-
Posts
81115 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Murko, w poniedziałek (17.10.) zrobiłam przelew na kwotę 117,00 zł. Nie potwierdziłaś więc pytam, czy przelew dotarł ? Już po moim poście, że przelew w drodze, Tola napisała, że fakturę pokryje Fundacja ZEA i poprosiła o fakturę. Czy Fundacja otrzymała fakturę za weta ? EDIT Z Jo37 ustaliłyśmy, że moja wpłata 117,00 zł będzie uznana za przedpłatę na hotelowanie. Zamieszanie z fakturą za weta to moja wina Przecież sama napisałam w deklaracjach, że Fundacja pokryje koszty zabiegów weterynaryjnych. Zabyło mi się. Soreczki
-
Alasku kochany :) plakat był znakomity i działał na emocje więc go nie likwiduj. Tylko jeśli możesz zmień napis :) Powiem szczerze, że poczułam się dotknięta tamtym podpisem. Z całą pewnością nie noszę w sobie obojętności, jak i większa część ludzi. Ale plakat świetnie zwracał uwagę na tą ogromną wadę niektórych ludzi. Tylko zmieniłabym podpis.
-
Mój Binguś kaszlał i była to poważna choroba serca. Dobrze byłoby, gdyby wetka posłuchała pracy serduszka, przy czym tylko wytrawne ucho usłyszy, że coś jest nie tak, jak być powinno. Nasza wspaniała wetka z Naszych Zwierzaków, przed zaszczepieniem, zawsze przeprowadza dokładne badanie psiaka i to Ona wprawnym uchem wysłuchała nieprawidłowości w pracy serca. Poleciła wizytę u specjalisty kardiologa. Badanie USG, RTG wykazało duże zmiany iw budowie serca. Dzięki dobrze dobranym lekom Binguś przeżył jeszcze 3 lata i był w miarę dobrej kondycji. Nie był już tak aktywny, jak dawniej, ale biegał i był radosny do końca swoich dni. Poleciłabym oprócz badania krwi, zrobić USG serduszka.
-
Tak, wiem o przygotowaniach, bo czytam wątek, choć nie wypowiadam się, ale teraz sytuacja się zmieniła. Te półchłopki chyba nie zamierzają wychowywać całej czwórki. To można wykorzystać. Pewnie zgodzą się na zabranie dzieciaków, co koniecznie trzeba zrobić, a wtedy może nadarzy się okazja do złapania i suni - pewnie będzie chciała bronić szczeniąt. Może teraz, po tym jak sunia urodziła młode, zgodzą się wreszcie i do końca na jej sterylizację, żeby sytuacja się nie powtórzyła. Może zaproponujcie im ze 2 litry wódki, albo więcej - dam kasę. Może to skłoni ich do zgody na sterylkę.
-
Anica, właśnie zbierałam się napisać moje przemyślenia spowodowane tą dziwną, niezrozumiałą i przykrą sytuacją i wypowiedziami opiekunek Misia, ale Ty ujęłaś to tak, że ja nie mam już nic do dodania. Dziękuję. Podpisuje się pod Twoim postem obiema rękami.
-
Myślę, że jest to zbyt daleko idące przyrównanie do pewnych chorób ciała :)
-
Asiu, nie zgodzę się z tym plakatem. Gdyby rzeczywiście każdy człowiek być nosicielem obojętności, to byłoby jeszcze gorzej, niż jest :(
-
Straszne to co za durne chłopy !!! Nie może teraz zakopać !!!! Za to jemu należałoby się dokopać i to solidnie. Tak żeby mu rozum z tyłka do łba się przeniósł. Maluszki koniecznie trzeba zabrać, bo w tej norce nie przetrwają :( Umrą z zimna i głodu :( A mamuśka musi być wysterylizowana. Wiem, że to wiecie, wiem, ale trzeba to powiedzieć, żeby zacząć działać. Ile maluszki mają teraz tygodni ? Czy można je już zabrać od mamci ?
-
Tyle pięknych kociaków i bez domków :(
-
Zgadzam się całkowicie z moimi przedmówczyniami.
-
Konto Grafisia zwiększyło się o poniższe wpłaty: ......... 15,00 zł - mocca35 - 18.10. ......... 30,00 zł - bakusiowa - 19.10. Bardzo serdecznie dziękujemy
-
I ja wypowiem się w tym temacie, bo choć dopiero teraz weszłam na wątek, bo sposób w jaki potraktowano tu Nadziejkę jest dla mnie strasznie krzywdzący, a każda krzywda, czy to zwierzęcia, czy człowieka, budzi we mnie gniew i sprzeciw. To oburzające, jak można było tak potraktować Dziewczynę, jakby była na dogo od niedawna i jakby nic nie było wiadomo o Jej podejściu do zwierząt i wielkim sercu dla nich. Każde Jej słowo przepełnione jest miłością, troską i chęciom pomocy. Ona nie stoi z boku, nie przygląda się, nie doradza, tylko bierze się do roboty, robi bazarek, zwołuje na wątki najbiedniejszych psiaków itp. Prędzej zwątpiłabym w siebie, niż w Nadziejkę ! Nieznana nikomu ???? Przecież to wielka bzdura !!! Każdy, kto przeczytał choć jeden Jej post wie, że to wielka miłośniczka zwierząt. A jakie ma warunki mieszkaniowe ? Co za problem zorganizować wizytę ? Gdyby Nadziejka wyraziła chęć adoptowania mojego tymczasa, oddałabym go Jej bez chwili wahania, oczywiście po uprzedniej wizycie, aby procedurom stało się zadość. Byłabym pewna, że psiak będzie miał u Nadziejki wspaniałe życie, że Nadziejka nie doje, nie dośpi, ale w razie potrzeby będzie go leczyć. Nie jestem w stanie pojąć czym kierują się obecni opiekunowie Misia traktując propozycję Nadziejki, jak za przeproszeniem, zawszoną kapotę ! Żadne racjonalne okoliczności nie przemawiają za takim stanowiskiem. Chyba tylko jakieś osobiste animozje, ale takich nie wolno brać pod uwagę, gdy w grę wchodzi interes żywej istoty.
-
Dzisiaj na konto Grafisia wpłynęła kwota 20,00 zł od Dulska - deklaracja IX. Bardzo serdecznie dziękujemy