Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81107
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Też zaglądam, ale nic u dziewczynki się nie dzieje więc mało kto zagląda :( Nie było ani jednego telefonu z zapytaniem o Aschitę
  2. Myślę, że zaglądają, ale jak i ja, nie zawsze coś napiszą :)
  3. Tak :) Gruczoły kołodbytowe zostały oczyszczone,z ranki po sterylce wet odciągnął ropę ile się dało i założył sączek. Dostała pastylki na odrobaczenie (w trzech etapach) i zastrzyki z antybiotykiem i czymś jeszcze. Jutro ma być kontrola. Dokładniej opisze Ania, jak wejdzie na watek.
  4. kiyoshi, podpisuję się pod Twoim postem obiema rencami, a nawet nogami :) Psiaki koniecznie trzeba zabezpieczyć przed kleszczami. Myślę, że można byłoby naszpikować tabletkami małe kawałeczki kiełbasy i podawać psiakom indywidualnie na początku karmienia, tak, żeby było widać czy zjadły.
  5. Figunia szczęśliwa i pomimo pewnych mankamentów zdrowotnych biega z resztą stada po ogródku :) Adoptowała ją córka mojej znajomej - Ania. Jak znajdzie chwile czasu, to zaglądnie tu z wieściami i zdjęciami.
  6. Ogromnie się cieszę, jak chyba wszystkie osoby na wątku Halinki Myślę, że przerażona będzie, ale chyba szybko jej przejdzie, jak zasmakuje życia poza schronem.
  7. Nie wiem jak to się stało, że trafiłam na watek Tyci, ale się stało i się cieszę, że się stało :) Mój Binguś także miał problemy z suniami z rujką pomimo kastracji.
  8. Czasem faktycznie zmiana kilku słów pomaga. Ja niestety nie mam lekkiej ręki do pisania :( ale może faktycznie ktoś spróbowałby napisać kilka nowych zdań.
  9. 4.09. na koncie Huzara zameldowało się 100,00 zł od Ayame Nishijima :) Bardzo serdecznie dziękujemy
  10. Tak, bardzo dobry objaw, że ktoś się odezwał. To znaczy, że sunie ma szanse, ale to na pewno nie dom dla naszej Halinki. Tu oprócz serca potrzebna jest świadomość mogących wystąpić trudności i doświadczenie.
  11. Może zbyt długie ? Ludziskom nie chce się za długich tekstów czytać. Skuteczniej zdjęcia przemawiają.
  12. Nie pamiętam czy próbowałyście zmienić tekst i zdjęcia ? To nieraz pomaga.
  13. Przyszłość Pesteczki zapowiada się bardzo pozytywnie :) Czystość pewnie Pesteczka szybko opanuje, bo widać, że to domna dziewuszka była, skoro wie do czego służy kanapa :).
  14. Nie ma za co :) Takie wieści mogę codziennie chętnie przekazywać :)
  15. Śliczna Rudzia też do super domku trafiła :)
  16. Informacja z kosmosu przekazana przez Basię :) Amiś a właściwie Astor pozdrawia. Piękność obok Astora to Becky adoptowana przed pięcioma laty jako podrostek z punktu, skąd psiaki wywożono do Mysłowic. Becky była tam ze swoja siostrą Franią. Zabrałam obie i obie mają kochające domki po sąsiedzku. Teraz Becky ma nowego towarzysza malutkiego Astora . Psiaczki się uwielbiają :) To widać :)
  17. Biedna będzie Halinka jak ją dopadną
  18. Tak samo i ja myślę :) Wszystko tak się pomyślnie ułożyło bez naszego wpływu. Dobrze, że nie namieszałyśmy :) I JA CIESZE SIE OGROMNIE :) Niewidoczna dla wielu, tylko nie dla dogomaniaczek :) Zrobiłam Figuni trochu zdjęć, a ponieważ nie zdążyłam założyć jej wątku, to kilka wkleję tutaj. Uwodzi swojego przyszłego opiekuna :) I na drugi dzień już w samochodzie jedzie do swojego DS Będą też zdjęcia z DS :) Sunia byłą dzisiaj u weta. W ranie po sterylce jest jednak ropa. Malutka dostała 2 zastrzyk. coś do smarowania i środki na kurację odrobaczania. Jej zachowanie wskazywało, że coś ją boli koło ogonka. Tak, jak przypuszczaliśmy, miała bardzo wypełnione gruczoły okołoodbytowe. Pojutrze kontrola.
  19. Racja. Sprawdzałam w książeczce mojej, już nie mojej suni, żeby wpisać do umowy adopcyjnej i się strasznie wkurzyłam. Sunię osłabioną bezdomnością, poważnym zabiegiem, zaszczepiono p/wściekliźnie 7 dni po zabiegu. Rana na brzuszku jest zaogniona, wyraźny stan zapalny. Opiekunowie jutro jadą z nią do weta. Szczepienie na wirusówki będzie najwcześniej za 2 tygodnie i po całkowitym wygojeniu rany po sterylce. To w Czikuni zakochał się mój sąsiad, z którym odbierałam moją sunię.
  20. Tak, już po i to do bardzo dobrego domu. Całą rodzinkę znam od wielu lat :) Malutka już po zapoznaniu się z resztą domowników, już biega z całym stadem do furtki, gdy tylko ktoś śmie przechodzić koło jej ogrodzenia :) Zobaczycie, bo narobiłam jej zdjęć i wkrótce wkleję tu na wątek, tylko nieco ogarnę chałupę po harcach, hulankach i swawolach :) Była gitara i śpiew, jak zwykle przy odwiedzinach tych znajomych :)
  21. Wczoraj późnym wieczorem zastałam w kuchni prawdopodobnie lub tylko być może, amanta naszej Halinki. Wyglądał jakoś smętnie. Już, już miałam skrócić jego męki, ale przyszło mi do głowy, że jeśli to faktycznie amant Halinki, to być może będzie miał zbawienny wpływ na jej niecne, póki co, zachowanie. Darowałam mu życie. A ja jestem zdecydowanie przeciwko przemocy tak fizycznej, jak i psychicznej. Halinkę trzeba dobrym przykładem nauczyć co jest cacy, a co beee A te Twoje obrazy Ta Tino, są przepiękne
  22. Niestety nie znalazłam czynnego w niedziele gabinetu :( Jutro pojadą z sunią do weta nowi opiekunowie :) No i yes, yes, yesssss !!! Sunia pojechała do SWOJEGO WSPANIAŁEGO DOMU ! Właściwie to ona już wczoraj została przygarnięta przez znajomych, a dzisiaj tylko formalności stało się zadość - podpisaliśmy umowę adopcyjną Sunia będzie oczkiem w głowie domowników. Jest najmniejsza wśród stada. Sunia nie będzie się nazywała Misia, bo w domu jest już sunia o tym imieniu. Została nazwana Figunią :) Zrzucę zdjęcia z telefonu na dysk i wkleję nieco fotek z przykrótkiego pobytu Figuni u nas :).
  23. 4.09.2016 zrobiłam przelew na konto hotelu na kwotę 403,00 zł za pobyt Grafisia w hotelu za m-c sierpień 2016 r.
×
×
  • Create New...