-
Posts
3015 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Franca81
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='paros']Wandziu załóż mu kolczatkę i idź na spacer z nim to zobaczysz jak pięknie będzie spacerował na smyczy - okaże się, że to pies ideał :lol:[/QUOTE] Nie zgadzam się z tym. Kolczatka jest do szkolenia psa a nie jako lek na całe zło. Sorki ale jestem przeciwna stosowaniu kolczatek nacodzień. Może i są psy, które nie będą ciągnąć na kolczatce ale zwykle psy po prostu przyzwyczajają się do bólu.... I mówię to z własnego doświadczenia. Jeszcze jak nie miałam pojęcia o szkoleniu psów to chciałam psiakowi taką sprawić. Więc zabrałam psa do sklepu i przymierzyłam. Pies przez tą chwilę jak wzięłam go na tej kolczatce poza sklep to i tak ciągnął a jak zabolało to zapiszczał ale ciągnąć nie przestał.... Borysowi potrzebne jest szkolenie. Bo kolczatka sama go nie wyszkoli.... By pies nauczył się chodzić przy nodze na zwykłej obroży to można podczas szkolenia założyć kolczatkę ale trzeba umiejętnie się nią posługiwać. - aczkolwiek ja jestem przeciwna kolczatkom nawet podczas szkolenia.Ale czasem kolczatka czy dławik są jedynym rozwiązaniem podczas szkolenia.... -
Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!!
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wtatara']a ja widziałam sliczna[/QUOTE] Ja też widziałam. :evil_lol: Chętnie bym wygłaskała Aszkę. :loveu: -
Super informacje. Oby inne psiaki znajdywały dobre domki jak Kaja. :loveu:
-
To i ja sobie pozwolę napisać co u kulki Marcinowej. :evil_lol: Nadal trwają pertraktacje nad imieniem. :lol: Mała nadal jest w domu i siura czasem to tu to tam. Ale jak wyjdzie na dwór to też robi co trzeba. Więc dość szybko się nauczy. Początkowo bała się wszystkich (zwłaszcza siostry Marcina). Obecnie za siostrą wszędzie chodzi. W domu już czuje się dość dobrze bo sama sobie chodzi. Ale na dworze pilnuje się bardzo. Pierwszej nocy płakała ale została zagarnięta do pokoju, posłanko dali przy łóżku i od tego momentu cisza. :evil_lol:
-
2 letnia sunia. [B]Przywieziona w wyniku interwencji TOnzu. Jej właściciel, sadystyczne indywiduum trzymał ją na łańcuchu, przybitą do drzewa.[/B] W wolnych chwilach [B]zabawiał się katowaniem suni, tłukł ją kijem, polewał wodą, wrzeszczał. Świadkami tych "zabaw" były jego dzieci...[/B] Nie zadbał o sterylizacje, psina urodziła i wykarmiła 9 szczeniąt. Do schroniska trafiła w postaci szkieletu obciągniętego skórą, trzęsąca się, przerażona kupka psiego nieszczęścia. Nie zaznała od człowieka niczego dobrego, jest przelękniona, nie daje do siebie podejść, warczy. Mimo upływu czasu sunia nie zrobiła na razie postępów w socjalizacji. Fizycznie powoli dochodzi do siebie, pochłania każdą ilość pokarmu, przestała być drastycznie wychudzona. Nie wiadomo, czy będzie kiedykolwiek nadawała się do adopcji. Kontakt w sprawie adopcji: 691585094 lub 601253512 Przez ostatnie tygodnie Jaga zrobiła duże postępy w socjalizacji. Jeśli tylko okaże jej się odrobinę cierpliwości, to można ją pogłaskać. Przychodzi na zawołanie, pod warunkiem, że ma się dla niej jakiś smakołyk. Zaczęła sama wychodzić z boksu. Jest łagodna w stosunku do innych psów. [IMG]http://www.tom_foto5.republika.pl/dor/383/IMG_6393.JPG[/IMG]
-
Na stronach schroniska opolskiego znalazłam takie cudo: [IMG]http://www.tom_foto8.republika.pl/dor/454/IMG_9722.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tom_foto8.republika.pl/dor/454/IMG_9724.JPG[/IMG] Nie znam się na wyżłach. Opisu do psiaka tez nie ma.... :shake:
-
3 letnia sunia, mieszaniec amstaffa. Jej właściciel, należący do tzw. "elementu" wylądował w więzieniu, a Sonia i jej matka Inga zostały w tajemniczy sposób dostarczone do schroniska. Tajemniczy, bo do interwencji nie przyznaje się ani straż miejsca, ani policja, dziwy nad dziwami... Sonia na początku wystraszona, teraz dochodzi do siebie, bardzo związana z matką, energiczna i zabawowa. Sunie należą do tzw. "szlaufowców", czyli psów cierpiących na pociąg do biczy wodnych. Bardzo trudno u nich posprzątać, bo polują na strumień wody, niezależnie od panujących warunków pogodowych :-) Sonia jest psem typowo domowym, nauczonym porządku, umie chodzić na smyczy. Potrzebuje odpowiedzialnego i konsekwentnego opiekuna [IMG]http://www.tom_foto5.republika.pl/dor/429/IMG_8583.JPG[/IMG] -------------------------------------------------------------- 8 letnia sunia. Była już kiedyś u nas. Adoptowana przez młodego człowieka, który postanowił wyjechać za granicę. psa zostawił rodzicom. Avię przywiozła rozhisteryzowana matka młodzieńca, opowiadając jakim to pies jest potwornym obciążeniem i niechcianym obowiązkiem. Biedna psina jest pogrążona w apatii. Już na wstępie bardzo się przeziębiła i pochorowała. Dostaje antybiotyk. Jest spokojnym i posłusznym pieskiem. Daje sobie robić zastrzyki, ładnie chodzi na smyczy. Typowo mieszkaniowa. Bardzo potrzebuje odpowiedzialnego domu. [IMG]http://www.tom_foto8.republika.pl/dor/450/IMG_9776.JPG[/IMG]
-
4 letnia sunia "husky". Obdarzona dużym temperamentem, niezależna i wszędobylska. Łagodna w stosunku do człowieka, zgadza się z innymi psami. Potrzebuje duzo ruchu i zajęcia, nie nadaje się na psa stróżującego, ani na blokowiskowego " kanapowca". Tylko w odpowiedzialne i doświadczone ręce. [IMG]http://www.tom_foto5.republika.pl/dor/399/IMG_7073.JPG[/IMG]
-
Zjawiskowo piękna, 2 letnia sunia, "husky". [B]Zaadoptowana ze schroniska w Ostrowie Wielkopolskim[/B], jej nowi Państwo liczyli na to, że jakoś "sobie poradzą" mimo że nie mieli żadnego doświadczenia, ani warunków dla takiego psa. Na efekty nieprzemyślanej decyzji nie trzeba było długo czekać. Sensi ponownie wylądowała w schronisku, tym razem opolskim, bo jej krótkoterminowi właściciele są opolaninami. Była zbyt żywiołowa na mieszkanie w bloku i wielogodzinne samotne przesiadywanie. Sunia jest niezależnym i niezwykle mądrym stworzeniem. Szybko rozpracowała metody samodzielnego otwierania boksu. Hasa z innymi psami, jest wobec nich przyjacielska. Zaatakowana zacięcie się broni, nie daje sobie w kaszę dmuchać. W stosunku do człowieka łagodna, odrobinę lękliwa, widać że ktoś stosował na niej dość radykalne "metody wychowawacze". Boi się łapania za obrożę, chwycona w ten sposób próbuje rozpaczliwie się uwolnić, potrafi wtedy mocno uszczypnąć. Typowo domowa, nie nadaję się na psa stróżującego. [IMG]http://www.tom_foto5.republika.pl/dor/414/IMG_7370.JPG[/IMG]
-
Opolskie schronisko: 7 letni psiak, zjawiskowej urody, mieszaniec husky i/lub malamuta. Porzucony przez swoich poprzednich właścicieli. Niezależny i uparty, jak większość przedstawicieli tej rasy. Łagodny w stosunku do człowieka, zgadza się z innymi psami. Zaatakowany, nie odpuści. Nie nadaje się na psa stróżującego, potrzebuje dużo zajęcia i ruchu. Kontakt w sprawie adopcji: 601253512 [IMG]http://www.tom_foto5.republika.pl/dor/401/IMG_7078.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tom_foto5.republika.pl/dor/401/IMG_7083.JPG[/IMG]
-
Lena jak się nie mylę jest w opolskim schronisku. Bo po pierwsze Janis (podpis z fotek) to osoba z Opola, wolontariuszka (?). A po drugie Lenka jest na stronie opolskiego schroniska. ;) Podobnie Fredek: [IMG]http://www.tom_foto5.republika.pl/dor/419/IMG_8442.JPG[/IMG] Młody, około roczny mieszaniec boksera. Do schroniska trafił ze skomplikowanym złamaniem łapy, prawdopodobnie potrącił go samochód. Konieczna była operacja, na łapę założony jest stelaż z drutów zewnętrznych. Fredek jest psiakiem pogodnym i bardzo energicznym, nie przejmuje się swoim stanem. Nie znosi zmiany opatrunków, potrafi wyrywać się i kąsać. Poza tym jest przyjacielskim i ufnym stworzeniem. Typowo domowy, nauczony czystości, ma wielkie problemy z załatwianiem się w boksie, potrafi czekać 12 godzin na wypuszczenie na zewnatrz. Potrzebuje cierpliwego i aktywnego opiekuna, nie jest typem spokojnego kanapowca. Kontakt w sprawie adopcji: 601253512 Stelaż z łapy zostaj już ściągnięty, psiak zaczyna opierać się na zrośniętej kończynie. Jest szansa, że wraz z upływem czasu noga wróci do sprawności. [IMG]http://www.tom_foto5.republika.pl/dor/419/IMG_8435.JPG[/IMG] [IMG]http://www.tom_foto5.republika.pl/dor/419/IMG_8443.JPG[/IMG]
-
[quote name='Ania102']Franca81 wypytaj Marcina jak się ma psinka i pisz nam tu dobre wieści:)[/QUOTE] Jeszcze wczoraj dostałam mms-em fotkę już z DS. Klucha jest urocza ale wystraszona. Dziś się oswaja z Marcina siostrą w domu. :evil_lol: Tak więc najpierw socjalizacja z ludźmi w domu a z czasem zapoznanie z drugim psem (który już na chwilę obecną jest mniejszy od niej). W sumie to nic więcej nie wiem bo to za mało czasu jeszcze. Ale jak będę coś wiedzieć to się odezwę.
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Różnica kolosalna jak oglądnęłam to co było kiedyś a Borys teraz. :lol: Zupełnie inny pies. Wtedy wystraszony. Teraz to mi jego ruchy nie kojarzą się ze strachem a bardziej przypominają mi psa pracującego. :lol: -
Aniu bardzo się cieszę, że to już dziś. :evil_lol: Jutro dostanę pewnie wieści co u kluchy. I tak sobie myślę na temat matki i tej starszej córki (imiona mi się mylą). Z jednej strony lepiej dla córki gdyby uczyła się kontaktu z ludźmi w obecności mamy. Skoro mama bardziej kontaktowa to córka powinna od niej się uczyć. Nie wiem czy to w przypadku dzikusów się sprawdza. Ale psy szybciej się uczą jak mają "wzorzec" do naśladowania. Czyli innego psa w miarę już z socjalizowanego. Nie wiem, możliwe że w tym przypadku się mylę. Ale w moim przypadku drugi pies ułatwiał sprawę (mówię o psiakach schroniskowych). Zawsze ten bardziej nieufny patrząc na przylepę szybciej się przełamywał.
-
[quote name='Ania102']Mój chłopczyk do Michała a niebieskooka sunia do Marcina, sorki myslałam, że to napisałam...a to przez to że w pracy piszę po kryjomu.[/QUOTE] Przepraszam za off topa ale nie mogłam się powstrzymać. :oops: Jak pokazywałam psiaki Marcinowi to szef to widział. Ale nie widział co pokazuję na monitorze. I myślał, że jakieś baby mu pokazuję. :evil_lol: Bo Marcin mówił, (mając na mysli "kulkę" szczeniora) "ta jest superowa". "Tak, Ta najładniejsza". :loveu: To tak na temat pracy i temat psiaków. ;) I już więcej nie off topuję. :oops:
-
Niuleczko poproś weterynarza by Dajtkę poczęstował smakołykiem (weź smakołyk taki co Dajtka lubi najbardziej). Zawsze troszkę milej na niego popatrzy. Jak znacie weta to poproś by chwile "zagadał" do Dajtki i dopiero badania. To niby nic a psu pomaga (i nie tylko psu). Mój wet zawsze przed badaniem przytula moje koty, przytula i bardzo spokojnym głosem do nich mówi. Dzięki temu one spokojnie przyjmują wszystko. Zastrzyki to żaden problem czy termometr w pupe. Wiedzą, że przez to trzeba przejść i czekają spokojnie. Na koniec badania znów je przytula. A koty jeżeli chodzi o zachowanie w obcym miejscu i przy obcych ludziach są znacznie bardziej płochliwe. A moje chętnie połaziłyby po gabinecie. Przynajmniej nie zapamięta weterynarza jako tego złego co do paszczy zagląda i stresuje tylko.
-
[quote name='Pysioo']Czyli z tego co piszesz, dla nich ważne jest niebieskie oko (lewe) – a płeć obojętna? To dobrze - bo jeśli to dziewczynka, to też ma szansę na domek. Czyli im podoba się ta kulka? [URL]http://lh3.ggpht.com/_nAIG_4w-UH4/TNXW4VPIF6I/AAAAAAAABuM/8Dw8sgUGwgA/s512/021.jpg[/URL] Teraz trzeba trzymać kciuki za to, żeby niebieskookie stworzenie nie trafiło do innego domku...[/QUOTE] Tak rozchodzi sie o ta kulkę. :loveu: No to już wiem co jest grane. Marcin rozmawiał już z Anią. I prawdopodobnie to sunia. Wiecej niech Ania napisze. Ale kurcze nie przezyję jak się Marcinowi na chałupę nie wepchnę by ją wymiziać jak będzie u nich. :loveu::evil_lol:
-
[quote name='NightQueen']nie nie zgłaszałam go[/QUOTE] To wrzuć go tu: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/148331-Cd.-Adopcja-Bokser%C3%B3w-zajrzyj-i-pom%C3%B3%C5%BC-%29/page35"]http://www.dogomania.pl/threads/148331-Cd.-Adopcja-Bokser%C3%B3w-zajrzyj-i-pom%C3%B3%C5%BC-%29/page35[/URL] Sama mogłabym to zrobić ale nie znam jego historii ani nic. Na pewno choć troszkę wiesz coś o nim. ;)
-
[quote name='Pysioo']Chyba coś jest na ten temat:[/QUOTE] No własnie nie ma. Bo nadal nie wiem jaka płeć psiaka. Ta ona to nie ten psiak. Bo ten co na DT to sunia ale z tym drugim okiem. Co jest w bannerku u Ciebie. A Marcin chciał tą drugą kulkę. Dla nich nie ma znaczenia jaka płeć bo podoba im się psiak. Dzwoniłam do Marcina i wysłałam smsa. Brak odzewu, więc czekam nadal. Może zajęty. Jak się ściemni znów zadzwonię...