Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81160
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    313

Everything posted by elik

  1. Nie traćmy więc czasu. Trzeba dowiedzieć się czy Asia przyjmie maleńką na DT. Jeśli tak to jak najszybciej organizować wizytę PA i transport na wtorek. Jeśli nie, to trzeba główkować co dalej.
  2. Tolu zacytowałaś post malagos, ale nie odpowiedziałaś na niego :) Zwróciłam na to uwagę, bo też zaciekawił mnie mały strachulec.
  3. Dokładnie tak. Na pewno bezpieczniejsza byłaby u Murki w boksie z którąś z suczek niż tam w schronie z wieloma.
  4. A ja z doskoku, bo wątków tela do obskoczenia, że czasu brak :)
  5. Psiaki będą przez święta głodowały. Żaden pracownik się u nich nie pojawi. Poziom stresu będzie bardzo wysoki. Żeby tylko bidulinka nie przypłaciła tego życiem
  6. Jest konieczna. Z sunią w schronie święta będą do du...
  7. Kiyoshi, czy dzwoniłaś do Murki ? Myślę, że opcja z DT u Asi jest ok, ale jej wykonanie znacznie przedłuży pobyt suni w schronie, chyba nawet do po świętach. Trzeba byłoby przeprowadzić wizytę PA, chyba, że znacie Asię i wiecie, że można byłoby powierzyć Jej sunię. Myślę, że nawet jeśli sunia miałaby pojechać do Asi, to i tak należałoby ją zabrać ze schronu już teraz. EDIT Chyba pisałyśmy razem z Tolą. Jak dla mnie to smutna wiadomość :( Sunia będzie w schronie jeszcze 6 długich, zimnych dni i nocy :(
  8. Czyli - jest dobrze i tak trzymać !
  9. Proszę zadzwoń od razu, żebyśmy wiedziały na czym stoimy :)
  10. Myślę, że sunię trzeba zabrać ze schronu najszybciej jak tylko jest to możliwe i umieścić na razie u Murki, a potem szukać bdt. Nie ma sensu, żeby sunia cierpiała w schronie jeszcze jeden, czy kilka dni. Każdy dzień, to 24 godziny zimna, głodu, strachu, walki o przeżycie. A co będzie jak sunia nie wygra tej walki ? Jeśli dobrze pamiętam, to ta sunia jest w boksie z innymi większymi suczkami. Stres najłatwiej wyładować na słabszym. Ona najsłabsza, a stresów tam psiakom nie brakuje :( Zabierzmy ją choćby dzisiaj, jutro... Dla niej każdy dzień w schronie to zagrożenie życia. Czy będziemy mogły cieszyć się Świętami, Rodziną, miłą atmosferą.... ze świadomością, że ona tam trzęsie się z zimna, strachu, głodu. Ja na pewno nie. Deklaracje z pewnością zbierzemy. Już wiele razy podejmowało się pomoc bez deklaracji, a tu jest szczególna potrzeba. Na okres pobytu u Murki deklaruję 20,00 zł/m-c. Będzie to dla mnie duży wysiłek finansowy, ale boję się psychicznego doła w razie gdyby suni stało się coś złego. Proszę zabierzmy sunię ze schroniska przed świętami, niech już nie cierpi tam niepotrzebnie, gdy planuje się dla niej pomoc.
  11. Wczoraj (19.12.) na koncie Grafisia pojawiła się wplata . 40,00 zł od Till Bardzo serdecznie dziękujemy
  12. Niunia maleńka. Ogromnie się cieszę, że zaświeciła dla niej iskierka nadziei :) Ona nie przetrzymałaby zimy w schronie. Śliczne imie jej wymyśliłaś :) Ratujesz jej życie Sara2011
  13. Też mam także nadzieję :) Poluniu kochana sunieczko, niech ci się dobrze wiedzie w twoim domku. Kochaj i bądź kochana. Koniecznie trzeba panią uczulić, aby w okresie przed i po Sylwestrze nie wychodziła z Polą na dłuższe spacery, jak najbliżej domu i dobre uwiązanie. Bez adresówki nie wolno wychodzić z domu. Czy Pola ma szelki ?
  14. Tak, Radysy to wielka niewiadoma :( Dobrze chociaż, że zadzwonili i powiadomili o powrocie suni z adopcji. Nie będzie zamarzała w zimnym boksie.
  15. Dostałam kolejną wiadomość z domu Aschity/Agni :) Dobry wieczór pani Elu, zaczął się ostatni przedświąteczny tydzień, wkrótce w wigilię Wigilii Angie będzie z nami już:-) trzy miesiące. Przez ten czas nasza sunia bardzo się zmieniła, myślę, że czuje się coraz pewniej i bezpiecznie. Nie straszne już dla niej podróże windą ani schodzenie schodami z piątego piętra. Inne psy na spacerze coraz częściej są towarzyszami zabaw albo przynajmniej kompanami do serdecznego przywitania się. Jak jakiś pies budzi w Angie lęk coraz lepiej daje sobie z tym radę. Pani Elu, czy widziała pani kiedyś Angie jak biega? Jest niesamowicie szybka i w zabawach z innymi psami zawsze biega po największym okręgu:-) Angie ma już swojego osobistego lekarza, panią doktor Ewelinę, która ma cudowne podejście do zwierząt, sama zajmuje się też adopcjami, a na dzień dobry przywitały nas trzy pieski-domownicy, w tym jeden bez przedniej, prawej łapki. Pani Ewelina zbadała Angie, osłuchała, zmierzyła temperaturę; obejrzała, uzębienie, uszka i dokładnie skórę i oczyściła gruczoły odbytu. Angie nie budzi żadnych zastrzeżeń zdrowotnych:-) Pani Elu życzę . . . Pozdrawiam serdecznie Ania P.s. przesyłam też kilka fotek w temacie: jak odpoczywamy:-)
  16. Jestem myślami z Wami i dzikuskami. Trzymam kciuki i wierzę, że wszystko uda się po naszej myśli i psiaki będę zabezpieczone. Życzę Wam siły i wytrwałości. Podziwiam Was kochane Dziewczyny :)
×
×
  • Create New...