-
Posts
702 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kenzo
-
Bardzo Wam dziekuje. Własnie szukałam w necie fotek brodawczycy-z tego, co zuwazyłam ma ona postac kalafiorowatą-a mój Kenzo ma ewidentnie idealnie zaokraglony groszek w takim jasnorózowym kolorze. Ma bardzo równe kształty-taka kuleczka.Jest on umiejscowiony tak, jak opisałam z tym, że nie na błonie sluzowej ale jeszcze na sierści-kurcze, nie wiem jak Wam to opisać:( Spróbuje ineczej-ten guzek u człowieka byłby tuz pod dolna wargą...o...dokładnie tak:) Wyglada to jak najnormalniejsza w świecie ludzka brodawka czy też wystajacy pieprzyk. Najbardzie wkurza mnie to, że to rośnie i jest coraz wieksze:(
-
[B]WROCŁAW[/B] Dr. Michał Molenda Lecznica dla małych zwierzat ul. Legnicka 23/2 tel. 071-359 14 54 pn-pt 9-19 sb-10-17 nd-10-12 Anioł nie lekarz-pasja zawodu, serce, usmiech, masa cierpliwosci-doskonała wiedza. Lekarz, który uspanie psa uwaza za ostatecznosć-zawsze leczy i pomaga nawet gdzy inni nie dają juz szans. Uwielbiam go i uwielbia go mój psiak:)
-
[quote name='pogowiec']Witam! Jestem debiutantem na tym forum,więc proszę o wyrozumiałość. Mam 3-miesięczną sunie golden retrievery-Mia. Mia jest strasznym "odkurzacze" na spacerach. Bierze do pyska wszystko począwszy od patyków, przez papiery, żadnego worka też nie ominie a skończywszy na pestkach od śliwek. Sama nie wiem, czy jej mam tego zabraniać, czy nie. Przeważnie się pobawi tym, pożyje i wypluwa. Dotychczas nie miała z tego powodu żadnych dolegliwości żołądkowych. Prosiłabym o radę, czy to normalne. Z góry dziękuję![/QUOTE] Absolutnie na to nie pozwalaj!!!Dzis jest to pestka a jutro ktos może wywalic stare kości z obiadu nie wspominając o róznych trutkach itp smieciach (wariatów nie brakuje!!) Nie pozwalaj tez aby pies brał od kogos obcego smakołyki-ludzie są rózni. To ciężka praca-mój golden ma rok i w dalszym ciagu nad tym pracujemy. Papierki juz sobie odpuścił, suchy chleb też...gorzej z resztkami z obiadu pod balkonami i ludzkimi odchodami znalezionymi w parku:mad: Życzę Ci duzo cierpliwości-bardzo duzo. Nie raz psiak doprowadzi Cie do szału:evil_lol: Najgorzej jednak jest z sierścią:placz: To jest dopiero katastrofa. O czarnych ciuchach mozesz zapomniec na zawsze a dywany lepiej tez pousuwaj. Ja mam w domu mały dywanik-dosłownie 1,5 na 0,5 i odkurzam go 20 minut a leje się ze mnie jak przy 40 st. upale...ale to cudne psiaki i wszystko sie im wybacza:loveu: Powodzenia!
-
Witajcie, załozyłam ten topik na weterynarii ale nikt mi nie pomógł. Zauważyłam u mojego goldena brodawkę na pysku po prawej stronie na dolnej szczęce. Jest rózowa, ma równe brzegi-jakby ziarenko grochu. Rośnie z dnia na dzień. Chce się wybrac z tym do weta ale jest na urlopie (on prowadzi mojego psa od małego). Pytałam znajomych-twierdzą,żeby tego nie ruszać, że samo odpadnie i że to tzw. trądzik młodzieńczy ale cos nie chce mi sie w to wierzyć. Dodam, że psiak zachowuje sie normalnie, ma apetyt itd. Czy Wasze Goldeny tez przez to przeszły? Mój psiak ma rok.
-
Witajcie. Zauważyłam u mojego goldena- (skończył rok w sierpniu) brodawkę na dolnej wardze?szczęce?Po prawej stronie. Jest jasno rózowa i rosnie...zastanawiam sie co to może być. Rozmawiałam z właścicielami goldenów na ten temat-wyszło, że mam się nie martwić, że samo odpadnie, zejdzie itd. Generalnie nie ruszać, nie dotykać itp. Co Wy myślicie na ten temat? Mam zamiar wybrac się do weta w niedzielę.
-
[quote name='Stusia']Witam Kenzo, źle mnie zrozumiałaś, ja nie pozwalam psu spać w łóżku, to jest juz mój drugi pies i poprzedni też nie mógł, teraz jest mały ale za pół roku będzie duży(seter angielski) pozatym właśnie kłaki, mokre brudne łapki i jeszcze to sunia więc bedzie miała cieczkę. I jak tylko widze że się wdarpuje na łożko to ja karcę w nocy też od razu zrzucamy. Chodziło mi tylko o to że dopiero od kilku dni przestała płakać jak zostaje sama, bądź jest zamykana w pokoju(np na czas sprzatania) i nie bardzo wiem czy jak już wracam do domu a ona właśnie z łóżka schodzi to mam ją karać za to. Wydaje mi się że wtedy nie skojrzy że karam ją za łóżko tylko bardziej będzie kojarzyć że pani przyszła do domu, ja się cieszę a ona na mnie krzyczy i karci. Oczywiście nie dostaje nagrody jedynie się z nia witam i głaskam, jak wracam i śpi na posłaniu to dostaje nagrodę. Prosze o odpowiedź bo w końcu nie wiem czy dobrze robię czy źle?? Pozdrawiam[/QUOTE] Stusia! Trzeba jakoś wyposrodkować:) Duzo psów ściemnia jak pan lub pani wracają do domu:evil_lol: Znam takie psy, którym nie wolno spac na kanapie i przy właścicielach nie położa nawet łapy a jak ich nie ma to wyleguja sie na całego:cool3: a widac to jedynie po wgnieceniach na kanapie. Ja bym Ci poradziła jedno-jak psiak włazi przy Tobie na łóżko to skarć go, powiedz NIE WOLNO-ZEJDZ. Psiak bedzie wiedział, ze nie ma prawa wejść na łóżko bez Twojego pozwolenia!Rób tak za każdym razem jak to zauważysz. Jak wracasz z pracy i widzisz, że psiak złazi z łóżeczka to lekceważ to-udawaj, że tego nie widzisz. Bo faktycznie jak skarcisz go po powrocie do domu to nie załapie o co chodzi i może to wywołać odwrotny skutek.Myslę, że to bedzie najlepsze rozwiązanie. Mój psiak ma już rok, wiele z nim przeszłam i generalnie jestem "na topie" ale niestety nie wiem wszystkiego i tez zapewne popełniam błędy ale wiem jedno-na 100%-jak psiak jest upierdliwy czy to w zabawie czy w zwracaniu na siebie uwagi czy tez w piszczeniu pod drzwiami-trzeba go najzwyczajniej w świecie olać! Skoro wiesz, że nic mu nie dolega, że nie jest głodny a poprostu marudny i stara sie zwrócic na siebie uwagę, bo on jest najwazniejszy (tak mu sie tylko wydaje-ustalanie hierarchi) to lekceważ psa-to najlepszy sposób-uwierz mi. Pozdrawiam:)
-
[quote name='Stusia']Witam!!! Chyba mogę się już pochwalić sukcesem, codziennie wychodzę na chwilkę z domu to do sklepu to na godzinke do kolezanki. Zawsze czekam pod drzwiami zanim pójdę czy nie zacznie płakać..jak wracam to sunia zawsze śpi...tyle że na naszym lóżku(bo nie wolno jej)no ale z dwojga złego już wolę żeby się przespła na tym łóżku niż żeby wyła dlatego nie karcę jej za łożko jak przychodzę żeby nie kojarzyła mojego przyjścia z karceniem(dobrze robie???).Oczywiście zawsze jej zostawiam jakąś kosteczke do gryzienia albo kawałek suchego chleba. Nawet jak ja zamykam w pokoju jak myję podłogę (bo mopa juz mam mocno przezedzonego;))to nie drapie i nie wyje:multi::multi: Oby tak juz zostało:)[/QUOTE] Witaj. Bardzo fajną sprawa jest nagradzanie psa po powrocie do domu POD WARUNKIEM, że faktycznie zasłuzył i wszystko w domu jest w porzadku czyli nic nie pogryzione, nie nabałaganione, nie nasiusianie i nie nakupkane (pomijajac wyznaczone do tego miejsca-(w moim przypadku był to balkon) bo jak psiak ma kwarantannę to wiadomo, że gdzieś siusiac musi skoro nie może wychodzić na trawkę. Ja podobnie uczyłam psiaka czystości-jak załatwił sie na balkonie-przysmak, jak w domu-kara:evil_lol: Po kwarantannie balkon był dla psa "nieczynny" i jak siusiał na trawce-przysmak jak w domu-kara. Tak do bólu:) Efekty były doskonałe, bardzo szybkie i trwałe-to najwazniejsze. Bardzo szybko załapał o co chodzi. Mam tylko jedno "ale" apropos spania na łóżku...ja od poczatku na to nie pozwalałam i mój pies wie, że nie wolno.Ponadto to zaburza hierarchie w stadzie-nie wspominając już o higienicznych aspektach-pełno kłaków w łóżku i innych "przyjaciół" i lądowanie prosto ze spaceru w deszczowy dzień na kanapie. Teraz może Ciebie to bawić bo psiak jest mały i potulny jak pluszak ale jak podrośnie to może być kłopot. łatwiej jest psa czegoś nauczyc niz oduczyć. Oczywiście to jest tylko i wyłącznie moje zdanie Ty mozesz mieć swój własny poglad na te sprawę-ja to oczywiście szanuję ale mój psiak tez piszczał jak wychodziłam, lamentował pod drzwiami sypialni jak na noc je zamykałam ale lekcewarzeniem go-poprostu, odniosłam sukces i wcale nie musiał spac na łóżku. Pozdrawiam:)
-
Nie oddawajcie psa-to najprostsza i najgłupsza "metoda wychowawcza" jaka znam. Musicie byc konsekwentni. Pies oznacza teraz swoją pozycje w stadzie i dlatego tak sie dzieje. Potrzeba mu twardej reki. Wszyscy musicie być jednomyślni-nie moze byc tak, że Ty karcisz psa a żona go przytula...Polecam poczytac trochę lektury bo coś mi się zdaje, że Twoja wiedza na temat wychowania psów jest zadna...Ponadto wkurzyłeś mnie tym "oddaniem psa ale dzieci by się zapłakały"-ja małe dziecko płacze, marudzi i Bóg wie, czego chce to odrazu trzeba je oddać do domu dziecka?????:mad:
-
Dodam jeszcze jedno-ja wiem, że serce pęka. Moje też pękało-i to strasznie. Kazdy pisk mojego psiaka był jak nóż w plecy. Po pewnym czasie zaczęło mnie wkurzać popiskiwanie w nocy pod drzwiami od sypialni-wzięłam go na jedną noc do nas-ale pod łóżko, na dywanik i jestem przegrana. Pies śpi z nami ju ponad pół roku-ale tylko tam spi-w dzień nie wchodzi do sypialni bo nie ma po co.Musicie być konsekwentni-ja wiem, że człowiek się lituje nad małym psiaczkiem ale ten pies rosnie i zostaja mu nawyki, które ciężko później wytepić.Pies sie przyzwyczaja. Mój naprzykład nigdy nie spał na łóżku, ostatnio pozwoliłam mu wejsć na kanapę-nie spodobało mu się. Goraco-miękko-nie tego był nauczony. Więcej na nia nie wszedł. Nawet się nie zbliża. Moja rada jest taka-nie litować się-idziesz d pracy to idz. Pies się nauczy żyć z Wami-gwarantuję. Mój sie nauczył.
-
Moj psiak od poczatku zostawał sam. Oczywiscie najpierw musial poznac mieszkanko, zaklimatyzować się, znać drogę do miski z wodą itd. jak juz wiedziałam, że świetnie sobie radzi to zostawał sam-na godzinę, na dwie, na 5,aż wreszcie na 8 i tak jest do dziś:) Poczatki były straszne, łaził za mna krok w krok-jak brałam prysznic to siedział pod kibelkiem i piszczał;) W pracy siedziałam jak na szpilkach-na poczatku. Bałam się o niego, ale jak zobaczyłam, że super sobie radzi to juz mi przeszło. Nie bałaganił, nie psocił-myślę, że cały czas spał i tak jest do dziś. Zostawiam mu zabawki jak wychodzę. Zresztą tak robiłam od poczatku. Kiedyś, jak szłam do pracy do on wychodził ze mną-musiałam mu rzucać ciacha do pokoju, żeby odwrócić jego uwagę a teraz?Jak idę do pacy to pies ma mnie głęboko, nawet na mnie nie patrzy-poprostu juz wie, co jest grane.
-
Ja mojemu Kenzikowi nie myje ząbków. Ma piekne, białe-zdrowe. Dostaje raz w tygodniu suchą, bardzo twarda bułkę i różne specyfiki do czyszczenia zębów ale jak tak czytam, co piszecie to chyba zacznę bo mi wstyd normalnie:oops: Dodam, że mój psiak je tylko sucha karmę, o żadnych słodyczach nie ma mowy!!!
-
Wiesz?Jestescie wspaniali-Fuksik ma z Wami raj-szkoda, że niektórym psiakom sie nie udaje:-( Teraz pomagacie w sprawie Ozziego. Chwała Wam za to:multi: Pamietam, jak pierwszy raz zobaczyłam Fuksa na Allegro...poryczałam się jak bóbr:-( Myślałam sobie-taki piekny i taki chorutki, bez domku-zdany tylko i wyłącznie na ludzi dobrego serca-zupełnie niewinny, bezbronny. Pomyslałam też-ten pies bedzie żył. Trzeba mu pomóc!!Udało się:multi: Jestem wniebowzieta:) Całuski dla Was:iloveyou:
-
Proszę, powiedzcie mi coś o golden retriverach. Bardzo proszę:)
Kenzo replied to domispeed's topic in Golden retriever
[quote name='2Monika2']przepraszam, że się tak podczepię w tym wątku, ale nie umiem za bardzo szukać na takim ogromnym forum jakim jest dgm :cool1::oops: co sądzicie o trzymaniu goldena na dworze? po prostu, że jego domem jest buda, bez kojca, cały ogród do dyspozycji, oprócz tego codzienne zajmowanie się psem - spacery, zabawy, szkolenie, itp[/QUOTE] Nie umiem sobie tego wyobrazić:shake: To prawda,że goldeny róznia sie od siebie:) Mój śpi tak jak Emi na gołej podłodze lub kaflach-nie interesuje go łózko-jest za ciepłe, zreszta kto by mu pozwolił na nim spać:cool3: Nienawidzi wody i bardzo się jej boi:( ale kocha dzieci do granic mozliwości i wszystkich ludzi na swiecie-taka typowa przylepa, mały miś....wkurzyc się tez potrafi:cool3: -
[quote name='Delay']Ja się też zastanawiam nad przejściem z Eukanuby na Nutrę, ale się poważnie wacham (chodzi tylko o względy finansowe, bo suka bardzo dobrze się ma na Eukanubie) Zastanawia mnie Nutra Gold Dog Lamb&Rice, ale z tego co zauważyłam, jest mniej kaloryczna od Eukauby L&R i martwię się, że może się to okazać za mało treściwe dla mojej suki...(mamy sporo ruchu w ciągu dnia i trenujemy frisbee).[/QUOTE] Mozesz kupic spokojnie NUTRA NUGGETS PROFESSIONAL-czarna lu zielona dla bardzo aktywnych psów:) Tak myślę. Poczytaj sobie o tych karmach: [url]http://www.nutranuggets.pl/nn_professional.html[/url] [url]http://www.nutranuggets.pl/nn_performance.html[/url] Poczytaj, przemyśl:)
-
Witajcie:) Ja po wielu karmach jakie stosował mój psiak zdecydowałam sie na te jedyną: Nutrę Nuggets. Do tej pory jadł Nutre Nuggets Puppy Large Breed-z kurczakiem i ryzem-teraz zamówiłam mu z baraniną:)czerwoną-Lamb&Rice Jutro ma przyjechać. Uwazam, że to swietna jakosciowo karma za przystepną cenę.Pies po niej wspaniale rośnie (skończył rok), fajnie sie rozwija, ma bardzo ładna, błyszczacą siersc-nie puszcza bączków:multi: Nie mam do tej karmy żadnych zastrzeżeń-żadnych!!!:lol: Wczesniej były karmy: Hills-nie smakowała mu, jest okrutnie droga, pies puszczał po niej straszne bąki:mad: Royal-bąki tragiczne, żadna rewelacja, matowa sierśc, wielki kupy-przereklamowana, jak dla mnie. Acana-rewelacyjna karma-ale bąki psa były nie do wytrzymania-puszczał je całodobowo-były głośne i bardzo śmierdzące:-o Kupy robił wieksze niż on sam
-
Wiesz, ja nie jestem zwolenniczka kagańca-oczywiście pies musi go mieć w pewnych sytuacjach-tramwaj, autobus itp ale kwestia kagańca to jest takie pójście na łatwiznę-oczywiście moim zdaniem. Ja bym chciała,żyby on tak sam z siebie wiedział, że nie wolno!Oduczyłam go juz wielu rzeczy i wielu też nauczyłam-a tego kurcze nie potrafię. Tzn on wie, że nie wolno ale nim podlecę to co zeżre to jego:angryy:
-
Kurcze, dzis tez "było wesoło"-na spacerze zjadł 2 wielki gówna ludzkie. To prawda,że pies wyczuwa je na kilometr. Mój niby szedł, niby sie bawił i nagle stoi-ja wryty-pełen wdech i rura...Wołanie, krzyk nic nie pomogło-poleciał w las i tam skonsumował deserek. Myslałam, że go zabije. Dostał w tyłek, poszedł na krótkiej smyczy do domu i nie "gadam" z nim już ponad 2 godziny:mad: Widzę jak lezy, zerka na mnie i ściemnia, że ma mnie gdzies ale jakbym go zawołała to by oszalał z radości-jestem taka na niego wściekła, że normalnie mam ochote go udusić...Grrrrrrr:angryy:
-
witaj:) Koma ma rację-to równiez jeden z moich sposobów. Ja jeszcze dodatkowo "atakowałam"-jakby to opisać, hmmm...napadałam na niego. Jak szarpał smycz odwracałam sie w jego stronę, dostawał z kolana w mordę (lekko oczywiście-nie myśl sobie, że katuję mojego blondyna!!)i tak "szłam" na niego, mocno i krótko trzymając smycz-mówiąc głosnym i zdecydowanym głosem-nie wolno, zostaw. 2 dni trenowałam-poskutkowało. Teraz czasem sie zapomina ale wystarczy-nie wolno i puszcza smych. Głos w tym wszystkim odgrywa zdecydowaną rolę. Techniki, króre stosowałam były to rady tresera-nie moje prywatne wymysły. Tak czy siak efekt jest:)
-
Mam to samo-biało na podłodze, biało na ubraniach, biało na meblach-a jak sie otrzepie to jest siwo dym w pokoju:mad: Czesanie nic nie daje-no moze za wyjatkiem tego, że wiecej jest na szczotce niż na reszcie mieszkania.Kwestia przyzwyczajenia. Ja znajduje kłaki nawet w zupie:angryy:
-
nie bedę oryginalna jak napisze, że mój golden równiez pozera ludzkie odchody w tragicznych ilościach...końskie również:flaming: Jak sie juz doewie to koniec-zjada szybko, pełnymi kęsami byle tylko zdarzyc nim ja podejde i dam w tyłek, co oczywiście nic nie daje:shake: Wczoraj latał swobodnie na spacerze-ganialismy sie po lesie-szukał raz mnie, raz męża...po drodze chyba cos napotkał po podleciał do mnie i miał morde całą w gównie-calusieńką!Śmierdział na kilometr-na szczęście sie w tym nie wytarzał-chyba bym go spaliła na stosie:razz:
-
[quote name='Ela_and_Krzys']Fuksik to pies podróżnik :) Wrocław pewnie też kiedyś odwiedzi - to może będzie spacerek? :)[/QUOTE] Jestem jak najbardziej za!!:multi: Wiesz, z tym pływaniem to ja Cię doskonale rozumiem. Mój Kenzo nie wejdzie do wody za nic w świecie:placz: Próbowalismy różnych sposobów-czasem wsadzi łapę, zanurzy się ale serce mu wali jak szalone ze strachu.Próbowałam z innym psem-myslałam, że to zadziała. Noc z tego-lablador pływał jak maniak a mój golden siedział na brzegu i szczekał...Mam nadzieję, że się jeszcze przekona-jest młody. dzis skończył roczek:cool3:
-
[quote name='syla00']Witamy na forum Kenzo! Nie wiem czy to ty przypadkiem nie pisałaś do mnie z zapytaniem o Fuksika (na adres sobcio00) bo po aukcji odzywały się pewne osoby zainteresowane losem Fuksika i starałam się wszystkim odpisywać i dawać link do strony, ale jednego e-maila przypadkiem usunęłam i nie mogłam odpisać. Jak widać do fuksa uśmiechnęło się szczęście i trafił na cudowny dom.[/QUOTE] Witam:) Tak, to ja pytałam o Fuksika:lol: szkoda, że Fuksik nie jest z Wrocławia:evil_lol: Mój psiak miałby zabawę i nowego kolegę:multi:
-
Witajcie:) Jestem nowiusieńka na tym forum ale juz sie cieszę, że jestem zalogowana:) Odnalazłam losy mojego ulubieńca Fuksika na którego wpłacałam pieniążki-niewiele ale zawsze:)Byłam taaaaka ciekawa, co u niego!!Bardzo sie cieszę, że jest coraz lepiej:) Chłopak rośnie, zdrowieje i cieszy. Jestem wielka fanka Goldenów i jak zobaczyłam na Allegro jaki los go spotkał to aż się popłakałam:-( Sama mam Goldena o kocham go nad życie:) Pozdrawiam Was cieplutko i będę zaglądać:) Całuski.