-
Posts
3015 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Franca81
-
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='rekus']a ja jestem pewny. Klamor ,kup te kolczatke i zakladaj na spacery zamist szelek, bedzie dzialac. [/QUOTE] Buhahah rekus wszechwiedzący.... Z moich obserwacji na około 30 psów tylko dwa psy zareagowały nieciągnięciem. Reszta nadal ciągnęła.... Co do Halti to się nie wypowiadam gdyż nie słyszałam nic na ten temat ale nie neguję że tak nie jest. Ja stosowałam przez jakiś czas ale zrezygnowałam gdy zaczęłam psa szkolić. No i nigdy na Halti psu nie dawałam się rozpędzić tak by później za jego pomocą psa "wyhamować". Na halti pies był jak chodził tylko i wyłącznie u mnie przy nodze. -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Clamour ale pamiętaj, że kolczatka powinna służyć tylko i wyłącznie do szkolenia psa. A nie na codzień. Może być tak, że Ares z kolczatką też będzie ciągnął... Bo tak dość często bywa. Pies się przyzwyczaja do bólu... Kolczatka powinna być zakładana psu tylko i wyłącznie w celach szkoleniowych (jak coś to na pw mniej więcej mogę opisać jak obchodzić się z kolczatką by "działała"). Nie jestem pewna czy przy nadmiarze skóry u SP kolczatka jest wskazana... Możesz jeszcze pomyśleć nad Halti. -
[quote name='Kapsel']Franca81 Już właściciel boksera się odnalazł.[/QUOTE] No to superowo. ;)
-
26.11.2010 w między Legionowem a Warszawą znaleziono psa rasy bokser. Pies jest maści żółtej z czarną maską, i białym krawatem. Został znaleziony w łańcuszkowej obroży. Pies jest wysoki i mocnej budowy, bardzo przyjazny do ludzi. Wiek około 5-6 lat. Pies prawdopodobnie zaginął niedawno bo jest zadbany i czysty. Na pewno jest psem domowym. Ładnie chodzi na smyczy. W domu bardzo grzeczny. Zachowuje czystość. KONTAKT - ANIA 695622144 [IMG]http://www.szarik.pl/zgubione/ogl_1215.jpg[/IMG] Ogłoszenie znalazłam na stronie: [URL]http://www.szarik.pl/zaginione_psy.php?id=1215[/URL]
-
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Nie jestem za oddawaniem psa. ale patrząc realnie. Jak ona ma pracować z psem? W zagrożonej ciąży na dworze gdzie jest ślisko i strasznie zimno??? W zagrożonej ciąży to trzeba się wystrzegać grypy czy upadków na śliskim podłożu. I unikać szarpania przez psa. A TŻ pracować też przecież musi, ma rodzinę na utrzymaniu. Bo dzieci zaciągać z podwórka na małą (lub często zbyt wąską) klatkę schodową nie będzie. Za mało miejsca, chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe.... Nic nie poradzimy. A im bardziej będziemy krytykować Clamour to ona po prostu zniknie z wątku. Skupmy się na pomocy. -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Clamour a może jakiś hotel dla Aresa ale taki gdzie jest szansa by nad nim pracowali. Jedyny problem to pieniądze.... -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Ja na tabele zwykle nie patrzylam. Ale obserwowałam psa. Więc jak na starość Kacper przybierał na wadze to zmniejszylismy powoli dawkę jedzenia (ale nie częstotliwość podawania miski). Jeżeli chodzi o Kacpra to jak był mały to był niejadkiem. Suchą karmę miał cały czas w misce (wcale jej nie jadł) więc dostawał gotowane 2 razy dziennie (z czasem z gotowanego zrezygnowaliśmy). Śmialiśmy się, że jak szyneczkę mu się da (w za dużym plasterku) to nie weźmie. Bo tak było. Mogłam mu dać najlepsze mięsko ale jak było za duże to nie tknął. Nawet nie polizał. Bywało, że nawet małych kawałków mięsa nie chciał... Ale na starość odmieniło mu się o 180 stopni..... Jakby mógł to wszystko by zjadł. Więc już nie miał na stałe suchej karmy w misce cały czas. Co bym nasypała to by zjadł.... -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Wandziu jak miałam psy to dostawały 2-3 razy dziennie tylko i wyłącznie suchą karmę. Starszy dostawał 2 razy dziennie a młodziak 3. Nie raz czytałam, ze starszym psom to raz dziennie wystarczy. Ja się z tym nie zgadzam. Bo po co starszemu psu obciążać na raz żołądek... Dlatego mój psiak jak był staruszkiem nadal dostawał dwa razy dziennie. A czasem nawet trzy razy dziennie (jak już zrobił się straszliwie łakomy). -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Mój wniosek: szukajcie Aresowi odpowiedzialnego domu bez dzieci lub ze starszymi. Ale nadal nad nim pracujcie na ile się da. Dajcie znać też kierowniczce ze schroniska (zwłaszcza co powiedział behawiorysta). Zagrożona ciąża, każdy spacer naznaczony stresem... To dobrze nie wróży. Tym bardziej, że brzusio rośnie i będziesz miała coraz mniej czasu na szkolenie "swoich nerwów - lęków" i psa. A jak dziecko się urodzi to praktycznie nie będziesz z psem wychodzić (bo noworodka samego w domu nie zostawisz co jest oczywiste dla każdej mamy). ;) Skoro tak bardzo się denerwujesz to jak się dziecko urodzi zaczniesz Aresa odzielać od niego jak się da i z dzieckiem spędzać głównie czas. Więc możliwe, że Ares stanie się zazdrosny. A z jego lękami to może być już niebezpieczne. Skoro mały bobas będzie dla niego konkurencją o wasze względy. A Ares będzie widział jak się będziecie ciepło odnosić do bobasa a jak niemiło do Aresa jak będzie chciał wejść do pokoju i podejść zobaczyć co tam takiego ciekawego leży w łóżeczku. Zwykle jestem za tym by walczyć o psa. By go szkolić i układać. Ale w Twoim stanie to jest nierealne. Zwłaszcza, że Ares ciągnie jak lokomotywa. Spadł śnieg więc poślizgnąć się i upaść jak pies pociągnie jest niebywale łatwo. Sama nie raz zaliczyłam lodową glebę jak 40 kg mnie pociągnęło. A przy ciąży (zwłaszcza zagrożonej) taki przypadek nie może się zdarzyć. :shake: Ares powinien przejść także szkolenie PT (z ukierunkowaniem na posłuszeństwo w obecności dzieci). W Twoim stanie jest to nie możliwe. Gdyż to Ty najbardziej powinnaś brać w tym udział. By złapać więź z psem i zlikwidować lęki.... Zwłaszcza, że jest zima i szkolenie w takich temperaturach psa z krótką sierścią jest niemożliwe. A szkoleń w pomieszczeniach to chyba zbytnio nie ma... Więc jedynie na wiosnę ale już pojawi się dzieciaczek. -
Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!!
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Luna powina szybciorem znaleźć domek. ;) -
[quote name='Kinia1984']no i nie jest ok...nowy Pan mi wlasnie napisal ze chyba nie da rady...trzecia noc nie spi...maly nawet na chwile nie chce zostac sam...pdobno wszystko gryzie...ma straszny lek przed porzuceniem chyba..i teskni chyba...u zadnej z nas tak nie przezywal rozlaki ale moze z tego wzgledu ze zostawal w psim towarzystwie...powiedzial ze jeszcze pare dni poczeka...moze sytuacja sie ustabilizuje...ale jakos czarno to widze... powiedzial ze przez swoj brak doswiadczenia w opiece nad takim porzuconym maluchem nie chce mu zrobic krzywdy i obawia sie ze maly mialby lepiej z kims kto wie jak sie nim zajać...[/QUOTE] Lepiej, że Pan się od razu odezwał niż po tygodniu, że bez dyskusji oddaje psa. Widać, że się stara. ;) Może jakieś specjalne zabawki by pomogły. Coś jak Kongo, orc albo kula smakula. Psiak się czymś zajmie. Zawsze taka zabawa zmniejszy stres psiaka. Na gryzienie kabli można jeszcze polecić specjalny preparat odstraszający (ale kongo tez powinno w tym pomóc). No i zalecam nauczanie psa pozostawania samemu. Na legowisku można też położyć coś co najbardziej pachnie Panem (tylko nie majty czy śmierdziuszki skarpetuszki). :evil_lol: Może cicho grające radio by pomogło.
-
[quote name='dzodzo']te psy ze Szczecina nie zostaly chyba prawnie odebrane włascicielowi, ta sprawa toczy sie od lat bez wyjscia[/QUOTE] Na stronie schroniska są do adopcji. Więc może się coś zmieniło.
-
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Clamour tak jak pisałam w poście powyżej ja już swoją złość "wygadałam". Więc jeżeli chodzi o mnie to tematu adopcji podejmować już nie będę. ;) Teraz trzeba się skoncentrować na problemie. W jakim mieście mieszkasz? Trzeba się powypytywać innych o dobrego szkoleniowca. Bo poza behawiorystą Ares musi przejść szkolenie (takie moje zdanie). Niestety ale musisz się liczyć z tym, że będą jeszcze negatywne słowa. No ale tak jak pisałaś czasu już się nie cofnie. Teraz trzeba podjąć walkę o "naprostowanie" Aresa. -
Dorzucam jeszcze fotki. Po nich widać że stan psów jest fatalny.... [U][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/59908.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/59888.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/59894.jpg[/IMG] [/U]
-
Dziewczyny ja nie wiem czy już ktoś pisał o tych psiakach. Ale jakaś masakra albo mi się mnoży w oczach. Na stronie szczecińskiego schroniska (na stronach od 4 do 6) znalazłam chyba aż z 10 dobków zabranych w ten sam dzień. Link do strony 4: [URL]http://szczecin.schronisko.net/adopcja-kategoria-psy-strona-4.html[/URL] Fotki dwóch dobków: [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/59880.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/59883.jpg[/IMG]
-
Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!!
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
O kurcze..... biedulek :( -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='blueberrykiss']Czasu nie cofniemy i stało się tak jak się stało. Nie ma się co wzajemnie atakować tylko połączyć siły i szukać rozwiązania.[/QUOTE] Nie, czasu nie cofniemy ale jak był ten czas i byłyśmy przeciwne adopcji bez wizyty to miały to dziewczyny w nosie. Zwłaszcza Wiola (bo to na nią jestem najbardziej wściekła). Więc sorry ale chociaż teraz chcę powiedzieć "a nie mówiłam" - w przenośni. :angryy: Dobra swoje już powiedziałam i zakańczam temat. :evil_lol: Poniżej dam rady jak postępować z Aresem. To tak na szybko. Nie jest to jakieś super szkolenie czy sposoby ale jedno jest pewne. Nie zaszkodzi psu. Dzieci. Na spacerze staraj się przechodzić nieopodal dzieciaków (najpierw odległość większa). Jak nie zareaguje negatywnie (zjeżenie się, warczenie, czy inne oznaki) to go pochwal i daj smaczka. I tak przez kilka dni. Z czasem staraj się zmniejszać dystans do dzieciaków. To nie sprawi, że pies pokocha dzieci ale nauczy się choć w małym stopniu jak ma reagować jak są dzieci nieopodal. Chodzenie na smyczy. Smycz najlepiej tak do 1,5 metra długości (żadne linki, flexi itp). Jak pies odchodzi od nogi to powiedz "równaj" i jak nie ma reakcji to energiczne ale nie za mocno szarpnij tak by psa przyciągnąć do siebie. Cały czas idziecie. I tak za każdym razem jak pies zaczyna ciągnąć. Jak zareaguje na "równaj" pochwal go i daj smakołyk. Stosować to za każdym razem jak pies jest na smyczy. Przy każdym spacerze. Od momentu zapięcia psa na smycz (czyli i na klatce schodowej). Jeżeli chcesz psa spuścić lub pozwolić biegać na flexi to przepnij smycze idz jeszcze jakiś kawałek z psem przy nodze. Dopiero po chwili powiedz psu "biegaj" (lub to co Tobie pasuje) i odepnij smycz lub zwolnij z blokady flexi (no by sie rozwijala). Jak coś to na PW moge podać adres dobrego szkoleniowca z Opola. -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Clamour ja nie chcę Ciebie atakować. Bo nie o to mi chodzi. Tylko po prostu gdyby dom został odpowiednio sprawdzony to moglibyście być idealnym DS ale dla innego SP (nie z tego typu problemami). A tak przez dość lekkomyślną adopcję pies znów może stracić dom.... Bo po to właśnie są wizyty przedadopcyjne by dobrać do domu odpowiedniego psa (albo odpowiedni dom dla danego psa). A skoro były sygnały, że pies źle reaguje na dzieci to po cholere adoptować niesprawdzonego pod tym względem psa jak się dzieci planuje i jak się wiedziało jak już zareagował u poprzedniego właściciela? Widzę, że podchodzicie na poziomie do problemu i szukacie najlepszego wyjścia. I za to wam chwała. Ale niestety musisz mi przyznać, że te obawy, które masz teraz powinny być przemyślane przed adopcją. Bo ja nie wiem czy lepiej by pies trafił do was na "chwilkę" gdzie znów zdarzyły się takie incydenty po czym znów zostanie komuś przekazany.... To pogłębia jego problemy.... to wpływa na jego psychikę.... Bez względu co powie behawiorysta jestem pewna, że nad psem będzie trzeba pracować. I to nie tydzień ale może i nawet miesiącami (bywa że i latami).... I co teraz? staracie się pomóc Aresowi ale obawiam się, że będą rozważane dwa wyjścia. Albo znalezienie domu (co dla problematycznego psa jest bardzo trudne) albo schronisko. Piszesz, że lepiej ma niż w schronisku. Owszem. Ale znów może tam wrócić co może się negatywnie na nim odbić.... Clamour widać, że jest rozsądna. Stara się coś zrobić. I nie wierzę, że znajdą byle pseudo behawiorystę. Bo pomijając już sam fakt adopcji to widać, że się starają. Bo tu nie mogę nic zarzucić. ;) Ja widzę, że kochacie psy. Nie chcę atakować nikogo (tym bardziej Ciebie) ale uświadomić właśnie, że tak adopcje wyglądać nie powinny. A Wiola to nie chciała "dobrze" skoro zrobiła to byle jak... wbrew panującym tu zasadom. Nie ma pojęcia o adopcjach a wlazła w nie z buciorami i myśli, że wie najlepiej... Lepiej niż dogomaniaczki z wieloletnim "stażem".... Bo ona nie miała wizyty to po co innym. G.. wie na temat adopcji a się wymądrzała... Mam wielką nadzieję, że da się u Aresa zlikwidować ten problem. Trzymam za "was" bardzo mocno kciuki. I jestem bardzo wdzięczna, że napisałaś o problemach. Jeżeli cokolwiek przyjdzie mi do głowy co mogłoby pomóc to napiszę. -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='rekus']i to moze byc przyczyna zachowan Aresa.[/QUOTE] A to ślub tak mu na psychikę wpłynął że dzieci atakuje? Czytaj wszystkie posty..... :diabloti: Clamour proszę powiedz jakie podjęliście kroki odnośnie Aresa. Chodzi mi o behawiorystę albo innego fachowca. Bo niestety ale widzę, że pies już jest na przegranej pozycji.... :shake: I nie będę ukrywać że jestem wściekła. A osobę Violad1 zgłoszę wszędzie gdzie się da tak by w razie czego ona już nie mieszała się w adopcje. Bo tu się tak mądrzyła jak to długo ma psa i takie tam, a teraz co? Zachowała się jak dzieciaczek (nazwałabym gorzej). Złamała niepisane zasady na dogo (dot. wizyt przedadopcyjnych). I gdyby kiedykolwiek w opolskim schronisku był SP to zrobię wszystko by wszyscy wiedzieli, że ta osoba jest nieodpowiedzialna. :angryy: Aż sobie w tej złości zacytuję... [quote name='violad1']czy Wy na prawde nie macie innych problemów? opowiedzialam o co chodzilo z Pania kierownik tak? rozumiem , ze ja plakaty i notoryczne rozmawianie o Aresie z moimi klientkami zrobilam w moim miescie dla lansu tak? nie musze niczego ukrywac na innym forum bo nic zlego nie zrobilam- przykro mi - dwulicowa nigdy nie bylam i dlatego tak sie stalo bo powiedzialam to co myslalam tak? a jesli chodzi o scislosc: gdybym przeszla wizyte przed mysle , ze kilka rzeczy by sie znalazlo i nie chodzi konkretnie o Was....[B]dla mnie najwazniejszy byl Ares a nie *******y ! Ja mu znalazlam dom i jestem bardzo z siebie dumna!!!!!!![/B]Uwazasz ,z e obgadalam kogos? a o kims konkretnie cos powiedzialam? o dogo? Czy Wy myslicie , ze jestescie same na tym swiecie? i wlasnie o to chodzi , ze niestety ponosi Was!!!!! Mam prawo skomentowac to co myslę , Ty równiez i to tyle! To tak jak z adopcjami dzieci.....przez milion papierów itd..dzieci siedzą dalej w domach dziecka!!!! Od poczatku moglam sama zalatwic wszystko i nie pytac i nie byloby problemu , dziewczyna mialaby psa i nikt by sie nie wtrącal. Życzę nadal samych sukcesów w szykaniu domków :) Dwulcowiec![/QUOTE] [B]No to możesz być dumna z siebie.... [/B] Znaleźć dom to nie problem. Dumnym można być dopiero jak znajdzie się odpowiedni dom.... A tu właśnie widać, że ten dom może być idealny ale nie koniecznie właśnie dla Aresa..... I właśnie po to są wizyty przedadopcyjne..... -
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Clamour ja też nie mam zamiaru Ciebie atakować. Bo to nie Twoja wina. Jedynie mogę być wściekła na innych co tak wizyty przed adopcyjne wyśmiewali... :angryy: No ale cóż. Stało się. Teraz najważniejsze to rozwiązać problem. Tak jak pisała [B]blueberrykiss [/B]potrzebny koniecznie behawiorysta. Ares może zupełnie inaczej reagować na noworodka. Ale ciężko stwierdzić nie znając podłoża problemu. Inaczej może reagować na "własne" dziecko we własnym domu a inaczej na dziecko, które widzi nawet chociażby codziennie. No ale nie będę się mądrzyć przez neta. ;) -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Podrzucam Boryska !!!! -
Nie no Adam gratulacje pomysłu... Bo dzika to po co dać szansę lepiej zabić.... :angryy: Pogratulować podejścia do życia... To niektórych ludzi powinno się "odselekcjonować" a nie zwierze, które jest dowodem na nieludzkość ludzi.... Dobra ja już ignoruję niektóre wypowiedzi. Szkoda nerwów... Co do suni to ostatnie co mi do głowy przychodzi to mało realny pomysł. Klatka zamykająca się jak zwierze do niego wejdzie. Obłożyć gałęziami a do środka wsadzić mięsko. Tylko czy taka duża klatka jest w ogóle gdziekolwiek do pożyczenia.... :shake: No i kto by czekał w oddali od klatki....