-
Posts
81615 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Pan Arek jest bardzo zadowolony z podjętej decyzji adoptowania Toficzka. Cytuję: "Bardzo nas ujął ten chłopak. Świetnie się odnajduje w nowym domu a to dopiero pierwsze godziny przecież. Generalnie jest bardzo żywy, eksploruje nowe podwórze, póki co cały czas w mojej asyście bo muszę zobaczyć jak się zachowuje sam na podwórku. Ale jesteśmy naprawdę bardzo bardzo zadowoleni z tego nowego domownika." A ja jestem mega zadowolona z tej adopcji. Dzięki Ci Asia Alaskan za ogłoszenie Toficzka
-
Warszawa https://warszawa.lento.pl/mlodziutki-uroczy-pies-w-typie-teriera,13367154.html Lokalizacja: Warszawa w promieniu 50 km Kategoria: Zwierzęta » Psy » Psy do adopcji Rembertów https://rembertow.lento.pl/rudy-terierowaty-rudzik-szuka-domku,13367285.html Lokalizacja: Rembertów w promieniu 50 km Kategoria: Zwierzęta » Psy » Psy do adopcji
-
Dakota - zagłodzona owczareczka znalazła swoje miejsce na ziemi !!!
elik replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wspaniała wiadomość. Kolejny biedny, porzucony pies, którego gehennę zamieniłyście na wspaniałe, szczęśliwe życie. Dzięki Wam za to -
Ogłoszę na Warszawę i Rembertów.
-
Na jakie miasta go ogłosić?
-
Tofiś w drodze do domu. Pan Arek napisał, że Tofik śpij sobie spokojnie, dostaje regularnie wodę, zatrzymują się na mini spacerki. Tofik jest bardzo grzeczny, co bardzo podoba się Państwu, bo będzie z Nimi sporo jeździł, a to przecież pierwsza podróż Tofika i zachowuje się na szóstkę z plusem. Bądź grzeczny, kochaj i bądź kochany Szczęściarzu
-
Ten ToFIS, to ma jednak szczęście. Wprawdzie wylądował w schronie, ale pewnie tylko po to, żeby przejść krótką, ale przyjemną drogę do własnego wspaniałego domu, na którego oczekiwanie nie mógł trafić lepiej, niż do Ciebie Poker. Mówisz o nim bardzo ciepło, nawet gdy opisujesz jego niepożądane zachowania. Szkoda, że nie może zostać u Was, ale to zrozumiałe. Nie wiem czy nie wartałoby prześwietlić jego tyłeczek. Ja też zauważyłam,choć tak krótko był u mnie, że ma niesamowity lęk przed dotykaniem jego tylnych łapek, a zwłaszcza tej pogryzionej od wewnętrznej strony. Kwiczał, dosłownie, gdy chciałam choćby lekko rozchylić łapki, żeby zobaczyć co to za rana na jego udzie. Kwiczał, zanim zdążyłam rozchylić łapki. Może ma jakieś traumatyczne wspomnienia. Może to było nie tylko pogryzienie? Może przez mocne naciśnięcie, gdy podczas ugryzienia leżał na grzbiecie, nastąpiło jakieś uszkodzenie w stawie? Ten jego wrzask następował zanim jeszcze zdążyłam rozchylić łapki, jakby prosił, nie rób mi tego. Może przesadzam, a może warto sprawdzić?
-
Wklej tekst i zdjęcia, ogłoszę go na innym portalu ogłoszeniowym.