Jump to content
Dogomania

Kenzo

Members
  • Posts

    702
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kenzo

  1. Pies nie reaguje na podstawowe komendy-tzn reaguje, jak chce...to zalezy, co to za zdobycz...jak suchy chleb-to oki, ale jak kosć albo mięcho to koniec... No niestety, czasem tak jest, że nic nie pomaga-jak był maleńki to zjadał nawet kapsle po piwie a teraz interesuja go tylko resztki z obiadu wywalone przez okno przez sąsiadów bez wyobraźni:angryy: Mojej sasiadki dobermanka ma 14 lat i do dzis chodzi w kagańcu, bo zbiera nawet kamienie... Co do problemów z brzuszkiem to oczywiscie-leki na biegunke to u mnie podstawa apteczki-na szczescie nie zdarza sie to czesto...
  2. Mój pies zbierał, zbiera i chyba juz tak zostanie...Kupiłam kaganiec-ściąga go....On ma prawie 2 lata.Nic nie pomaga-prosba, groźba, lańsko;)poprostu żre i tyle...
  3. Bez przesady Kochani-nie trzeba od razu zabierac psa do pracy. Psy maja to do siebie, że genialnie dostosowuja sie do warunków, jakie mają...Jak wziełam Kenzika to nie pracowałam-potem poszłam do pracy na 8 godzin + dojazdy do domu-psiak szybko sie przyzwyczaił. Pózniej miałam inna prace-10-11 godzin poza domem-to była dla mnie dramat...ale psiak znosił to dzielnie. Nie uwazam, żeby się meczył itp. Ja zawsze chciałam miec Goldena i nigdy na siłę nie myslałam o innym psie-pod wzgledem mojego trybu zycia itp... Psa uczysz zyc ze soba od małego-mój psia na pierwszy spacer idzie 12-13 w południe-ostatni 1-2 w nocy. Ja tak żyję, tak wstaję, tak się kładę i on tez tak żyje...zaraz własnie z nim ide bo mnie juz meczy-jego pora:D Dam głowę, że niejeden psiak schroniskowy wolałby wychodzic nieregularnie na spacery niż siedziec w budzie z łańcuchem i byc niekochanym:shake: Głowa do góry-mnie tez zawsze sie wydawało, że pies to musi o 5 rano wychodzić (ja jestem spioch) itp-byłam załamana...ale mój przyjaciel uswiadomił mnie, że tak byc nie musi...oczywiście nie wyobrazam sobie wyjść z psem o 20 a potem o 13 na drugi dzień... Wszystko mozna pogodzić-pies sie dostosuje-byle nie był sam po 14-15 godzin w domu-jak ja miałam taka sytuację to do psa przychodzili rodzice.
  4. [quote name='Ela_and_Krzys']wlasnie pracujemy nad wzmocnieniem trawnika - trawa sportowa, zeby choc troche Fuksiowi stawiala opor aha - a Fuks panicznie boi sie zraszacza :evil_lol:[/quote] Mój psiak panicznie boi się rekalmówki, takiej zwykłej-ze sklepu. Jak wracam z zakupów-to cała jego...jak pusta to psiak ląduje pod ławą ze strachu:diabloti: zazdroszcze Wam tego domku z ogrodem-całe życie o takim marze...jak sie wkurze to sprzedam mieszkanie-postawie domek i wezme sobie jeszcze z 2 goldenki:loveu:ech...byłoby cudnie...potem dzidzia-i mam życie jak w bajce:evil_lol:
  5. Kenzo

    Uciekający piesio

    Nie ukrywam, że jest to męczace:shake:Ja mojego psa do dziś nie spuszczam ze smyczy przy ruchliwej ulicy-bo wystarczyłoby, że by zobaczył po drugiej stronie mojego męża albo kogos z rodziny, kogo zna i d**a zbita!LECIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIINire patrzy na auta, na nic-jak w hipnozie-byle sie przywitać... Jak ide z nim na łaki i spuszczam go ze smyczy to zawsze przybiega na zawołanie-zawsze. Jak sie oddala to mówię podniesionym głosem WRÓĆ i wraca....ale nie zawsze tak było... Jak był mały, tak do roku-to interesował go kazdy pies, kazde dziecko, kazdy człowiek...jak ktos biegł to on uznawał, że nalezy go gonic bo przeciez sie z nim bawi:diabloti:Przykłady mozna mnożyć... W końcu przyszedł moment, kiedy mój pies-sam z siebie przestał reagowac na rowery, auta, ludzi, dzieci...uznał, że to normalne. Obeznał się z tym, poznał to i luzik. Przeszło mu z wiekiem. Kiedys podchodził do kazdego psa-dzis sobie wybiera. Sa takie, z którymi sie bawi, sa takie, które olewa, sa takie, które obserwuje...Przeciez go tego nie uczyłam... Jak był mały, to tez bawilam sie z nim w chowanego-chowałam sie gdzies za krzakiem-z nienacka a on mnie szukał...Od tamtej pory pies nie odstepuje mnie na krok... Myslę, że szkolenie to jedno a wiek, to drugie...małe dzieci tez, nim dowiedza się, że prąd kopie to wsadzaja raczki do kontaktu:lol:
  6. Mój psiak je 2 razy dziennie-bez fochów itp...Gdyby mógł to jadłby 24h. Upały mu nie przeszkadzaja-jedynie pije 2xwięcej!
  7. Ręce opadają!! Wstałam dziś rano i patrze:crazyeye: a moj psiak pod prawym oczkiem ma taką gule jakby mu ktos przyłozył-dotykam a tak wielki, napity kleszczor. Nigdzie z nim nie byłam-ani w lesie, ani na polach. Chciałam go usunać i na moje i psa nieszczeście łep i łapy zostały w srodku-do mojego weta mam daleko, mąż pojechał autem do pracy no to ja psa za fraki i do weta u mnie na dzielnicy-wybrałam na oko najładniejszą i najlepiej wyposazona klinikę-chyba dobrze trafiłam-wetka usuneła resztki kleszcza i po sprawie, ale teraz się martwię czy ten kleszcz nie był z jakimś syfem... Ja już nie wiem jak go zabezpieczać-wetka powiedziała, że nie ma 100% metody.
  8. Mój psiak po takich kostkach z wapniem ma rozwlnienie :( ostatnio kupiłam mu takie kostki-prasowane ale czekoladowe-miał problem z kumpakniem-zatwardzenie, piszczenie i inne cyrki...jestem w kropce i raczej nie bedę mu podawać. Po wędzonym uchu nic się nie dzieje:)
  9. za mało szczegółów-podaj wiecej to pomożemy!!
  10. [quote name='arkana']A moglibyscie cos wiecej napisac na temat tego pryskania zabkow? Czy nawet zwyklego mycia szczoteczka? Szczerze mowiac, niedlugo spodziewam sie pieska i chcialabym byc "obeznana" w tych sprawach :oops: . Po spryskaniu spray'em trzeba to jakos rozprowadzic po zebach, czy wystarczy prysnac z obydwu stron mordki i na tym zabieg sie konczy? No i kolejne pytanie, czy latwiej dla "poczatkujacej" dogomaniaczki skoncentrowac sie na uzywaniu szczoteczki, czy moze lepiej spray? Z gory dziekuje za wszelkie porady :cool3:[/quote] aaaa i stosujemy spray 2 razy w tygodniu-u nas jest to środa i sobota:)
  11. [quote name='arkana']A moglibyscie cos wiecej napisac na temat tego pryskania zabkow? Czy nawet zwyklego mycia szczoteczka? Szczerze mowiac, niedlugo spodziewam sie pieska i chcialabym byc "obeznana" w tych sprawach :oops: . Po spryskaniu spray'em trzeba to jakos rozprowadzic po zebach, czy wystarczy prysnac z obydwu stron mordki i na tym zabieg sie konczy? No i kolejne pytanie, czy latwiej dla "poczatkujacej" dogomaniaczki skoncentrowac sie na uzywaniu szczoteczki, czy moze lepiej spray? Z gory dziekuje za wszelkie porady :cool3:[/quote] Wiesz, jak psiaka sie uczy pewnych zabiegów od małego to nie ma problemu-możesz wybierać-spray, szczoteczka i pasta...ja nie myłam mu od zawsze więc teraz ciężko było go nauczyc tak z dnia na dzień. Wybrałam spray-spryskanie zebów trwa chwilkę (pies i tak sie wyrywa, no ale trudno)a szczotkowanie zajmuje wiecej czasu, więc wybrałam mniejsze zło. Sprayem spryskuje zęby od zewnetrznej strony i jak sie uda to w srodku. Pies sam językiem rozprowadza sobie płyn i już. On ma bardzo szybkie działanie na osad więc nie ma sie co martwić. Od razu wchodzi w reakcję z osadem i ewentualnym kamieniem.
  12. Mnie sumienie ruszyło i zaczęłam dbać o ząbki Kenzika-kupiłam spray do zębów Dog-a-dent i pryskam ząbki 2 razy w tygodniu. Kenzo tego nie znosi-musi pomagac mi mój mąż ale dajemy radę. Poza tym pies dostaje raz-2 razy w tygodniu sucha na kamień bułkę i raz na jakis czas kość do czyszczenia ząbków. Narazie działa:)
  13. Kleszcze w tym roku sa fatalne-jest ich mnóstwo...poprostu jakis nawał. W zeszłym roku nie łaził po moim Kenziku żaden kleszcz-ani pół kleszcza a dzis po spacerze na łąkach spacerowały po nim jak po deptaku:placz:Myslałam, że mnie cos trafi-normalnie mrowisko:angryy:Wyczesałam go porzadnie ale i tak co chwila go ogladam, czy jakiś osobnik sie nie wpił...Bardzo mnie to martwi...najbardziej to, że one sobie tak po nim spacerują i tylko szukają miejca, żeby się wpić. Całe szczęście, że on ma gęsta sierść i nie jest łatwo dostac się do skóry ale z drugiej strony-one się w tej sierści chowają i musze sie nagimnastykować, żeby je dojrzeć-bo wiadomo, że wpitego czuć w dotyku a tego nie wpitego nie czuć...aż strach pomysleć, co by było, gdyby sierść była czarna:shake:...
  14. Ja tez pamietam walke o życie Fuksa-nigdy nie zapomnę tych smutnych oczu...jak zobaczyłam bidulke na Allegro to od razu zrobiłam przelew...to nie jest istotne, ważne, ze on żyje i ma wspaniałych właścicieli:laola: Ja Wam z całego serca dziękuje za...serce...
  15. [quote name='Ela_and_Krzys']"czy on na pewno ma oba jadra usuniete" mam szczera nadzieje ze tak :)[/quote] a co poeta miał na mysli?;)
  16. "Miałam kupić Fiprex przed weekendem majowym" Nie rozumiem-połączyłam kwestie, poprostu. Nie mozna z góry zakładać, że kleszcz był chory. Jakby kazdy tak myslał, to można by oszaleć!!Ponadto i tak powinno sie zabezpieczyć psa-u mnie na osiedlu tez są kleszcze, nie musze chodzić na łąki-więc mając doswiadczenie z kleszczem, trzeba natychmiast zabezpieczyć psa-nie czekać. ja juz nie wiem czy kapuje-byc może autorka miała na myśli , że chciała zabezpieczyć psa przed kleszczami na weekend majowy (dopiero) a tu jednak był wcześniej a wet kazał czekać na ewentualne objawy u psa ugryzienia przez chorego kleszcza... Tak? Osobiście polecam zabezpieczanie psa przez cały rok-ja tak robię i mam spokój:)
  17. [quote name='AnK']Po niedzielny spacerze w Lesie Kabackim oba moje psy przyniosły po kleszczu!!! Nie miały zabezpieczenia...Miałam kupić Fiprex przed weekendem majowym. Byłam u weterynarza, kazał czekać na rozwój sytuacji. Mam paranoję...:([/quote] ja nie rozumiem-na co tu czekać?
  18. Fajna karma ale duże kupki i bardzo czesto...3-4-5 razy dziennie-w takiej samej wielkosci:crazyeye:poprostu ogromne.
  19. Kenzo

    karma Brit

    Ja juz całkiem zrezygnowałam z Brita ale widzę, że z ta Eukanuba to tez nie takie hop-siup... Jest "sezon" na cieczki-wiadomo. Mój psiak ciagle zako****e sie w siuskach. Rano z reguły wogóle nie je-ale tak jak kiedys zostawiałam mu miche, tak teraz po 5 minutach ja zabieram i w zwiazku z tym mam do Was pytanko:loveu: rano mu daje-nie je zabieram miche dostaje wieczorem-zjada (ale dostaje tylko połowę dawki dziennej-nie całą (no bo jeden posiłek-ponadto wiem, że więcej by nie zjadł) czy ja dobrze robię?Już sama nie wiem-z jednej strony dwoje sie i troję, żeby jadł mimo miłości:lol:a z drugiej mam dość tego, zabieram miche i daję wieczorkiem. Dodam, że on je 2x dziennie (jak nie jest zakochany-ok 275 gram na posiłek)
  20. [quote name='Martens']A ja przy stosowaniu tej obroży znalazłam u mojej suki kilka kleszczy, w tym jednego zabierającego się już do posiłku... Może to po prostu zależy od psa...? Co do obroży za 10-12 złotych, to one nawet na pchły nie działają po tygodniu, a co dopiero na kleszcze...[/quote] Jeszcze jedno...ja nie przeczę, że kleszcz może się wpić-mój psiak tak miał ale chwile potem odpadł w całości-substancja w tej obroży poprostu go pali i po nim:multi:
  21. [quote name='Martens']A ja przy stosowaniu tej obroży znalazłam u mojej suki kilka kleszczy, w tym jednego zabierającego się już do posiłku... Może to po prostu zależy od psa...? Co do obroży za 10-12 złotych, to one nawet na pchły nie działają po tygodniu, a co dopiero na kleszcze...[/quote] Mnie sie wydaje, że trzeba szukać na zasadzie prób i błędów-to sie tyczy do wszystkiego, także do karmy...jezeli cos jest dla psa dobre to znaczy, że to jest to i nie ma co szukać i wydziwiać...mnie te obrożę polecił wet kiedy w panice stanełam w drzwiach gabinetu z psem pogryzionym przez kleszcze...kupiłam bez "ale"...-wtedy jeszcze nie wiedziałam, że psiak tak łapie kleszcze, że są takie groźne itp...to mój pierwszy pies w zyciu, codziennie sie go uczyłam i ucze na nowo:) Teraz wiem, że ta obroża naprawdę sie sprawdza i bede ja stale kupowała-bynajmniej teraz.
  22. Zgadzam się ze wszystkim, co napisała Martens ale :razz:...ja osobiście używam obroży Bayera Kiltix i jest doskonała...Zero kleszczy, nawet po nim nie spacerują:eviltong:zapomniałam juz jak kleszcz wyglada. Testowałam tez Bayer Bolfo ale uważam, że jest mniej skuteczna. O tych, za 5,99zł z hipermarketu nie wspomnę bo to juz jest porazka... ps mojej sasiadki psiak jest na Frontline-codziennie przynosi do domu 8-10 kleszczy-ja juz nie wiem od czego to zalezy:(
  23. Te czekoladowe siuski to lekka przesada moim zdaniem-zapewne sobie wmówiłaś. Ja bynajmniej tak mam, że jak sobie coś wmówię, to i w kupce znajde konwalie:lol:Nie odbieraj tego złosliwie-czasem poprostu tak jest. Człowiek jest przewrażliwiony na punkcie psa i widzi coś, czego nie ma.Jak mój pies zakłuje sie źdzbłem trawy i ma mała ranke to ja jestem juz niemal pewna, ze to ślad po kleszczu:roll:a wcale tak nie jest... Ale-lepiej iść do weta, obsłuchać, obstukać i spać spokojnie...z psiakiem oczywiscie;)
  24. Elu, będzie dobrze-psiak będzie spał jak suseł:)nastaw sie na to, ze może zrobić siusiu pod siebie itd-wiadomo, ciałko odmawia posłuszenstwa. Mój psiak przy usuwaniu brodawki (pamiętasz?) tez miał narkozę-ale o własnych siłach wyszedł od weta ale faktycznie był jak nawalony. Zrobił siusiu pod siebie a potem lulał do rana. Rano wstał, napił się i poszlismy na lekki spacerek-potem lekkie jedzonko ale było super. Gorzej, jak rana zaczęła sie goić:shake:Rozdrapał sobie szew, mało nóg nie połamałam jak leciałam do weta. Na te okoliczność miałam w pracy tydzień urlopu ale to był moment i po szwie. Kołnierza nie dał sobie założyć-to był horror (mam na mysli kołnierz)-ale było, minęło...Dalismy radę i Wy tez dacie radę:) Całuski dla Was:)i dla pijuska:evil_lol:
  25. Kenzo

    karma Brit

    Ja zamówiłam Eukanubę large breed-170zł:shake:luzik...narazie mu smakuje. Ale teraz stawiam miche-mówię masz 5 minut-a potem jak nie zje to zabieram. Aktualnie nie wybrzydza.Zobaczymy, co bedzie dalej.
×
×
  • Create New...