozwiniętego menu wybierasz opcję - kopiuj adres obrazka ? Bo ja skopiowałam adres z okienka przeglądarki. Sprawdzę ten drugi sposób :) Hurrrrrraaaaaaa wyszło to, co miało wyjść :) B-b wielkie dzięki :) jestem uratowana. Przymierzam się do bazarku i eb mi pękał, gdy pomyślałam co to będzie :)
-
ABI-TERIERKOWATA SUNIA Z ZAMOŚCIA - JUŻ W SWOIM DOMKU!
elik replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
I ja się witam na wątku sunieczki :) Abi śliczne imię, śliczna sunia. Zwróciłam na nią uwagę, bo była w boksie razem z naszą sunią łaciatą :) Szkoda Olinka, ale za to sunia zyska nowe życie :) Dzięki Wam za to :) -
Dotychczas kopiowałam zdjęcie, nie adres, ale spróbuję. Dołożę do tamtej próby, żeby nie zabierać miejsca na stronie :) No nie wyszło :( Wpisała się adres zdjęcia, a nie zdjęcie :( Buuuuuu :(