Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. a z prawdziwych problemow, to chyba wlasnie stracilam prace :roll: jak mnie nie wyrzuca w poniedzialek (dzis bylo za pozno, zeby sie nad tym zastanawiac) to i tak sie musze zwolnic; dluzej nie wytrzymam; i tak nie moglabym tam pracowac bo sie chyba przeprowadzimy, ale myslalm, ze jeszcze troche pociagne, chociaz do konca lipca; a tu klops; przeciagnela sie struna; dalam czadu jednej babie, tego mi nie daruja; ale nie dam sie tak traktowac za zadne pieniadze, a w szczegolnosci za 1200 zlotych miesiecznie :cool3: przepraszam, za offa, ale musialam sie troche wyzalic;
  2. czy wy tez macie problemy z dogo? mnie sie co i rusz pojawia tylko bialy ekran jak chce wejsc na jakis watek; troche mnie to juz niecierpliwi :cool3:
  3. [quote name='maggiejan']Ale chyba nie martwisz się, że młodo wyglądasz...? :evil_lol:[/quote] martwic sie nie martwie, tylko czasem mnie cholera bierze; jakis czas temu zapukala do moich drzwi pani-domokrazczyni; otworzylam jej, a ona zmierzyla mnie wzrokiem i... zapytala czy jest w domu ktos dorosly....; no czy to nie jest irytujace ? :mad:
  4. [quote name='maggiejan']Nie wiedziałam, że jesteś nastolatką, Martusiu...:razz:[/quote] bo nie jestem (od siedemnastu lat) :eviltong:
  5. [quote name='Ibazelka']Marta - bez urazy - wyobrazalam sobie Ciebie jak Pania w srednim wieku, a Ty dziewcze mlode i sliczne :) Frodzio pieknie bryka w lesie. Jestem pewna, ze nozka nabierze sprawnosci, to tylko kwestia czasu[/quote] alez ja juz prawie jestem pania w srednim wieku tylko wygladam tak jakos nieszczegolnie powaznie, zwlaszcza z daleka :roll:
  6. w kategoriach laski to ja sie nie mieszcze od jakichs 10 lat; laski to sa mlode dziewczyny ;) a frodzik faktycznie staje juz na te lapinke, ale ciagle jest podkurczona, wiec trzeba by popracowac nad rozciaganiem; ale to juz po zdjeciu szwow;
  7. oj, chlopaku, chlopaku i co z toba bedzie...?
  8. [quote name='maggiejan']Marto, czy na zdjęciach Ty jesteś...?:razz:[/quote] tak, to niestety ja, na pierwszym w mezowskiej kurtce :oops:
  9. a tu frodzio jako maharadza francuska, jak moze pamietacie, rozwalony pewnego wieczoru na podusiach :) [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/5291/p4240092xx3.jpg[/IMG]
  10. zdjecia z dzisiejszego spacerku :) [IMG]http://img234.imageshack.us/img234/3866/p5010107jk7.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/9966/p5010125lm0.jpg[/IMG] [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/4098/p5010128gw9.jpg[/IMG] a tu juz po spacerku odpoczywamy u babci i dziadka [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/2863/p5010131ua7.jpg[/IMG] [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/7231/p5010137ct5.jpg[/IMG]
  11. [quote name='Margo05']Niestety, wniosek o wyłudzeniu nasuwa się sam, skoro okazuje się, że doktor Janicki chciał wkręcać śruby w miejscu jasnej plamy na rtg, która w drugiej klinice okazała się anatomiczną przerwą w budowie kości młodego charta. Koleżanka zrobi mi kopie obu dokumentacji medycznych. I obu opini, dodam, że sprzecznych. Będziesz mogła Martusiu sama zobaczyć. To nie jest szkalowanie "autorytetu". To jest próba uratowania psa. Chartowaty jest zdrowy i biega tak pięknie, że aż dech zapiera. A co by było, gdyby koleżanka zdecydowała się na tę operację? Nie chcę myśleć :shake:[/quote] moze to byla (w przypadku twojej kolezanki) proba wyludzenia, a moze po prostu blad lekarski i brak pokory w stawianiu diagnoz... jesli chodzi o nasz przypadek, to na 100% nikt od nas nic nie probowal wyludzic; oddali nam pieniadze po operacji (choc nie musieli), a pani doktor, ktora asystowala przy operacji, specjalnie przyjezdzala wczesniej do kliniki zeby praktycznie po kosztach robic nam sesje pola magnetycznego (10 zl za polgodzinne, czasem dluzsze sesje); kolejne konsultacje byly bezplatne, co nie nalezy raczej do zwyczaju u tego lekarza; pierwsza kosztuje 180 zlotych, a nastepne sa tansze, ale nigdy nie bezplatne; pod tym wzgledem nie moge nikomu nic zarzucic; naprawde; dzis frodzik byl z nami w lesie kabackim; kiedy go bralam na rece, zeby odpoczal, to po chwili juz sie wyrywal i chcial isc sam :lol: wiec wiekszosc trasy przebyl samodzielnie; po dlugim weekendzie jedziemy zdjac szwy; [COLOR=Red][SIZE=3]frodzin bardzo dziekuje ciotkom za chec pomocy w bazarkach :kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2:[/SIZE][/COLOR]
  12. ibazelko przeczytalam twoj post z linku (na glos - arkowi) widzialam wyniki badania histopatologicznego i ten wyrok, ze to nowotwor; pod tym wyrokiem ktos sie u dialbla podpisal; czy utarlas nosa tej dr hab śmab blablabla katkiewicz pokazujac jej jakich pier...dol (za przeproszeniem) ci nawciskala?
  13. margo, gdzie wy znalezliscie takie piekne tereny do biegania???
  14. nie wiem co powiedziec :shake: jedno mi sie na pewno nie spodobalo - probowano wyciagnac 'na zywca' cos co wystawalo z nogi bez uprzedniego sprawdzenia co wystaje; przy drugiej wizycie po rtg okazalo sie, ze to nie prosty kawalek drutu, tylko zakrecona w osemke petla, ktorej nie mozna wyciagnac ot tak, bo by sie chyba wyrwalo pol kolana :roll:; w komentarzu po pierwszej wizycie bylo napisane, ze nie mozna bylo wyciagnac drutu bo pies zachowywal sie niespokojnie (wg relacji arka byl wyjatkowo dzielny i dopiero pozniej zaczal bardzo plakac; chyba tez bym plakala gdyby wyciagano mi cos czego sie nie da wyciagnac); zreszta nie wiem, moze ja glupia jestem i sie nie znam; ciezko mi podwazac autorytet w ktory tak mocno wierzylam; doktor oddal mi czesc pieniedzy wiec nie ma tu mowy o wyludzaniu; nie musial nic mowic, ze nie zrobil wszystkiego, nie obiecywal, ze na 100 proc bedzie dobrze, wiec mogl zostawic cala wplacona kwote, a potem zrzucic wsystko na karb nieszczesliwego wypadku; na zasadzie - no niestety nie udalo sie; arek mowi, ze po zobaczeniu, ze sytuacja jest gorsza niz na rtg mogl zrezygnowac, zaszyc noge, powiedziec, ze nie ma sensu; moze i tak, ale z drugiej strony sie nie poddal - probowal; mozna to interpretowac na dwa sposoby; nie wiem co i jak; po dlugim weekendzie jedziemy zdjac szwy; potem 4 tygodnie rzeba by bylo poczekac i wyjac te druty i petle; moze w miedzyczasie pojade do tego lekarza, o ktorym wspominala margo i zobaczymy co on powie; jednak dr janicki jest uznanym autorytetem; czy ktos bedzie mial odwage zakwestionowac jego opinie? jesli tak to chyba tylko jakis inny rownie znakomity lekarz; sytuacja jest lekko niezreczna :cool1: do tego dojda lada chwila wspomniane wczesniej trudnosci finansowe i bez pomocy bazarkow nie dam rady zafundowac frodziowi niczego ekstra, a do kategorii bonusow nalezy doliczyc te dodatkowa konsultacje :cool1: a frodzio osiagnal stan sprzed operacji; kica znowu na tylnych nogach tak jak na poczatku; humor mu dopisuje; mnie mniej...:-( cos sie dzieje z dogo, probuje wyslac ten post i mam biala strone, wracam i probuje znowu i znowu biala strona; prob bylo juz kilkanascie, nie zdziwie sie jesli ten post ukaze sie 145 razy :mad:
  15. no i? wiadomo cos? jak wypadlo spotkanie?
  16. milku, ciocia marta ciagle mysli o tobie :roll:
  17. [quote name='ulvhedinn'] I jeszcze sie dzis jakies siksy śmiały z mojej Piku :mad:[/quote] taaa, znam to uczucie; pamietam jak kiedys na poczatku pobytu frodka u mnie wyszlam z nim na spacer i on nagle zaczal na tych swoich zwichnietych lapkach biegac jak szalony za moja sznaucia; az mi dech zaparlo ze szczescia i taka bylam z niego dumna i nagle uslyszalam szyderczy smiech jakichs ludzi... to bylo jak zderzenie dwoch swiatow; dla mnie to bylo swieto, dla nich ubaw po pachy i powod do drwiny :-(
  18. jeszcze tylko do pojutrza trzymamy, wiec wytrzymamy ;)
  19. oj nie pyrlandzkie :evil_lol: prycianie pochodzi tak jak moja babcia z okolic radomia; o tych innych majgowych slowach nie slyszalam nigdy :shake: ale pamietam inne babcine: 'czekaj, zaraz cie pozajmę' czyli [B]pogonie[/B] cie bo za bardzo pryciasz w tej szufladzie :razz: kitulek taki biedny z tymi nozkami, calkiem jak moj frodzinek :(
  20. [quote name='Tosia2']Kachana, Jacuś nie jest w Józefowie... :) [/quote] ups... :ices_bla:no to dalam ciala :oops:, myslalam, ze milek jest w jozefowie, nie wiem czemu tak myslalam, cos mi sie pomerdolilo; a gdzie jest? moze daloby sie go chociaz odwiedzic...?
  21. [B]tosiu[/B] czy jest szansa, zeby zorganizowac akcje kastracji milka? czy tam w jozefowie sie robi takie zabiegi? ile to kosztuje jesli sie robi?
  22. [quote name='Ulka18'] A jak Frodziolonek sie czuje? Jak minela nocka?[/quote] noc minela dobrze, frodzio nie byl dzis z nami w parku, dalam mu troche wolnego, bo nie chce go przemeczac; szkoda, bo pogoda przepiekna, bylysmy z kolka prawie 3 godziny :oops:, wiec frodzik siedzial sam :roll: ale dostal potem na przeprosiny pol michy gotowanego chudego kurczaczka i sie przperosil; teraz zalega na kanapce wsrod poduszek, jak jakas maharadza francuska, i nie wiem jak go namowie na wieczorne sikanie :hmmmm:; moze jakos sie da uprosic;
  23. [quote name='majqa']I prycianiu, prycianiu, prycianiu...:eviltong:[/quote] prycianie - nigdy w zyciu nie widzialam tego slowa napisanego czarno na bialym :evil_lol: znam je ze slyszenia tylko, pamietam jak babcia mowila, zeby nie pryciac w szufladzie stolu, pelnej nawiekszych skarbow - wsuwek do wlosow, starych szydelek, drutow, olowkow, dlugopisow, agrafek, zepsutych zegarkow, ktore mozna bylo otwierac i eksplorowac bezkarnie - no po prostu sezam; trudno sie bylo powstrzymac od pryciania czyli [B]grzebania i ogolnie lobuzowania/psucia przedmiotow[/B] w tej szufladzie; czy takie znaczenie tego slowa mialas na mysli?
×
×
  • Create New...