Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. dzis juz pozno sie robi, moze jutro sie czegos dowiemy; tymczasem dobranoc przystojniaczku; moze domek juz zalatwiony, a ty nawet nie wiesz o tym, ze tam husky czeka, zeby sie bawic z toba w ogrodku :p
  2. malgosiu, chodzi? on zasuwa tak, ze czasem musze leciec za nim, zeby nadazyc i nie szarpnac go za smycz niechcacy wyglada to doslownie tak: :painting:
  3. w sumie by sie dalo; ale chyba musze pozyczyc kamere bo z tego mojego aparatu to zobaczycie tyle co na tych poprzednich czyli nic; a opisowo to frodzio sobie tak radzi, ze wcale tych tylnych nozek nie uzywa :shake: i to jest najwiekszy problem bo jemu latwej na dwoch przednich, niz walczyc z bolem i korzystac z tylnych... juz sie smialismy z arkiem, ze po drugiej operacji bedziemy mu przywiazywc cos ciezkiego na wysokosci nerek, zeby go dociazyc i zeby mu nie bylo tak latwo podniesc tylu :cool3:
  4. uwaga na male potrzebujace pieski!
  5. moniczko, czy moglabys przeslac mi na poczte jakies zdjecie rinusia? zeby arek mogl wydrukowac; przydaloby sie miec zdjecie; bede rozklejac boryska, to moze rozkleje tez rinusia; z poznania do wawy nie jest daleko; juz sobie jakos skopiowalam i prosba nieaktualna ;)
  6. co tam slychac? jak przebiegaja rozmowy? bo nam juz kciuki odpadaja od sciskania ;)
  7. maluni do gory!!! moze u bigos by byla jakas szansa dla ciebie?
  8. czyli czekamy; oby rozmowy przebiegly pomyslnie
  9. piekny pies, oby trafil do odpowiedzialnych ludzi;
  10. przyjmuja, ale mnie to nie ratuje bo ja pracuje na zmiany (musze zmienic te robote, serio) i czasem jestem w pracy do 22:00... a poza tym pani doktor to robi 'po godzinach' wiec ciezko sie wpasowac bo teoretycznie konczy o 21 ale czesto wychodzi z kliniki o 24...
  11. jesli ta pani ktora sie nim chwilowo zajela ma inne zwierzeta to moze dobrze y bylo zapytac ja jak na nie reaguje? czy lubi/toleruje koty? w jakim mniej wiecej jest wieku? jak sie ma do dzieci? to moze pomoc podjac komus decyzje
  12. male pieski szukaja domkow!
  13. tak, na szczescie sie goi; dzis pani doktor polecila mietolic noge przy kazdej sposobnosci wiec bede mietolic, i tak mietolilam zeby rozmasowac, ale nie bylam pewna czy dobrze robie :roll: na pole bedziemy teraz chodzic co drugi dzien; czyli jutro mamy przerwe i dopiero w sobote na 11 jedziemy; do tej pory bylo 6 sesji, a powinnismy jeszcze wg pani doktor pociagnac to ok dwa tygodnie, co drugi dzien; urlop mi sie konczy wiec nie wiem jak to wszystko zgrac...; no nic, moze jakos sie uda;
  14. eliza, co tam z tym domkiem? ma byc tymczasowy czy staly? husky lagodny? bo jak lagodny to powinny sie dogadac; jak miłkowi bedzie dobrze u tych ludzi to nie bedzie uciekal, bo po co? 1.60 siatki powinno wystarczyc; moze tylko trzeba by bylo pomyslec o kastracji, bo do suki to i 5 metrow przeskoczy ;)
  15. w gore malenstwo, dawno mnie tu nie bylo; dobrze, ze kocio juz bezpieczny ;)
  16. potrzeba matka wynalazkow; wynalezlismy 'pędzloterapie'; nie bylo jak frodka drapciowac palcem, bo to delikatna skorka wiec znalazlam w kuferku nieuzywany miekki pedzelek do pudru i robie frodziowi masaze pedzlem ;) delikatnie przy okazji usuwam mu martwy naskorek, a frodziowi tak dobrze, ze az oczy zamyka i lezy spokojnie; musi go tam wszystko swedziec okropnie, a nie moze sam sobie siegnac jezorem; dzis na nastepnym spotkaniu z pania doktor zapytam czy nie mozna by tego czyms posmarowac bo strasznie sucha i napieta ta skorka na kolanku; ale szew wyglada b. ladnie, nie jest zaczerwieniony; w nocy frodzio torche plakal ze zlosci bo go swedzialo, a nic nie mogl z tym zrobc; dzis nie chce chodzic po tej sniegowej brei; oby pogoda szybko sie poprawila;
  17. ach, no to fantastycznie :multi: a co sie stanie jesli przez dluzszy czas nikt jej nie zechce? czy bedziecie monitorowac jej losy?
  18. to ten husky jest pewnie zblizony gabarytowo :roll:; moze lepiej by bylo najpierw sprawdzic jak sie maja do siebie? tylko, ze to moze byc trudne jesli domek jest dalej...
  19. wlasciwie to one sa.... obie zgiete :roll: tylko, ze ta poprawiona jest zgieta normalnie, a ta druga do srodka; ale na pierwszy rzut oka roznicy nie widac za bardzo; tej naprawianej nie dalo sie wyprostowac bo nie starczylo wiezadel, czy innych sciegien; wiec jest zgieta; nie przeszkadza mu w kazdym razie;
  20. nie wiem czy on sie da rade przytulic do innego psa; widac, ze jest taki troche niedotykalski, pewnie nie przyzwyczajony do tego; jaka szkoda, ze nie udalo ci sie go ubrac; ma takie mizerne futerko; kurcze, jestem coraz bardziej zla na te babe co go oddala, choc staram sie ja jakos wytlumaczyc...; ale oddac taka mizerote do schronu, to trzeba serca nie miec :shake:
  21. oj, widze, ze nie pisze :hmmmm:, pewnie nie moze; jestem pewna, ze jak tylko to bedzie mozliwe udzieli w miare sil wszystkich informacji
  22. [quote name='maggiejan']Marto, a czy po zdjęciu opatrunku Frodzio chodzi na tej nóżce?[/quote] :shake: nie, nie chodzi; na wieczornym spacerku czyli przed chwileczka doslownie, robiac siku delikatnie, czubeczkiem jakby sie na niej podparl, bo podnosil te druga, ale arek mowi, ze tylko dotknal ziemi; ciezko stwierdzic bo jest bardzo duzo sniegu jak na koniec marca, ale raczej faktycznie nie stanal na niej jak nalezy; ale to pierwsze godziny bez opatrunku wiec nie ma co za duzo wymagac; moze go jeszcze boli i dlatego; potem jak przestanie to moze najpierw niechcacy, a potem swiadomie zacznie jej uzywac; ale dluga droga przed nami bo widze, ze mu chodzenie na dwoch przednich nie sprawia zadnego problemu wiec trzeba go bedzie nauczyc uzywac tych naprawionych...
  23. ja tez mam taka nadzieje; na pewno bedziemy robic i te druga nozke, bo mialam na poczatku mieszane uczucia i watpilam w sens tego przedsiewziecia; teraz mysle, ze nawet taka zmiana jest satysfakcjonujaca;
  24. wyslalam smsa, moze tosia zaraz zajrzy i cos napisze;
×
×
  • Create New...