Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. [quote name='ANETTTA']co on tu jeszcze robi[/quote] czeka na domek :roll:
  2. odebralismy frodka, jest kolowaty,ale nie tak bardzo jakpo operacji; spi sobie na poslanku; noga znowu ogolona, ale tylko czesciowo; nie zagladam mu tam, bo nie chce mu dokuczac; pan doktor napisal: [I]brak pelnego zrostu przeniesionej guzowatosci piszczelowej lewej; ulozono sterczaca skretke drutu plasko (w kierunku bocznym i ku dolowi); [...] nie pozwalac lizac okolicy operowanej; usuniecie szwow skornych za 10-12 dni; usuniecie implantow za 3-4 tygodnie; [/I]koszt dzisiejszej wizyty to 90 zlotych; 50 za 'robocizne' pana doktora i pani doktor, oraz 40 za zdjecie rtg; mysle, ze bedziemy teraz jezdzic na to pole znowu, zeby wszystko sie dobrze zagoilo; musze sie powaznie wziac za bazarki, bo moja sytuacja finansowa stanie sie wkrotce oplakana ze wzgledu na stuletni kredyt, jaki bedziemy zmuszeni zaciagnac, zeby w wieku lat 40. nie obudzic sie w mieszkaniu wielkosci znaczka pocztowego i bez zadnych perspektyw na cos wiekszego; juz sie boje :crazyeye:
  3. maggiejan, dziekuje zaroztropne slowa, dziewczyny, jest mi milo, ze do nas zagladacie - dziekuje - to mi bardzo pomaga; co do frodka to zostal w lecznicy, a my przyjechalismy do domu i czekamy na telefon, zeby go odebrac po zabiegu; pani doktor zrobila frodziowi foty rtg i okazalo sie, ze cos tam sie jeszce nie zroslo i trzeba wszystko zostawic na 4-5 tygodni; odetchnelam z ulga, ze nie wyciagna wszystkiego i noga sie nie zwichnie jeszcze dzis wieczorem; obejrzalam przy okazji zdjecia rtg i okazalo sie, ze ze tam jest cala masa zelastwa oprocz tego gwozdzia i ze on siedzi jak powinien tylko taka skretka od drucianej osemki (taka skrecona koncowka obu koncow) po porstu wyszla jakims cudem; i to teraz sprobuja zaigac, zeby nie przebijalo skory i juz; wiec jakby troche slonce wyjrzalo zza chmury dla nas;
  4. jak sie miewa nasz milek? czy ktos go odwiedza czasami?
  5. malizny czekaja na domki :roll:
  6. moze i masz racje ibazelko; wlasciwie to na pewno ja masz; tylko ja juz chyba nie widze sensu w meczeniu psa; mialam tyle nadziei i bylam prawie pewna sukcesu, a teraz mi zeszlo powietrze; on bedzie jako tako chodzil; nie wiem czy mozna mu pomoc; bede probowala ratowac co sie da; jak sie nic nie uda uratowac to wtedy zobaczymy; moj maz w kazdym razie jest raczej przeciwny; glaszcze frodka i mowi, ze nic go od nas dobrego nie spotkalo; ze od kiedy u nas jest ciagle cos mu robimy; a to kastracja, a to kolanko, a on nam ciagle ufa; nie wiem, mam metlik w glowie; moze trzeba wiedziec kiedy przestac pomagac, zeby nie zaszkodzic;
  7. nie wiem co powie dr janicki; zobacze sie z nim dopiero jutro i o wszystko wypytam; arek nie pytal, bo ledwo utrzymal sie na nogach widzac co sie dzieje; przy drugiej probie wyciagniecia, doktor zaproponowal mu poczekalnie widzac prawdopodobnie w jakim jest stanie :roll:; glupio mi bedzie po janickim - uznanym autorytecie - pytac kogokolwiek, jesli wiesz o co mi chodzi; sytuacja niezreczna; ale kto wie, jak uda mi sie uzbierac jakies pieniadze, to nie wykluczam prob, ale nie moge zagwarantowac, ze sie na nie zdecyduje; to bardzo traumatyczne przezycie dla frodzia i nie wiem, czy go na to narazac;
  8. na razie musze sie skupic na wyjeciu tej petli; zobaczymy jak bedzie, ale na dzien dzisiejszy mam raczej wrazenie, ze trzeba powiedziec 'dosc'; ale to siemoze zmienic; z tym, ze raczej nie przewiduje jezdzenia do wroclawia 3 razy w tygodniu...
  9. [quote name='oktawia6']Są takie miejsca Kakadu-Gocławek w sumie....z jednej strony penthausy lub osiedla z drugiej rudery praktycznie mieniące się "domami"-nie majątam nawet łazienki, na węgiel, różni osobnicy tam mieszkają..... Dopiero jak się jest na miejscu to można się wypowiedziec jakie faktycznie ktoś ma warunki.... Są też segmenty ciągiem przy małym kanałku, jest kawałek zieleni dla właścicieli z pieskami i do relaxu. Mieszany teren i to bardzo[/quote] a to mozliwe dla mnie goclaw to glownie os. wilga bo tam mieszka moja znajoma, a tam domow z ogrodem nie uswiadczysz... :roll:
  10. wszystkie plagi egipskie na takie malenstwo :-(; to okrutne...
  11. arek byl z malym; przy probie wyjmowania gwozdzia 'na zywca' malo nie zemdlal; potem byla druga proba przy znieczuleniu tez nieskuteczna; potem pan doktor powiedzial, ze tam jest jakas petelka czy cos i dlatego nie mozna tego drutu wyjac; nie wiem czemu nie zrezygnowal po pierwszej probie; podobno wygladalo to masakrycznie - tak twierdzi moj maz; jestesmy na srode umowieni na wyjecie przy znieczuleniu ogolnym; szkoda mi tego psa; ciagle sie ktos nad nim zneca - tak to pewnie wyglada z jego strony; pani doktor dzwonila, bedziemy kontynuowac pole co dwa dni, tylko musimy ustalic terminy - nie bedzie to latwe; ale jestem jej wdzieczna, ze nie zostawila nas samych; bez jej pomocy nie dalibysmy rady; ja psychicznie, a frodzio 'ortopedycznie' :roll: choc poki co nie mam zbyt duzych nadziei; [B]ibazelko[/B] mam nadzieje, ze twoj piesek juz zawsze bedzie mial rzepke we wlasciwym miejscu ;)
  12. [quote name='Isabel']O tym gwoździu pisałaś już wcześniej, już wtedy zaczęło się coś niepokojącego dziać. Zaczął wychodzić i powolutku wychodził dalej, aż przebił skórę. I najprawdopodobniej będzie stawał się coraz bardziej widoczny. Frodzio niewątpliwie wcale nie musiał tego miejsca rozlizywać, żeby się zrobiła rana. Ranę zrobił wychodzący gwóźdź! Można mieć tylko pretensje do pani doktor, że tak to wszystko lekko potraktowała:angryy:[/quote] no niestety tak to moglo wlasnie wygladac; dopiero jak sie zrobila dziura to frodek zaczal sie tym interesowac, no bo dziura w nodze, to trzeba polizac; od wczoraj jest w kolnierzu wiec nie lize i nie pogarsza sytuacji; martwi mnie to, ze nie bede mogla pojechac dzis z nimi do lekarza, bo ja wiem najlepiej jakie sa zmiany i postepy w rehabilitacji, a arek jak to facet, nic nie baknie nawet "bo przeciez widac jak jest, to co tu tlumaczyc" :mad: powiem wam, ze mi rece opadly troche; perspektywa konsultacji we wroclawiu jest zalamujaca; mialam nadzieje, ze trafilam do najlepszego lekarza i nie trzeba bedzie szukac dalej :-( do pani doktor mam zal, ze nie skontaktowala sie z nami, ale pretensji miec nie moge, bo mam swiadomosc, ze nie jestesmy z frodkiem pepkiem swiata, sa inne zwierzeta, wreszcie zycie prywatne, ktorego nie mozna zaniedbywac; wiecie co? dam sobie chyba spokoj juz z meczeniem tego zwierzecia; gdyby jeszcze ten gwozdz zostal, to by byla nadzieja, bo bylo powolutku coraz lepiej; juz 'paluszki' nie zwisaly smetnie, tylko stopka zaczynala wygladac normalnie; czasem sie frodzio na niej podparl; moze by bylo cos z tego; a tak to bedzie dupa za przeproszeniem; jak ibazeklowemu pieskowi ta rzepka uciekala, choc byl zdrowy ogolnie i sprawa nie byla zaniedbana, to jakie szanse ma frodek, ze swoimi przykurczami, znieksztalconymi stawami i koscmi? wyglada na to ze zadne :-(
  13. poprawka - przyjrzalam sie temu dokladniej i widac gwozdz; to jest taki kawalek drutu, cienki, nic dziwnego, ze przebil skore; frodzio nawet nie musial tego lizac, zeby sie zrobila dziura;
  14. [quote name='maggiejan']Martusiu, czy lekarz mówił coś jak gwóźdź zaczął wychodzić...? Że nic nie będzie mógł już zrobić? Ten gwóźdź tam miał na zawsze zostać? Nie wyjmuje się go jak nóżka się zrośnie? Może da sie to jeszcze uratować? Gwóźdź cały wyszedł?[/quote] nie, caly nie wyszedl; jest tylko dziura w skorze, ale wystaje gorka choc zelastwa nie widac; gwozdzie sie zostawia, zeby miec gwarancje, ze kolano sie nie zwichnie, zwlaszcza w takich trudnych przypadkach; uratowac sie chyba tego juz nie da, skoro raz zaczal wychodzic, trzeba go wyciagnac;
  15. [FONT=Arial][SIZE=2]17. kwietnia weczorem napisalam do pani doktor: [I]pani doktor[/I][/SIZE][/FONT] [I][FONT=Arial][SIZE=2]jesli znajdzie pani dla nas chwile to prosze o kontakt lub wyznaczenie terminu spotkania; mam nadzieje, ze bedzie mozna kontynuowac to pole magnetyczne i w ten sposob pomoc frodkowi; nie wiem czy dobrze oceniam sytuacje, ale wydaje mi sie, ze ten gwozdz zaczyna bardziej wystawac z nogi; byc moze to tylko subiektywne wrazenie spowodowane schodzeniem opuchlizny i niestety zanikiem miesni, ale wypuklosc jest znaczna, przynajmniej dla niedoswiadczonego oka; jestem troche zaniepokojona bo na nodze sa inne 'gorki', a ja nie wiem co to i czy wszystko jest jak byc powinno; jutro na 13. idziemy na kolejna sesje rehabilitacyjna do pani izy; moje wolne dni to: 23, 24 i 30 wiec nie za bogato, ale arek moze wieczorem przyjechac kazdego dnia i w soboty; nie wiem, moze sie uda jakos pogodzic pani terminy z naszymi...; ja niestety nie moge teraz wziac urlopu; nie mam nikogo kto moglby jezdzic z frodkiem w dni powszednie kolo 14. tak jak kiedys sie umawialysmy; ja codziennie frodziowi te nozke masuje, a pani iza probuje cos cwiczyc, ale frodzio chce ja gryzc bo chyba go boli; jutro dam mu 1/3 tableti tolfedine tak jak kazala pani iza; nie wiem czy to dobry pomysl, ale nie mam kogo zapytac;[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]pozdrawiam i czekam na kontakt[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]marta [/SIZE][/FONT][/I][FONT=Arial][SIZE=2]na drugi dzien zadzwonilam i pani doktor powiedziala, ze przesle mi terminy w jakich mozemy sie spotkac; kazala przerwac cwiczenia dopoki nie zobaczy frodka; napisalam, ze arek moze w weekend przyjechac bo pytala o weekend; niestety nie odezwala sie do dzis; dlatego nie wiem co powiedzialby dr janicki bo on tego nie widzial (przyjmuje tylko w poniedzialki i srody, a ani poniedzialu ani srody od 17. nie bylo) czekalam i mialam nadzieje na szybkie spotkanie z pania doktor; jutro sie z nia zobacze i tak, bo bedzie przyjmowala razem z drem janickim; ostatnim razem widzialam sie z nim 2. kwietnia i wtedy powiedzial, ze zobaczymy sie za miesiac na zdjeciu rtg, a do tego czasu pani doktor bedzie ze mna w kontakcie i bedzie monitorowala sprawe na biezaco; tak sprawa wyglada; jutro napisze co powiedzial i jak sie sprawy maja; widzicie jednak, ze dawalam znac, ze cos jest nie tak i, ze gwozdz moim znadniem coraz bardzej wystaje; a moze jest tak, ze frodek wcale nie rozlizal, tylko to zelastwo sie po prostu przebilo przez skore i tyle; nie wiem, nie bylo mnie w domu caly dzien; wieczorem przyszlam i z miejsca to zobaczylam; mam nadzieje, ze arek przebije sie jutro przez korki i dotrze na czas do doktora; [/SIZE][/FONT]
  16. 1000 zlotych za obie nogi? :crazyeye: to nie jest cena preferencyjna; to jest cena superpreferencyjna!!! ja mialam tanio, a za jedna noge mialo byc 1100-1200; operacja sie nie udala i oddali mi czesc kosztow, ale wszyscy znajacy sie na rzeczy dziwia sie, ze droktor janicki zdecydowal sie operowac za tak male pieniadze... mam nadzieje, ze choc wam sie uda; biorac pod uwage wiek psinki szanse sa bardzo duze i kazdy chirurg ortopeda sie takiej operacji podejmie; ja trzymam kciuki w kazdym razie :kciuki::kciuki::kciuki:
  17. nie zaklada sie drugiego gwozdzia; po prostu jesli pierwszy wyjdzie to sie go wyciaga i tylko tyle, ze ryzyko ponownego wywichniecia znacznie wzrasta; teraz ju nic nie mozna bedzie zrobic tylko czekac czy rzepka wypadnie czy nie; biorac pod uwage naprezenia przykurczonych sciegien raczej nie wroze dobrego zakonczenia; ten gwozdz to byla deska ratunku; kolnierz bede mu zakladac; nie zakladalam bo nie bylo takiej potrzeby; nie mialabys sumienia meczyc frodzia kolnierzem profilaktycznie; kiedy potrzeba sie pojawila bylo juz za pozno; frodzio nie byl sam, a mimo to jakos to sobie rozlizal; arek pracowal przy stole, a on pod kanapka machal jezorem; nie mozna ciagle pilnowac wszystkiego; jak mial szew to go pilnowalismy; teraz nie bylo takiej potrzeby; potencjalnie nie da sie wszystkiemu przeciwdzialac; no nie mozna wszystkiego przewidziec; jutro arek jedzie z malym do dra janickiego, moze sie wepchnie bez zapisow, bo miejsca juz nie bylo jak dzis dzwonilam;
  18. przepraszam, ale juz dluzej nie moge byc optymistka; mysle, ze wszystko to na nic; gwozdz wychodzi; frodek wczesniej sie tym nie interesowal; dzis bylam caly dzien w pracy; kiedy worcilam zobaczylam dziure w nodze; rozlizal sobie wszystko to zywego miesa; wszystko przepadlo; trzeba bedzie teraz zrobic operacje wyjecia gwozdzia, a potem wszystko sie znowu zwichnie i bedzie moze jeszcze gorzej niz przed operacja; frodkowi zostana dwie sprawne nogi, jedna slabo sprawna i jedna nie sprawna wcale; i tak mu sie przysluzylam; jestem wsciekla; czemu sie temu psu nic nie udaje? pisze takie najgorsze scenariusze bo chce wyprzedzic ten przeklety los; zeby mu nie dac satysfakcji; wiem, ze innym przytrafiaja sie gorsze historie, ale naprawde juz mam powyzej uszu tego, ze nic za co sie wezme sie nie udaje; czemu tak sie dzieje?
  19. o rany juz podaje linki :oops: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9970348#post9970348[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109908[/url]
  20. mam prosbe - czy moglybyscie wspomoc mnie odrobinke w podrzucaniu dwoch wymeczonych bazarkow? jutro jestem caly dzien w pracy i pewnie zgina na setnej stronie bez waszej pomocy.... z gory dziekuje :loveu:
  21. raczej nie przeforsowal, bo on jej nie uzywa :roll: jedyne co mogl przeforsowac to przednie lapiny bo to na nich glownie chodzi; ale wiekszosc wycieczki przebyl na moich rekach wiec raczej nic mu sie nie stalo; lekarz powiedzial, ze on musi te noge cwiczyc; inaczej nigdy nie bedzie jej uzywal;
  22. [quote name='Ulka18']Rzeczywiscie widac, ze Frodzio podpiera sie ta operowana nózka :loveu: Widac, ze operacja sie udala, szkoda tylko, ze ten gwózdz wychodzi. Czy to Frodzia boli? Czy ten gwózdz jest przymocowany? Sorry za ilosc pytan, ale nie znam sie na ortopedii :oops: Kakadu, moze zapytaj TZa, czy by sie w ogole zgodzil na wydania Frodzia dogomaniaczce? Oczywiscie Pani Krysia mialaby klucze i ona bylaby posrednikiem. Wtedy zmienimy tytul watku i porozsylamy pw do dogomaniaczek w Warszawie.[/quote] ta nozka na ktorej sie podpiera to niestety ta druga nieperowana; lewa noga jest widoczna na zdjeciu, bliso ziemi, ale niestety nie jest postawiona jak trzeba; ale moze jeszcze sie rozkreci; gwozdz nie jest przymocowany chyba, ale nie mam pewnosci; to taki prosty kawalek drutu ze stali chirurgicznej; frodzia moze troche bolec, ale nie bardzo; arek by sie zgodzil wydac frodka chyba, ale bede sie zastanawiac jak to zorganizowac jak sie odezwie pani doktor i sie z nia spotkam i ustale co dalej, jak czesto i o ktorej godzinie; bede miala podstawowe dane i ustale harmonogram; moze uda mi sie dopasowac choc w czesci z moja praca; dzieki za sugestie i deklaracje pomocy :kiss_2:
  23. i z moja przyjaciolka - corka pani dorotki: [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/3350/p4130079aaaij1.jpg[/IMG]
  24. ok! gotowe na wizyte u neski? no to prosze, oto ona: :loveu: taka ja zobaczylam jak weszlam do kuchni - przyklejona do kolan mojego meza: [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/1299/p4130065aaaft4.jpg[/IMG] a tu wybaczcie ciotka sie wepchnela w kadr :roll: [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/2831/p4130066aaagm8.jpg[/IMG] mala nesia na podworku: [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/3706/p4130072aaaia7.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/605/p4130073aaanb2.jpg[/IMG] [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/9366/p4130074aaarv8.jpg[/IMG]
  25. wstawie wam troche zdjec frodzia, bo tak dzielnie dziewczyny mi towarzyszycie, ze musze sie czyms odwdzieczyc; tu frodzio krotko po operacji; w kloszu i opatrunku [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/1011/p3180002aaajk2.jpg[/IMG] tutaj juz bez opatrunku za to jeszcze w kloszu: [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/6531/p3260014aaapj4.jpg[/IMG] tak wygladala frodziowa noga z bliska: [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/2103/p3260017aaalc5.jpg[/IMG] a to frodzio juz o wlasnych silach na wycieczce nad narwia: [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/5531/p4130059aaats0.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...