-
Posts
3015 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Franca81
-
Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!!
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Podrzucam... bo tu straszliwie cicho się zrobiło.... -
[quote name='Sybel']Mój sąsiad posiada rodowód.[/QUOTE] Ale ja pytam o psa a nie o sąsiada. :grin: [COLOR=silver] [/COLOR][SIZE=1][COLOR=silver]Sorki ale nie mogłam się powstrzymać. [/COLOR]:evil_lol:[/SIZE]
-
A zadam wam pytanie. Ile z tych znanych agresywnych goldenów czy labradorów posiada rodowód? Pytam z ciekawości. ;) Bo zgadzam się z tym, że wzorzec rasy nie gwarantuje, że pies taki będzie w 100%. Kolejna sprawa to agresywność. Zwykle te agresywne psiaki nie mają agresji w genach a agresję wyuczoną (czyli z winy właściciela - zła socjalizacja, błędy wychowawcze, itp).
-
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
Franca81 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
O matko co za człowiek.... Maczek współczuję. Sądy obawiam się, że niewiele dadzą..... Kup gaz pieprzowy. Groźby nagraj w razie czego.... Może sprawić by pies już do domu nie wrócił? Tzn nie robić mu krzywdy. Ale znaleźć mu odpowiedni dom... Bo w końcu wydarzy się tragedia jak tak dalej będzie.... Już jest bardzo źle... -
[quote name='zuzolina']kurcze widzę że William był zapalnikiem do wyjaśnienia jakiejś mega pokręconej akcji....:/ ciesze się tylko że to przed adopcja williama wyszło...a juź zaczynałam zbierać kasę na transport do Wałbrzycha....przykro mi że z Kika tak wyszło...jakaś makabra;( Mam nadzieje że trafiła w dobre rece..ale w tym wypadku można mieć tylko nadzieję..[/QUOTE] Mogłoby to nie wyjść gdyby nie Twoja czujność
-
[quote name='witek_p']22 marca 2010 założony został wątek "[URL="http://www.bull-bazarek.eu/2loda-para-z-poznania-bez-dzieci-szuka-pupila-vt3363.htm"]Młoda Para z Poznania bez dzieci szuka pupila[/URL]" na forum adopcyjnym bullterierów [URL]http://www.bull-bazarek.eu/2loda-para-z-poznania-bez-dzieci-szuka-pupila-vt3363.htm[/URL], w wątku wklejona jest odpowiedź aldonki89 na ankietę przed adopcyjną, jak widać złożone przez nią deklaracje (gotowość do "ciężkiej" pracy z psem, szkolenia, sprawa sterylizacji) nijak mają się do faktycznej opieki nad powierzonymi psami, w tym amstaffa Bruno, który wkrótce po zwrocie z adopcji przez aldonkę89 trafił do schroniska (na szczęście, podobno ostatecznie znalazł dom -adopcja przez schronisko) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/182052-Amstafie-dziecko-BRUNO-Wyrzucony-na-ulicAE-3osoba-siAE-wycofaA-a-Pomocy?p=14362030#post14362030[/URL][/QUOTE] Warto na bullach napisać jak się sprawa miewa obecnie.... Na forum astów tak samo (niebieskim?)
-
Wtrącę się i ja. Bo troszkę dziwna sytuacją z tą sunią. Po pierwsze z tego co dla mnie oczywiste. Osoba adoptująca psa jak zaginie psiak powinna od razu poinformować o tym fakcie osobę, z którą z kim podpisała umowę adopcyjną. Sama tak miałam jak zaginął boksio. Dziewczyna z płaczem od razu zadzwoniła do mnie. Od razu go szukała, wypytywała napotkanych ludzi. Pies się znalazł po 30 min. I zapewne taki zapis był i tu. Dziwne że na watku nie było o tym informacji od razu.... Jest watek na dogo "zaginione/ ukradzione" (jakoś tak). Dlaczego tam też nic nie ma o zaginięciu? Tu jest masa ludzi. I nie raz były rozsyłane PW do dogomaniaków z okolic by zwracali uwagę na danego psiaka bo zaginął. Niejednokrotnie dogomaniacy zbierali się by szukać czyjegoś psa. Bo właścicielowi zależało i prosił o pomoc. Osoba bardzo pragnąca odnaleźć swojego psa, zakleiłaby plakatami całe miasto. Nawet może i wylotówki z miasta. Wszystkich weterynarzy (a nie tylko jednego). We wszystkich sklepach zoologicznych. Wszelkie okoliczne schroniska (poza miejskie) i przytuliska. Po prostu wszędzie gdzie to możliwe. Nie tłumacz się kwestią finansową. Gdybyś poprosiła o pomoc myślę, że znalazłoby się wielu chętnych. Poza tym dziwi mnie fakt, że na plakaty kasy brak (co nie jest dużym kosztem chociażby ksero 100 kartek (a są chyba nawet ksera za 0,10 zł). To na 200 kopii czyli 20 zł nie miałaś kasy? No sorry.... A jak pies by zachorował to też nie miałabyś za co leczyć? Kolejna bardzo dziwna sprawa. Dlaczego suka nie została wysterylizowana.... Tym bardziej słysząc propozycje innych było ją wysterylizować.... Miała tendencje do uciekania? Dlaczego nie kupiliście szelek? W wtku Ania miała wam sprawić - to tak trudno samemu od razu iść do sklepu? Od 13 kwietnia do 7 maja (albo i dłużej ale opieram się na waszych wpisach w wątku) nie mieliście możliwości kupić szelek suni? Jesteście nieodpowiedzialnymi ludźmi... Lepiej zrezygnujcie z poszukiwań nowego psiaka na dogo.... [quote name='agaga21']jedyna poszukiwana kika, to kotka ze szczecina :angryy:[/QUOTE] Nawet trzy (okol Szczecina, Wrocławia i Lubina) i jeszcze kundelek ale z dłuższą sierścią...
-
Czyli domek się błyskawicznie znalazł. ;) Nawet kilka domków. Pozostałym domkom warto podesłać fotki jakiś innych astków, tyle ich jest w potrzebie. Zuzolina wcześniej nic nie pisałaś o lęku separacyjnym. Mówisz o lęku przy waszym rozstaniu czy o tym, że psiak źle się zachowuje jak zostaje sam?
-
Ja bym tak nie robiła. Pies po kastracji po znieczuleniu? Za dużo stresu... DT wie ile psiak pije itd a nowy dom nie - a jak po kastracji zacznie mniej pic? DT będzie to w stanie zauważyć a DS nie... No ale to tylko moje przemyślenia...
-
[quote name='emdziolek']Dziewczyny ja miałam telefon w sprawie pieska, konkretny facet, wypytał o zdrowie pieska, o jego historie, umówiłam sie z nim ze najpóźniej w poniedziałek udam sie do niego na wizyte przedadopcyjna, jezeli wszystko było by ok to ja moge wziac psiaka do siebie na czas kastracji itd,a do domku poszedł by juz wykastrowany, facet wie o umowie adopcyjnej itd na wszystko sie zgodził powiedział też ze do transportu mógłby sie dorzucic. Domek w Suwałkach. Jak bedzie potrzeba to osobiscie moge po psiaka pojechac i go do Suwałk przywieźć ;-)[/QUOTE] To brzmi ciekawie. ;) Trzeba poczekać co powie DT. Ale warto na wizytę przedadopcyjną pójść. ;)
-
Może lepiej najpierw mu znaleźć nowy tymczas gdzie zostanie wykastrowany? Niestety przy tego typu rasach największe zainteresowanie jest ze strony młodych facetów chcących poszpanować albo u nastolatków.... Zwykle takie osoby mają małe doświadczenie w układaniu i socjalizowaniu psów. Domki muszą być porządnie przetrzepane... Bo to, że ktoś miał już asty w domu nie oznacza, że ma doświadczenie w układaniu psa... Troszkę zawiało pesymizmem... ale sama dobrze pamiętam jakie osoby do mnie wydzwaniały jak wystawiałam asty ze schronu na allegro.... A obecnie widzę w warszawie jaki przedział wiekowy wychodzi z tymi psami na spacer.... Głównie starsze kobiety... Wniosek? Dziecku piesek się znudził.... Bo nie uwierzę, że na 20 widzianych osób z tego typu psem na smyczy z 15 to starsze panie (wiek około 50lat), które same chciały akurat tą rasę. Zwłaszcza patrząc na to jaka jest nagonka na rasy "groźne".... Ale taki off top zrobię. ;) Znam przypadek gdzie amstaf został kupiony do domu z dzieckiem niepełnosprawnym psychicznie. I co jeszcze dziwniejsze ten właśnie chłopak zawsze sam wychodzi z tym psem. I łazi po całym osiedlu godzinami. Pies nigdy nie jest puszczany, zawsze ma kaganiec. A jak ktoś chce do niego podejść to chłopak z daleka macha ręką żeby tego nie robić (mówić nie potrafi za bardzo). I tak już z 8 lat z nim spaceruje. Pies bardzo spokojny ale tak mu wpojono, że nie może pozwalać by inne psy do niego podchodziły. Teraz psiak jest staruszkiem. Ten chłopak potrafi lepiej panować nad własnym psem niż typowy Kowalski...
-
Podrzucam przystojniaka. Aż dziwne, że nie ma chętnego i odpowiedzialnego domku. Taki słodziak. Mam pomysł. Może sprawić mu taką bandankę z napisem "szukam domu". ;-) Zawsze może ktoś z okolicy właśnie rozgląda się za jakimś psiakiem. Nigdy nie wiadomo.
-
[quote name='motyleqq']no tak, czasem mnie dziwi, po co ludziom psy, jak nawet im się nie chce ruszyć tyłka na spacer? rozumiem, że nie każdy spacer musi trwać 2h, ale jak każdy trwa 5min, to coś jest nie tak... dziś było mi strasznie przykro patrzeć, jak facet 'szkolił' boksera, wydając polecenie i bijąc go smyczą, gdy pies nie wykonał... :([/QUOTE] A później ludzie się dziwią, że pies nie chce słuchać... i stwierdzają, że jest głupi.... Szkoda mi tych psów nad którymi "właściciele" się znęcają. Bo dla mnie takie zachowanie jest jawnym znęcaniem się... Miałam kiedyś taką sytuację. Facet wołał jak szalony psa (darł się). Jak pies krążył blisko niego to wymachiwał smyczą. A pies miał go w nosie. Mijając faceta skomentowałam, że na miejscu psa też bym nie podeszła a facet do mnie wyskoczył "że gówniara jestem i co ja tam mogę wiedzieć". Jako że słyszałam jak facet wołał psa po imieniu więc bezczelnie przystanęłam i wesoło zawołałam jego psa. :evil_lol: Psiak oczywiście przybiegł wesolutki i chętny do zabawy a facet prawie szczękę zgubił tak japę rozdziawił. :evil_lol: Wytłumaczyłam facetowi (bo tak się zszokował, że był milutki) jak psa zachęcić by podszedł. Kilka razy faceta widywałam z psem i widać, że wziął sobie do serca moje słowa. :multi: Bo już krzyków na psa nie było.
-
[quote name='motyleqq']może woli żeby szczeniak w domu robił ;)[/QUOTE] No na bank to nie jest kwarantanna skoro kilka minut faje psu wąchać najbardziej obsikiwane miejsce (pod samą klatką oczywiście).... Balkon też super zabezpieczyła :roll: tak że pies bez trudu może wypaść... Szkoda mi psiaka bo widzę, że nad dziećmi zapanować nie potrafi a psa jeszcze bierze....
-
Dziś się załamałam.... :shake: Sąsiadka co dzieciaki na klatkę schodowa wypuszcza co by piłką sąsiadom w drzwi waliły bo ona sobie chce spokojnie pogadać przez telefon sprawiła psa. Wyciułała na ciułałę... Z pseuducha w 99% bo raczej żadna hodowla nie przyjechałaby do chętnego ze stadem szczeniorków (wygladających na zbyt młode na takie wycieczki). Ale dziś już mnie wcięło. Jak szczeniorkowi dała obwąchać obsikany smietnik i czmych do domu... Nawet na trawkę z nim nie poszła.... bo musiałaby iść na koniec osiedla lub poza bo większość trawników mamy ogrodzone bo ludzie po psach nie sprzątali (teraz psy robią po chodnikach...).
-
W których schroniskach praktykuje sie spacery a w ktorych nie?
Franca81 replied to Franca81's topic in Schroniska
[quote name='iwcia93']widzę że nie ma nic o naszym Gorzowskim schronisku. Więc spacery jak najbardziej a wolontariat od 16 lat :) Pozdrawiam innych wolontariuszy i serdecznie zapraszam do nas ![/QUOTE] Dzieki za info. Już zaktualizowałam ;) -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Franca81 replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:sadCyber: No i znów mi słów zabrakło.... :-( Maksiu mam nadzieję, że spotkasz tam moich przyjaciół mniejszych.... Satusia, Kacpra i Misię... i Tuptusia. -
Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!!
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Oczka ma pannica przepiękne...