-
Posts
81612 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Dakota - zagłodzona owczareczka znalazła swoje miejsce na ziemi !!!
elik replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wspaniała wiadomość. Kolejny biedny, porzucony pies, którego gehennę zamieniłyście na wspaniałe, szczęśliwe życie. Dzięki Wam za to -
Ogłoszę na Warszawę i Rembertów.
-
Na jakie miasta go ogłosić?
-
Tofiś w drodze do domu. Pan Arek napisał, że Tofik śpij sobie spokojnie, dostaje regularnie wodę, zatrzymują się na mini spacerki. Tofik jest bardzo grzeczny, co bardzo podoba się Państwu, bo będzie z Nimi sporo jeździł, a to przecież pierwsza podróż Tofika i zachowuje się na szóstkę z plusem. Bądź grzeczny, kochaj i bądź kochany Szczęściarzu
-
Ten ToFIS, to ma jednak szczęście. Wprawdzie wylądował w schronie, ale pewnie tylko po to, żeby przejść krótką, ale przyjemną drogę do własnego wspaniałego domu, na którego oczekiwanie nie mógł trafić lepiej, niż do Ciebie Poker. Mówisz o nim bardzo ciepło, nawet gdy opisujesz jego niepożądane zachowania. Szkoda, że nie może zostać u Was, ale to zrozumiałe. Nie wiem czy nie wartałoby prześwietlić jego tyłeczek. Ja też zauważyłam,choć tak krótko był u mnie, że ma niesamowity lęk przed dotykaniem jego tylnych łapek, a zwłaszcza tej pogryzionej od wewnętrznej strony. Kwiczał, dosłownie, gdy chciałam choćby lekko rozchylić łapki, żeby zobaczyć co to za rana na jego udzie. Kwiczał, zanim zdążyłam rozchylić łapki. Może ma jakieś traumatyczne wspomnienia. Może to było nie tylko pogryzienie? Może przez mocne naciśnięcie, gdy podczas ugryzienia leżał na grzbiecie, nastąpiło jakieś uszkodzenie w stawie? Ten jego wrzask następował zanim jeszcze zdążyłam rozchylić łapki, jakby prosił, nie rób mi tego. Może przesadzam, a może warto sprawdzić?
-
Wklej tekst i zdjęcia, ogłoszę go na innym portalu ogłoszeniowym.
-
Tak prosiłam, ale jak na razie bezskutecznie. Ze schronu najszybciej można dostać psa, ale z reszta są trudności. W poniedziałek sama zadzwonię do schronu i może uda mi się uzyskać zapewnienie, że wyślą na adres Pana Arka. Zastanawiam się tylko, co będzie, bo jak Państwo wyjeżdżają to list może ich nie zastać. Ale bez względu na to, w poniedziałek skontaktuję się ze schronem i oczywiście dam znać.
-
Nie zazdroszczę Wam jutrzejszych przeżyć, ale bardzo cieszę się, że Państwo nie zawiedli naszych oczekiwań, że imię zostaje i że będą w kontakcie i pomimo odległości będziesz miała kontakt z ToFIŚIEM Widać, że to dobrzy, odpowiedzialni ludzie, którzy zapewnią Toficzkowi wszystko, czego będzie potrzebował. Trzymam za Was kciuki, za jutrzejszy dzień