-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Neris replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny, mój tata jedzie 2 lub 3 stycznia do Domaniewic koło Krakowa... jeździ powoli, bo auto ma straszne jakieś, będzie się przeprowadzał. Wymyślmy coś!!!! Namówię go żeby wziął małą... -
A my nad rzeką, niby do Pomiechówka 3 km po rzece, ale niesie się, oj niesie... jamniki nasłu****ą czujnie, może strzelają... Akuszko, my też sami, psy wszystkie, koty i jedna mała Nerisowa. Zrobiłam sobie tosta z tej okazji zerowego, kombinuję co by tu jeszcze niezdrowego i z cholesterolem zeżreć...
-
A my się Celinko meldujemy!!!! Jednio siooo w domu wczoraj wieczorem (kładę na karb nerwów) Reszta ładnie na podwórku. Biegamy za Ofką i próbujemy jej zajrzeć TAM. Strasznie jesteśmy zdenerwowani że nie pozwala... Śniadanko ładnie pochłonięte, ucho świńskie pociamkane, znaczy normalny jamnik z tego naszgo Rokiego.
-
Cioteczko Bea, chyba się z Tobą ożenię!!!! Mały na razie jest bardzo spokojny, zobaczymy jutro, może się rozrusza. Jutro pójdziemy na spacer i powiem jak chodzi na smyczy, jak się zachowuje itp. Jest mały, to miniaturka. Jego pan przyprowadził go do schroniska z książeczką, ale wiecie co... na wirusówki szczepiony był tylko w dzieciństwie, na wściekliznę też!!!! Co za nieodpowiedzialni ludzie! Pewnie zaszczepiła go jego hodowczyni (lub pseudo-hodowczyni, jak zwał tak zwał), a potem to już było szkoda kasy...
-
Kurczę, moja mama chodziła na jakieś dziwaczne zabiegi i jest całkiem naprawiona, a wcześniej prawie wcale nie chodziła z bólu i groziła mi ciągle że się zabije... no ale to w Warszawie. A Roki to nasza wspólna z Celinką bida, śpi teraz, zwymiotował zaraz po przyjeździe czymś dziwacznym (cebula?????!!!!!!!!), tuli się, ale Krokosia w zadek próbował ciachnąć. pewnie z nerwów. W schronisku dostał etykietkę szczekacza - u mnie zamknięty na razie w klateczce NIC nie mówił. Myślę więc że on tam z nerwów tak szczekał.
-
Buba ma swój nowy, kochający dom! PRZENOSIMY NA SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIA!
Neris replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Pamiętajcie tylko że ja Wam żadnej faktury nie wystawię. -
Buba ma swój nowy, kochający dom! PRZENOSIMY NA SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIA!
Neris replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Pieniądze chyba leżą jeszcze na AFN. Ja myślałam, że te na AFN to są zbierane na sterylkę i siedziałam cicho. -
Argon-serce, Sylwa-szczęście, Gacek-iskierka - i mamy RAJ :D
Neris replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Sorki za off... Ale śpij dobrze kaukaziu... Nie mogę się pogodzić z tym, że te stare lądują od razu w śmieciach... Ja już się dzisiaj nad tą nieszczęsną boksią zastanawiałam, ale rozsądek zwyciężył, nie mam już miejsca na więcej suk. -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Neris replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Jeśli wolno mi się wtrącić, to chyba dobrze by było oddzielić te dwa słowa jakoś, schronisko-ostroda jest chyba łatwiejsze... -
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Neris replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Sonia jest w ogóle prześliczna. Ma wąską główkę, taką trochę lisiczkowatą, dość długie łapki, ale proporcjonalne, kolor na buzi ma boski. Będzie przepiekną suczką... -
Buba ma swój nowy, kochający dom! PRZENOSIMY NA SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIA!
Neris replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Kobitka nic jeszcze nie dostała, dzisiaj latała za Larą z aparatem ale jakoś nic się nie udało zrobić... Uwaga - Lara nie reaguje na to imię, za to lecą wtedy dwie Sary, a ja sie biedna irytuję. Wołam więc Kruszynka i wtedy przybiega. Strasznie rzuca się na jedzenie, włazi do miski innym psom, mam już powoli problem z miejscem do karmienia bo ona rzeczywiście chyba odrabia to, co było w schronie i zaczyna się stawiać. A jak się postawi Zuli albo Dofi to klękajcie narody... Dzisiaj przy kolacji część potworków musiała więc jeść na podwórku. Ach, gdzie te czasy kiedy każdy zawołany po imieniu przychodził do swojej miski? NO, ale jak się miało 7 psów to można było wychowywać bardziej. -
Lunka z Radomia-zasiedziała się w DT... zostaje u mnie na zawsze.
Neris replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, ja jakoś straciłam orientację - gdzie jest szczeniaczek Luny? -
Ale pamiętam jak się cieszyliśmy, że pomimo wzięcia kaukaza pani chce jeszcze Józia... Czy on wie ile nas go kocha? Żałuję że to nic nie daje, że nie udaje się ciągle wyczarować pieknego domku...
-
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Neris replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witajcie po Świętach... uściski od wielkiego stada nerisowego... -
Ten domek w Warszawie... czyżby to też była "ściema"? Ile w końcu może trwać ospa?